Dodaj do ulubionych

Polece Tyrmandem, co tam

20.04.04, 17:36
"Zycie jest jak gowno na kole - raz na gorze, razna dole."

No wlasnie mi kolega doniosl, ze mi serdeczny moj druh na Lonie rozciaga
gruby materac do ladowania, w razie gdyby cus. Ale moze nie bedzie
gdybycusia, choc kto wie. W kazdym razie, majac tameczna asekuracje, to i
tutaj moge rozne fikolki fikac.

i tym optymistycznym akcentem ...

papatki i miziaki

B.
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 07:54

      Dobrze wiedziec, ze ktos podscielil. To mile.
      Dygam porannie,
      M
      • vaud Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 08:03
        millefiori napisała:

        >
        > Dobrze wiedziec, ze ktos podscielil. To mile.

        --------> jak se podscielisz tak sie wyspisz.
        Dygam pozno-nocnie

        > Dygam porannie,
        > M
        • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 08:12

          Widze, Vaud, ze na nacna szychte przeszlas i jeszcze sie snujesz, a tu juz
          poranna zmiana nadciagnela.
          • vaud Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 08:17
            No kurna chata, spac nie moge i nocna mara jestem. w domu cicho, rodzina
            posapuje zgodnie i miarowo, nikt nie nudzi, nie gledzi, nie prosi o soczek, nie
            stoi w kolejce do kompa. Za oknem wiosenny deszczyk i kwitna migdalowce.
            Cieplo. Koty ani ptaszki nie dra sie wcale; jeszcze. Zaras sobie zjem przed-
            sniadanie i pojde jednak pokimac przymusowo.
            • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 08:20
              Zawsze najlepiej dzialo sie wsrod nocnej ciszy.
              • pierans Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 08:57
                ale dla pewności sprawdź czy rzucasz cień ;-)
                • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:02

                  Cos cienko...
                  • pierans Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:15
                    Martwisz się tym?
      • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:23
        aha, przywraca to wiare w ludzi
        oraz podtrzymuje niezachwiana wiare w to, ze glupim szczescie sprzyja i w to,
        ze zawsze w ostatnim momencie cos sie wykoci i jakos to bedzie.

        • pierans Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:26
          Czyli klasyczny Polak
          ;-)
          lubię tę naszą cechę w takim wydaniu, zwłaszcza gdy przełamuje tą wkurzającą
          anglosaską pewność wszystkiego, wynikającą z planowania
          • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:44
            aha, a taki Helweta to by w mojej sytuacji juz dawno lezal - albo na oddziale w
            pschuszce albo pod plyta, z pocietymi zylami ;o)

            Slabi Ci zachodniacy.

            B.

            A mnie ponadto czyma moj poglad na to, jaki czlowiek ma wplyw na swoje zycie ;o)
            No i ostatnie wydarzenia zdaje sie ten poglad potwierdzac ;o)
            • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:47
              Racja swieta!
              A ci zachodni rzeczywiscie tacy jacys mniej zahartowani, no chyba ze akurat na
              wyjatko sie trafi.

              Baloo, zajrzyj do @GW
              • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:53
                ano, bezstresowe i bezkonfliktowe wychowanie az po mature powoduje, ze mientkie
                toto, jak niepowiemco.

                Dzieki za @. rewanzyk za hfilke.

                B.
                • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 10:00
                  poszedl rewanzyk na GW@.
            • pierans Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:50
              w takich sytuacjach najlepiej jest usiąść i spokojnie (sic!) patrzeć, co się
              wydarza/-y. Pozwolić popracować innym nazwijmy to - czynnikom.
              Przyznaję, że to najtrudniejsza technika, zwłaszcza jak się ma dzieci.
              Ale twierdzę, że to daje najlepsze wyniki.
              • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:55
                aha, jak "Fundacji" Asimova. Czekac tak dlugo, az pozostanie juz tylko jedno
                wyjscie. Zapewne najlepsze ;oD
                A ze przy okazji wszystkim zwieracze puszczaja i trup sciele sie gesto, to
                trudno. Tfardym trzeba byc, nie mientkim ;oD
                • pierans Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 09:57
                  > A ze przy okazji wszystkim zwieracze puszczaja i trup sciele sie gesto, to
                  > trudno. Tfardym trzeba byc, nie mientkim ;oD
                  8-O DzKJP!
                  • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 10:02
                    ;oD

                    nie no, aplikuje otoczeniu srodki psychologiczne znieczulajace i uspokajajace.
                    • pierans Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 10:17
                      abo to tak zabrzmiało bezlitośnie i tfardo
                      • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 10:55
                        aha,przeczytaj pierwszy tom "Fundacji". ten najlepszy.
                        Zobaczysz, ze to nie jest az tak okrutne, nawet bez znieczulenia ;o)
                        • pieranka Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 10:58
                          yyy, muszę?
                          a masz Gibbona do odsprzedania?
                          • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 11:12
                            adrem 1. nie musisz. ale wtedy musisz uwierzyc mi na slowo ;o)

                            adrem 2. e-e. nie hoduje malp ;o)

                            • pieranka Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 11:17
                              ad rem 1a - ja? tobie? uwierzyć? na słowo?

                              ad rem 2a - szkoda, ja się zastrzelę! albo przeczytam "Fundację"
                              • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 11:33
                                adrem 1 : no wlasnie, jest problem ;o)

                                adrem 2 : to moze ja juz pojde szukac tego gibbona. Moze byc ewentualnie
                                kapucynka albo makak ?
                                • pieranka Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 11:42
                                  adrem 1 - a jak mi radzisz? uwierzyć?
                                  adrem 2 - goryl raczej ewentualnie
                                  • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 11:44
                                    adrem 1 : ryzyk-fizyk. Jesli juz, to zrobisz to na wlasna odpowiedzialnosc ;o)

                                    adrem 2 : czyli , jak mawial nieodzalowany Kolega Kerownik - Kolega MaUpa ;o)
                                    • pieranka Re: Polece Tyrmandem, co tam 21.04.04, 11:48
                                      adrem 1 - taaa, no dziękuję bardzo za bratnią (fuj!) pomoc... zastanawiam się
                                      adrem 2 - taktak!
                                      • brezly Znaczy ja jeszcze raz podkreslem 22.04.04, 16:25
                                        Ze nie ma jak netuorki kolesiow pciuff obojga, co zawsze chetnie materacyk sobe
                                        podloza. W wodowaniu 'Niezatapialnych' jest to sprawa podstawowa. Mysle czasem
                                        po heretycku ze stworzenie swiata bylo wynikiem frustracji ze zadnych kumpli nie ma.
                                        I moga sobie Chinczyki z Hindusami tysiac aplikacji wysylac na kazdy enausment,
                                        he he.
                                        • baloo Re: Znaczy ja jeszcze raz podkreslem 22.04.04, 16:31
                                          hehehe, jesli moge pogrymasic, to o ile kolor materacyka jest OK, to wolalbym
                                          rzucik z bialych krzyzykow niz orzelkow ;o)

                                          A co do Hindusow i Chinczykow, to zajrzyj na forum "Polscy naukowcy za
                                          granica". Wyglada na to, ze sa to mistrzowie produkcji materacykow ;o)))
                                          • brezly Re: Znaczy ja jeszcze raz podkreslem 22.04.04, 16:36
                                            Ffff.. Moze maja takie wrazenie. Ale oni sa kulturowo niewpasowywalni. Od czasu
                                            jak jeden Chinol w Sztokholmie wbil sobie do glowy ze on jest ponad sekretarka
                                            szefa i dal jej to odczuc, to ja im wielkich szans nie wroze hyhy.
                                            • baloo Re: Znaczy ja jeszcze raz podkreslem 22.04.04, 16:39
                                              Znaczy ujalbym to tak : cala nasza nadzieja w konserwatyzmie, szowinizmie i
                                              nepotyzmie europejskim ;o)
                                          • baloo Re: Znaczy ja jeszcze raz podkreslem 22.04.04, 16:37
                                            O tutu o :

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15562&w=9321067&v=2&s=0


                                            • brezly Re: Znaczy ja jeszcze raz podkreslem 22.04.04, 16:50
                                              Never ending story.
                                              IMHO, nie chce mi sie o tym ponarzekac :-)) Czasy takie ze wszystkiego za malo,
                                              oprocz samochodow i reklam w telewizji.

                                              PS. Wiesz ile srednio podan wplywa na kazda wolna pozycje profesorska w Germanii?
                                              A ilu absolwentow fizyki zatrudnil w tym roku w tym pieknym kraju malenki
                                              geszeft zwany Siemens (jak wiadomo firma trudniaca sie hodowla drobiu ozdobengo
                                              i ziol)
                                              Dla ulatwienia dodam ze wlasciwe liczby to 75 i 3. Dopasuj sobie sam.
                                              • baloo Re: Znaczy ja jeszcze raz podkreslem 22.04.04, 17:07
                                                hehe, dlaczego mnie to nie dziwi ?
                                                ;o)

                                                Zeby bylo jasne - ja nie narzekam, tym bardziej nie na konkurencje
                                                czecioswiatowa, bo mnie nie dotyczy. Tak tylko mi sie skojarzylo, bo kiedys tam
                                                zajrzalem ;o)
            • vaud Re: Polece Tyrmandem, co tam 23.04.04, 17:05
              baloo napisał:

              > aha, a taki Helweta to by w mojej sytuacji juz dawno lezal - albo na oddziale
              w
              >
              > pschuszce albo pod plyta, z pocietymi zylami ;o)

              -------> nie chcialabyz ZA bardzo polemizowac, bo dysponuje tylko pol-Helweta,
              wiec.


              >
              > Slabi Ci zachodniacy.
              >
              > B.
              >
              > A mnie ponadto czyma moj poglad na to, jaki czlowiek ma wplyw na swoje
              zycie ;o
              > )
              > No i ostatnie wydarzenia zdaje sie ten poglad potwierdzac ;o)
              • brezly Re: Polece Tyrmandem, co tam 23.04.04, 17:08
                vaud napisała:

                > baloo napisał:
                >
                > > aha, a taki Helweta to by w mojej sytuacji juz dawno lezal - albo na oddzi
                > ale
                > w
                > >
                > > pschuszce albo pod plyta, z pocietymi zylami ;o)
                >
                > -------> nie chcialabyz ZA bardzo polemizowac, bo dysponuje tylko pol-Helwet
                > a,
                > wiec.

                Aha, wiec by sie znajdowal na miejscoo Baloo w pozycji poollezacej, jak mniemam.

                BreslY uzdolniony matematycznie
                • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 23.04.04, 17:12
                  Po dojrzalym namysle musze niestety przyznac, ze Helweta, a nawet polhelweta
                  nigdy by do takiej sytuacji nie dopuscil. Po prostu ;o)

                  B - uzdolniony samokrytycznie ;oD
                  • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 24.04.04, 07:45
                    A to z powodu dziedzicznego obciazenia logistyka i katem prostym tudziez
                    zegarem z kukulka?
                    • czarnajagoda Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 12:45
                      podoba miesie kat prosty ;))
                      a można być dizedizcznie obciążonym katem garbatym???
                      lubię brak polskich czcionek :))
                      • baloo Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 14:47
                        O czcionko polska ! Kat prosty wymieka, jesli sie go postraszy sadem, najlepiej
                        wisniowym. ;o)

                        Laski nie robi ;oD
                        • vaud Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 15:00
                          baloo napisał:

                          > O czcionko polska ! Kat prosty wymieka, jesli sie go postraszy sadem,
                          najlepiej
                          >
                          > wisniowym. ;o)

                          -------> z rozkwitajacymi pakami


                          >
                          > Laski nie robi ;oD
                      • vaud Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 14:58
                        czarnajagoda napisała:

                        > podoba miesie kat prosty ;))
                        > a można być dizedizcznie obciążonym katem garbatym???



                        ---------> ze juz nie wspomne o kacie kulawym.





                        > lubię brak polskich czcionek :))
                        • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 17:07

                          A zwykle matematyczne katy - wklesly i wypukly ?
                          • brezly Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 17:08
                            Kat ostry i rozwarty?
                  • vaud Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 08:00
                    baloo napisał:

                    > Po dojrzalym namysle musze niestety przyznac, ze Helweta, a nawet polhelweta
                    > nigdy by do takiej sytuacji nie dopuscil. Po prostu ;o)
                    >
                    > B - uzdolniony samokrytycznie ;oD

                    ------> A ja siem znowu Rejtanem na progu: moj pol-Helweta dopuscil byl i
                    przerabialismy to samo tylko z muzyka przez pol roku. Siem nie dalo uniknac.
                    • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 17:08

                      Tez koszule na troczki zwiazana darlas? Pod znana melodie?
                      • vaud Re: Polece Tyrmandem, co tam 26.04.04, 23:22
                        koszule na troczki darlam ( i na szarpie), ale nie wiem, na jaka melodie.
                        • millefiori Re: Polece Tyrmandem, co tam 27.04.04, 08:58
                          melodie podrzucilam w watku obok (muzycznym).
                          Czy darta szate pierwej wyparfilowalas?
                          • vaud Re: Polece Tyrmandem, co tam 27.04.04, 22:15
                            millefiori napisała:

                            > melodie podrzucilam w watku obok (muzycznym).
                            > Czy darta szate pierwej wyparfilowalas?

                            ---------> czy moglam to zrobic nie wiedzac o tym? Musze to wiedziec.
                            • millefiori Prujstwo 28.04.04, 09:35

                              To na wypadek, jakbys lamy, brokaty, altembasy, lansowane i broszowane tkaniny,
                              zlote i srebrne hafty wypukle sutasze, galony i inne pasamonicze wyroby nosila
                              na codzien i od swieta, i cos ci sie zuzylo.
                              Taka to wdzieczna rozrywka dla zajecia kobiecych raczek: wypruwanie zlotych i
                              srebrnych niteczek z roznych cennych wyrobow tkackich. Siedzialy kobietki w
                              salonach i plotac trzy po trzy skubaly te pasy perskie i inne tapiserie; mozna
                              powiedziec, odbywalo sie tam cos na ksztalt recyklingu, a zaczelo sie za
                              Ludwika XV; nawet George Sand parfilowala w porywach.
                              Zlote czasy parfilowania skonczyly sie +/- rownoczesnie z II cesarstwem.

                              Cytaty:

                              "On parfile pour parfiler, et aussi pour faire sur son parfilage des bénéfices
                              de cent Louis par an." (anonimowa dama dworu L.XV)

                              "Vive le parfilage!
                              Plus de plaisir sans lui,
                              Cet important ouvrage
                              Chasse partout l'ennui.
                              Tandis que l'on déchire
                              Et galons et rubans,
                              L'ont peut encore médir
                              Et déchirer les gens."

                              Mme du Deffand
                              • brezly Re: Prujstwo 28.04.04, 09:42
                                Mi, to jest boskie. Sienkiewicz-Gombrowicz-Lem. Az mi sie marzy ze opiszesz
                                takim jezykiem cos, co moj szwagier kiedys wymyslil i opisal jako 'bogato
                                zdobiona pilotek z rolim piorem'. A co to jest brosz? Oraz zlotoglow?

                                • millefiori Re: Prujstwo -sie mi omsklo 29.04.04, 09:33

                                  Przepraszam. Juz podciagam nitke.
                                  >'bogato
                                  > zdobiona pilotek z rolim piorem'.
                                  Fantazyjny szwagier i nowatorski. Nikt przed nim nie zestawil nausznikow z
                                  egreta.

                                  O broszowaniu mowimy, gdy ornament z nici z oplotem metalowym jest wykonany
                                  watkiem dodatkowym, zawracajacym lub ucinanym na krawedzi ornamentu .
                                  Zlotoglow - inaczej tkanina lita (srebrno-, zloto-) cale tlo i ornament
                                  wyrobione watkiem metalowym, na blache; czasami dopuszczalne wzory jedwabne,
                                  ale nie za duzo. Przyklady: wysokiej klasy makaty buczackie, glowy pasow
                                  kontuszowych, barokowe tkaniny liturgiczne.
                                  A najbardziej lubie aksamit ryty.
                              • vaud Re: Prujstwo 28.04.04, 22:45
                                he, he , he fajny wierszyk, ale siesze sie, ze czasy skubania sie skonczyly.
                                Uff!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka