Dodaj do ulubionych

Zapłodnienie in vitro...

04.05.06, 23:03
Dzisiaj przypadkowo natknęłam się na artykuł dotyczący zapłodnienia in vitro
I przyszło mi do głowy, że gorące przeciwniczki aborcji, które całe swym
jestestwem podkreślają, że w momencie połączenia się komórki jajowej z
plemnikiem powstaje ZARODEK ale już CZŁOWIEK - one wszystkie powinny być
równie gorącymi PRZECIWNICZKAMI zapłodnienia in vitro!!! Bo wiecie, że wtedy
pobiera się nawet do 20 dojrzałych komórek jajowych od kobiety i wszystkie je
łączy z plemnikami!!! I część z nich wszczepia do macicy kobiety, część
zamraża, część - te najsłabsze po prostu się NISZCZY... . Więc jak to???
TEORETYCZNIE w probówkach jest ok. 20 dzieciątek... . Z tego prawdziwe
szczęście, gdy przyjmuje się w macicy JEDNA zapłodniona komórka. I
wtedy "mamusia" jest SZCZĘSLIWA, że będzie miała dzidziusia. WTEDY jakoś nikt
tych pozostałych 19 zarodków NIE nazywa DZIEĆMI. Nawet ta kobieta, która
poddaje się zabiegowi in vitro... . Bo tutaj cel szlachetny - poczęcie nowego
życia... . Ale ja tu widzę SPRZECZNOŚĆ. Bo w końcu jeśli CZŁOWIEK jest już w
momencie połączenia się dwóch komórek to tamtych pozostałych 19 to też byli
LUDZIE... .
Obserwuj wątek
    • lost76 Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 10:05
      Powiem Ci tak....odkąd usunęłam ciąże zmieniłam też zdanie na temat in-
      vitro...Może to uraz poaborcyjny sprawił że wiem dzisiaj że jeżeli nie zostanę
      matką w sposób naturalny więc taka wola losu, nie chcę więcej się zastanawiać
      jak mogłaby wyglądać taka kmórka po 9 miesiącach...wytarczy mi 12 lat
      zastanawiania się jak wyglądałoby tamto moje dzieciątko. Jest wiele dzieci
      urodzonych których nie ma kto pokochać, mój mąż jest za adopcją jakby nam nie
      wyszło , ja też....może liepiej dać szczęście dziecku już urodzonemu niz
      tworzyć sobie wyrzuty sumienia.
    • madzia1708 Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 11:24
      dla mnie to nie jest to samo
      • olamka1 Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 11:43
        Oczywiście...
        Tylko widzisz... zobacz jak można MANIPULOWAĆ słowami.
        Przeciwnicy aborcji krzyczą:
        "W momencie, gdy plemnik zapłodni komórkę mamy CZŁOWIEKA i zniszczenie tej
        zygoty to MORDERSTWO"
        Jednocześnie Ci sami ludzie z pełną świadomością decydują się na zapłodnienie
        IN VITRO.
        I wtedy jakoś nie mają obiekcji, że przykładowe 19 "LUDZI" RÓWNIEŻ straciło
        ŻYCIE... .
        • madzia1708 Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 12:52
          masz rację
          ale......
          co innego wyrwać płód z macicy, a co innego wyrzucic z probówki parę
          zapłodnionych poza ustrojem (ciałem kobiety) jajek
          • reniatoja Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 13:39
            Otóz niekoniecznie co innego. Na czym bowiem polega różnica? A wyrzucone
            jajka... to nie zawsze są po prostu wyrzucone jajka, tylko rozmnożone do
            kilkudziesięciu już komórek zarodki. Szczerze mówiac ja nie widzę specjalnej
            róznicy. Wielu przeciwników aborcji jest równocześnie przeciwnikami in vitro.
            Właśnie z nazwanych tu powodów.
            • madzia1708 Re: Zapłodnienie in vitro... 06.05.06, 10:48
              Renata
              Dla mnie to zupełnie co innego. Probówka, a macica.
              • reniatoja Re: Zapłodnienie in vitro... 06.05.06, 14:41
                Próbowka i macica to zupełnie co innego, nie zmienia to jednak faktu, ze w obu
                znajduja się zarodki ludzkie, takie same.
                • madzia1708 Re: Zapłodnienie in vitro... 08.05.06, 12:14
                  to prawda
                  ale co mają zrobić pary, które naturalnie nie mogą mieć dzieci? muszą probować
                  sztucznie
                  • utka Re: Zapłodnienie in vitro... 08.05.06, 13:06
                    madzia1708 napisała:

                    > to prawda
                    > ale co mają zrobić pary, które naturalnie nie mogą mieć dzieci? muszą
                    probować
                    > sztucznie

                    jest jeszcze adopcja ..., ktora pozwala takiej parze 'zaspokoic' swoj instynkt
                    rodzicielskia przy okazji daje szanse jakiemus dziecku na normalny dom i
                    kochajaca rodzine.

                    No chyba ze te pary koniecznie MUSZA miec potomka ze swojej krwi i kosci ...
                    • madzia1708 Re: Zapłodnienie in vitro... 08.05.06, 13:30
                      A Ty masz swoje dzieci, czy adoptowane?
    • kizdam47 Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 14:06
      Ja traktuję zarodek jako dziecko od momentu zagnieżdzenia sie w macicy.
      Chyba... nigdy się nie zastanawiałam nad tym zanim nie poddałam sie aborcji. Od
      tamtej pory dużo się nad tym zastanwiam. Od zawsze jestem wielką zwolenniczką
      antykoncepcji, niezależnie co na to kościół i Papież.
      Najgorsze jest to, że widziałam to bijące serduszko...Tego sie nie da
      zapomnieć...
    • spokofacet do poczytania z innego forum o in vitro 05.05.06, 16:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35114&w=32353884&v=2&s=0
    • malpolid Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 18:29
      A o jakich przeciwnikach aborcji , którzy sa za IN VITRO piszesz? Obracam się w
      środowisku PRO-LIFE i nikt tam, za IN VITRO nie jest . Od poczęcia mamy
      doczynienia z człowiekiem tylko , że we wczesnej fazie rozwoju. Mamy do
      czynienia z zarodkiem LUDZKIM.
      • olamka1 Ojoj... 05.05.06, 20:36
        No trudno mi tu wymieniac po nikach smile ale nawet na forach gazeta.pl tych
        wypowiedzi jest na kopy. Zajrzyj na forum o in vitro smile i te gadki
        zdesperowanych kobitek (z jednej strony wpełni mających moje ZROZUMIENIE dla
        PRAGNIENIA DZIECKA) o niesprawiedliwości świata: że "złe morderczynie" zabijają
        swoje ciąże a one oddałyby wszystko, żeby w nich być!!! Toż to non stop
        przewijające się temat rozmów!!!
        • spokofacet Re: Ojoj... 05.05.06, 22:34
          "nie kazdemu psu na imie Burek". no to jak juz ktos jest "przeciwko aborcji" to
          jest prolajferem ? smile kazda szanujaca sie organizacja pro-life uwaza za akt
          przeciwko osobie ludzkiej: zabójstwo, aborcje, antykoncepcje, invito,
          eutanazje, przemoc, dewiacje.
          organizacje typu Nasz Bocian nie sa prolajferskie. nie sa prolajferami np. tzw.
          pozytywni pedofile, ktorzy chca zalegalizowac zwiazki doroslych z dziecmi, oni
          tez sa "za zyciem" i "za kochaniem pozucanych dzieci".
    • lidek0 Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 22:03
      Twoja wiedza na temat invitro jest jednak bardzo niekompletna. Owszem pewnie
      bezwartościowe zarodki są niszczone, ale wiele z nich jest po prostu
      zamrażanych i ponownie wykorzystywanych. Żadko się zadarza wyprodukowanie w 1
      cyklu 20 komórek jajowych, bardzo żadko, nie wszystkie są zapładniane, i
      stosunkowo niewiele niszczonych jako bezwartościowe. Poza tym nawet jeżeli te
      bezwartościowe byłyby wykorzystane to natura i tak drogą eliminacji słabszych
      by je usunęła. Tak to niestety działa. Lekarz mając świadmość, że zarodek ma
      sznasę nie niszczy go. Dlatego nie prorównuj proszę aborcji do procesu invitro
      bo nie masz dostatecznej wiedzy a takie prównania z zasady są bezsensowne.
      • spokofacet Re: Zapłodnienie in vitro... 05.05.06, 22:36
        trzezwo ocen ten proceder! toz to jest wykonywanie eksperymentow na ludziach, a
        to jest zabronione przez Konwencje o Prawach Czlowieka.
        • dwamartaki Re: Zapłodnienie in vitro... 06.05.06, 11:36
          Już samo określenie "bezwartościowe zarodki" nie podoba mi się.
        • lidek0 Re: Zapłodnienie in vitro... 06.05.06, 22:04
          Eksperyment to robienie czegoś po raz pierwszy, realizacja nowatorskiego
          pomysłu /zgodnie ze słownikiem języka polskiego/ a invitro ani nie jest robione
          po raz pierwszy ani nie jest niczym nowatorskim. Jest wykonywane już od
          jakiegoś czasu ze zgóry określonym celem, tylko nie zawsze udaje się ten cel
          osiągnąć, i za każdym razem stosuje się tą samą procedurę.

          Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
          Aniołek VIII 1996
          Aniołek XI 1997
          • spokofacet Re: Zapłodnienie in vitro... 06.05.06, 22:24
            czyli jak hitlerowcy wstrzykiwali wiezniom substancje chemiczne to tylko te
            pierwsze iniekcje byly eksperymentem? a kolejne juz nie ?

            kazde invitro jest eksperymentem. to nie jest zalozenie plomby w zebie. ilosc
            wykonywanych prob, testy , sprawdzanie, stymulacje jest kazdorazowo
            inywidualnie niezaleznym eksperymentem, gdzie przedmiotem eksperymentu jest
            istota ludzka w fazie rozwojowej embrionalnej. zadna poprawnosc slownikowa czy
            polityczna nie jest w stanie temu zaprzeczyc. i jeszcze jedno: za tym stoi
            gigantyczna kasa. jeszcze wieksza niz na aborcji.
            Szczescie TAK! - ale nie za cene zycia innych!
            • lidek0 Re: Zapłodnienie in vitro... 07.05.06, 11:12
              Idąc tym tokiem myślenia kobiety już po pierwszym poronieniu powinny przestać
              starać sie począć dziecko naturalnie bo nie wiadomo czy kolejnego nie poronią,
              może wogóle nie powinny myśleć o dziecku bo w końcu poronień jest wiele, co
              prawda sama natura decyduje o tym, czy dziecko się urodzi czy nie, ale często
              lekarze stosują stymulację, podają masę leków z nieznanym skutkiem. To chyba
              też należałoby nazwać eksperymentem. Medycyna daje lekarzom mozliwość
              monitorowania tego co dzieje się z kobietą podczas procesu przygotowania do
              invitro, nikt nie idzie na żywioł. Przecież przy invitro nikt od tak sobie nie
              zabija zapłodnionych komórek jajowych. Kasa, owszem spora, ale nie bardzo
              rozumiem "co ma piernik do wiatraka", skoro są ludzie, którzy decydują się na
              wydanie takich pieniędzy./jak łatwo się domyśleć zaraz napiszesz, że cały
              proceder invitro storzono w celu zarabiania masy pieniędzy na ludziach/ Dla mie
              porównanie invitro do aborcji jest nieporozumieniem. Sama jestem przeciwniczką
              aborcji a w niedalekiej przyszłości czeka mnie invitro bo to jedyny sposób na
              posiadanie kolejnego dziecka. Za pewne nie słyszałeś, że zapłodnione komórki
              jajowe, które nie zostaną wykorzystane mogą zostać adoptowane, tak więc życie
              każdej istoty jest chronione. Masz prawo bronić swoich poglądów ale staraj się
              przynajmniej jakoś to racjonalnie tłumaczyć. Hitlerowcy z założenia nie liczyli
              się z życiem ludzkim a w procesie invitro chodzi własnie o jego tworzenie,
              kosztem jest zdrowie kobiety, ale to ona sama decyje się na podjęcie wyzwania.
              • olamka1 Adoptowanie TWOJEGO dziecka... 07.05.06, 22:47
                Napisaś:
                Za pewne nie słyszałeś, że zapłodnione komórki
                > jajowe, które nie zostaną wykorzystane mogą zostać adoptowane,

                Wiesz, zaciekawiło mnie to czysto teoretycznie z psychologicznego punktu
                widzenia... . Czy Ty zgodziłabyś się na to? Że TWOJE I TWOJEGO PARTNERA DZIECKO
                zostanie wszczepione do macicy innej kobiety i będzie sobie gdzieś na świecie
                żyło... . A Ty będziesz jego biologiczną matką nawet o tym nie wiedząc... . Czy
                dla kobiety tak ważna jest WŁASNA ciąża??? W sytuacji, gdy tyle jest już
                NARODZONYCH dzieci nie mających mamusi... . Mi to sie wydaje bardzo
                egoistyczne sad ...
                • lidek0 Re: Adoptowanie TWOJEGO dziecka... 08.05.06, 06:33
                  Może dla Ciebie egoistyczne, ale sa kobiety, które sie na to decydują i nie
                  mnie oceniaćich decyzje, chca po prostu przezyć ciążę i poród, ale Skoro Ci tak
                  trudno to zrozumieć to może porozmawiaj z dziewczynami np z Bocianowego forum
              • spokofacet Re: Zapłodnienie in vitro... 07.05.06, 23:29
                lidek0 napisała:

                > Idąc tym tokiem myślenia kobiety już po pierwszym poronieniu powinny przestać
                > starać sie począć dziecko naturalnie bo nie wiadomo czy kolejnego nie
                poronią,
                > może wogóle nie powinny myśleć o dziecku bo w końcu poronień jest wiele, co
                > prawda sama natura decyduje o tym, czy dziecko się urodzi czy nie, ale często
                > lekarze stosują stymulację, podają masę leków z nieznanym skutkiem. To chyba
                > też należałoby nazwać eksperymentem.

                to nie jest moj o myslenia, nie zgadzam sie z toba.

                Medycyna daje lekarzom mozliwość
                > monitorowania tego co dzieje się z kobietą podczas procesu przygotowania do
                > invitro, nikt nie idzie na żywioł. Przecież przy invitro nikt od tak sobie
                nie
                > zabija zapłodnionych komórek jajowych.

                ot tak sobie niekt nie zabija. wszystko odbywa sie zgodnie z prawem w
                eleganckim gabinecie z wyksztalconym lekarzem w krawacie.

                Kasa, owszem spora, ale nie bardzo
                > rozumiem "co ma piernik do wiatraka", skoro są ludzie, którzy decydują się na
                > wydanie takich pieniędzy./jak łatwo się domyśleć zaraz napiszesz, że cały
                > proceder invitro storzono w celu zarabiania masy pieniędzy na ludziach/ Dla
                mie
                >
                > porównanie invitro do aborcji jest nieporozumieniem.

                invitro to zbijanie kasy na slabosci ludzkiej, jaka jest naturalna potrzeba
                posiadania potomstwa. nie porownuje aborcji i invitro. dla mnie oba te zjawiska
                plus kilka innych, tj.eutanazja, proby zalegalizowania pedofilii czy zwiazkow
                partneskich kilkuosobowych sa aktami przeciwko zyciu.

                Sama jestem przeciwniczką
                > aborcji a w niedalekiej przyszłości czeka mnie invitro bo to jedyny sposób na
                > posiadanie kolejnego dziecka. Za pewne nie słyszałeś, że zapłodnione komórki
                > jajowe, które nie zostaną wykorzystane mogą zostać adoptowane, tak więc życie
                > każdej istoty jest chronione. Masz prawo bronić swoich poglądów ale staraj
                się
                > przynajmniej jakoś to racjonalnie tłumaczyć. Hitlerowcy z założenia nie
                liczyli
                >
                > się z życiem ludzkim a w procesie invitro chodzi własnie o jego tworzenie,
                > kosztem jest zdrowie kobiety, ale to ona sama decyje się na podjęcie wyzwania.

                mysle ze sie mylisz. koszty sa duzo wieksze niz twoje zdrowie. sa to koszty
                psychiki twojego stworzonego w probowce dziecka, ktore bedzie sobie zadawalo
                pytanie "dlaczego ja zyje, a kilkoro moich braci i siostr bylo za slabych do
                dalszego monitorowanego, rutynowego zabiegu tworzenia ludzi"

                czemu nie adopcja?
                • lidek0 Re: Zapłodnienie in vitro... 08.05.06, 06:40
                  A czamu nie zadasz tych wszystkich pytań na forum niepłodność, poronienie czy
                  ciąża ektopowa? Tam wiele kobiet eksperymentuje wydając koszmarna kasę w
                  gabinetach lekarkich, codziennie poddaja się stymulacji.
                  Czemu nie adopcja? Dzwini mnie zadawanie takich pytań na forum publicznym, to
                  decyzja bardzo osobista i nie zamierzam się z niej tłumaczyć, to decyzja nie
                  tylko moja ale i mojego męża a za niego tez się nie wypowiem. Popytaj na forum
                  bociana, może tam się dowiesz.

                  A tak przy okazji moje już narodzone dziecko tez może mi zadawać pytania
                  dlaczego ono żyje a troje jego nienarodzonego rodzeństwa nie. I co mam mu
                  odpowiedzieć, że mamusia miała ochotę na eksperymenty i skończyło się to
                  poronieniem i 2 ciązami ektopowymi? Wybacz, ale nie słyszałm, żeby dzieci z
                  invitro miały takie dylematy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka