Dodaj do ulubionych

Noc dlugich pudernic

13.06.07, 15:46
Krew sie nie leje, przynajmniej
Obserwuj wątek
    • czarnajagoda re.: 13.06.07, 16:19
      aha, wszyscy poduszeni... znaczy w sumie czyściej, puder łatweij wydmuchać niz
      krew
      • brezly Re: re.: 13.06.07, 16:22
        Albowiem kot z pudernicami walczy od pudernic ginie. A zraniona pudernica jak
        bawol potrafi byc msciwa.
        • brezly Re: re.: 13.06.07, 16:22
          Kto, nie kot. Koty sie tak nie bawia :-)
        • czarnajagoda Re: re.: 13.06.07, 16:24
          dlatego też ja z pudernicami nie walczę, jeno je wykorzystuję... znaczy
          wykorzystuje ich zawartość, a je same, po doszczętnym wykorzystaniu wyrzucam...
          • brezly Re: re.: 13.06.07, 16:32
            No, bo masz ortodoksyjne podejscie do.
            • karmilla Re: re.: 13.06.07, 16:49
              bo jażem młoda. ale storoświecka dziewiarka (nie mylić ze starozakonną)
              • brezly Re: re.: 13.06.07, 16:50
                A nie, na wojne z pudernicami to mezowie dojrzali czasem ida:-)
                • karmilla Re: re.: 13.06.07, 16:52
                  o, a mnie się zdawało, że jedynie niedojrzali. Dojrzali na tak goopie wojny nie
                  chadzają
                  • brezly Re: re.: 13.06.07, 16:55
                    Rzeklas :-)
                    • szubad Re: re.: 13.06.07, 17:00
                      dzień dobry Pani Karmilko! :-)
                      • karmilla Re: re.: 13.06.07, 17:04
                        Serdecznie witam Pania, Pani Szubadowa w ten obrzydliwie suoneczny dzień. Idę
                        wuaśnie twarz upudrować, coby blaskiem konkurencji suońcu nie robiua
                        • szubad Re: re.: 13.06.07, 17:06
                          aha, a u nas sie łyska dla odmiany i nie ma co pudrowac, bo zara spłynie po
                          czlowieku.
                          • karmilla Re: re.: 13.06.07, 17:08
                            to potem spłyunięciu interesująe wzory na twarzy tudziez szyi mogą powstać.
                            Rzec by nawet mozna, płaskorzeźby
            • szubad Re: re.: 13.06.07, 16:50
              a Pure der Nick to inna historia. dandys na dworze Elżbiety. Na koronkowej
              kryzie ani śladu pudru bo matka Holenerka wpoiła czystość zasad. Bożyszcze
              pourdernic a on nic.
              • brezly Re: re.: 13.06.07, 16:51
                Ale taka funkcje bozyszceniowa sie traci, a potem zaczynaja sie wojny wlasnie:-))
                • szubad Re: re.: 13.06.07, 16:54
                  widać bożyszczeniak był jeszcze i życia nie znał :-) Bry Panie Brezly!
                  • brezly Re: re.: 13.06.07, 16:56
                    Dbry Szu:-)
                    Ukulo mi sie zaraz "postawa bożyszczeniowa".
                    • szubad Re: re.: 13.06.07, 16:58
                      znaczy roszczeniowa bożyszcza? :-)
                      • brezly Re: re.: 13.06.07, 17:00
                        To jest jedna z interpretacji:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka