fringilla
21.06.04, 23:58
No właśnie, jaki jest Wasz najsłabszy punkt, albo co Wam się nie udaje?
Moja pięta to prawo jazdy. Marzę, żeby je mieć, jest mi bardzo potzrebne,
lubie prowadzić, ale na samą myśl o egzaminie - dygoczę i nie odróżniam
prawej i lewej strony. Może to kwestia tego, że nie lubię porażek i nie
podchodzę do egzaminów, których mogę nie zdać (zepsuły mnie studia ;)). W
każdym razie robię prawko już 7 lat, zdążyłam w tym czasie między innymi
zacząć i skończyć studia, do egzaminu podchodziłam zaledwie dwa razy, a za
pieniądze, które wydałam na jazdy już dawno bym sobie prawko kupiła. A co
najciekawsze każdy mój instruktor, a imię ich legion, twierdzi, że jestem
dobrym kierowcą! Na domiar złego w pewnym momencie związałam się z rajdowcem!
Chyba żeby się dobić. W każdym razie w teorii jestem mocna ;) W rajdach i
formule 1 wciąż na bieżąco ;)