dominigag1
02.03.05, 22:46
Czym jest "adopcja duchowa"? Jest to wzięcie w opiekę dziecka nie
narodzonego, którego losy się ważą, i odmawianie w jego intencji dowolnej
modlitwy przez 9 mies. O takiej formie wsparcia duchowego dla dzieci
dowiedziałam się w jednym z warszawskich kościołów kilka lat temu i od
razu "wcieliłam to w życie", przez 9 mies. codziennie odmawiałam "Pod twoją
obronę", bo zdecydowałam się zawierzyć życie tego anonimowego maleństwa
opiece Matki Bożej. Czy przyniosło to pożądany skutek, nigdy się nie dowiem.
Mogę mieć tylko nadzieję, że tak. Dlaczego o tym piszę? Bo wiele z Was
przeżywa żałobę, stale rozdrapuje swoje cierpienie na nowo i drepcze w
miejscu. Prawda jest okrutna: Waszych maleństw nic Wam już nie zwróci, ale
możecie zrobić coś dla innych i w ten sposób dokonać pewnej formy
zadośćuczynienia. Możecie też swój ból i cierpienie ofiarować w intencji
innych dzieci, które jeszcze mają szansę się narodzić. Nadacie mu wówczas
sens i może uda się Wam go wreszcie przepracować. Nie twierdzę, że jest to
propozycja dla każdej, do tego potrzebna jest wiara. Ale może warto się
podjąć tego, zwłaszcza gdy nie skutkują pigułki na dobry humor i konsultacje
psychiatryczne. Zróbcie coś dla siebie, ale przede wszystkim dla innych. Ja
wierzę, że to ma sens. Ale może jestem tylko zdewociałą mamuśką... Może, ale
mnie wiara bardzo w życiu pomogła, gdy przez 5 długich lat bezskutecznie
walczyłam, by móc kiedykolwiek zostać mamą. A teraz pomaga mi godzić się ze
wszystkim, co mnie w życiu spotyka, niekoniecznie po mojej myśli.