29.03.06, 08:05
---Pani Vaudko, szlafrok paniny morelowy przywiozlam, ten, co go pani u mnie
porzucila i wieszam w szafce. W zamian poprosze o piers meska do jutra. Oddam
przed wyjazdem. Peruke (na piers) niech pani zatrzyma do wlasnego dalszego
uzytku. Plot sasiedzki, jak sniegi puscily i armie rozpuscilo w glebe,
uzupelnilam.

---Panie Kanuk, w przekladancu na wprost znaczy "To gdzie"

---Panie Brezly, o Dakocie dokladnie moze poinformuje pana pan Olo, bo mial
pakiet informacji z miesiac temu. W skrocie:
starszawa Dakota sobie body guard (jest na naszym wikcie i spi na poolce)
znalazla i juz nie musi sie sama fatygowac na bijatyki do ogrodu, tylko
obserwuje z poduszek przez okno, jak BG (imieniem Tomek) zamiast niej sie tam
ugania.

-----panie Olo, pan ma zalatwic do konca, co mial pan w dzidach bojowych i
rozpisce przekazane.

---
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Zajrzalam 29.03.06, 09:18
      Fiori masz @:)
      K.
      • viki2lav Re: Zajrzalam 29.03.06, 11:52
        a ja cie wirtualnie usciskam
    • olo53 Re: Zajrzalam 29.03.06, 16:27
      Nie przemeczaj sie Millefiori, tu cie potrza:)
      • millefiori Zajrzalam znow, bo mnie zaraz cos trafi 29.03.06, 21:58
        Leje, leje deszcz, wicher dmie.
        Zeby nie bylo za nudno, to zalalo mi: a/ klatke schodowa, przelewem z tarasu,
        ktory w wyniku ruchow tektonicznych dokonal wstapienia powyzej progu drzwi
        b/ lazienke przez sufit - znow rozjechaly sie dachowki - i c/ pol pokoju na
        gorze, gdzie wichura wydmuchala okno na osciez. Dla ulatwienia dodam, ze okno
        przestalo sie zamykac, bo sie wypaczylo, co dopiero teraz wyszlo na jaw. Nie ma
        to jak przeciwpowodziowe wedrowki z wiadrem i szmatami w czasie, w ktorym
        powinno sie gasic pozary w innych miejscach.

        W zwiazku z powyzszym, prosze, pani Vaudko, pani sie pospieszy z ta piersia
        meska, bo sie zaraz rozplacze, ze tak powiem, w proznie.

        --------------
        W odpowiedzi:
        - Viki odsciskuje.
        - Kranie, dziekuje, przepustke i kluczyk oddaje w Twe rece; masz @.
        - Panie Olo, na placu boju jestem i nie ma zlituj sie.

        I zapomnialam poprzednio napisac, ze:
        - Losiowi zostawiam 2 kg szarej grubej soli, co mi zostala w garazu po zimie.
        Nastepny sezon zimowy mam nadzieje spedzic bezsolnie.

        - Dzejmsa prosze o wskazowki, gdzie ta filia na Marszalkowskiej jest dokladnie,
        bo chcialabym za najblizszej bytnosci w Wwie po sasiedzku wlasnym okiem rzucic.
        • szubad Re: Zajrzalam znow, bo mnie zaraz cos trafi 29.03.06, 22:13
          Pani Millefiori
          ja zrobiła z rumem o tu...na parapecie w filiżankach, co to pani Viki2lav
          przyniosła... i do przygryzania mazurek z pomaranczami
          (Możdżer vs Chopin)tylko mazurek rozkreca sie powoli wiec do końca trzeba zjesc
          do ostatniey kromki :)
          to na te wichure i ulewe i ruchy tektoniczne Matki Ziemi Paniey Naszey

          diapazon.pl/mp3/Mozdzer_Mazurek.mp3


          • kanuk Re: Zajrzalam znow, bo mnie zaraz cos trafi 30.03.06, 06:38
            Rrany boskie !
          • olo53 Re: Zajrzalam znow, bo mnie zaraz cos trafi 30.03.06, 06:52
            Ja na ta z rumem bylbym gotowy, na rany nie
            • zielonamysz Re: Zajrzalam znow, bo mnie zaraz cos trafi 30.03.06, 09:06
              To moze chociaz piers Olo podstawisz w peruczce ?

              Pani Milko.Jestem z panią Mi sie woda leje z ganku,poprzez odrzwia do
              hallu,platy farby zdobia ogrod i wiater je rozwiiewa.Wrazenie wiosenne sprawiaj
              fragmenty rynien walajce sie tu i owdze.A wiosenne, bo szczrze zielone one. Od
              domu do furtki mam Venice acz nie mam gondoli.Viki czy mozna nabyc gondol?
              • olo53 Re: Zajrzalam znow, bo mnie zaraz cos trafi 30.03.06, 09:46
                Dobrze, dobrze, ale,Contra Maximum heretikum Arianorum oepicoum libri duo?
                • annabellee1 Re: Zajrzalam znow, bo mnie zaraz cos trafi 30.03.06, 11:15
                  Duo brzmi kuszaco..ale dlaczego zaraz epicum,to prowadzi do epitalamium a potem
                  juz tylko elegia.
                  • jan.kran Re: Zajrzalam znow, bo mnie zaraz cos trafi 30.03.06, 12:58
                    Żeby ta elegia w epitafium nie przeszła...
                    • millefiori Wbrew przeszkodom 05.04.06, 00:47
                      w postaci:
                      - strajku kontrolerow lotow we FR i odwolania wiekszosci lotow nad terytorium V
                      Republiki, wylecialam z Beauvais i dolecialam,
                      - choc na pokladzie samolotu wybuchly po drodze:
                      a/ awantura o palenie gandzi w klozecie, przez obywatela kraju piszacego od
                      prawej do lewej ozdobna kaligrafia
                      b/ urznelo sie w trzy debowe d.... trzech Madziarow i rozrabialo, jak nietrzezwe
                      zajace w kapuscie, w zwiazku z powyzszym na lotnisku w Peszcie do samolotu
                      weszly sily policyjne, dojechalam;
                      - choc Dunaj wylal jak w 2002 r., tzn oba poziomy bulwarow sa pod woda,
                      przeprawilam sie do Budy, skad juz za 28 godz odlece do Oj. Prosze wiec jeszcze
                      bez elegii.

                      Pani Zielonamysz, wspolczuje gleboko i wykazuje pelne zrozumienie z powodu
                      wiader i skor farbiarskich. Tapetowych nie? Aha, i wyjasniam, ze jak dla mnie,
                      to piers miala byc BEZ peruki. Z peruka to pani Wodka preferuje.

                      Pani Szubadowej bardzo dziekuje za zostawienie zafoliowanej filizanki za
                      lodowka. Rumnelam sobie i jest mi lepiej.

                      Panu Brezlemu gratuluje Opusa drukiem

                      Pani Waudce przekazuje pod ma nieokreslona w czasie nieobecnosc pudelko z
                      zielonymi pigulami i flaszeczke pollitrowa, brazowa, z napisem "Plynnaod", z
                      zawartoscia uspokajajaco-tonizujaca. Tylko pani, pani Waudko, sama nie zazywa,
                      bo pani ma takie samo cisnienie jak ja, i pania niedajco, zapasc chwyci. Dawka
                      jednorazowa, jak bedzie komu potrzeba = 1 kieliszek do plukania oka (powinien
                      byc w ligninie, za flaszka, zeby sie nie stlukl).

                      Panie Kanuk, jesli pan jest nadal w potrzebie, to masc na rany tez jest u mnie w
                      szafce, w pudelku blaszanym z napisem Krem Nivea. Przylepiec i gaza opatrunkowa
                      obok.

                      Panie Olo, jak zaawansowanie prac zleconych?

                      Poza tym, czy ktos widzial Mariolke?

                      Jesli nie, to ide zaladowac kolejne pranie.
                      • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 00:55
                        Pani Kranowa, rozumiem, ze fakt przebywania na zmiane w kryptach i w samolotach
                        oraz odzywia sie koglem moglem oraz jajkami na miekko zwieksza zasadniczo szanse
                        epitafijne, ale czy koniecznie juz, teraz trzeba ????...
                        • kanuk Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 01:24
                          epitafijne po daczowemu.nl to byloby chyba : drobny chlebek pita ?
                          To Nivee to juz wcieram pam pam ,jak tylko sie o'gole;-)
                          • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 07:10
                            Ptaki niebieskie, panie Kanuk, od razu jak nic rozdziobia. to byloby epitafium
                            okazjonalno -efemeryczne.
                            Masc pomogla, mam nadzieje cicha, bo tu dopiero ranne wstaja zorze i za glosno
                            nie moge?
                            • jan.kran Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 07:15
                              Cześć Fiori , walizki już przpakowałaś ?
                              K:)
                              • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 07:18
                                Hej, susze zawartosc uprana w nocy. Zestaw jednakii termicznie i gniotoodporny:)
                                • jan.kran Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 07:36
                                  Upiór nocny ?
                                  A propos wiesz że ja i Brezly jesteśmy wampirami ?
                                  Zaraz idę zapolować na człowieka. B. już dziś ugryzłam.
                                  K.
                                  • zielonamysz Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 11:29
                                    no musze sie zwampirzyc skoro wszyscy wampirzom.
                                  • zielonamysz Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 11:30
                                    Wiam pani Milko, way do ojczyzny? Jakby co, to sluze czem moge..
                                    • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 19:39
                                      zielonamysz napisała:

                                      > Wiam pani Milko, way do ojczyzny? Jakby co, to sluze czem moge..
                                      Wia do Oj, wia... Dzieki; bede sie miotac wokol palmy, w promieniu do 2,5 km od
                                      niej, starajac sie nie wpasc do Wisly...
                                  • brezly Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 13:38
                                    Ehem, Kran, ja jestem wilkołakiem :-0
                                  • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 19:38
                                    Teraz bedzie upras nocny, jak sie Mariolka nie zjawi:(

                                    Pani Kranowa, czy wampiryzm przychodzi z wiosna? Jako antidotum na awitaminoze i
                                    braki zelaza?
                      • vaud Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 17:42
                        millefiori napisała:

                        >
                        > Pani Waudce przekazuje pod ma nieokreslona w czasie nieobecnosc pudelko z
                        > zielonymi pigulami i flaszeczke pollitrowa, brazowa, z napisem "Plynnaod", z
                        > zawartoscia uspokajajaco-tonizujaca. Tylko pani, pani Waudko, sama nie zazywa,
                        > bo pani ma takie samo cisnienie jak ja, i pania niedajco, zapasc chwyci. Dawka
                        > jednorazowa, jak bedzie komu potrzeba = 1 kieliszek do plukania oka (powinien
                        > byc w ligninie, za flaszka, zeby sie nie stlukl).

                        ------> no z nieba mi pani spadla z tymi pigluami! Z administracja szkoly
                        Kluski sie zmagam i Dona Kichote zostalam. Chemia wspierajaca wirtualnie
                        balamem sie na ma realna dusze wylala.


                        Pigul polklam tak ze szesc na oko i oko wyplukalam zawartoscia buteleczki.
                        Kiedy obudzilam sie z zapasci, swiat byl piekniejszy, a prawym okiem bardziej
                        brazowy.



                        W kwestii Mariolki, to odgruzowala mi niedawno lawe antyczno z poczty i drukow
                        i pobiegla do innych zajec. Nie skonczyla zaczetego prania i az sie boje
                        zajrzec do pralki, jakiego ewentualnie koloru plesn tam zalega...
                        • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 19:42
                          Pani Szubadowa, pani od pani Waudki wezmie przydzial zielonych pigul i
                          "Plynnaod...". Od razu sie pani lepiej zrobi.
                          • szubad Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 20:06
                            veni vidi wzieni
                            • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 21:25
                              I zadzialalo?
                              • szubad Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 21:28
                                na razie sie dzieje, może zadziała, mam nadzieje :)
                            • brezly Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 21:27
                              Jak juz pani Vaud innym kanałem napisałem:
                              veni, vidi, vici, nici.

                              Czyli jak to głosi gdzies zobaczona sygnaturka "życie poddaje Prozac bardzo
                              trudnym próbom".

                              Ale co tam :-))) Mozliwosciów jest jak psów :-))
                              • szubad Re: Wbrew przeszkodom 05.04.06, 23:13
                                i kotów :-)
                                • vaud Re: Wbrew przeszkodom 06.04.06, 01:05
                                  Dobre to o Prozacu, panie B-y Niezwyciezony ( polecam lemowskiego).

                                  Pani Szubadowa, z tymi kotami, to swieta prawda, wlasnie oderwano jednego od
                                  fotela, kiedy wydrapywal w nim dziure, a juz drugi siedzial Klusce na kolankach
                                  na "zakazanej kanapie", gdy trzeci jeczal, ze w misce widac dno. Kot
                                  teoretycznie jeden, a ile mozliwosci!
                                  • szubad Re: Wbrew przeszkodom 06.04.06, 01:25
                                    Pani Vaudko, ja nawet nie wiedziałam ile, byłam ślepa jak maly kot

                                    Pani zerknie :)

                                    leksykot.top.hell.pl/
                                    • vaud Re: Wbrew przeszkodom 09.04.06, 07:44
                                      Dziekuje, wlasnie wakacje, to sobie poczytam!
                                      • annabellee1 Re: Wbrew przeszkodom 09.04.06, 09:46
                                        kotki na baziach wczoraj widzialam.
                                        • szubad Re: Wbrew przeszkodom 09.04.06, 13:27
                                          kotkom na baziach dobrze - blisko ptaszków :)
                                          • zielonamysz Re: Wbrew przeszkodom 10.04.06, 20:50
                                            a ptaszki mowia baś baś.
                                            • brezly Re: Wbrew przeszkodom 10.04.06, 21:02
                                              Nad morzem sie sezun zaczął. Ceny w kawiarniach już sezonowe, o kawie na pólnoc
                                              od linii Łaby juz pisałem. Bylim, widzilim dzis.
                                              • olo53 Re: Wbrew przeszkodom 10.04.06, 22:26
                                                Noosz nie to sie tam piwa, znam z opowiadan:)
                                                • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 11.04.06, 17:42
                                                  Dolecialam.
                                                  • millefiori Re: Wbrew przeszkodom 13.04.06, 00:38
                                                    Mazurka pilnujac na nos uprzejmie informuje, ze dowiozlam do Budy kultowa
                                                    ksiege, ba, powiem wiecej, nawet, Genesis Dziewiarstwa.
                                                    Jak sie tylko wyplacze z rzeczy zastanych, prywiezionych i spodziewanych, tzn
                                                    +/-za tydzien, to wrzuce na skan co lepsze kawalki i rozdystrybuuje, zeby Slowo
                                                    i Obraz dotarlo do calosci Kolektywu.
                                                  • jan.kran Re: Wbrew przeszkodom 13.04.06, 03:34
                                                    Gugle na haslo Genesis wygegaly:
                                                    Official site for rock band Genesis.
                                                    Jasne , na poczatku byl rock choc ja raczej optuje ku opcji ze jazz.
                                                  • kanuk Re: Wbrew przeszkodom 13.04.06, 03:50
                                                    anene,afrykanskie rytmy to jest to. ten genesis.
                                                    do tej pory w czolowce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka