05.03.03, 10:58
Trochę z innej beczki. Fascynuje mnie olej i przetłok. Mozliwosci
nieograniczone . Trochę próbowałem ale dotychczas bardzej na zasadzie
eksperymentu. Jak zauważyłem największym problemem jest użycie właściwych
farb przy "tupaniu" obrazu. Może ktoś ma doświadczenie i mógłby podzielić sie
doświadczeniem. Guma też jest mi nie obca pozdrawiam więc również jej
entuzjastów.
Obserwuj wątek
    • mosteczek2 Re: olej 05.03.03, 11:21
      Mnie też fascynuje. Próbowałem 10 lat temu. Nakładałem wałkiem, zasadę
      złapałem, próbki ma do tej pory. Rozczulająco nieporadne. Dziś jednak juz wiem,
      na co to chorowało. Za bromolej biore się w najbliższym czasie. Darz olej!
      • andrzebi Re: olej 05.03.03, 11:45
        Dziękuję za podjęcie wątku.
        Ja farbę nakładałem odpowiednio spreporawanymi pędzlami. Problem polega jednak
        na tym, że farby olejne używane przez malarzy są za "miękkie" i nie za bardzo
        trzymają się żelatyny.
        • mosteczek2 Re: olej 05.03.03, 17:31
          No oczywiście, że za miętkie! przecież in illo tempore wyrabiano nawet
          specjalne farby do bromoleju!
    • gumista Re: olej 05.03.03, 12:51
      Witam nowego forumowicza!!!

      No nareszcie ktos podjął inny temat niźli guma. Z tego względu bardzo witam
      entuzjastę innej szlachetnej techniki - oleju. Myslę, że częściej będzie Pan
      tutaj zaglądał - skoro pan już tutaj trafił. Proszę zaprosic na to forum innych
      kolegów, którzy własnie bawią się olejami lub bromolejami!!
      Pisał Pan, że technika gumowa nie jest Panu obca - może rozwinie Pan ten wątek,
      a może można gdzieś w sieci znaleźć Pańskie prace?
      Pozdrawiam darz olej
    • andrzebi Re: olej 06.03.03, 11:07
      Dziękuję za serdeczne przyjęcie w tak zacnym gronie. Niestety pochodzę i
      mieszkam w małym miasteczku i brak mi jest kontaktu z osobami, które podzielają
      tą moją pasję. Forum, w tej sytuacji, niewątpliwie może dodawać otuchy że nie
      jest się osamotnionym w alchemicznych zmaganiach.
      Długi czas różne powody sprawiły, że zawiesiłem aparat na kołku, chociaż swego
      czasu fotografowałem intensywnie (czarno-biało)i mogę nawet pochwalić się
      wystawą.
      Guma i olej a także pigment przesladują mnie od dawna, pierwsze żałośnie
      nieporadne próby wykonałem kilkanaście lat temu kiedy wpadła mi w ręce wydana
      bodajże we Lwowie ksiązka Świtkowskiego a potem mistrza Dederko i interesujący
      skrypt Żdżarskiego (jeśli przekręciłem zainteresowanego przepraszam). Próbuję
      teraz temat podjąć na nowo ponieważ przez wszystkie te lata nie dało się
      zapomnieć stanu ducha, który wywołują spływające odrobiny pigmentu.

      Pozdrawiam, darz olej inne techniki szlachetne
      • gumista Re: olej 06.03.03, 11:42
        Niech Pan nie zawiesza sowjego aparatu na kołku, niech Pan fotografuje i zajmie
        się szlachetnymi technikami - bardzo do tego namawiam. Jako początkujący w
        technice gumy polecam ją bardzo Panu. Znam Pana problemy, bo tez pochodzę z
        małego miasteczka, borykałem się kilka lat z wieloma pytaniami odnośnie gumy,
        nie wiedziałem co z czym się gryzie itd. Założyłem forum i wszystko sie
        rozjaśniło. Ba nawet niektórzy forumowicze zmobilizowali mnie nie tylko do
        teoretycznego podejścia do gumy ale tez praktycznego (ukłony w stronę mosta he
        he he), chociaz nie ukrywam, że bardzo chciałem sie tą techniką bawić.
        Proszę zadawać pytania, prosże pytać - może wszyscy spróbujemy coś poradzić na
        pierwsze powodzenia i niepowodzenia. Ja też mam cały czas poro pytań? Więc do
        dzieła prosze zaopatrzyć się w potrzebne materiały i do roboty. Do czerwca
        sporo czasu - a moze później plener?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka