Dodaj do ulubionych

Bobath I Vojta

13.08.04, 18:17
stosujemy obie metody od 4 lat; maly ma obnizone napiecie i to bardzo, jak
byl mniejszy uslyszalam ze jest najbardziej wiotkim dziekiem na pomorzu;
Najpierw byl bobath, cwiczenia w OWI, potem w domu, zaopatrzylam sie w pilki,
walki i materac i tak walczylismy; darl sie pierwsze 2 lata wnieboglosy, z
tego powodu balam si evojty ale sie zdecydowalam, gdy zobaczylam jak
najmniejszy (najwczesniejszy) chlopczyk w polsce idzie po vojcie; to bylo juz
pozno dla nas ale podzialalo, widzialam wyrazna roznice;
maly jest dalej bardzo niesprawny i w zasadzie nic nie moze zrobic sam
(ostatnio probowal usiąsc ale jeszcze mu nie wyszlo), natomaist wykonuje
elementy powaznych pozycji, ktore pozwalaja sadzic ze byc moze w koncu sie
zbierze do kupy i jakos sie ruszy; w listopadzie mamy kupic parapodium ,
starsznie jestem ciekawa czy to chwyci, bo te jego postepy to naprawde-
milimetr na rok
Obserwuj wątek
    • aleksandraantek Re: Bobath I Vojta 15.08.04, 21:47
      Witam!!!
      Trzymam za Was kciuki! Ważne są te milimetry i trzeba się z nich cieszyć!
      Mój synek już prawie wyszedł na prostą (z asymetrii, mieszanego napięcia i
      różnych takich)! Też ćwiczyliśmy Bobath i Vojtą! Osobiście wolę Vojte - co
      prawda Antek płacze przy tych ćwiczeniach ale widzę po nich wyraźne postępy!

      Pozdrawiam Was serdecznie!
      ola od Antka
      • fajka7 Re: Bobath I Vojta 16.08.04, 00:38
        Dziekuje bardzo :)) uwielbiam , gdy mi sie dodaje otuchy, to działa jak plaster
        miodu :))
        obecnie kocham vojte teraz, gdy to rutyna, mały sie przyzywyczail, choc nadal
        nie lubi, ale mam to w nosie, bo jakbym sie kierowala tym co on lubi to by do
        dzis lezal jak kloda;
        powiedzialam mu wyraznie jak zaczynalismy , ze musi cwiczyc i bedzie cwiczyl i
        chyba w koncu zajarzyl, bo od ponad roku wlasciwie nie protestuje jakos
        znacznie, ani przy vojcie a tym bardziej "bobacie";
        polecam tez hipoterapie, ale musi byc sprawdzona
        • mami2 Re: Bobath I Vojta 16.08.04, 12:28
          A więc Fajko chcę bywać i tutaj, jeżeli pozwolisz:-) U nas był tylko Bobath,
          ale mój Mateusz jest bardzo lekkim przypadkiem (tak jak juz pisałam na
          Wspierajmy się). Chciałam cię natomiast zapytać o hipoterapię. Czy uważasz że
          dziecko 1.5 roczne jest jeszcze za małe na to? Mamy dalszych znajomych którzy
          prowadzą takie zajęcia. A jak z rozwojem emocjonalnym twojego dziecka? U nas
          niestety powoli zaczynają przeważac opinie o symptomach ADHD. No i tak. Moze to
          juz powinien być temat na osobny wątek na tym forum, ale to przyzwyczajenie ze
          Wspierajmy się. Mam nadzieję, że mi wybaczycie...:-)
          • edytaw75 Re: Bobath I Vojta 16.08.04, 20:47
            Pewnie, ze wybaczymy. Ja tez zaczynałam na WSPIERAJMY SIĘ. I oczywiście dalej
            będę tam zaględać. Ale schodzimy z wątku.
            My pracujemy wyłącznie Bobathami. Jeden raz w tygodniu jeździmy na zajęcia z
            Panem rehabilitantem (prywatnie, niestety), 2 ćwiczenia wykonujemy w domu, no i
            oczywiście prawidłowa pielęgnacja. Do tej pory bylismy na 4 zajęciach. Prawie
            na każdych nasz Niuniuś płacze, wyjątkiem były te, w czasie których robiłam za
            cyrkowca i go zabawiałam; powiedzmy, że nie był specjalnie szczęśliwy, ale
            przynajmniej nie płakał. Słyszałam, ze przy tej metodzie dziecko nie powinno
            płakać, więc zastanawiam się czemu? Pan rehabilitant stwierdził, ze coś musi
            się naszemu synkowi nie podobać w samej atmosferze, w pomieszczeniu, w którym
            wykonujemy ćwiczenia, ze coś mu przypomina o jakimś złym doświadczeniu, które
            przeżył w przeszłości. Co o tej teori myslicie?
            • fajka7 Re: Bobath I Vojta 16.08.04, 21:27
              ja mysle ze dzieciatko ktore ma niedojrzaly uklad nerwowy (i reszte ukladow
              tez) placze bo to jedyny sposob komunikacji jakim operuje;
              cwiczenia sa potezna ingerencja w sfere prywatnosci malucha (przeciez placza
              nawet przy ubieraniu czy kapieli a co dopiero przy "miętoszkach"- to takie
              nasze...) i ja tam sie wcale mojemu nie dziwilam ze sie darl,w dodatku
              miętoszki przeprowadzala zupelnie obca dla niego baba.
              prewencja polegala na tym, ze musialam spiewac cala godzine, do konca, nie daj
              boze przerwac; w zwiazku z tym opanowalam material na kilka recitali- od
              przedszkola do opola sie chowa, mowie wam, no i jakos to szlo;
              kariere piosenkarki zakonczylam dopiero w ubieglym roku..
    • osmag Re: Bobath I Vojta 18.08.04, 21:04
      fajka7 napisała:

      ;
      > maly jest dalej bardzo niesprawny i w zasadzie nic nie moze zrobic sam
      > (ostatnio probowal usiąsc ale jeszcze mu nie wyszlo), natomaist wykonuje
      > elementy powaznych pozycji, ktore pozwalaja sadzic ze byc moze w koncu sie
      > zbierze do kupy i jakos sie ruszy; w listopadzie mamy kupic parapodium ,
      > starsznie jestem ciekawa czy to chwyci, bo te jego postepy to naprawde-
      > milimetr na rok



      Dlaczego chcecie wsadzić dziecko w parapodium jeżeli nie potrafi przyjąć
      pozycji siedzącej samodzielnie? to nie jest za dobre dla jego kręgosłupa. Nie
      pionizuje sie dziecka jeżeli nie potrafi przyjąć tej pozycji samodzielnie.
      • fajka7 Re: Bobath I Vojta 18.08.04, 22:34
        to bardzo ciekawe co mowisz- dziekuje, musze zapytac terapeutki czym motywuje
        te decyzje- bo to nie nasz pomysl tylko rehabilitantow;
        trudno jest mi fachowym jezykiem opisac jego stan, ale moze fakt ze utrzymuje
        ciezar ciala na nogach i potrafi stac podparty (musi byc asekurowany, bo przez
        problemy z rownowaga leci na oslep) ma tu cos do rzeczy?
        ostatnio na zajeciach jest stawiany przy scianie.
        juz mielismy pionizator 2 lata temu, ale nie wypalil, bo rzucal sie w nim jak
        wsciekly do tylu i zwisal wygiety, ale nogi pracowaly ok, a teraz zaczal nimi
        przebierac i ma byc to parapodium...
    • osmag Re: Bobath I Vojta 20.08.04, 15:27
      Parapodium zostało wymyślone dla paraplegików,czyli ludzi po urazach kręgosłupa
      z mocnymi rękoma a bezwładnymi nogami. Jest to dla nich jedyna forma aby mogli
      się poruszać, przyjmować pozycję pionową dla poprawienia ukrwienia.
      Ćwiczycie Vojtą ,więc nie ma również potrzeby stawiać dziecko w pionizatorze
      ponieważ są pozycje które obciążąją stawy( mało tego masz tam namiastkę
      chodzenia- a więc lepiej niż bierna pionizacja). Obawiam się, żę kupując dla
      dziecka to urządzenie wydacie bez sensu pieniądze(i to niemałe), które można
      wykorzystać w innym celu.
      Przede wszystkim dziecko powinno spędzać dużo czasu na podłodze aby mogło mieć
      motywację do przemieszczania sie, zmian pozycji. Może za szybko chcecie osiągać
      sukcesy, nie ciesząc się z małych kroczków.Czy synek potrafi pełzać ? Oracać
      się z pleców na brzuszek i odwrotnie( ale w tej kolejności)? Nie ma sensu uczyć
      wyższych pozycji pomijając niższe sugerując się tylko wiekiem dziecka bez
      brania pod uwagę jego aktualnego poziomu rozwoju.
      • fajka7 Re: Bobath I Vojta 20.08.04, 16:17
        wszystkie urządzenia ktore stosujemy (tzn. w tej chwili zadne, ale byl
        pionizator, a teraz ma byc ten chodzik- to ma byc do chodzenia parapodium) sa
        inicjatywa rehabilitantow i konkretne modele rowniez dobieraja oni;
        na pewno nie jest tak ze sie sugeruja wiekiem lub my chcemy cos przyspieszyc;
        synek jest bardzo nietypowym pacjentem i nie jestem w stanie opisac
        wystarczajaco fachowo jego mozliwosci, stanu, obecnych umiejetnosci itd.
        mam zaufanie do pani liliany klimont, ktora go m.in. prowadzi, bo to naprawde
        specjalistka; bron boze nie sugeruje, ze sie nie znasz - co innego chce
        powiedziec - pytalam o te wczesniejsza sprawe i mowilam ze w internecie taka
        sie opinia pojawila i odpowiedz byla mniej wiecej taka, ze nasz maly jest
        zupelnie niepodrecznikowy, ze niemal cala jego rehabilitacja opiera sie na
        programie, ktory powstaje na biezaco wraz z nim i jego umiejetnosciami; juz
        kilka razy byl nagrywany na video do pozniejszych prezentacji i dyskusji
        (miedzy rehabilitantkami) jaki to on inny jest;
        najbardziej skomplikowana rzecza ktora potrafi zrobic sam (gdy mu sie chce, a
        zazwyczaj mu sie nie chce) jest taka sekwencja:
        obrot z plecow na brzuch, podciaga nogi pod brzuch, podpor na rekach, chwila na
        czterech i siad kleczny, z ktorego rzuca sie do podporu i podejmuje proby
        czworakowania i tak kilka razy;
        poza tym lubi stac i isc (tylko trzeba go odpowiednio trzymac oczywiscie) i
        niezle mu to idzie, bo utrzymuje bez problemu ciezar ciala na zgietych nogach;
        mnie mowiono z kolei, ze jemu warto dociazac stawy wlasnie pionizajca, wiec to
        zupelnie inna opinia;
        no ale to jest tak, ze jednak dziecko trzeba zobaczyc, wiadomo ze przez
        internet to ani ja ci prawidlowo nie opisze, ani i ty nie wezmiesz przeciez
        odpowiedzialnosci za pacjenta, ktorego nie widzialas;
        ale oczywiscie dziekuje za komentarze, bo to sa wazne zyciowe sprawy i im
        wiecej opinii tym lepiej
    • osmag Re: Bobath I Vojta 21.08.04, 08:56
      Oczywiście,że jest to moja opinia i sugestia abyście dobrze rozważyli każdą
      decyzję i to nie sami ale z rehabilitantem prowadzącym. poprostu ja ćwicząc z
      dzieckiem Vojtą nie pionizuję go biernie, ponieważ jest odpowiednia pozycja,
      która świetnie imituje nie tyl;ko stanie ,ale wręcz fazy chodzenie. Oszczędzam
      wtedy kręgosłup nie obciązając go. Jest to moja sugestia i oczywiście nie
      wtrącam się w wasza rehabilitację,nie sugeruję też ,że jest nieprawidłowa. Daję
      tylko pomysł do rozważenia.
      • fajka7 Re: Bobath I Vojta 21.08.04, 09:27
        oczywiscie rozumiem, ze to sugestie i bardzo fajnie, bo dzieki temu moge m.in.
        sobie podyskutowac na zajeciach i pozgłebiac niektore zagadnienia; doceniam
        kazda merytoryczna opinie, dziekuje :))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka