Dodaj do ulubionych

Wypadkowa domowa

04.03.07, 13:49
Siedze i klepie jednou lapou, bo drugou mam w bandazach i okladzie z lodu. A
to z powodu proby zatrzasniecia sie na dloni rozmachnietego porywem wiatru
skrzydla przeszklonych drzwi w stalowej ramie. (Drugie skrzydlo wlasnie
mocowalam oburoucz, usiljac je zablokowac). Noz podobno najwiecej wypadkow
zdarza sie
w domu...:(
Obserwuj wątek
    • olo53 Re: Wypadkowa domowa 04.03.07, 14:08
      Jakies portalowe fatum wisi nad Millefiori, w Budzie brama tez miala
      nieprzyjazne sklonnosci. Gdzies czytalem ze P to miasto wrozek, sie wybierz
      moze do ktorej a prawde ci powie:)
      • kanuk Re: Wypadkowa domowa 04.03.07, 14:33
        Ja tak mam zawsze w marcu-miesiac w ktorym musze "bardzo uwazac".
        Przykrywka od pojemniczka z miodem wyczyniala dzis w moich rekach jakies takie
        ewolucje..,i musiala jednak zgarnac nieco miodu swa krawedzia...Lyzeczki
        fruwaja,pusta butelka po San Benedetto krazy po ziemi( na szczescie sie jeszcze
        nie unosi:) i straszy kota. I viele ,viele innych.
        • millefiori Re: Wypadkowa domowa 04.03.07, 15:02
          Panie Kanuku, parasol ochronny i packe proponuje. Tu w okolicy mostowej tez sie
          skomasowalo: urwal sie spektakularnie balkon w najwyzszej kondygnacji
          luksusowego budynku na wyspie, koszac po drodze 3 balkony ponizej. Budynek
          otoczono kordonem i telewizja transmitowala saperow-pompierow w akcji odrywania
          dyndajacych elementow konstrukcji. Dom wyglada jak wymarly, bo mieszkancy musza
          sie teraz dostawac do apartamentow z podziemia (przez garaze, znaczy). W budynku
          zamknieto na dole: bank, pralnie oraz nasza ulubiona, po sasiedzku restauracje.
      • millefiori Re: Wypadkowa domowa 04.03.07, 14:56
        Panie Olo, w prostocie ducha wnioskuje, ze portale nie lubia byc zamykane:)))
        • zielonamysz Re: Wypadkowa domowa 04.03.07, 17:44
          Cos jest na rzeczy!!
          Ja nie dosc ze przelalam wode w wannie i zalałam sobie biblioteke, ktora sie
          miesci pod (zmoknieta completnie seria klasykow historiozofii -taka sliczna w
          płotnie)to tknieta mysla, ze wanna.. wpadłam do lazienki i sie przeleciałam z
          metr efektownym slizgiem, nastepnie wykonałam dosc toporne rabniecie i caly bok
          mnie boli jak..tudziez lewa polowa glowy.W nocy przeciwbolowe musialam.Czym
          steruje ta lewa polkula?? Krwiaka chyba nie mam bo by mnie juz utłukl jak mi
          sie zdaje..
          • olo53 Re: Wypadkowa domowa 04.03.07, 23:33
            Zdaje sie ze lewa steruje prawa czy jakos tak, paniom wspolczuje, marzec jest wredny
            • immanuela Re: Wypadkowa domowa 04.03.07, 23:40
              Łączę się z Paniami w bólu, wspominając, jak łońskiego lata myłam wielki słój do
              kiszenia ogórków, któren rozpękł mi się w rękach. Krwiom mą błekinom zakapałam
              całom kuchnie. A dlaczego ona jezd błękina, zrozumiałam dopiero po poście Słoneczka:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=57798185&a=58311525
              • millefiori Re: Wypadkowa domowa 05.03.07, 07:25
                jakby powiedziala ciotka kanapowa: Bo to, moje dziecko, TRZEBA UWAZAC!
                • immanuela Re: Wypadkowa domowa 05.03.07, 09:24
                  ale jak tu uważać, skoro rękę aż po łokieć musiałam włożyć do tego słoja?
                  • millefiori Re: Wypadkowa domowa 05.03.07, 09:51
                    Ciotka kanapowa na to:
                    - A bo to dziecko czemu rekawic i szczotki, z braku sluzby domowej, nie
                    uzywasz? Rece sa wizytowka damy! Potem bedziesz miala dlonie jak (niepotrzebne
                    skreslic) praczka, albo furman!

                    (Dobra stara szkola, prawda? - ze sie wychyle zza zaplecka kanapowego).
                    • immanuela Re: Wypadkowa domowa 05.03.07, 10:07
                      o tak, tak, Pani Fiorku, dokładną definicję ciotki kanapowej Pani podałaś.
                      Wczoraj byłam na "Damach i huzarach", to taką ciotkę, a nawet dwie, mogłam sobie
                      z bliska obejrzeć.
                      • brezly Re: Wypadkowa domowa 05.03.07, 15:37
                        Umoatko az mi sie slabo porobilo. Widok okien czajacych sie na na pania Fiurke
                        (pani przejdzie na linuxa) i drpaeiznego sloiki pulapki co chce zjesc pania
                        Immke, no to naprawde, no. Stiwen Kink, by sie przestraszyl.
                        • immanuela Re: Wypadkowa domowa 05.03.07, 18:42
                          Stiwen Kinka to ja mam "Poradnik rzemieślnika" na podręcznej półce i korzystam z
                          niego doskonaląc się w rzemiośle.
                          Ale Pana, Panie Prez, to chyba dziś jakaś wena molestowała?
                          • brezly Re: Wypadkowa domowa 05.03.07, 18:49
                            Bocoboco? Podyspialem w pociagu:-)
                            • immanuela Re: Wypadkowa domowa 05.03.07, 18:52
                              botojedobre :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka