Dodaj do ulubionych

czy kochasz rodzicow

IP: *.gazeta.pl 10.07.01, 19:21

czy Wy tez macie z tym problem? Poczucie winy z powodu braku glebszych uczuc do ojca?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: czy kochasz rodzicow IP: *.gazeta.pl 11.07.01, 06:31
      tak
    • Gość: L. Re: czy kochasz rodzicow IP: *.mpip-mainz.mpg.de 12.07.01, 10:56
      Czasami mamy te 'glebsze uczucia', tylko nie w pelni
      zdajemy sobie z nich sprawe. Bardzo czesto
      uswiadamiamy sobie, ze jednak byla to milos, gdy juz
      nie mamy komu o tym powiedziec. I dopiero wtedy
      pojawiaja sie prawdziwe wyrzuty sumienia. Pozdrawiam.
    • Gość: qwe Re: czy kochasz rodzicow IP: *.wsm.gdynia.pl 12.07.01, 11:47
      A jak z Twoimi uczuciami do matki czy tez sa takie slabe? Czy Twoj ojciec jest
      czlowiekiem którego niema caly dzien w pracy a gdy jest to juz mu sie nic nie
      chce? Bo umnie tak bylo i choc teraz nic sie niezmienilo to czasami mam te same
      uczucia.
      • Gość: molok NIE!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 22:25
        nie i nie cierpie z tego powodu - sa jebnieci i nie chce miec z nimi nic
        wspolnego, i to nie jest zadne mlodzienczy bunt tylko moj wolny wybor...
        • Gość: tomek Re: NIE!!!!!!!!! IP: 9.67.96.* 12.07.01, 22:53
          jacykolwiek by nie byli,sa twoimi rodzicami i nadejdzie dzien w ktorym
          stwierdzisz ze to byl tylko bunt
          • Gość: molok Re: NIE!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 23:33
            mam nadzieje ze tak sie nigdy nie stanie a to ze mi to mowiwz tylko mnie
            utwqierdza w moim zdnaiu i umacnia mnie w trwaniu przy mojej powyzszej opinii
    • Gość: Mikey Re: czy kochasz rodzicow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 23:11
      a ja miałem wyrzuty sumienia, że przez tyle lat nie zdawałem sobie sprawy z
      tego jak rodzice mnie kochają
      czy jest jeszcze ktoś taki?
    • Gość: copykate Re: czy kochasz rodzicow IP: *.legnica.dialog.net.pl 13.07.01, 06:20
      ja mam problem zupelnie innej natury.Z resztą nawet nie wiem czy to jest
      problem.Moj ojciec jest mi jedna z najblizszych osob na swiecie. Jest moim
      przyjacielem i powiernikiem.Jest jedyną osobą na swiecie, ktora wie o mnie
      najwiecej. Pozniej chyba jestem ja.To dziwne, bo jestem dziewczyna i chyba
      powinnam miec lepszy kontakt z matką. Ojciec jest dla mnie
      autorytetem,przyjacielem, ale jak w kazdej przyjazni zdarzają sie chwile kiedy
      juz nie mozesz na te drugą osobę patrzec.Kiedy wszystko co robi denerwuje cie.
      Tak jest i ze mną.Czasami nie moge sie z nim dogadac.Ale nawet jesli w kwestii
      spornej nie on ma racje tylko ja to i tak mu wszystko wybacze bo mam do niego
      cholerną slabość:)
    • Gość: parada Re: czy kochasz rodzicow IP: *.gazeta.pl 13.07.01, 11:52

      nie moj ojciec nie wracal z pracy wieczorem
      on w ogole nie wracal
      wyszedl kiedys, kiedy mialem 9 lat i tyle go widzialem
      zmarl jakies 5 lat temu, nawet dokladnie nie wiem kiedy
      teraz sam jestem ojcem i mysle sobie, ze mojego ojca nie lubie, a chyba powinienem
      jakos tak bez sensu gosc postapil
    • Gość: Ala Re: No pewnie. IP: *.wardynski.com.pl 18.07.01, 16:00
      Myślałam, że to oczywiste, a z postów wynika, że wygrałam los na loterii.
      Obydwoje są fantastyczni. Z każdym rokiem utwierdzam się w przekonaniu, że
      nigdy nikomu nie będzie na mnie tak bardzo zależało, jak im.
      • Gość: bzunia Re: No pewnie. IP: *.detroit.mi.ameritech.net 22.07.01, 10:32
        Ja tez mam takie szczescie. Naprawde czuje ze moge na nich zawsze liczyc,
        wspieraja mnie i akceptuja nawet jesli czasem nie rozumieja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka