ralston 03.10.04, 19:01 Jesień już na całego. Gęsi wielkimi kluczami przeciągają nad Kampinosem. Dęby czerwone pięknie potwierdzają swą nazwę - mały bukiet liści stanął na komodzie w przedpokoju... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marat69 Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 21:57 Jesień na całego. Żaby schodzą do podziemia (nie znam się na biologii, ale to było coś w tym guście...) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 22:04 marat69 napisał: > Jesień na całego. Żaby schodzą do podziemia (nie znam się na biologii, ale to > było coś w tym guście...) A myszy z pola do domu. U nas rezyduje kot i myszy nas omijają. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 22:08 U mnie to chyba muchy z pola do domu. Jakoś ich się dziwnie namnożyło... Może dlatego, że nie mamy kota? Odpowiedz Link Zgłoś
marat69 Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 22:16 ralston napisał: > U mnie to chyba muchy z pola do domu. Jakoś ich się dziwnie namnożyło... Może > dlatego, że nie mamy kota? Mój kolega miał dużo much jak nie sprzątał po kocie... Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Dzikie gęsi 04.10.04, 08:17 ralston napisał: > U mnie to chyba muchy z pola do domu. Jakoś ich się dziwnie namnożyło... Może > dlatego, że nie mamy kota? U mnie też jest ich jakoś więcej niż zwykle o tej porze roku. Ciekawe dlaczego? To chyba jednak nie przez kota, bo moj nic sobie z nich nie robi :) Odpowiedz Link Zgłoś
marat69 Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 22:08 habitus napisała: > marat69 napisał: > > > Jesień na całego. Żaby schodzą do podziemia (nie znam się na biologii, al > e to > > było coś w tym guście...) > > A myszy z pola do domu. > U nas rezyduje kot i myszy nas omijają. U mnie kot nie rezyduje, ale myszy też nas omijają. Być może IIIpiętro przyprawia je o lęk wysokości... Cześć Habi :) Odpowiedz Link Zgłoś
jarek-ny Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 22:29 Male, lesne jeziorko, gdzies w okolicach Augustowa. Do najblizszych zabudowan 2- 2,5 kilometra. Jako jeszcze mlodzieniec, lubiem tam przebywac. Zyla tam para dzikich kaczek. Stopniowo oswajaly sie one z moja obecnoscia. Pamietam, kiedys nad jeziorkiem krazyl jastrzab. Kaczki przylecialy do mnie i nerwowo zaczely dlubac splawik. Nie wiem ile lat zyja dzikie kaczki, ale wiem, ze para dzikich gesi jest bardzo monogamiczna i zyje ze soba kilkadziesiat lat. Czy jak pojade nad tamte jezioro, to moje kaczki beda jeszcze razem? Czy mnie poznaja? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 22:34 Nie wiem jak dawno temu przestałeś być młodzieńcem, ale kaczki chyba nie żyją dłużej niż kilka lat... Odpowiedz Link Zgłoś
marat69 Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 22:43 jarek-ny napisał: ........ ale wiem, ze para dzikich > gesi jest bardzo monogamiczna i zyje ze soba kilkadziesiat lat. > No i tutaj przyroda zdecydowanie wyprzedza niektóre pary osobników homo sapiens... Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Dzikie gęsi 03.10.04, 23:19 Wczoraj wracaliśmy z działki tak ok. 18 i było tak cudownie kolorowo, szpaler czerwono-zółtych drzew wzdłuż szosy, unosząca sie mgła i ten specyficzny zapach: jesiennego wieczoru. Lubię jak krople deszczu uderzają w parapet, lubię jak w domu wszędzie walają się kasztany i suche liście, i ludziki z kasztanów, i jak mam na palcach odciski od dziadka do orzechów i wykałaczek wbijanych w kasztany. A na balkonie stoi kosz pełen jabłek. No i ciasto ze śliwkami... Kruche albo drożdzowe. No i zawsze wszystko sprowadza sie do jedzenia. Głodnemu ciasto na myśli... Odpowiedz Link Zgłoś
jarek-ny Re: Dzikie gęsi 04.10.04, 00:44 fringilla napisała: > Wczoraj wracaliśmy z działki tak ok. 18 i było tak cudownie kolorowo, szpaler > czerwono-zółtych drzew wzdłuż szosy, unosząca sie mgła i ten specyficzny > zapach: jesiennego wieczoru. Lubię jak krople deszczu uderzają w parapet, lubię > > jak w domu wszędzie walają się kasztany i suche liście, i ludziki z kasztanów, > i jak mam na palcach odciski od dziadka do orzechów i wykałaczek wbijanych w > kasztany. A na balkonie stoi kosz pełen jabłek. No i ciasto ze śliwkami... > Kruche albo drożdzowe. > No i zawsze wszystko sprowadza sie do jedzenia. Głodnemu ciasto na myśli... > ----------------------------- I masz swoje miejsce na swiecie! Tez mialem takie miejsce, ale chcialem czegos wiecej. Takie miejsce, gdzie krwawiace rany szybko sie zablizniaja a cierpienie i bol przeradzaja sie w cenna refleksje. Nie musisz podrozowac po dalekich krainach, zeby stwierdzic, ze stary swiat stracilas a nowy chociaz jest piekny, to nie wroci ci wspomnien z dziecinstwa. Niestety, nie mozna sie rozdwoic i byc jednoczesnie w dwoch odleglych miejscach. Gdy sie jest w Polsce, mysli sie o Stanach. Gdy jest sie w Stanach, mysli sie o Polsce. Takie typowe, prozaiczne rozdarcie duszy. Wiedza, pieniadze kosztuja. Czy sa warte swojej ceny? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Dzikie gęsi 04.10.04, 06:14 > U mnie kot nie rezyduje, ale myszy też nas omijają. Być może IIIpiętro > przyprawia je o lęk wysokości... > Cześć Habi :) Witaj Maracie :)) III piętro ro za wiele na mysie łapki. Już PUłapki są niepotrzebne... Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Dzikie gęsi 04.10.04, 12:22 habitus napisała: > > III piętro ro za wiele na mysie łapki. Już PUłapki są niepotrzebne... Miałam kiedyś myszy na IV piętrze... Słowo daję! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dzikie gęsi 04.10.04, 12:44 I tak oto od zachwytów nad jesienią przeszliśmy na temat gryzonie w życiu człowieka :) A dziś za oknem piękna złota jesień polska albo ostatnie podrygi lata - jak kto woli... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Dzikie gęsi 04.10.04, 14:15 ralston napisał: > I tak oto od zachwytów nad jesienią przeszliśmy na temat gryzonie w życiu > człowieka :) > A dziś za oknem piękna złota jesień polska albo ostatnie podrygi lata - jak kto > > woli... W dzisiejszych czasach wcale nie jest pewne, że lato będzie jeszcze podrydiwać w grudniu. Pogoda to właściwie nie kończące się anomalia. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dzikie gęsi 04.10.04, 14:20 Ano coś się odgrażają, że w styczniu będzie ze dwadzieścia stopni w cieniu. Na plusie. Może się w styczniu uda jakaś większa rowerowa imprezka, skoro nie wyszła w miniony weekend? Odpowiedz Link Zgłoś