Dodaj do ulubionych

pytanie o pomoc

07.03.08, 07:30
Zwracam sie tu z pytaniem chociaz sytuacja jest mocno nietypowa.
Od wrzesnia pracuje m.in. jako psycholog na terenie szkoly. We wtorek dostalam informacje, ze nasza uczennica urodzila dziecko. Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze o ciazy nie wiedziala ani rodzina ani szkola. Dziewczyna byla dosc tega z natury, mocno zbudowana, wiec ciaze ukryla. Do mieszkania pojechalam z policja poniewaz nie wiedzielismy kiedy byl porod, czy dziecko bylo w szpitalu, czy dziewczyna w szoku czegos nie zrobila, jak wyglada sytuacja domowa. Wiedzielismy natomiast, ze dziewczyna jest z rodziny gleboko patologicznej a sama jest prawdopodobnie opozniona w rozwoju. Po przyjezdzie stwierdzilismy, ze dziecko zyje, w domu sa ciezkie warunki.
Dziewczyna jest uczennica pierwzej klasy zawodowki. Jej matka jest uposledzona umyslowa alkoholiczka, z padaczka poalkoholowa, ma odebrane prawa rodzicielskie. Dziewczyna opiekuje sie siostra starsza pracujaca. Mieszkanie jest jednopokojowe, bez lazienki. W tym jednym pokoju mieszkaja: matka dziewczyny, dziewczyna, jej dziecko, siostra dziewczyny i jej chlopak, brat dziewczyny.
Niemowle ma pewna ilosc ubranek. Sprawdzilam czy ma kosmetyki i zapas mleka dla dziecka i pieluchy.
Dziewczyna urodzila dziecko w domu. Po prostu nie wiedziala, ze jest porod. Dziecko odebrala matka alkoholiczka, pogotowie przyjechalo juz po porodzie. Dziewczyna nie jechala do szpitala wczesniej gdyz byla przekonana, ze owszem jest w ciazy (uswiadomila to sobie jak czula ruchy dziecka) ale sadzila, ze nie czas na porod - nie umiala tego obliczyc. Poza tym byla przekonana, ze ma zwykla niestrawnosc a wyciek wod plodowych brala za oddawanie moczu. Ta niewiedze tlumaczy prawdopodobnie ociezalosc intelektualna dziewczyny i srodowisko z jakiego sie wywodzi.
W szkole zaczelismy zbierac jakies ubranka dla dzieciaczka.
Moja prosba jest taka: czy ktoras z Was mialaby mozliwosc podeslac jakies ubranka? Najbardziej chodziloby moze o cos cieplejszego. To dziecko to chlopczyk, bardzo maly i delikatny. Ma ubranka ale takie lekkie kaftaniki i spioszki tylko.
Sytuacja materialna jest tragiczna. Wszyscy zyja z pensji tej siostry. Moja uczennica, matka dziecka zupelnie nie zastanawia sie nad tym, jak beda zyli, jak sie utrzymaja. Dopiero musialam jej powiedziec, ze ma zarejestrowac dziecko, zglosic w USC.
Szkola juz zaczela zbierac ciuszki ale jest to mlodziez zaniedbana wiec wiele to nie bedziemy miec...
Ja wiem, ze w ta historie trudno uwierzyc. ja oczywiscie podam na maila prywatnego wszystkie informacje jak sie nazywam, gdzie dokladnie pracuje jesli trzeba...
z powazaniem
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: pytanie o pomoc 07.03.08, 07:46
      prześlij mi na maila adres i podaj prosze dokładne dane.

      Rozumiem, ze chodzi o nowordka - czyli ubranka tak do 6 miesiecy?

      Napisz co jeszcze jest potrzebne. A może listę rzeczy, których wam
      jeszcze brakuje zamieść na forum. Żeby nie było tak, że wszyscy
      wyślą zasypki, a bedzie brakowac pieluch smile) I podaj proszę
      informacje skad jesteście - przynajmniej okolice. To pewnie znajdą
      sie i wieksze rzeczy jak wózek czy łóżeczko. Te najlepiej szukać
      blisko domu. smile))
    • agnieszkagosia Re: pytanie o pomoc 07.03.08, 15:56
      Jestem z Bytomia. Ta uczennica także mieszka w Bytomiu - województwo śląskie
      Wózek już dostała - ktoś przyniósł. Na dniach ktoś z uczniów ma przynieść łózeczko.
      Sądze, że byłaby potrzeba aby jakieś grubsze ciuszki - na razie synek ma tylko takie lekkie, cienkie spioszki i koszulki.
      Pewno przydałoby się coś w rodzaju pajacyka.
      Myślę, że jakiś kocyk też by się przydał.
      Co dziewczyna ma? Jest trochę ciuszków - lekkie śpioszki i kaftaniki. Dziewczyna ma na bieżąco kosmetyk - widziałam oliwkę bambino na szafce. Siostra kupuje pieluszki jednorazowe. Dziecko używa mleka Nan 1 i jak tam byłam to mleko dla dzieciątka miała.
      Z akcesoriów dziecięcych ma wanienkę plastikową oraz ma butelkę i smoczek (dostała).
      Jak przyszłam do mieszkania to dzieciątko leżało na ich posłaniu (jakby tapczan) zawinięte w coś jakby kocyk zwykły.
      • benignusia Re: pytanie o pomoc 07.03.08, 23:34
        ja mieszkam w Rudzie śląskiej,moge coś znaleźć,bo mam 3 miesięcznego
        synka!prosze mi napisać na priv,skontaktujmy się
      • asia_i_p Re: pytanie o pomoc 07.03.08, 23:41
        Mam pajacyk, zimowy kombinezon, nowy, ale niestety z Biedronki, więc
        żadna rewelacja (ale i nie szmata). Może się jeszcze zimne dni
        trafią. Wyślij mi adres waszej szkoły czy też swój na priva, to
        poślę, co będę mogła.
    • asia06 Re: pytanie o pomoc 07.03.08, 17:11
      Wejdz na forum emama. Tam pewnie się też ktoś pomocny znajdzie
      • klon18 Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 07.03.08, 19:14
        Kolejny wspaniały dowód na to ,iż nasi kochani przeciwnicy aborcji
        troszczą się jedynie o życie nienarodzonych dzieci ... dlaczego ? Bo
        to nic nie kosztuje ...
        Kobieta zwraca się o pomoc finansową i cóż las rąk miłosiernych
        ludzi gotowych pomóc.
        Jedna osoba zaoferowała pomoc, to rzeczywiście duuużo.
        A co napisała asia ?

        > Wejdz na forum emama. Tam pewnie się też ktoś pomocny znajdzie

        Idź do kogoś innego, może tam Ci pomogą, gratuluję kochana
        obrończynio życia, a może sama pomogłabys finansowo tej
        dziewczynie ? Bo widzisz wykrzykiwanie haseł typu "Nie zabijaj" Czy
        też "Chcesz zabijać zabij się sam" nie wystarczy, czasami trzeba
        czegoś więcej.Ciekawa jestem gdzie podziewa się pan skp110 czy może
        pani kizdam, czy też reszta szanownej rodzinki pro live.
        Eh.. i tak zostanie to skasowane, bo nie zgadza się z ideologią.

        • twoj_aniol_stroz Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 08.03.08, 07:37
          Mogę napisać Ci tylko, że ja podziewałam się w pracy i u znajomych i
          zwyczajnie nie miałam dostępu do netu. Czy takie usprawiedliwienie
          mojego późnego zaoferowania pomocy Ci wystarczy?
        • nati1011 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 08.03.08, 09:39
          wątek pojawił się rano, a ty już wysuwasz daleko idące wnioski - w
          dodatku błędne.

          Ja z założenia w takich sytuacjach kontaktuję sie bezposrednio na
          maila gazetowego, a nie na forum. Naprawdę nie potrzebuję publicznie
          informować kogokolwiek, ze komuś pomagam.

          Prosiłam autorkę o podanie paru informacji na forum, bo często jak
          ktoś przeczyta, że pomoc potrzebna jest gdzieś blisko niego, to duzó
          łątwiej mu ją zorganizować. Najlepiej, jak takie akcje odbywają się
          w ramach tej samej miejscowości. Można wtedy pomóc szerzej i
          długofalowo.
        • skp110 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 08.03.08, 09:57
          > Jedna osoba zaoferowała pomoc, to rzeczywiście duuużo.
          czy rzeczywiście tylko jedna?, skąd wiesz co sie dzieje na priva.
          Poczytaj dokładnie drugi list założycielki wątku, ile osób już
          udzieliło pomocy.
          Nie każdy na styl działania Owsiaka który nie umie pomagać aby nie
          wrzeszczeć.

          > Kolejny wspaniały dowód na to ,
          że niektórzy nie chcą nikomu pomagać a przypisują te cechy innym.

          > Ciekawa jestem gdzie podziewa się pan skp110
          no niestety muszę cię zasmucić, regularnie wspomagam finansowo
          organizacje które pomagaja włąśnie takim kobietom jak opisywana
          dziewczyna, jeżeli znam prywatnie takie przypadki też udzielam
          pomocy.

          • klon18 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 08.03.08, 19:12
            Tak, tak skp110 My wszyscy wiemy ,że pomagasz.Wspaniały z Ciebie
            człowiek ... prawie jak Jezus ... nieprawdaż ? : ).
            Największą pomocą jaką otrzymują od Ciebie kobiety, to te
            przepełnione chrześcijańską miłością bluzgi w stronę kobiet ,które
            się w życiu pogubiły.
            • skp110 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 12.03.08, 23:46
              > Tak, tak skp110 My wszyscy wiemy ,że pomagasz
              Odpowiedź której należało się spodziewać, wszak wszytko zło na
              świecie przez pro-life, a jaki świat byłby bez nich piękny gdyby
              można nieskrępowanie zabijać.
              Nie wątpię że wiesz wszystko lepiej od innych, nawet lepiej znasz
              finanse innych.

              Człowieku chcesz innych zawstydzać, pomóż więcej ( najlepiej w swoim
              otoczeniu) a nie wypominaj innym braku pomocy

              • klon18 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 13.03.08, 16:47

                > a jaki świat byłby bez nich piękny gdyby
                > można nieskrępowanie zabijać.

                No cóż, moim zdaniem mimo wszystko lepiej jest usunąć zygotą ,która
                nie jest świadoma swojego istnienia niżeli znajdować martwe dzieci
                zamarynowane w beczce, czy też porzucone na śmietniku, czy może
                pozostawione w dworcowej toalecie ... czy takiej odpowiedzi się ode
                mnie spodziewałeś ? Pozatym radzę Ci przeczytać definicję słowa
                zabójstwo : )
                > Nie wątpię że wiesz wszystko lepiej od innych, nawet lepiej znasz
                > finanse innych.
                Do czego zmierzasz ?

                > Człowieku chcesz innych zawstydzać, pomóż więcej ( najlepiej w
                swoim
                > otoczeniu) a nie wypominaj innym braku pomocy

                Och a któż to powiedział Ci, iż ja nie pomagam, chociaż Tobie taka
                pomoc by się nie spodobała...
                Komu wypominam brak pomocy innym ludziom ?

                • twoj_aniol_stroz Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 13.03.08, 17:56
                  > Komu wypominam brak pomocy innym ludziom ?

                  Nam, zwolennikom życia, przecież to Ty oburzałaś się, że zwolennicy
                  życia umieją pomagać tylko nienarodzonym, a jak trzeba pomóc komuś
                  kto jest już na świecie to brak chetnych. I mam wrażenie, że nie
                  tylko ja Twój post tak odczytałam, czyżby zbiorowe złe zrozumienie
                  intencji?
                  • klon18 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 13.03.08, 19:12
                    twoj_aniol_stroz napisała:

                    > > Komu wypominam brak pomocy innym ludziom ?
                    >
                    > Nam, zwolennikom życia, przecież to Ty oburzałaś się, że
                    zwolennicy
                    > życia umieją pomagać tylko nienarodzonym, a jak trzeba pomóc komuś
                    > kto jest już na świecie to brak chetnych. I mam wrażenie, że nie
                    > tylko ja Twój post tak odczytałam, czyżby zbiorowe złe zrozumienie
                    > intencji?

                    Tak, tak masz rację przyznaję się do błędu (zresztę popełniać błędy
                    rzecz ludzka), rzeczywiście wypomniałem wam brak pomocy, zresztą nie
                    do końca słusznie, w końcu kilka osób zdeklarowało pomoc.
                    A nie do końca słusznie ponieważ stwierdzenie pro live pomagają
                    tylko nienarodzonym jest bardzo często prawdziwe, znacznie częściej
                    niż nie prawdziwe.
                    W każdym bądź razie to forum zmieniło mój tok myślenia, miałem nawet
                    wrażenie że dla was ważniejsza jest kobieta aniżeli zygota (nie, nie
                    skp110 nie mówię o Tobie, nie musisz się martwić).
                    W każdym bądź razie miałem okazję się przekonać ,iż obrońcy życia to
                    nie tylko dewotki i dorośli mężczyźni w sukienkach.
                    • twoj_aniol_stroz Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 14.03.08, 07:43
                      Fajnie, że to piszesz, mnie osobiście bardzo to ucieszyło. A
                      wrazenie dotyczace ważności (kobieta, czy dziecko) to jest fakt.
                      Nati pisała o tym i tak właśnie jest. Z punktu widzenia osoby
                      wierzącej to dziecko, które podczas aborcji jest zabijane cierpi
                      chwilę, a potem jest z powrotem w ramionach Boga i jest bezpieczne,
                      jemu już się krzywda nie stanie. Kobieta natomiast... jej koszmar
                      dopiero się zaczyna - oczywiście, że nie kazdej i nie natychmiast,
                      ale nie mniej jednak, jak pokazuje to forum dla wielu kobiet taka
                      właśnie jest droga. To one cierpią, stają się zgorzkniałe, to one
                      zmagają się ze wspomnieniami a przy okazji są same, bo do ludzi
                      wierzących boją się zwrócić (bo podobnie jak Ty, uważają, że zostaną
                      potępione, że nikt nie pochyli się nad ich problemem tylko będzie
                      wypominać zabite dziecko), a zwolennicy aborcji je przeganiają, bo w
                      końcu o co chodzi? Chciała?, pomogli?, wywalczyli tę aborcję? no to
                      co się kobieta czepia? Chora psychicznie pewnie. I dlatego kobieta
                      jest tu najważniejsza, to jej trzeba bronić najbardziej.
                      • klon18 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 14.03.08, 21:46
                        Wiesz zawsze zastanawiała mnie infantylność kościoła na pewne
                        sprawy, dziecko nienarodzone staje się aniołkiem, a dziecko
                        narodzone - nieochrzczone nie.
                        Zastanawiające nieprawdaż ?
                        W kościele katolickim nie ma jednoznacznie wyjaśnione co się dzieje
                        z 'dziećmi' abortowanymi, w bibli <starym testamencie> jest wzmianka
                        jedynie o karze <pieniężnej> jaka czeka osobę przyczyniającą się do
                        obumarcia płodu.
                        Oczywiście kościół dla potrzeb komercyjnych i bezmyślnego plebsu,
                        opowiada bajki jakoby duszyczki nienarodzonych dzieci szły do nieba
                        i stawały się aniołkami ...
                        Moim zdaniem jeżeli jest Bóg to przyjmie On do siebie każdą istotę
                        jaka by ona nie była, nie ważne czy jest ona buddystą, hindusem,
                        katolikiem, prawosławem czy tez dzieckiem abortowanym lub tym
                        nieochrzczonym lub może biedronką czy też pasikonikiem ... no tym
                        razem taka infantylnośc z Mojej strony.
                        Pozdrawiam.

                        • twoj_aniol_stroz Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 15.03.08, 08:07
                          Jezus kiedyś powiedział, że mamy być jak dzieci. A co to znaczy? Bóg
                          jest tak wszechpotężny, że nasza próba objęcia rozumem Jego, tego co
                          zrobił jest kompletnie bez sensu, więc dla naszego zdrowia
                          psychicznego lepiej jest być właśnie jak dziecko, zachwycić się jego
                          mocą, miłością i dobrocią i być, poprostu żyć w pełnym zaufaniu, że
                          On wie co robi. Dokładnie tak samo jak małe dziecko - taki roczniak.
                          Bierze rodzica ufnie za rękę i wędruje przez świat poznając jego
                          bezmiar. Tak właśnie czuję się kiedy myślę o mojej relacji z Bogiem.
                          A co do księży i Kościoła - ksiądz to jest człowiek, który grzeszy,
                          upada, którego tez trzeba niejednokrotnie zbierać z ziemi i wlec do
                          Boga, tylko, że tu jest trudniej, bo on się opędza od pomocy.
                          Dlaczego się opędza? Bo głupi i pełen pychy smile Jak poczytać
                          wypowiedzi ludzi, którzy wierzą bardzo świadomie i głęboko, to
                          bardzo często pojawia się w nich wypowiedź, że na tym etapie wiary
                          żaden ksiądz nie jest w stanie zachwiać moją wiarą smile Wiara to nie
                          jest bezmyślne słuchanie co powie ksiądz, to jest wiara dziecka
                          pierwszokomunijnego, dojrzała wiara szuka, czyta i się doucza.
                          A co do tego co będzie po śmierci? Nie wiem, wierzę tylko, że
                          bezmiar Bożej miłości ocali każdego dobrego człowieka, a jak On to
                          już rozwiąże, to jest problem Boga smile
                        • nati1011 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 15.03.08, 08:30
                          Kościół katolicki niegdy nie twierdził, że ktokolwiek po śmierci
                          straje sie aniołem. co najwyżej,że trafi do Nieba. To rodzice
                          używają określenia, że zmałe - zwłaszcza - dzieci stają sie
                          aniołkami w niebie. Choć pewnie wielu z nich nie ma pojęcia, ze jest
                          to niemożliwe. Człowiek nie moze zostac aniołem, tak jak nie mozę
                          stać się krową. 2 rózne gatunki - to tak gwoli uściślenia.


                          > W kościele katolickim nie ma jednoznacznie wyjaśnione co się
                          dzieje
                          > z 'dziećmi' abortowanymi, w bibli <starym testamencie> jest
                          wzmianka
                          > jedynie o karze <pieniężnej> jaka czeka osobę przyczyniającą się
                          do
                          > obumarcia płodu.

                          Łatwiej jest określić (przypuszczać) pośmiertny los osoby dorosłęj -
                          świadomej swoich wyborów. Co do dzieci - wszystkich - cieżko sie
                          wypowiadac ze stanowczością. Jest to po prostu jedna z wielu
                          tajemnic Boga. Choć kościół wierzy, że jako istoty niewinne trafiają
                          do Nieba.


                          > Moim zdaniem jeżeli jest Bóg to przyjmie On do siebie każdą istotę
                          > jaka by ona nie była, nie ważne czy jest ona buddystą, hindusem,
                          > katolikiem, prawosławem czy tez dzieckiem abortowanym lub tym
                          > nieochrzczonym lub może biedronką czy też pasikonikiem ... no tym
                          > razem taka infantylnośc z Mojej strony.

                          Skoro zaglądałeś do Bibli - o powinienieś wiedzieć jedno: człowiek
                          został obdarzony wolną wolą. Może trafić ostatecznie do Boga, ale
                          może tez go odrzucić. Bóg nikogo nie zmusi do przebywania w swoim
                          towarzystwie. Natomiast postawa: mogę sobie żyć jakby Boga nie było,
                          bo jeżlei jest taki dobry, to przecież nie pozwoli bym trafił do
                          piekła - jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Poczytaj jw Bibli
                          jaki los czeka takich ludzi.

                          > Oczywiście kościół dla potrzeb komercyjnych i bezmyślnego plebsu,
                          > opowiada bajki jakoby duszyczki nienarodzonych dzieci szły do
                          nieba
                          > i stawały się aniołkami ...

                          Kościół nie opowiada bajek. To wierni, którzy całą swoją wiarę
                          ograniczają do przyjęcia podstawowych sakramentów opowiadają często
                          bdury nie mające nic wspolnego z podstawami teologicznymi wiary,
                          którą rzekomo wyznają. To tak jakby 40 lat temu skończyć studia
                          lekarskie. Nigdy nie leczyć ani nie zaglądac do ksiażek i po tych 40
                          latach ubiegać sie o stanowisko ordynatora szpitala.

                          I jeszcze jedno. To że ktoś walczy z aborcją nie oznacza, że jest
                          automatycznie katolikiem. Wiele jest osób niewierzących, innych
                          wyznań itd. Obrona życia - kobiet i dzieci - nie jest domeną
                          kościoła katolickiego. Zapewniam cie jednak, że jeżelei ktoś jest
                          osobą wierzącą nie tylko na papierze, to na pewno nie zieje
                          nienawiścią do innych ludzi - obojętnie czy kobiet po aborcji, czy
                          jej zwolenników. Po prostu nie jest w stanie kogokolwiek
                          nienawidzieć (choć czasami niektórym puszczą nerwy, przyznaję). A
                          widząc człowieka zaplątanego w zło - po prostu serdecznie mu
                          współczuje i stara się pomóc. Inna sprawa, że nie wszyscy chcą tą
                          pomoc przyjąć.

                          Poczytaj może starsze wątki. Na pewno poznasz nas lepiej - i być
                          może zmienisz zdanie o środowisku prolife smile))
                • spokofacet Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 14.03.08, 00:22
                  napisales ze lepiej usunac zygote niz znajdowac martwe dzieci...
                  odpisuje ci bo widze ze chcesz myslec.

                  otóż, powiedz sobie w ktorym momencie zygota staje sie dzieckiem wg
                  ciebie. jest wiele 'definicji' dziecka: sa takie ktore mowia ze
                  dziecko jest dzieckiem jesli po porodzie wyda okrzyk, a przed
                  okrzykiem nie jest czlowiekiem. jest poglad ze dzieckiem jest wtedy
                  gdy matka UZNA dziecko, nota bene -> holandia z cala swoja aborcja
                  selektywna, eugenika itd... idac dalej za dziecko uznaje sie istote
                  odczuwajaca bol, albo te istote , ktorej bije serce , a ma to
                  miejsce 20 dni po poczeciu... jeszcze inni 'definiuja' dziecko od
                  momentu implantacji zarodka... a co wczesniej? czy w fazie moruli
                  czy blastuli mozemy mowic o dziecku ??? a moze o dziecku powinno sie
                  juz mowic w momencie wspolzycia rodzicow, wszak bez tego aktu
                  czlowiek nie powstalby. pomysl czy czasem nasz BYT jako ISTOTY nie
                  rozpoczal sie wlasnie w tym momencie, w decyzji, w myslach rodzicow?
                  troche filozoficznie, ale czy medycznie mozna 'zdefiniowac'
                  zycie ????
                  • klon18 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 14.03.08, 21:24

                    > odpisuje ci bo widze ze chcesz myslec.
                    Czy aby myśleć trzeba myśleć tak samo jak Ty ? Co masz na myśli
                    mówiąc (pisząc) ,że Ja chcę myśleć ? Bo widzisz każdy chce mieć
                    jakiś pogląd większość z nas przyjmuje ten już istniejący bo tak
                    najłatwiej, Ja mam zamiar sam go sobie wypracować.
                    Zapytałeś się Mnie kiedy zygota staje się dzieckiem, odpowiem
                    szczerze - nie wiem.
                    Mógłbym oczywiście napisać ,że dziecko to narodzona istota zdolna
                    żyć poza organizmem matki, ale to nie prawda, w końcu są wcześniaki,
                    które bardzo często nie są zdolne do samodzielnego życia, ale czy
                    tylko dlatego można odebrać im miano osoby ludzkiej ... nie.
                    Mimo wszystko nie uważam kilkudniowej zygoty za człowieka.
                    Nie poczuwam się też do dyktowania jakiejkolwiek kobiecie co ma
                    robić ze swoim brzuchem, pomimo to że pępowina ma dwa końce.
                    Na to pytanie nie ma jednej prawdziwej odpowiedzi.



                    • skp110 Re: Pro live pomagają tylko nienarodzonym. 15.03.08, 10:02
                      > Zapytałeś się Mnie kiedy zygota staje się dzieckiem, odpowiem
                      > szczerze - nie wiem
                      > Mimo wszystko nie uważam kilkudniowej zygoty za człowieka.

                      Ciekawe czy nie myślisz ile możesz zrobić złego gdy toje domnienanie
                      faktu braku człowieczeństwa w poczatkowym okresie życia człowieka
                      jest błedne. Wszyscy którzy twierdą podobnie jak ty mają tylko jeden
                      argument, własną wygodę (która często po fakcie jest tragedią)

                      > Nie poczuwam się też do dyktowania jakiejkolwiek kobiecie co ma
                      > robić ze swoim brzuchem, pomimo to że pępowina ma dwa końce.
                      Czy słowo brzuch miało oznaczać dziecko ?
                      A co ciebie upoważnia do dawania przyzwolenia, może i zachęty do
                      przerwania rozwijające sie życia?

                      > Na to pytanie nie ma jednej prawdziwej odpowiedzi.
                      Jest jedna pradziwa odpowiedź, problem z udowodnieniem.
                      Nawet dyby istniała maszyna typu detektor człowieczeństwa część
                      ludzi negowała by jego wskazania (dla jasności mam na myśli np
                      traktowanie przez hitlerowców żydów jak podludzi)
    • twoj_aniol_stroz Re: pytanie o pomoc 08.03.08, 07:34
      Bardzo proszę Cię podaj mi namiary na siebie na priv. Na pewno będę
      w stanie coś wysłać.
      Kasia
    • agnieszkagosia Re: pytanie o pomoc 09.03.08, 12:46
      Dziekuje bardzo wszystkim osobom, ktore sie zglosily
      juz wyslalam maila na prive'a
      jednoczesnie chcialam zapewnic, ze caly czas sytuacja jest pod kontrola
      spotykamy sie z wielka iloscia dobrych ludzi - wlascicielka zakladu, w ktorym uczennica uczyla sie zawodu kupila jej lozeczko dla synka!
      w szkole tez juz troszke zbieramy
      a naczelnym zadaniem bedzie pokazanie tej dziewczynie, ze teraz jest odpowiedzialna za siebie i syna i chociaz dlatego powinna skonczyc szkole, zdobyc zawod...
      dziekuje Wam za wielka zyczliwosc
      pozdrawiam
      • mamaanieli Re: pytanie o pomoc 09.03.08, 13:36
        wyślij mi na priwa swój adres i namiary adres. co jest konkretnie
        potrzebne w tej chwili???
        • malpolid Re: pytanie o pomoc 10.03.08, 18:35

          I ja też poproszę namiary na maila gazetowego.Dziękuję.
          • mamaanieli agnieszkagosia! 15.03.08, 09:16
            no i co??? dlaczego się nie odzywasz?
            • agnieszkagosia Re: agnieszkagosia! 15.03.08, 17:01
              Witam

              Nie odzywalam sie poniewaz czekam
              Kilku osobom podalam na prove adres swoj
              Mysle, ze lepiej poczekac czy cos przyjdzie, jesli tak to co
              Mysle, ze najpierw zobacze co przyjdzie, co zawioze uczennicy, czego ewentualnie bedzie brakowac. Bo nie chce zawracac glowy wszystkim na raz tylko najpierw poczekac spokojnie
              pozdrawiam
    • agnieszkagosia Re: pytanie o pomoc 18.03.08, 20:01
      bardzo dziekuje Pani J.P z W.
      paczka doszla, ubranka dzis przekazalam uczennicy
      pozdrawiam
    • agnieszkagosia Re: pytanie o pomoc 04.04.08, 20:52
      Czy moge liczyc na jeszcze jakas pomoc?
      ... uczennica bardzo by sie ucieszyla z czegokolwiek
      • only_niebieska Re: pytanie o pomoc 04.04.08, 20:58
        Jasne kochana ,powiedz czego potrzeba.To mój mail niedzwieckamonika@onet.eu tylko się odezwij a natychmiast zaczynam działać!!!
      • malpolid Re: pytanie o pomoc 08.04.08, 16:08
        ja tez poproszę o kontakt: malpolid@gazeta.pl
        • only_niebieska Re: pytanie o pomoc 08.04.08, 21:58
          Ja już mam ubranka ale ty się nie odzywasz i nie wiem co mam z nimi zrobić
    • agnieszkagosia Re: pytanie o pomoc 09.04.08, 17:17
      wyslalam maile do Malpolid, Only_niebieskiej i Nati
      dzieki wielkie za chec pomocy
    • agnieszkagosia DZIEKUJE 28.04.08, 22:03
      Chciałabym bardzo bardzo podziękować osobom, ktore przyslaly mi paczki
      Wszystko juz jest u uczennicy
      Uczennicy odebralo mowe jak weszlam ostatnio do mieszkania z tak wielkim kartonem
      Alez ona sie cieszyla!
      Jestem Wam bardzo wdzieczna za pomoc
      Chlopczyk trzyma sie niezle, ladny, tylko troche choruje - problemy z zoltaczka
      Chlopczyk ma 2 miesiace skonczone.
      Uczennica nadal chodzi do szkoly. Bardzo Ja do tego motywuje, teraz tez powoluje sie na to, ze synek bedzie wolal miec mame z zawodem niz mame nawet bez zawodowki. Bo chodzi jednak o to, ze powinna miec jakis zawod - pochodzi z bardzo biednej, patologicznej rodziny, powinna moc utrzymac siebie i dziecko. Ona jest teraz w pierwszej klasie zawodowki, uczy sie takiego zawodu, gdzie jest duze zapotrzebowanie, wiele miejsc pracy.
      Odwiedzam te rodzine co jakis czas, a z uczennica biezacy kontakt i wspieranie - powinna zaliczyc te klase...
      Dziekuje raz jeszcze
      pozdrawiam
      • iktoto Re: DZIEKUJE 29.04.08, 09:51
        napisz do mnie na iktoto@gazeta.pl jeśli coś potrzeba i napisz czego
        jej brakuje.
        Czy ewentualnie używane niezniszczone rzeczy mogą być, ubranka po
        moim młodym łobuzie
        Pozdrawiam
        Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka