Dodaj do ulubionych

Roza wiatrow

28.02.05, 23:55
Kondolencja pracowala przy biurku. Zupelnie stracila poczucie czasu.
-Ktora to godzina? - spojrzala na kompas. Wskazywal polnoc. -Pora do domu!-
zdecydowala Kondolencja io zgasila lampke na biurku.
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Roza wiatrow 01.03.05, 08:07
      Kurant albo kukulke ma?
      • brezly Re: Roza wiatrow 01.03.05, 08:12
        Powoli kojarzyla. Wczoraj patrzac przed wyjsciem z pracy spojrzala na kompas i
        zapytala szefa: "Jurek, a ty wiesz ze polnocny biegun magnetyczny jest w
        Kanadzie?". Nie powinna byla tego mowic, sadzac z wyrazu jego twarzy i tonu
        jakim warknal: "Donald, czy my mamy tam jakis okret podwodny albo piechote
        morska?!".
        "Potrzebne beda lyzwy" pomyslala. "Nie trzeba bylo tak opieprzac Vladimira".
        • millefiori Re: Roza wiatrow 01.03.05, 08:38
          Vladimi znalazl sie na lodzie po wyrzuceniu z domu przez Kondolencje.
          Powoli sie zbieral.
          - Pol nocy - myslal powoli zujac niedopalek papierosa. - Pol nocy sie czlowiek
          stara, kawiorem i lososiem wedzanym karmi, a tu,ot - fru! Znarowila sie!
          • brezly Re: Roza wiatrow 01.03.05, 13:11
            W zmarznietej lekko desperacji Vladimi wrocil pod okno Kondolonecji i uslyszal
            ze wlasnie zaczela rozmawiac przez telefon. Sadzac z tonu glosu, byla lekko
            zdenerowana.

            -Wiem, wiem, ze to wazne dla systemu nawigacji, a zatem dla bezpieczenstwa
            narodowego ale powiedzcie mu ze tam sie nie da dojechac na wielbladach...
            ... Bo utona, tam jest morze... Nie nauczy ich plywac w Afganistanie, niech mu
            ktos wytlumaczy... Nie, nie, w tej czesci Kanady nie mowi sie po francusku, a
            jak mu ktory powie cos o Innuitach to osobiscie wydrapie oczy!!... Co?! Gdzie
            jest zachodni? Powiedzcie mu ze w Wyoming... Ze co wschodni? Niech bedzie na
            Okinawie, tam gdzie mamy baze Navy... Ze dlaczego TAM nie mamy? Bo to jest w
            Kanadzie!!.. Niczego nie bedziemy przesuwac, powiedzcie mu ze dryfuje i ze
            dojdzie kiedys na Alaske to go przytrzymamy... Nie, nie za jego kadencji!! Don,
            co mnie opetalo, kiedy dalam mu te ksiazeczke z krzyzowkami? No, fakt,
            uniknelismy przez to kryzysu w Azji, ale mamy znow pasztet... Jakby co, to moze
            lepiej, ale nie wiem czy Cartoon Network nie oburzy go moralnie... Romantice lepiej!

            Valdimir spadl na zmarzniety krzak Rozy Wiatrow.
            • czarnajagoda Re: Roza wiatrow 01.03.05, 13:37
              i mimo, że był mocno zawiany silnie poczół kolce Róży. Ale trwało to krótko,
              gdyż z Nienacka wyłonił się oldfrend Vladimira - Hepiberzdej i bezceremonialnie
              wyrwał go z ciernistych objęć krzaka...
              • vaud Re: Roza wiatrow 01.03.05, 17:37
                Pora byla najwyzsza, bo krzak ni stad ni z owad stanal caly w plomieniach, a
                razem z nim palily sie zostawione tam przez kogos kapcie.
                • czarnajagoda Re: Roza wiatrow 02.03.05, 09:36
                  Vladimir i Hepiberzdej tez poczuli że płoną... odczuli mianowicie palącą
                  potrzebę napicia się wody ognistej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka