Dodaj do ulubionych

Czy wnm może wrócić??

03.09.06, 13:39
Moje dziecko jest rehabilitowane od paru miesięcy. Wszystko było już bardzo
ładnie.Obecnie ma 6 miesięcy. Od paru dni mój synek robi mostki, wygina się
do tyłu.Czy to znaczy, że napięcie wróciło???. Dodam, że wcześniej był
ćwiczony intensywnie prywatnie przez rehabilitanta.Niewiem co siędzieje???
Obserwuj wątek
    • lucyna34 Re: Czy wnm może wrócić?? 03.09.06, 13:42
      Przepraszam za błąd "nie wiem"
    • osmag Re: Czy wnm może wrócić?? 04.09.06, 15:24
      Może za wcześnie skończyliście ćwiczenia. Czasami trzeba jeszcze poćwiczyć ,
      mimo iż wydaje się ok, aby efekty dobrze utrwaliły się w układzie nerwowym
    • marypop Re: Czy wnm może wrócić?? 04.09.06, 15:30
      a mi dzis lekarka I stopnia rehabikitacji powiedziala, ze moze sie zmieniac, jak
      dziecko zaczyna sie wiecej ruszac (Pawelek ma 7,5 msisiaca) z tym, ze my caly
      czas cwiczymy!
    • iwi771 Re: Czy wnm może wrócić?? 04.09.06, 16:12
      U mnie jest to samo. Mały (6 m)znowu zaczął się bardziej wyginać i robić mostki.
      Strasznie też broni się przed ćwiczeniami, jest silny, napina się, wygina i
      histeryzuje. A ja nie mam siły go utrzymać aby dobrze wykonać ćwiczenie. Już
      sama nie wiem co jest tego przyczyną. rehabilitacja trwa cały czas, i cały czas
      ćwiczę z nim sama, więc nie wiem skąd to pogorszenie.
    • osmag Re: Czy wnm może wrócić?? 04.09.06, 21:15
      Jak zaczyna się więcej ruszać to lepiej to widać, a nie zaczyna się zmieniać.
      Wraz z rozwojem dziecka zwiększa się zapotrzebowanie na większą precyzję. Wtedy
      ujawniają się wszelkie niedobory.
      • lucyna34 Re: Czy wnm może wrócić?? 04.09.06, 22:27
        Dziekuje serdecznie za odpowiedż!!!.Ja ze swoim małym część ćwiczeń nie jestem
        w stanie wcale teraz wykonać bo mi ucieka i wygina się.Pewnie znowu znajdziemy
        sie na prywatnej rehabilitacji.Prawde mówiąc nie chce tam chodzić bo malutki
        strasznie płacze w czasie ćwiczeń i boje się o jego psychikę.
        • neptunka Re: Czy wnm może wrócić?? 14.09.06, 08:30
          U nas to samo. Syn ma niespełna 7 miesięcy, ćwiczymy odkąd miał prawie 3. I
          dokładnie to samo -zaczął znów wyginać ciałko do góry, robić te nieszczęsne
          mostki. Znów jedziemy z pierwszym ćwiczeniem - uciskiem w przestrzeń
          międzyżebrową, pewnie doskonale wiecie, co czym mowa. Nasza rehebilitantka
          wspomina, że tak zaczyna się dziać, gdy dziecko spędza dużo czasu w foteliku
          czy leżaczku. My naszego nie sadzaliśmy w leżaczku, w foteliku tylko go
          przewozimy w koniecznych wypadkach, ale od miesiąca maksymalnie ogółem godzinę
          dziennie spędza w pozycji prawie półleżącej w krzesełku do karmienia - no ale
          jakoś karmić go musimy! Jednakże rehabilitantka mówi o kilkugodzinnym
          przesiadywaniu dziecka, które samo nie siedzi.
          Idę na wizytę za 5 dni, to znów pogadamy.
          • lucyna34 Re: Czy wnm może wrócić?? 14.09.06, 10:46
            Witam!!!.Ja byłam ze swoin synkiem u neurologa kilka dni temu.Lekarka twierdzi,
            że mój syek nie ma juz napięcia wzmozonego w pleckach. To był taki okres
            przejściowy i mały robił mostki około 2 tygodni.Teraz znowu ćwiczymy dzieco u
            rehabilitanta. My mamy duży problem z rączkami, mały dalej się nie podpiera na
            wyprostowanych i nie umie się podpierać przy siadzie. Mam tylko dużego dołka,
            bo mały w czasie ćwiczeń bardzo płacze.Już nie wiem, czytak musi być????Boje
            się o psychikę małego. Mamy dzieci w tym samym wieku. Moj synek ma teraz 6 i
            pół miesiąca.Pozdrowienia!!!
            • neptunka Re: Czy wnm może wrócić?? 14.09.06, 11:39
              Nam półtorej m-ca temu neurolog też powiedział, że dziecko jest pięknie
              wyrehabilitowane i że teraz ćwiczenia będa szły w kierunku stymulacji rozwoju,
              czyli właśnie nauki podporu, pełzania itd.
              A co do płaczu... mój wyje jak zarzynana świnia :) Już dawno zrobiłam się
              otępiała na ten wrzask... bo wcześniej krajało mi się serce, ćwiczenia się
              rozciągały, bo co chwila przerywałam i go przytulałam, aż w pewnym momencie
              powzięłam postanowienie, że muszę to traktować jak zadanie do wykonania i im
              szybciej je wykonam, tym szybciej mojemu dziecku przestanie się "dziać
              krzywda". Syn ryczy głównie przy ćwiczeniach, gdzie ma nóżkę podwiniętą pod
              brzuszek, ponieważ jest bardzo silny, wyrywa mi się, a ja całą swoją mocą go
              blokuję i to na pewno przyjemne nie jest. Ale zdażają się też takie, kiedy
              tylko burczy z niezadowolenia, a nawet się uśmiecha, kiedy próbuję go ćwiczyć w
              formie zabawy, tak trochę oszukać.
              Też mam nandzieję, że te mostki i napinanie przejdą. Rehabilitantka mówi, że to
              napięcie u dzieci czasem tak wraca, potem mija, potem znów czasem wraca... aby
              wytrwać do raczkowania! Mój mały narazie się czołga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka