olamka1
04.05.06, 23:03
Dzisiaj przypadkowo natknęłam się na artykuł dotyczący zapłodnienia in vitro
I przyszło mi do głowy, że gorące przeciwniczki aborcji, które całe swym
jestestwem podkreślają, że w momencie połączenia się komórki jajowej z
plemnikiem powstaje ZARODEK ale już CZŁOWIEK - one wszystkie powinny być
równie gorącymi PRZECIWNICZKAMI zapłodnienia in vitro!!! Bo wiecie, że wtedy
pobiera się nawet do 20 dojrzałych komórek jajowych od kobiety i wszystkie je
łączy z plemnikami!!! I część z nich wszczepia do macicy kobiety, część
zamraża, część - te najsłabsze po prostu się NISZCZY... . Więc jak to???
TEORETYCZNIE w probówkach jest ok. 20 dzieciątek... . Z tego prawdziwe
szczęście, gdy przyjmuje się w macicy JEDNA zapłodniona komórka. I
wtedy "mamusia" jest SZCZĘSLIWA, że będzie miała dzidziusia. WTEDY jakoś nikt
tych pozostałych 19 zarodków NIE nazywa DZIEĆMI. Nawet ta kobieta, która
poddaje się zabiegowi in vitro... . Bo tutaj cel szlachetny - poczęcie nowego
życia... . Ale ja tu widzę SPRZECZNOŚĆ. Bo w końcu jeśli CZŁOWIEK jest już w
momencie połączenia się dwóch komórek to tamtych pozostałych 19 to też byli
LUDZIE... .