15.12.10, 16:36
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 9 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach jest niezgodny z art. 52 ust. 1 i art. 83 w zw. z art. 2 Konstytucji.

TK uznał, że zaskarżony przepis jest sprzeczny z zasadą swobodnego poruszania się po RP oraz swobodnego wyboru miejsca zamieszkania i pobytu wyrażoną w art. 52 Konstytucji. Mimo że nie zabrania mieszkać bądź przebywać w określonych miejscowościach, przewiduje znaczne utrudnienia w wyborze takiego miejsca. Nakazuje bowiem osobie, która chce się zameldować na okres dłuższy niż 2 miesiące formalne potwierdzenie uprawnienia do przebywania w lokalu, w którym ma nastąpić zameldowanie. Potwierdzenie to powinien wydać w formie pisemnej właściciel (zarządca) nieruchomości. Nieuzyskanie takiego potwierdzenia prowadzi do długotrwałej i kosztownej procedury sądowej, by uzyskać potwierdzenie zastępcze, niedopełnienie zaś obowiązku meldunkowego jest wykroczeniem.

TK uznał, że obowiązek meldunkowy jest instytucją wynikającą z konstytucyjnej klauzuli porządku publicznego mającą jednocześnie związek z ochroną praw interesów jednostki. Służy bowiem prawidłowemu wykonywaniu funkcji przez organy władzy publicznej oraz ochronie interesów samych zainteresowanych. [b]Organ meldunkowy nie rejestruje zaś uprawnień do lokalu, lecz gromadzi informacje w zakresie danych o miejscu pobytu osób. Jego zadaniem nie powinna być więc forma kontroli legalności zamieszkania i pobytu lecz faktyczne rejestrowanie danych.[/b]

Wyrok TK z 27.5.2002 r. - K 20/01
Źródło: [url=http://www.monitorprawniczy.pl/index.php?mod=m_aktualnosci&cid=16&id=42]Monitor Prawniczy[/url]
Obserwuj wątek
    • magda_100 Re: Meldunek 15.12.10, 20:42
      Ale zazwyczaj jeżeli TK orzeka o niezgodności jakiegoś przepisu z konstytucją to daje jakiś czas (np. rok) na jego dopasowanie a po tym czasie przepis niezgodny z konstytucją przestaje obowiązywać.
      A jeszcze niedawno premier mówił o konieczności zmiany przepisów i zlikwidowaniu obowiązku meldunkowego - który zatem obowiązuje. To jak w takim razie ma się do tego orzeczenie TK?
      Pozdrawiam
    • essa_to_ja kwestia meldunek a zamieszkanie 16.12.10, 15:21
      Autor: pprokopc 16.12.10, 11:10
      [i]Nie mylmy możliwości meldunku z możliwością zamieszkania. Jeśli budynek nie jest oddany do użytkowania to nie można mieszkać w nim i już. Spoko, można się zameldować, można w dokumentach podawać jego adres jako miejsce zamieszkania ale fizycznie mieszkać nie można. Kara z nadzoru budowlanego wynosi 10 tyś. i nie ma zmiłuj. A to, że bardzo dużo osób mieszka zanim odda budynek do użytkowania to już inna sprawa.
      Przytoczę przykład z serii "znajomi królika". Sąsiad kolegi zgłosił bliźniak do użytkowania. Niestety, przyszła komisja a on otworzył im w szlafroku. Efekt - 20 tyś. w placy bo to bliźniak. [/i]

      Dziekuje pprokopc.
      Dokładnie wyjasniłeś to o co mi chodziło. Zresztą powołałam się własnie na prawo budowlane.
      Sprawy meldunkowe rzeczywiście mi umknęły, bo z tym byłam na bieżąco dużo wcześniej, w momencie brania kredytu. I tu Zgoorek tez ma rację, można się zameldować chyba nawet na pustej działce...

      Pozostaje jeszcze pytanie, co zrobić z tym "zamieszkaniem" (nielegalnym z punktu widzenia prawa budowlanego).
      Możemy się zgłosić do skarbówki i mamy dwie opcje:
      1.) w nip-3 napiszemy nieprawdę (za skladanie falszywych zeznan tez jest jakas kara), że mieszkamy, choć nie mieszkamy i jestesmy tylko zameldowani (przynaleznosc podatkowa mamy zgodnie z miejscem zamieszkania),
      2.) albo napiszemy prawdę, bo faktycznie mieszkamy - wtedy tez jesteśmy winni, bo w nieoddanym do użytku mieszkać nie wolno.
      Ano takie paradoksy polskiego prawa
      • zgoorek Re: kwestia meldunek a zamieszkanie 16.12.10, 21:29
        Zaczyna mnie ten temat fascynować ;)
        Wic polega na tym, że sprzedaliśmy mieszkanie, wymeldowaliśmy się z niego i przez pewien czas byliśmy nie zameldowani nigdzie. Budowaliśmy się, ale - jak to bywa - niedoszacowane koszty sprawiły, że mieszkamy, jak mieszkamy. Nikomu się nie skarżę.
        Brak meldunku powoli zaczął przeszkadzać, ale okazało się, niesłusznie. Zameldowaliśmy się i od lat mamy spokój.
        Perspektywy ukończenia budowy są coraz bardziej odległe.
        Nie wyobrażam sobie żadnego urzędnika, który potraktowałby stan obecny za budowę ukończoną.
        Ale nie wyobrażam sobie również żadnego urzędnika, który wpadnie na pomysł, że jesteśmy komukolwiek winni owe tysiące jakiejś [b]kary za to, że nie udało się nam dokończyć budowy domu i mieszkamy w gorszych warunkach, niż opiewało pozwolenie na budowę[/b].
        Coś tu stoi na głowie, albo ja czegoś nie rozumiem.
        Gdzie jest taki przepis o karach?
        • joshima Re: kwestia meldunek a zamieszkanie 16.12.10, 21:55
          zgoorek napisała:

          > Perspektywy ukończenia budowy są coraz bardziej odległe.
          A odbiór częściowy? Kiedy robiliśmy odbiór częściowy wystarczyło bieżąca woda i kanalizacja i zabezpieczenie schodów (barierka, nawet tymczasowa lub drzwi) na niewykończone poddasze. Po odbiorze częściowym mieszkasz na legalu. No chyba, że się przepisy zmieniły...
        • essa_to_ja Re: kwestia meldunek a zamieszkanie 16.12.10, 22:07
          Jesli chodzi o kary to, niestety, nie podpowiem. Na pewno chodzi o prawo budowlane i oddanie budynku do uzytkowania. Moze podpowie ktos z forum.
          Formalnie sprawa wyglada tak, ze dopoki dziennik budowy "jest otwarty" dopoty trwa budowa domu i nie wolno w takim budynku mieszkac.
          Oddanie domu do uzytkowania polega na zlozeniu w PINB dziennika budowy z odpowiednimi wpisami kierownika budowy. U mnie jest nawet wpis, ze uprzatnieto teren wokol budynku, oczywiscie poza oswiadczeniem, ze wykonano wszystkie roboty przewidziane w projekcie i pozwoleniu na budowe.
          Nastepnie masz:
          - zawiadomienie o zakonczeniu budowy art. 57 Prawa budowlanego Dz.U. 156 poz 1118 z 2006
          [b]o! na tym jest o karze [/b]--> art. 57 ust. 7 prawa budowlanego
          - do zawiadomienia trzeba dolaczyc odbior przylaczy, sprawdzenie instalacji elektrycznej i kominow i wentylacji, teraz rowniez swiadectwo energetyczne
          - po miesiacu od zlozenia zawiadomienie jest prawomocne i juz mozna legalnie mieszkac.
          Druk zawiadomienia mozna chyba pobrac na stronie PINB w Minsku.
          www.pinb.pl/index.php?mn=pow&sel1=149&sel2=7
          • zgoorek Re: kwestia meldunek a zamieszkanie 17.12.10, 19:07
            Serdeczne dzięki - joshima i esse, faktycznie wyjaśniłyście mi sporo.

            Dodam tu jeszcze link do ustawy [url=http://www.ciop.pl/15761.html]Prawo budowlane[/url], może nie tylko mnie się przyda.
            [b]Wysokość kary[/b] za użytkowanie budynku wymagającego pozwolenia na budowę bez formalnego oddania do użytkowania - wg art. 57 i 59 tej ustawy oraz załącznika do niej, określana jest wzorem
            [b]500 zł x 2 x 1 x 10 = 10.000 zł[/b]
            gdzie
            ** 500 zł to stawka podstawowa opłaty za pozwolenie zamieszkania
            ** 2 to współczynnik dla domów jednorodz., (np. garaż czy stodoła mają wsp. 1)
            ** 1 to współczynnik kubatury do 2500 m3
            ** 10 to mnożnik do kary za brak tegoż pozwolenia :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka