habitus 05.12.05, 10:01 Osobom, które zmieniły stan bezżenny (i bezmężny) na dużo ciekawszy składam najserdeczniejsze gratulacje i życzenia wszystkiego najlepszego. Niech żyją, sto lat, sto lat... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 05.12.05, 10:15 Coś jakbym się zaczynał domyślać? Dołączam do gratulacji i życzeń :) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Życzenia na nowej drodze. 05.12.05, 23:41 Bardzo dziękujemy :))) Tea Time potęgą jest i basta :))) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 00:48 Gratuluje i zycze wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 11:27 Życzenia na nowej drodze: - trzech pasów ruchu w każdą stronę - mocnych barierek ochronnych - suchego asfaltu - dobrze wyprofilowanych zakrętów - telefonu po pomoc - zawsze w zasięgu Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 11:59 habitus napisał: >...Niech żyją, sto lat, sto lat... Ja tez sie dolaczam, tylko kto to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:05 A to trzeba uważnie między wierszami czytać :) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:07 ralston napisał: > A to trzeba uważnie między wierszami czytać :) Zauwazylem ze aand, ale nie wiem z kim... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:10 A komu ostatnio wiersze pisał? Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:11 ralston napisał: > A komu ostatnio wiersze pisał? Musze poszukac bo umnknelo mojej uwadze. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:13 Podpowiem, że niekoniecznie należy na wątku "Liryka, liryka" szukać :) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:23 ralston napisał: > Podpowiem, że niekoniecznie należy na wątku "Liryka, liryka" szukać :) Szukam, szukam i nic znaczacego nie widze. Poprosze o jeszcze jeden "hint" :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:28 Hinta mogą dostarczyć ewentualnie sami zainteresowani :) Ja więcej nie będę podpowiadał. Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 20:06 zgaduj, zgaduj, do trzech razy sztuka :) (po trzech razach kicz) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 23:24 Ormond nie odpisał :( Ormondzie, przyjacielu, nie obrażaj się na nasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:16 No tośmy się pierwszego tea-time'owego małżeństwa doczekali... Wzruszyłem się... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:19 ralston napisał: > No tośmy się pierwszego tea-time'owego małżeństwa doczekali... Wzruszyłem się.. A poznali sie na Tea Time'ie? Bo inaczej to sie nie liczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:27 Chyba jednak na innym forum. I wobec tego rezygnuję z przekształcenia Tea Time w biuro matrymonialne :) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:30 ralston napisał: > Chyba jednak na innym forum. I wobec tego rezygnuję z przekształcenia Tea Time > w biuro matrymonialne :) Ale schadzki i romanse sa dozwolone mam nadzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 12:34 ormond napisał: > > Ale schadzki i romanse sa dozwolone mam nadzieje? To by trzeba było poddać pod głosowanie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 13:20 habitus napisał: > Jestem za! Ktoz odwazy sie byc przeciw? :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 17:33 Do tego nie trzeba odwagi. Ja jestem niespotykanie spokojny człowiek, mnie na język można nadepnąć...;) Ormondzie, oglądałam Sydney w Google Earth. Bardzo dobrze widać operę, na zatokach pełno żaglówek i łodzi motorowych, widać też przedmiejską zabudowę w postaci domków z ogródkami. Ładnie tam. Mieszkasz w Sydney? Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 22:55 > postaci domków z ogródkami. Ładnie tam. Mieszkasz w Sydney? Melbourne. W Sydneju bylem raz, przeszedlem pieszo przez most na zatoce i omal sie nie zakochalem w zatoce. Jedyny problem, zeby mieszkac w tej okolicy (nad zatoka), potrzeba bardzo duzo $$$. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 10:00 Eee, też macie ładnie. Są też łódki, długie molo a obok park. Widziałam też budynek (na południowy wschód od centrum, obok linii kolejowej) o kształcie torusa czyli obwarzanka. Budynek jest ogromny. Co to jest? Jest też coś w rodzaju stadionu ale ma dziwne urządzenia. Pole golfowe? Z góry to chyba Melbourne jest ciekawsze niż Sydney... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 17:47 habitus napisał: > Jestem za! Za głosowaniem, czy za romansami i schadzkami? Odpowiedz Link Zgłoś
kotwicz69 Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 20:57 I ja dolaczam sie do zycze: Dzwony biją jak szalone, Marsz weselny w uszach brzmi. Młody mężu przytul żonę, Niechaj cała ziemia grzmi. Młoda żono przytul męża, Twej miłości barwny kwiat. Nie potrzeba Wam oręża, U stóp macie cały świat. Najszczersze gratulacje i zyczenia of everything you both dream of......;)! Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.05, 21:05 Wszystkiego najlepszego i dobrego...:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wdv Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:07 Wiwat młodej parze! Nowych dróg wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:20 wdv napisał: > Nowych dróg wszystkim. Dlaczego wszystkim? Kazda "nowa droga" staje sie po pewnym czasie "stara droga". Mnie tam na mojej starej drodze calkiem dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
wdv Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:23 Nowych dróg wszystkim mieszkańcom Polski. Jeśli odwiedzisz pra-ojczyznę to zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:26 Nie trzeba nawet odwiedzać. Starczy raport NIK przeczytać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:30 ralston napisał: > Nie trzeba nawet odwiedzać. Starczy raport NIK przeczytać ;) Kiedy ostatnim razem bylem w ojczyznie, nie odwazylem sie usiasc za kierownica, mimo ze polkie prawo jazdy posiadlem. Drogi sa szokujace, ale zachowanie polskich kierowcow jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:41 ormond napisał: > Kiedy ostatnim razem bylem w ojczyznie, nie odwazylem sie usiasc za kierownica, > mimo ze polkie prawo jazdy posiadlem. Jak posiadłeś dawno - to teraz musisz wymienić na nowe. Stare tracą ważność. > Drogi sa szokujace, ale zachowanie polskich kierowcow jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:49 ralston napisał: > ormond napisał: > > > Kiedy ostatnim razem bylem w ojczyznie, nie odwazylem sie usiasc za > kierownica, > > mimo ze polkie prawo jazdy posiadlem. > > Jak posiadłeś dawno - to teraz musisz wymienić na nowe. Stare tracą ważność. > Tak, slyszalem, ale jesli przyjade na krotko, to nie bede jezdzic. Strach. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:56 Strach tym, co niezwyczajni takiej jazdy. Jak się tu mieszka, to jakoś żyć trzeba. Właśnie sobie uświadomiłem po naprędkim podliczeniu przebiegów kolejnych aut, którymi jeździłem, że w takich warunkach przejechałem już ponad 300 tysięcy kilometrów... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:58 ralston napisał: > Strach tym, co niezwyczajni takiej jazdy. Jak się tu mieszka, to jakoś żyć > trzeba. Właśnie sobie uświadomiłem po naprędkim podliczeniu przebiegów > kolejnych aut, którymi jeździłem, że w takich warunkach przejechałem już ponad > 300 tysięcy kilometrów... Oczywiscie, gdybym mial zostac na dluzej, to bym jezdzil... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 15:02 I dopiero teraz zaczynam się już uważać za doświadczonego kierowcę. I wiem, że i tak niewiele to może pomóc jak się trafi jakiś wariat z naprzeciwka... Odpowiedz Link Zgłoś
janou Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 16:57 Zycze Wam tak dlugiej drogi jak moja,pomnozona przez 2:))) Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 17:30 :) byle ta długa fascynująca droga bez wariata z naprzeciwka była Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Życzenia na nowej drodze. 08.12.05, 01:15 jest, tylko musisz w to uwierzyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:27 wdv napisał: > Nowych dróg wszystkim mieszkańcom Polski. Jeśli odwiedzisz pra-ojczyznę to > zrozumiesz. Now we talking... jesli o takich drogach mowa, to sie w 100% zgadzam i popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:52 wdv napisał: > Wiwat młodej parze! dziękujemy :) > > Nowych dróg wszystkim. u nas droga jak u pani Niechcicowej niestety :( - Bogumił! Bogumił! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.05, 14:57 Niechcicowej, to chociaż TIR-y nie rozjeżdżały... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 05.12.06, 12:37 Coś mi się widzi, że to jaka rocznica się napatoczyła. W źwiązku z tem - najsamlepszego! Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Życzenia na nowej drodze. 05.12.06, 15:17 Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz...pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Życzenia na nowej drodze. 05.12.06, 21:30 Dziękujemy, dziękujemy. Merci :))) Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Życzenia na nowej drodze. 07.12.06, 20:03 dziękujemy za pamięć i życzliwość :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 08.12.06, 09:12 Życzliwość zawsze się znajdzie - z pamięcią bywa gorzej, więc proszę nie zapominać o przypominaniu się. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 08.12.06, 17:33 A tak przy okazji, to jak tam droga? Dalej TIR-y rozjeżdżają? Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Życzenia na nowej drodze. 08.12.06, 19:37 Przyjechały dziś dwie machiny piekielne. Jedna wyrównywała a druga przyklepywała drogę. A potem przejechało cinquecento sąsiada i koleiny na pół metra głębokości powstały. Nie ma jak drogowcy - fachowcy... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 05.12.07, 12:29 Wygląda na to, że drugą rocznicę już możemy świętować. To raz jeszcze - najlepszego! Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Życzenia na nowej drodze. 05.12.07, 13:16 Dziękujemy za pamięć, wszystkim parom z nieco dłuższym stażem życzymy wszytkiego najlepszego :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 05.12.07, 14:50 Nie wiem, czy siedem razy dłuższy to ciągle nieco... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.07, 08:54 Ja ze swoim stażem dwanaście razy dłuższym to w ogóle się nawet do "nieco" nie pcham... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.07, 10:15 Wykaz rocznic: Osobowości małżeńskie Field David Zobacz! Pory roku w małżeństwie Chapman Gary Zobacz! 1 - Bawełniana 2 - Papierowa 3 - Skórzana 4 - Kwiatowa 5 - Drewniana 6 - Cukrowa 7 - Miedziana 8 - Spiżowa 9 - Generalska 10 - Cynowa 11 - Stalowa 12 - Płócienna 13 - Koronkowa 14 - Kości Słoniowej 15 - Kryształowa 20 - Porcelanowa 25 - Srebrna 30 - Perłowa 35 - Koralowa 40 - Rubinowa 45 - Szafirowa 50 - Złota 55 - Szmaragdowa 60 - Diamentowa 65 - Żelazna 70 - Brylantowa 75 - Kamienna A dlaczego kamienna! Mogiła czy co? Moim zdaniem lepsza byłaby platynowa. Albo uranowa. Jak już ktoś dożyje. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Życzenia na nowej drodze. 06.12.07, 10:33 To już 5 jest drewniana jak trumna. Nie trzeba kamiennej czekać. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Plutonowe gody 06.12.07, 10:20 Jak się okazuje nie zawsze przedstawiony powyżej wykaz jest wystarczający. Według Księgi Rekordów Guinnessa małżeństwo Arrowsmith,ów jest nie tylko najdłuższe, ale są oni także najstarszymi żyjącymi małżonkami na świecie. Brytyjska para z Hereford w zachodniej Anglii - świętowała w 2005 roku 80 rocznicę ślubu. 105-letni Percy Arrowsmith i jego 100-letnia małżonka Florence zawarli związek małżeński 1 czerwca 1925 roku. Małżonkowie poznali się w kościele w Hereford, gdzie on śpiewał w chórze kościelnym, a ona uczyła w szkółce niedzielnej. Mają trójkę dzieci, sześcioro wnucząt i dziewięcioro prawnuków. Sędziwym jubilatom gratulacje i życzenia przysłała również brytyjska królowa Elżbieta II. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Plutonowe gody 06.12.07, 10:27 Jakoś mało tych prawnuków im wyszło... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Plutonowe gody 06.12.07, 10:44 Pół życia tylko we dwoje. Dzieci wyrosną i fiuuuuu w świat polecą. Dlatego trzeba dbać o relacje z mężem/żoną, żeby mieć do kogo dziób otworzyć jak już odchowa się potomstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Plutonowe gody 06.12.07, 10:50 Ano. Dlatego trzeba sobie wybierać kogoś, kto jak dziób otwiera to zęby nie bolą od słuchania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Plutonowe gody 06.12.07, 12:32 To mi przypomniało stary dowcip jak to facet udał się do biura matrymonialnego w poszukiwaniu kandydatki na małżonkę. - Proszę pana - mamy w tej chwili dwie propozycje. Pierwsza to kobieta o niesłychanej wręcz urodzie, ale bezdennie głupia natomiast druga jest niestety brzydka, ale za to przepięknie śpiewa. Hmmm... myśli delikwent - wezmę ładną, może i oczy nacieszę, ale jak tu na dłuższą metę wytrzymać z kimś głupim do bólu. A poza tym uroda też przemija i kiedyś zostanie mi sama głupota. - Wybieram tę drugą. Dobrze - proszę poczekać za kilka dni zapuka do pańskich drzwi. I rzeczywiście w umówionym dniu słyszy pukanie do drzwi. Otwiera, robi wielkie oczy i krzyczy: - oj śpiewaj, śpiewaj, śpiewaj! Prędko śpiewaj! Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Plutonowe gody 06.12.07, 13:12 habitus napisał: > Sędziwym jubilatom gratulacje i życzenia przysłała również brytyjska królowa Elżbieta II. Królowa wraz małżonkiem obchodziła w tym roku diamentową rocznicę - też nieźle. W ogóle Elżbieta ma sporo rocznic do obskoczenia. Pamiętam jak kiedyś w Londynie natkneliśmy się na ogromną uliczną defiladę - z wciąganiem flagi na maszt i salwami z dział. Dowiedzieliśmy się od tuziemców że to obchody oficjalnych urodzin królowej. Na to kolega zapytał - a kiedy ma nieoficjalne? - co spowodowało oburzenie miejscowych i miedzynarodowy skandal (Do tej pory nie wiem dlaczego?) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Plutonowe gody 06.12.07, 13:26 Hehe - wyobrażam sobie miny tych Brytoli :) Odpowiedz Link Zgłoś