Dodaj do ulubionych

ja tez to zrobilam

07.12.08, 17:02
Boze, jest mi tak ciezko, a mialo nie byc...Ciagle zadeje sobie
pytanie, dzlaczego to zrobilam? Wszystko dzialo sie tak szybko i
podjelam zla decyzje, najgorsza. Moze moja historia jest banalana,
ale boli jak was wszystkie. Kochalam mojego mezczyzne przez dwa
lata. Przez dwa lata tez karmil mnie miloscia i nienawiscia. jest
muzulmaninem, wydawalo sie, ze ma wspaniale zasady, chce mnie
uchronic od zlego swiata, bylo chorobliwie zazdrosny i podejzliwy, a
ja to bralam za wielko milosc. Typowe, Polka zakochuje sie za
granica w muzulmaninie i ciagnie ja do jego swiata zakazanej mlosci.
Przechodzilam z nim przez pieklo, wszyscy to widzieli, tylko nie ja.
Chcialam odejsc wiele razy, wtedy przychodzil i wpieral, ze odchodze
do innego, ze mam zajete noce, ze go ponizam, probowalam tlumaczyc i
za kazdym razem, gdy przepraszal, wracalam.
moje dziecko pojawlo sie w chwili, gdy chcialam odejsc po raz
kolejny, ale naprawde, mialam niezabezpieczony stosunek, nastepnego
dnia rano wzialam ,,tabletke po", ale nie zadzialala. Wtedy nie
wiedzialam, pojechalam na wakacje, myslalam, ze przez podroz do
innego kraju, zmiane klimatu nie mam okresu i tylko dla pewnosci po
powrocie zrobilam test, byl pozytywny. Bylam przerazona! Plakalam,
ze to koniec mojego zycia, a byl to poczatek. Jak kady tu opisany
facet, on na mnie nakrzyczal, a potem sie w ogole nie odzywal,
mowil, ze to nie jego, ze wbilam mu noz w plecy, ze to hanba, ze
nikt mnie nie bedzie chcial z dzieckiem, ze nie bedzie pomagal, bo
wraca dos wojego kraju i wiecej go w zyciu nie zobacze. Bylam
zalamana i widzialam tylko czarna dziure przed soba, dodatkowo
wzielam kredyt na mnieszkanie. On wyjechal, mowaic, ze go zrobilam
bardzo malym czlowiekiem(kolejny wyrzut, czy milam go jeszcze
wspirac?),,Pomogl" mi tylko z klinika. Moje, nasze dziecko zylo 4
tygodnie i 5 dni.
Gdybym tylko miala wtedy dostep do internetu, porozmawiala z kims,
dala sobie wiecej czasu, gdybym tylko mogla cofnac czas, to dalabym
wszysko, choc wiem, jak ciezko byloby mi byc w ciazy i wychowywac
dziecko przynajmniej na poczatku w tych okolicach, gdzie wspomnienia
o nim, miejsca i kazdy kamien przypominaja mi go, dalabym wszystko,
by go cofnac! Czulabym sie czlowiekiem, a nie tak jakteraz nikim,
zalosna dziewczyna, ktora na hanbe kochalam muzulmanina, ktory cos
obiecywal, ale nie mogl niczego dac. Przestrzegam wszystkie
dziewczyny, ktore na emigracji poznaja muzulmanow-biala dziewczyna
to dla nich zawsze nizsza kategoria, jest okryta hanba, bo ma
przeszlosc, ma zepsute cialo i umysl, tak nas kochaja i nienawidza
jednoczesnie. Tak bardzo go szanowalam, a on nie uszanowal mnie ani
przez chwile, tylko uciekl jak tchorz.
Moze bedac w ciazy dzis byl plakala, ale wiem, ze wygralabym
moralnie.
Bylam u spowiedzi, mialam poleconego ksiedza od pani psycholog, z
ktora sie tez widzialam, ale nie wybaczylam sobie za to co zrobilam,
i nie wiem, czy kiedykolwiek to zrobie, moje zycie sie skoczylo, a
moglo sie zaczac naprawde, lacze sie z wami w bolu, kochane
dziewczyny!Trzymam za was kciuki, wiem, co przechodzicie, niestety
wiem.
Obserwuj wątek
    • wiki.h1 Re: ja tez to zrobilam 07.12.08, 18:04
      hej nie moge ci wiele poradzic moj bol po mojej glupocie trwa rok i
      tez nie umiem odpowiedziec na pytanie dlaczego to zrobilam. Ale
      jesli wierzysz w Boga pros go o wybaczenie, pros i modl sie mysle ze
      wyslucha on zawsze wyslucha, A to co stalo sie w twoim zyciu ma
      napewno do czegos cie doprowadzic, dac ci sile. Dzis ja siedze na
      necie i probuje przekonac kilka zagubionych dziewczyn aby nie
      pozbywaly sie dziecka.
      Mysle ze jak bedziesz ponownie w ciazy bol troche bedzie mniejszy ja
      wierze ze moj aniolek wroci do mnie kiedys....
      Modl sie sie za dziecko aby tam w niebie ktos sie nim zaopiekowal i
      ufaj Bogu on jest dobry i nie odrzuca nas to my czesto watpimy w
      niego i wjego zamiary..... trzymaj sie cieplutko napisze jeszcze...
      • jamsh Re: ja tez to zrobilam 07.12.08, 18:55
        Wiki, tak bardzo ci dziekuje, ja wierze, ale, nie moge sobie
        wybaczyc, wiem, ze moje dziecko jest w niebie,ale chce je miec w
        sobie, bo popelnilam wielki blad, sama wiesz,nie ma dnia, bym nie
        plakala. Czytalas historie kropelki i Krzysia, czy ty wierzysz w
        happy end?
      • sylwusia87.0 .. 19.12.08, 22:43
        tak to prawda.Bóg wysłucha,ale nie wybaczy !
        • kizdam47 Re: .. 20.12.08, 14:07
          widzę, ze znasz się na sprawach bożych nie lepiej niż ja. Co za
          ulga, że nie jestem sama, hehehe.
    • nextlain Re: ja tez to zrobilam 07.12.08, 18:37
      Wiem, że cierpisz... Nie wiem, co moge Ci poradzić, bo sama musisz
      wybaczyć to sobie... Ale spróbuj proszę. Myślę, że Twoje Dziecko nie
      chce, żebyc tak strasznie się męczyła. Ono wie, że żałujesz i myślę,
      że chciałoby, żebyś o nim pamiętała, ale zaczęła też nowe życie,
      bardziej świadome ale juz bez tego poczucia winy a z przebaczeniem.
      Choć żal zapewne Cię nie opuści, ale jednocześnie będzie
      taką "pobudką" i przestrogą. Na pewno spotkasz się z Twoiom
      Maleństwem- posłuchaj, ciągle jesteś Jego Mamą i kochacie się
      nawzajem, choć nie możecie zobaczyć. Każdy popełnia błędy,
      ale "prawdziwa miłość nigy nie ustaje", a Ty kochasz Je, a Ono
      Ciebie.
    • jamsh lulu 07.12.08, 19:26
      Nie wiem, czybede kiedykolwiek wstanie zozumiec, co mnie dotknelo,
      dlaczego moja wielka milosc tak sie skonczyla-nienawiscia ze strony
      ukochanego. Lulu, ktora odpisywala kropelce86 niestety, wedlug mnie
      miala troche racji. Moj chlopak wprawdzie nie jest Arabem, tylko
      troche mniejsza zaraza(Pakistan). Tak mi sie wydaje. Smieszne, ale
      nie byl az tak religijny jak przywiazany do tradycji, ale kto nie je
      jest? Jak ogromny wplyw ma na nas wychowanie...Rodzice wmawiali mu,
      ze kobieta ma byc czysta, a ja nie bylam, wiedzial to i nadal do
      mnie przychodzil, bylam tak naiwna, mowil, ze kocha...Lulu ma racje
      co do bycia pewnym kim sie jest i wiary w wartosci, kropelka z walki
      wyszla wygrana, ja nie, nie obronilam moich wartosci,
      czlowieczenstwa, kobiecosci, nic mi nie zostlo, bo niczego nie bylam
      pewna
      • nextlain Re: lulu 07.12.08, 21:07
        Nie byłaś niczego pewna- ale teraz juz jesteś. Spójrz na to z innej
        strony. Zostałaś oszukana, zdradzona. Miłość zawsze wierzy drugiemu
        człowiekowi, więc mu przebaczałaś. To nie jest Twoja wina, że okazał
        się zakłamanym <...>.
        Nauczyłaś się czegoś- kosztem życia Twojego dziecka, ale ta śmierć
        największą karą jest dla Ciebie. Nie dla niego, nie dla Dziecka, ale
        dla Ciebie.
        Ty rozpaczasz nad maleństwem i swoim życiem, on uważa, że ma
        szczęście, że pozbył się jakiegoś "podczłowieka" który się
        przyczepił.
        To okrutne, ale prawdziwe.
        Nie daj sie tak traktować- zadręczasz Cię Twoja psychika. Nie
        pozwól, aby on Toba ciągle rządził! Straciłaś przez niego skarb,
        straciłas też poczucie wartości... Nie pozwól, żeby to trwało!!
        Myśl o tym, żeby ta śmierć nie poszła na marne!
      • zero_0 do jamsh 07.12.08, 21:12
        I znów się popłakałam. Nie mam już słów, którymi można by wyrazić to co czuję ,
        to co czujesz Ty, jams. Nie ma dnia żebym nie myślała o moim zabitym przeze
        mnie dziecku. Nie ma dnia bez pytania - dlaczego to zrobiłam, kim jestem, jak
        długo to wytrzymam??? Chcę się obudzić z tego koszmaru... Rozumiem Cię
        doskonale, jamsh. Pozdrawiam i jestem z Tobą.
    • gwiazdka08 Re: ja tez to zrobilam 07.12.08, 21:14
      jamsh, bardzo Ci współczuje, moja historia jest taka sam tylko z innym zakończeniem; "wypisz, wymaluj" jakbym widziała samą siebie: muzułmanin, wielka miłość, dziecko i szok!!! Zostawił nas w pierwszym miesiącu ciąży, bez jakichkolwiek środków do życia, bez pracy, mieszkania, po prostu powiedział "do widzenia" i zniknął; tym bardziej, że to on chciał mieć dziecko a nie ja. Do tej pory nie mogę tego zrozumieć i chyba zarówno Ty jak i ja nigdy nie znajdziemy odpowiedzi dlaczego tak się stało. Po mimo tego, że nigdy nie pisałam na tym forum ani nie rozmawiałam z żadną z dziewczyn jestem im bardzo wdzięczna gdyż moje dziecko żyje w dużej mierze dzięki nim. Czytałam to forum od samego początku ciąży i walczyłam sama ze sobą. Żałuję tylko, że nie spotkałam Cię wcześniej. Jakbyś chciała porozmawiać to napisz, prześlę ci mój adres mailowy. I proszę nie myśl o Sobie, że jesteś "żałosna" bo nie jesteś, to oni są żałośni a do prawdziwych ludzi im bardzo daleko. Pozdrawiam Cię naprawdę bardzo serdecznie i ciepło i wierzę, że otrzymasz jeszcze od życia szczęście na które zasługujesz.
      • jamsh Re: ja tez to zrobilam 10.12.08, 21:09
        Gwiazdko, napisz do mnie, moj adres justa1306@wp.pl, pozdrawiam
    • wiki.h1 Re: ja tez to zrobilam 07.12.08, 21:46
      wierze w happy end musi kiedys taki byc. I mysle ze najgorsze jest
      to ze tak latwo jest usunac dziecko w obecnych czasach tak szybko,
      bez zadnej opieki psychologa, nikt o nic nie pyta ... za szybko.
      Musisz byc silna znalezc sile w sobie by teraz zyc normalnie i dac
      sobie szanse na to zeby moc byc szczesliwym.Ciezko jest wybaczyc
      sobie ja nie wiem czy kiedykolwiek sobie wybacze ale trzeba isc do
      przodu... Dopiero teraz pisze na forum dopiero teraz zaczynam o tym
      mowic. Wiem co czujesz i przykro mi, ale pamietac trzeba ze zawsze
      po burzy wzejdzie slonce, i w naszym zyciu ono tez sie pojawi... c
      • sui2 Re: ja tez to zrobilam 08.12.08, 14:37
        Tekst przeczytalam tylko wyrywkowo ze wzgledu na brak czasu.crying
        Powiem tylko tyle wybaczenie sobie to podstawa,postaraj sie z tej
        sytuacji wyciagnac wnioski, jestes wierzaca osoba i skoro zalujesz
        za grzech ktory juz zostal wyspowiadany i otrzymalas rozgrzeszenie
        nie powinnas juz sobie wytykac niczego a przejsc ze spokojen do
        nowego zycia budujac je na lepszych wartosciach. Bog mowi ze to co
        zostalo zwiazane czlowiek nie moze rozwiazac, a to co zostanie
        rozwiazane tu na ziemi w niebie tez bedzie rozwiazane. Pogadaj o tym
        z ksiedzem, powinien Ci o to wytlumaczyc, ukierunkowac wlasciwymi
        cytatami w Pismie. Kiedy czlowiek popelnia grzech smiertelny
        wypelnia sie ciemnoscia, aby ja usunac powinnas zblizyc sie do Boga
        i czynic dobro ktore wypelni cie swiatlem. Przeczytaj Ewangelie sw
        Jana Nikodem (3 1-21). Wiara to podstawa.
      • zero_0 do wiki.h1 08.12.08, 21:28
        I mysle ze najgorsze jest
        > to ze tak latwo jest usunac dziecko w obecnych czasach tak szybko,
        > bez zadnej opieki psychologa, nikt o nic nie pyta ... za szybko.

        Dokładnie tak! Jak wizyta u kosmetyczki... to jest POTWORNE!
        Myślisz, wiki.h1, że dla nas wzejdzie też słońce???
        • wiki.h1 Re: do wiki.h1 08.12.08, 22:22
          Mysle ze nasze male aniolki sa przy nas i ja swojego bardzo mocno
          kocham...i wiem ze jest przy mnie latwiej mi...i mam nadzieje ze
          zycie sie odmieni wiem ze tak bedzie tylko same musimy dac sobie
          sznse na zycie dalej.Wiem ze tego co bylo nie moge juz zmienic ale
          moge zminic jutro i uczyc sie na bledach a to byla gorzka lekcja
          zycia z rana na cale zycie, ale kazda rana sie zabliznia potrzebny
          czas...minal ponad rok, dlugi koszmarny rok ... i tylko swieczka w
          rocznice i cisza i modlitwa do nieba o pokoj dla duszy aniolkow
          ktore odeszly zbyt wczesnie.... i pokoj dla matek....aby mogly dalej
          zyc...wzejdzie slonce zawsze wschodzi, a wiara czyni cuda...smile
    • reniatoja Re: ja tez to zrobilam 12.12.08, 12:26
      Jamsh, daj sobie czas, sprobuj sobie wybaczyc, podniesiesz sie.
      Bardzo Ci wspolczuje, ale mam tez nadzieje, ze twoj bol kiedys
      zblednie, Bog Ci wybaczyl, to Dziecko rowniez, musisz w to uwierzyc
      i zaczac zyc na nowo, bogatsza o to tragiczne doswiadczenie, ale z
      drugiej strony, moze dzieki temu wlasnie teraz mozesz otworzyc sie
      na potrzeby innych, zrobic cos dla kogos, kogo dawniej nie
      dostrzeglabys nawet? Sciskam Cie mocno i pozdrawiam, gdybys chciala
      to napisz na priv. Renia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka