Dodaj do ulubionych

konflit serologiczny a aborcja

02.08.05, 13:20
czy któras z was ma ten problem??
ja mam z mężem konflikt krwi, po pierwszej ciazy dostałam zastrzyk z
przeciwciał, corka miała RH +, ja mam RH -.
Druga ciąże usunęłam w 6 tygodniu i nie dostałam zastrzyku z przeciwciał. Nie
mam od kogo się dowiedziec co teraz? Czy to będzie miec wpływ na moje
poźniejsze ciąze?
Obserwuj wątek
    • madzia1708 Re: konflit serologiczny a aborcja 02.08.05, 13:50
      z tego co wiem, nie będzie to miało wpływu, ale pewna nie jestem. Chyba ten
      zastzyk dostaje się raz w zyciu, coś tak mi świta

      Pozdrawiam
    • aatoja Re: konflit serologiczny a aborcja 02.08.05, 14:15

      ja wogole nie wiem o co chodzi?!
    • demoniczna27 Re: konflit serologiczny a aborcja 02.08.05, 23:53
      mo cóż wspaniale, własnie się doczytałam że powinnam mieć zrobiony zastrzyk z
      immunoglobiny
      czy aborcja naprawdę powinna być nielegalna?
      zrobiłam to w jakims obskurnym gabinecie za cięzkie pieniadze i jeszcze teraz
      bede miec problemy jak będę chciała mieć kiedys jeszcze dzieckosad((((((((
      • reniatoja Re: konflit serologiczny a aborcja 03.08.05, 00:23
        Zastrzyk z immunoglobiny powinnaś miec zrobiony po każdej ciąży w której miałaś
        konflikt z dzieckiem (dziecko Rh +, ty Rh -), jeśli konfliktu nie było (np.
        moja mama miała wszystkie dzieci z Rh -), to zastrzyk jest niepotrzebny. Jeśli
        nie jesteś pewna, to możesz zrobić badanie na wykrycie przeciwciał we krwi,
        jeśli wynik bedzie negatywny to spokojnie możesz zachodzić w ciążę. Mozliwe
        przecież, ze to dziecko miało Rh - i nie masz żadnego problemu, poza tym moze
        nie zdążyłaś wyprodukowac takiej ilości przeciwciał, jaka stanowiłaby
        zagrożenie.

        Myśle, że to wszystko jednak nie może być argumentem za zalegalizowaniem
        aborcji, nie przesadzajmy.
        • demoniczna27 Re: konflit serologiczny a aborcja 03.08.05, 11:22
          wiesz, powinien mnie o wszystkim poiformować gin. Zabieg miałam 3 marca, teraz
          jest sierpień, nie mam pojęcia jaki sens ma badanie zrobione teraz. Bo z tego
          co doczytałam to jesli sie wytworzyły przeciwciała to one zaczna sie na nowo
          wytwarzac przy nowej ciąży
          • reniatoja Re: konflit serologiczny a aborcja 03.08.05, 11:47
            demoniczna27 napisała:

            > wiesz, powinien mnie o wszystkim poiformować gin. Zabieg miałam 3 marca,
            teraz
            > jest sierpień, nie mam pojęcia jaki sens ma badanie zrobione teraz. Bo z tego
            > co doczytałam to jesli sie wytworzyły przeciwciała to one zaczna sie na nowo
            > wytwarzac przy nowej ciąży

            Badanie ma duży sens. Jeśli wytworzyły się przeciwciała w ilości zagrażającej
            przyszłemu dziecku, to lepiej się zastanowić, czy chcesz ryzykować i po raz
            kolejny zachodzić w ciaze z mężczyzną z Rh +. Ja bym się chyba nie zdecydowała.
            Natomiast jeśli się nie wytworzyły przeciwciała, to nie masz problemu i możesz
            zachodzić w ciążę z kim chcesz. A badanie Ci o tym wszystkim powie. Zastrzyk z
            immunoglobiny powoduje, że przeciwciała, które wytworzyły się w jednej ciaży
            neutralizują się i nie są juz aktywne, w kolejnej ciąży one się nie aktywizują,
            tylko powstają nowe od zera, o ile jest konflikt z dzieckiem, oczywiście. W
            jednej ciąży powstaje taka ilość przeciwciał, że nie zagrażają dziecku. A jeśli
            po porodzie nie otrzyma się tego zastrzyku (ale tylko w ciagu pierwszych 24
            godzin po porodzie), to wtedy w drugiej ciąży od początku masz już aktywne
            przeciwciała z pierwszej ciązy i produkujesz nowe, wiec jest ich podwójnie
            dużo, tak że zagrazają zdrowiu dziecka. Mam nadzieję, ze to wyjaśniłam
            zrozumiale. Zrób sobie to badanie i będziesz wszystko wiedziała.
        • demoniczna27 Re: konflit serologiczny a aborcja 04.08.05, 01:13
          zastrzyk z immunoglobiny redukuje problem prawie do zera, ale jak go nie miałam
          i nie wiadomo jak było to mogę urodzić drugie dziecko z hemofilią
          zawsze można powiedziec ze to przesada zeby opowiadac sie za legalnoscia aborcji
          jak sie sammeu nie znajdzie w takiej dennej sytacji
          dla "katolików" i zacietrzewionych: może zatrzeć ręce, dostało mi się za swoje
          i kto wie może już nie będę mieć więcej dzieci
    • aatoja Re: konflit serologiczny a aborcja 03.08.05, 08:48

      Czemu lekarz GIN nie poinformowal mnie o tym? Ze powinnam zrobic sobie takie
      badanie? Jest bardzo rano....wiec moze to glupie pytanie, ale czy to dotyczy
      tez aborcji wykonanej w 6 tyg? Jeju i juz z rana mam stresa sad
      • reniatoja Re: konflit serologiczny a aborcja 03.08.05, 11:50
        Aatoja, ale czym się stresujesz od rana? CZy w ogóle masz konflikt z tym
        meżczyzną, z którym byłaś w ciąży? Poza tym nie sądzę, żeby do szóstego
        tygodnia organizm wyprodukował wystarczającą ilosć przeciwciał, może to dlatego
        oni o tym nie informują, bo do 6. tyg, to płód jest tak mały, że pewnie ilosć
        przeciwciał, o ile powstały, jest minimalna i niegroźna. A o wszystkim prosto i
        szybko dowiesz się w szpitalu w zwykłym badaniu krwi. Nie stresuj się
        dziewczyno.
        • aatoja Re: konflit serologiczny a aborcja 03.08.05, 12:16

          Stresowalam sie smile JUz jest oki, Madzia mi wszystko wytlumaczyla smile
    • maadzik3 Re: konflit serologiczny a aborcja 08.09.05, 05:20
      Przerwanie kazdej ciazy (nawet bardzo wczesnej) jezeli istnial konflikt
      serologiczny matki i plodu jest potencjalnym ryzykiem dla przyszlej ciazy. Po
      prostu przeciwciala twoza sie w chwili zetkniecia krwi matki i plodu. Zwykle -
      przy porodzie, poronieniu i aborcji. Dlatego pierwsza ciaza zawsze jest
      prawidlowa (jesli nie ma wczesniejszej historii poronien i aborcji). W ciazy
      lozysko nie pozwala na mieszanie krwi matki i dziecka. Stosunkowo
      najbezpieczniejszy jest porod (ilosc krwi dziecka mieszajacej sie z krwia matki
      to to co w lozysku i czasem troche pepowinowej. Najgorsza jest aborcja - duza
      ilosc krwi plodu powoduje megaprodukcje przeciwcial u matki w przypadku
      konfliktu serologicznego. Dlatego immunoglobuline podaje sie PO np. porodzie a
      nie w ciazy - w ciazy przeciwciala nie powinny w ogole powstawac - nie ma
      mieszania krwi. Dlatego w przedstawionej sytuacji badanie miana przeciwcial
      pewnie da odpowiedz czy istnial konflikt serologiczny i jakie sa jego
      konsekwencje. Przeciwciala nawet bez immunoglobuliny nie sa wieczne, ich miano
      stopniowo spada, ale w wypadku konfliktu w pierwszej ciazy (bez wzgledu na
      sposob jej zakonczenia) i nie podania immunoglobuliny z kolejna ciaza lepiej
      poczekac ok. 5-6 lat i sprawdzic przed zajsciem w nia poziom przeciwcial.
      M.
      • demoniczna27 Re: konflit serologiczny a aborcja 08.09.05, 09:52
        czyli robiąc teraz badania ,a ciąże usunęłam w marcu to jesli zostały
        wytworzone przeciwciała to są do wykazania z badania z krwi?
        Ciąże usunęłam w 5 tygodniu czy to nie ma znaczenia że tak wczesnie?
      • ainoa Re: konflit serologiczny a aborcja 08.09.05, 12:42
        > Stosunkowo najbezpieczniejszy jest porod (ilosc krwi dziecka mieszajacej sie
        > z krwia matki to to co w lozysku i czasem troche pepowinowej. Najgorsza jest
        > > aborcja - duza ilosc krwi plodu powoduje megaprodukcje przeciwcial u matki
        > w przypadku konfliktu serologicznego.

        Nie masz racji w tym, że aborcja jest najniebezpieczeniejsza jeśli chodzi o
        wystąpienie konfliktu. Żeby zbic Twój argument wystarczy sprawdzić jakią są
        polskie normy dot. podawania immonoglobuliny. Okazuje się, że po poronieniu
        zarówno sztucznym jak i naturalnym zalecana dawka to 50 µg, natomiast po
        naturalnym porodzie to już 3 razy tyle, czyli 150 µg. Bawi mnie to, że
        przeciwnicy aborcji, nigdy nie opierają się na prawdzie medycznej i prawie
        zawsze dopuszcają się nadużyć i przekłamań.
        • dianitra Re: konflit serologiczny a aborcja 08.09.05, 13:10
          Ups... Odważna jesteś...
          Ale zgadzam się z tobą w 100%
        • demoniczna27 Re: konflit serologiczny a aborcja 08.09.05, 21:44
          cóż jesli ktos chcial mnie dobic bo jestem po aborcji zamist przedstawic
          rzetelna prawde to .... bez komentarza
          • dianitra Re: konflit serologiczny a aborcja 09.09.05, 10:01
            Ja napewno nie miałam takiego zamiaru i mam nadzieję, że nie chodziło ci o
            mnie. Napisałam że zgadazm się w 100%, że niektyóre osoby w tym wątku naginają
            prawdę. Nie przejmuj się nimi. Masz tu duże wsparcie
            • demoniczna27 Re: konflit serologiczny a aborcja 09.09.05, 10:39
              dianitra oczywiście że nie zwracałam się do ciebie
              tak wiem, że jak w zyciu część ludzi jest przyjaznych a część jest tak
              sfrustrowna że wali na oślep
            • lejla22 Re: konflit serologiczny a aborcja 27.04.06, 14:28
              Witajcie kochane dziewczyny, usunelam ciaze w wieku 18 lat,teraz ma 26,chyba
              nie musze mowic jak bardzo to przezylam,mimo ,ze bylam bardzo mloda-bylo
              strasznie.Mam grupe - rh, nie dostalam zastrzyku z immunoglobiny,lekarz kase
              szybko wzia i wykopali mnie z gabinetu ze swoja asystentka.Teraz staram sie o
              dziecko ,z partnerem grupy rh +,tym samym zreszta z ktorym usunelam,jutro mam
              wyniki na obecnosc przeciwcial we krwi i bardzo sie boje,poniewaz gdy beda nie
              wiem czy w tej sytuacji powinnam zachodzic w ciaze,bardzo tego pragne,ale tez
              ogromnie sie boje...
    • ainoa Re: konflit serologiczny a aborcja 09.09.05, 14:04
      Słuchaj, jeszcze jedna rzecz o którą chciałam się Ciebie zapytać. Czy zabieg
      miałaś wykonywany pod narkozą??? Jak tak, to może po prostu nawet nie wiesz, że
      zastrzyk dostałaś, a lekarz nawet Cię o tym nie poinformował. Każdy ginekolog
      powinien mieć w gabinecie immunoglobulinę, bo przecież czasem przychodzą do
      niego kobiety z krwawieniem nieznanego pochodzenia (a to też jest zalecenie do
      podania immonoglobuliny, bo mogła być wczesna ciąża, o której kobieta nawet nie
      wiedziała).
      Poza tym, nawet jeśli przez błąd lekarza nie została podana Ci immonoglobulina,
      to masz 40% szans (bo czytałam, że ponoć takie jest prawdopodobieństwo), że
      płód miał RH- po Tobie, a nie po mężu.
      Istnieje również jakieś prawdopodobieństwo, że wcale nie doszło do zmieszania
      sie Twojej krwi z krwinkami płodu.
      Jeśli jednak żadne z wyżej wymienionych założeń nie spełniło się, to
      współczesna medycyna i tak umie sobie z tym poradzić. Gdybyś wytwarzała dużo
      przeciwciał w trakcie kolejnej ciąży (choć wcale nie musi tak być, bo kolejne
      dziecko może okazać sie Rh- jak Ty) istnieje ponoć coś takiego jak plazmofera,
      która polega na usuwaniu przeciwciał z krwi kobiety. Znalazłam to tu:
      www.rodziceonline.pl/bizz/rodzice/a/tekst.jsp?place=bizz_rodzice_main_a&news_cat_id=173&news_id=1658

      Tak więc głowa do góry. Musisz tylko pamiętac, żeby już na początku następnej
      ciąży badać sobie przeciwciała.
      POzdrawiam

      • demoniczna27 Re: konflit serologiczny a aborcja 09.09.05, 23:07
        miałam narkozę ale o konflikt krwii nikt się mnei nie pytał a ja byłam w zbyt
        wielkim szoku żeby o tym pamiętać
        swoją drogą to na początku wątku napisałam że usunęłam w 6 tygodniu a był to na
        pewno 5, ostatni okres 29 stycznia, aborcja 3 marca
        ten szósty tydzien pewnie wział mi się z tego że wtedy myślałam że jak usunę
        zanim zabije serce dziecka, a według wielu źródeł serce bije od 6 tygodnia
        (dopiero pozniej doczytałam sie ze od 5) to jakoś umniejszy wage mojego czynu
        głupie..
        • lejla22 Re: konflit serologiczny a aborcja 27.04.06, 14:28
          Witajcie kochane dziewczyny, usunelam ciaze w wieku 18 lat,teraz ma 26,chyba
          nie musze mowic jak bardzo to przezylam,mimo ,ze bylam bardzo mloda-bylo
          strasznie.Mam grupe - rh, nie dostalam zastrzyku z immunoglobiny,lekarz kase
          szybko wzia i wykopali mnie z gabinetu ze swoja asystentka.Teraz staram sie o
          dziecko ,z partnerem grupy rh +,tym samym zreszta z ktorym usunelam,jutro mam
          wyniki na obecnosc przeciwcial we krwi i bardzo sie boje,poniewaz gdy beda nie
          wiem czy w tej sytuacji powinnam zachodzic w ciaze,bardzo tego pragne,ale tez
          ogromnie sie boje...
          • madzia1708 poczekaj spokojnie Lejla :O) 27.04.06, 15:33
            nie martw się na zapas surprised)
            daj znać, co wyszło

            Pozdrawiam i głowa do góry surprised)
            • lejla22 Re: poczekaj spokojnie Lejla :O) 28.04.06, 07:40
              ide na 13,dzieki za cieple slowo,rozmawialam ze swoim
              ginekologiem,powiedzal ,ze nawet w najgorszym wypadku ,czyli jak ,bede miala
              przciwciala ,i dziecko wyjdzie +,to ciaza bedzie obserwowana powinno byc
              dobrze,ale i tam mam stres, dam znac o wynikach pa
              • lejla22 Re: poczekaj spokojnie Lejla :O) 28.04.06, 13:44
                Hej,,,,,nie stwierdzono przeciwcial,jednak chyba Bog mi choc troche
                wybaczył...jetem bardzo szczesliwa ,balam sie okropnie,ale juz ze mnie
                zeszlo.Pozdrawiam
                • madzia1708 superek :O) 28.04.06, 13:51
                  powodzenia życzę surprised)
                • kizdam47 Re: poczekaj spokojnie Lejla :O) 28.04.06, 15:12
                  A tak z czystej ciekawości: czy jeśli ja mam rh+ to tez jest jakieś zagrożenie?
                  Mój K. również ma rh+, a mnie dopiero w grudniu ub. r. przed urodzeniem Michała
                  wykryto jakies przeciwciała. A przetdem - pomimo dwóch wcześniejszych ciąż i
                  porodów nikt mi takich badan nie robił. Pytam bo sie na tym zupełnie nie znam.
                  • madzia1708 jak masz rh+ 28.04.06, 21:22
                    to nie ma problemu Madziu surprised)
                  • zblazowana1 Re: poczekaj spokojnie Lejla :O) 02.05.06, 11:12
                    www.mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=648
                    konflikt krwi moze byc także przy zgodnych czynnikach rh
                    poczytaj sobie
                    • alicja0 Re: poczekaj spokojnie Lejla :O) 12.07.06, 21:44
                      nie strasz. Przeczytałam ten artykuł i dla matek z Rh+ owszem istnieje
                      możliwość konfliktu ALE objawy (zwykle żółtaczka) są zdecydowanie mniej groźne
                      dla dziecka niż w przypadku matek z Rh-.
    • basiuniagp Re: konflit serologiczny a aborcja 10.07.06, 15:45
      przy każdym poronieniu czy aborcji powinnaś mieć podaną immunoglobulinę,
      neizaleznie od wieku ciąży
      jeśli nie miałaś podanej to własnie w kolejnej ciazy jest ryzyko wystapienia
      konfliktu serologicznego groźnego dla dziecka
      • betrayer4 Re: konflit serologiczny a aborcja 11.07.06, 12:09
        Witam,
        Kilka lat temu usunęłam ciążę (teraz żałuję sad i nie miałam podanej
        immunoglobiny. Niedawno znów byłam w ciąży i niestety okazało się, że zarodek
        się nie rozwija (puste jajo płodowe). Szukam przyczyny i chociaż lekarz
        stwierdził, że to była wada genetyczna, to zastanawiam się, czy to nie właśnie
        te przeciwciała... Teraz w szpitalu dostałam zastrzyk, jednak boję się, że
        sytuacja się powtórzy...
        • ainoa Re: konflit serologiczny a aborcja 11.07.06, 22:25
          To nie ma nic do rzeczy. A na obecność przeciwcial można sobie zrobić test.
    • polonka Re: konflit serologiczny a aborcja 07.08.06, 12:30
      Rozmawialam z lekarzem i może mieć wpływ. JA mam konflikt w grupach głównych,
      ale pytałam też o Rh i dowiedziałam się, ze odstęp pomiędzy ciążami powinnien
      być nie mniejszy niż 5 lat (jeśli nie poda się matce antyglobuliny), by
      zmniejszyć ryzyko wystąpienia konfliktu.
    • winna74 Re: konflit serologiczny a aborcja 16.09.06, 14:14
      jestem, czasami was czytam, juz nie jesttem demoniczna, ale poczucie winy
      zostanie we mnie na zawsze i pewnie nic tego nie zmieni
      mam mała chrzesnicę która urodziła się w tym czasie kiedy miałam rodzić swoje
      dziecko, mam do niej bardzo osobliwy stosunek, jest moim oczkiem w głowie i ma
      specjalne miejsce w moim sercu, moge dzięki niej widzieć jakby to było..
      ostatnio byłam w szpitalu i przypadkiem dowiedziałam sie że nie mam
      przeciwciał, czyli dziecko które zabiłam miało moją krew RH -, jakie to smutne..
      • nati1011 Re: konflit serologiczny a aborcja 16.09.06, 14:54
        dobrze że zmieniłaś nick, chociaz ten też nie jest najlepszy. Nie zadręczaj
        się. Nie możesz już cofnąć czasu, ale masz przed sobą całe życie. To co się
        stało, nie odbiera ci szans na bycie wspaniałym człowiekiem. Najważniejsze, że
        zrozumiałaś.
        • winna74 Re: konflit serologiczny a aborcja 17.09.06, 22:01
          dziekuję za ciepłe słowa
          moge być lepszym człowiekiem i staram się nim być, teraz patrze inaczej na tych
          co popełniają błedy zyciowe, mam więcej wyzrozumaiłości w sobie
          jednak jak raz człowiek pojmie co tak naprawde zrobił to już nigdy nie
          pozbedzie sie poczucia winy
          boję się smierci, że spotkam po niej SWOJE własne dziecko któremu nie dałam
          szansy na zycie, szkoda że czasu nie można cofnąć
          • nati1011 Re: konflit serologiczny a aborcja 18.09.06, 09:15
            Na pewno spotkasz swoje dziecko. Ale nie bój się tego. Będziesz miała okazje je
            przeprosić i powiedzieć, jak bardzo je kochasz. A ono ci powie: kocham cię
            mamo. Po temtej stronie jest już tylko Miłość. Jestem pewna, że wasze dzieci
            modlą się za was u stop niebieskiego tronu.
            • winna74 Re: konflit serologiczny a aborcja 18.09.06, 20:06
              chciałabym w to uwierzyćsad
              wiem, ze nie zasługuje żeby istnienie zabite przeze mnie mówiło do mnie mamo,
              ale byłabym na pewno szczęsliwa wiedząc że dziecko żyje choć w innym wymiarze
      • ainoa Re: konflit serologiczny a aborcja 19.09.06, 11:19
        > dowiedziałam sie że nie mam
        > przeciwciał, czyli dziecko które zabiłam miało moją krew RH -

        Ostatnio gdzieś przypadkiem przeczytałam, że brak dowodów, że w ogóle istnieje
        koniecznosć stosowania immunoglobiny jeśli przerwanie ciąży czy poronienie ma
        miejsce w pierwszym trymestrze, więc brak przeciwciał u Ciebie o niczym nie
        świadczy.
        • linda50 Re: konflit serologiczny a aborcja 18.11.06, 23:44
          Kiedy są różne Rh (kobieta Rh-)to nazywa się to niezgodność czynnika Rh.
          Konflikt serologiczny występuje, gdy już są u płodu objawy choroby. W moim
          przypadku wystąpiła taka niezgodność. Mam troje dzieci. Po pierwszym dostałam
          zastrzyk. Po drugim stwierdzono przeciwciała i nie zrobiono mi zastrzyku
          (wytworzyły się w końcowej fazie ciąży). Lekarz ostrzegł, żeby nie planować
          trzeciego dziecka. Urodziło się po 6-ciu latach od drugiej ciąży. Bez
          najmniejszych komplikacji. Nie było żadnych przeciwciał. Ani w ciąży ani po
          porodzie. Wszystkie dzieci mają Rh +.
          Uważam to za mały cud.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka