Dodaj do ulubionych

Samotność w sieci

11.06.03, 10:02
Wczoraj skończyłem lekturę. Krytyk literacki ze mnie żaden, więc co do
literackiej wartości wypowiadać się nie będę, ale przyznam się, że mnie
ruszyło. Zwłaszcza zakończenie...
Obserwuj wątek
    • chatka_ Re: Samotność w sieci 11.06.03, 10:24
      Ralsie, nie chce sie powtarzac, prosze wroc na watek Teatime i zobacz jaki sens
      teraz dla Ciebie maja te nasze "wynurzenia" :)
    • awee Re: Samotność w sieci 11.06.03, 10:34
      ralston napisał:

      > Wczoraj skończyłem lekturę. Krytyk literacki ze mnie żaden, więc co do
      > literackiej wartości wypowiadać się nie będę, ale przyznam się, że mnie
      > ruszyło. Zwłaszcza zakończenie...

      To dobra oznaka że ruszyło. Bo co to za sens czytać ksiązkę bez żadnych emocji,
      albo jeśli te emocje (obojętnie jakie ) nie pojawiają się na koniec po
      przeczytaniu.
      To tak jak z oglądaniem filmu, czy pójściem na wystawę itp. Jeśli zapominamy o
      tym po 5 minutach to znaczy nie mniej nie więcej tylko tyle, że nie było to
      warte, a poświęcony na to czas to czas stracony....
    • ralston Re: Samotność w sieci 11.06.03, 11:51
      Chwilę mi zajęło odszukanie i prześledzenie tych wpisów na Tea Time... Tak
      teraz oczywiście wszystkie Wasze uwagi są zrozumiałe.
      Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że realia są jak w telenoweli, bo zdarzają
      się podobne historie w rzeczywistości i to coraz częściej, w miarę jak się
      internet upowszechnia.
      Różnie oczywiście, niekoniecznie aż tak tragicznie, wyglądają te zderzenia z
      rzeczywistością.
      Pytałyście o zdanie faceta po przeczytaniu książki... Cóż, nie wiem czy jestem
      reprezentatywnym facetem, ale też czytając, jakoś tej miłości kibicowałem...
      Stąd zakończenie jednak było przybijające, zwłaszcza to zamknięcie całości
      klamrą dworca Berlin Lichtenberg... Niby autor nie kończy tego, zawsze
      pozostaje możliwość, że Jakub spotka kogoś na peronie, kto zechce z nim wypić
      ostatnie piwo, które okaże się nie być ostatnim...
      No i poruszana była również kwestia zdrady... No właśnie kto kogo tu zdradzał,
      tak naprawdę?
      • ralston Re: Samotność w sieci 11.06.03, 17:30
        I co - nikt rozważań o zdradzie podjąć się nie chce? Żadnych komentarzy?
      • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 15:41
        ralston napisa?:

        > No i poruszana by?a równiez˙ kwestia zdrady... No w?as´nie kto kogo tu
        zdradza?, tak naprawde˛?

        mysle ze najbardziej zostaly tu zdradzone marzenia o szczesciu i milosci...
        nie rozumiem ostatniej decyzji tej kobiety...
        • chatka_ Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 15:48
          janiolka napisała:

          > ralston napisa?:
          >
          > > No i poruszana by?a równiez˙ kwestia zdrady... No w?as´nie kto kogo tu
          > zdradza?, tak naprawde˛?
          >
          > mysle ze najbardziej zostaly tu zdradzone marzenia o szczesciu i milosci...
          > nie rozumiem ostatniej decyzji tej kobiety...

          wyglada na to ze to nie byla jej ostania decyzja, zakonczenie, gdziez mogloby
          indziej ...w sieci, z tego co donosi Awee na razie niedostepne, prosze rowniez
          o streszczenie, jesli nie kopie oryginalu z www.
          • ralston Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 15:58
            chatka_ napisała:


            >
            > wyglada na to ze to nie byla jej ostania decyzja, zakonczenie, gdziez mogloby
            > indziej ...w sieci, z tego co donosi Awee na razie niedostepne, prosze
            rowniez
            > o streszczenie, jesli nie kopie oryginalu z www.

            Obawiam się, że to zmodyfikowane zakończenie bardziej dotyczy ostatniej decyzji
            Jakuba...
            • awee Awee donosi..... 12.06.03, 16:08
              ralston napisał:

              > chatka_ napisała:
              >
              >
              > >
              > > wyglada na to ze to nie byla jej ostania decyzja, zakonczenie, gdziez mogl
              > > oby
              > > indziej ...w sieci, z tego co donosi Awee na razie niedostepne, prosze
              > > rowniez
              > > o streszczenie, jesli nie kopie oryginalu z www.


              ....że poszuka :))))


              >
              > Obawiam się, że to zmodyfikowane zakończenie bardziej dotyczy ostatniej
              decyzji Jakuba...

              ...ciepło, ciepło:) czyżby męska intuicja?;)
              • ralston Re: Awee donosi..... 12.06.03, 16:15
                awee napisała:

                >
                > ...ciepło, ciepło:) czyżby męska intuicja?;)

                Czasami więcej we mnie kobiety? ;)
              • awee Re: Awee donosi..... 12.06.03, 19:37
                awee napisała:

                > ....że poszuka :))))

                ....znalazłam - to komu przesyłać i za ile ?:))
                • janiolka Re: Awee donosi..... 12.06.03, 19:44
                  pewnie wszystkim zainteresowanym tym watkiem :)
                  no a cene mozesz sama ustalac...
                  • awee Re: Awee donosi..... 12.06.03, 19:55
                    janiolka napisała:

                    > pewnie wszystkim zainteresowanym tym watkiem :)

                    wiem że Ralston i Chatka reflektowali i do nich już poszło
                    Ty również sobie życzysz?:)

                    > no a cene mozesz sama ustalac...

                    ja tak skromnie: co łaska ;)
                    • janiolka Re: Awee donosi..... 13.06.03, 09:45
                      awee napisa?a:

                      > janiolka napisa?a:

                      > wiem z˙e Ralston i Chatka reflektowali i do nich juz˙ posz?o
                      > Ty równiez˙ sobie z˙yczysz?:)

                      pewnie, zawsze bede mogla sobie odswiezyc. no chyba ze wytrzymam do
                      jesieni i dostane uzupelnione wznowienie w prezencie...

                      > ja tak skromnie: co ?aska ;)

                      co laska... ale nie mniej niz... ;)
                      • awee Re: 16.06.03, 09:49
                        janiolka napisała:

                        > pewnie, zawsze bede mogla sobie odswiezyc. no chyba ze wytrzymam do
                        > jesieni i dostane uzupelnione wznowienie w prezencie...

                        dopiero teraz czytam odpowiedz, nie było mnie przy komputerze 3 dni. Po
                        powrocie do domu stwierdzilam ze komputer ( chyba z tesknoty, zalu i zlosci )
                        odmówił posluszenstwa i nawet nie chcial sie uruchomić....w pracy tego nie mam
                        więc poczekaj troszke jeszcze - ale nie do jesieni :)

                        > co laska... ale nie mniej niz... ;)

                        u mnie nie ma stawki minimalnej........ale też nie ma maksymalnej ;)) - czyli
                        jest pełna swoboda
                        • janiolka Re: 16.06.03, 10:16
                          awee napisa?a:

                          > janiolka napisa?a:
                          >
                          > > pewnie, zawsze bede mogla sobie odswiezyc. no chyba ze wytrzymam
                          do
                          > > jesieni i dostane uzupelnione wznowienie w prezencie...
                          >
                          > dopiero teraz czytam odpowiedz, nie by?o mnie przy komputerze 3 dni.
                          Po
                          > powrocie do domu stwierdzilam ze komputer ( chyba z tesknoty, zalu i
                          zlosci )
                          > odmówi? posluszenstwa i nawet nie chcial sie uruchomic´....w pracy
                          tego nie mam
                          > wie˛c poczekaj troszke jeszcze - ale nie do jesieni :)
                          >
                          > > co laska... ale nie mniej niz... ;)
                          >
                          > u mnie nie ma stawki minimalnej........ale tez˙ nie ma maksymalnej ;)) -
                          czyli
                          >
                          > jest pe?na swoboda

                          dostalam od ralstona, dziekuje wam obojgu.
                          ale z kim mam dalej negocjowac? ;)

                          • awee Re: epilog 16.06.03, 10:26
                            janiolka napisała:

                            > dostalam od ralstona, dziekuje wam obojgu.
                            > ale z kim mam dalej negocjowac? ;)

                            ..... To i ode mnie tez - bo przed chwilą znalazłam zapisany załącznik na
                            poczcie:)))
                            Jak to z kim ? ;) Prawa autorskie wymagają aby z autorem ;) ale jako
                            pośrednikiem jestem ja:)))))
                            a Ralston to wysłał gratisowo ;)))))
                            • ralston Re: epilog 16.06.03, 10:40
                              awee napisała:

                              > janiolka napisała:
                              >
                              > > dostalam od ralstona, dziekuje wam obojgu.
                              > > ale z kim mam dalej negocjowac? ;)
                              >
                              > ..... To i ode mnie tez - bo przed chwilą znalazłam zapisany załącznik na
                              > poczcie:)))
                              > Jak to z kim ? ;) Prawa autorskie wymagają aby z autorem ;) ale jako
                              > pośrednikiem jestem ja:)))))
                              > a Ralston to wysłał gratisowo ;)))))
                              Naturalnie - jako pomoc tym, którym komputery odmawiają posłuszeństwa :))
                              • awee Re: epilog 16.06.03, 10:49
                                ralston napisał:


                                > Naturalnie - jako pomoc tym, którym komputery odmawiają posłuszeństwa :))

                                ....ach tak...rozumiem aluzję :) - teraz to ja mam negocjować z Tobą w zamian
                                za udzieloną pomoc ? ;)

                                • ralston Re: epilog 16.06.03, 11:05
                                  awee napisała:

                                  > ralston napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Naturalnie - jako pomoc tym, którym komputery odmawiają posłuszeństwa :))
                                  >
                                  > ....ach tak...rozumiem aluzję :) - teraz to ja mam negocjować z Tobą w zamian
                                  > za udzieloną pomoc ? ;)
                                  >
                                  Ja bezinteresownie chciałem...
                                  Dać, kiedy sam otrzymałem...
                                  Ale jeśliś gotowa -
                                  możemy negocjować :)))
                                  • janiolka Re: epilog 16.06.03, 11:22
                                    ralston napisa?:

                                    > Ja bezinteresownie chcia?em...
                                    > Dac´, kiedy sam otrzyma?em...
                                    > Ale jes´lis´ gotowa -
                                    > moz˙emy negocjowac´ :)))

                                    to ja sie moze poprzygladam poki co z boku ;)
                                  • awee Re: 16.06.03, 13:20
                                    ralston napisał:

                                    > Ja bezinteresownie chciałem...

                                    ...i ja bezinteresownie...

                                    > Dać, kiedy sam otrzymałem...

                                    ...dałam co sama znalazłam :)

                                    > Ale jeśliś gotowa -
                                    > możemy negocjować :)))

                                    ...skoro Ty bezinteresownie i ja bezinteresownie to wszystko już uregulowane:)


                                    • chatka_ Re: Awee 16.06.03, 13:41
                                      Awee i ja dziekuje, przeczytam niech tylko cala ta zawierucha wokol sesji sie
                                      skonczy.
                • ralston Re: Awee donosi..... 12.06.03, 23:21
                  awee napisała:

                  > awee napisała:
                  >
                  > > ....że poszuka :))))
                  >
                  > ....znalazłam - to komu przesyłać i za ile ?:))

                  Awee, dzięki, dzięki :) Czegoś podobnego się spodziewałem :) Że nastąpi rewanż -
                  inaczej klamra, która spina książkę byłaby niepełna...
                  Koieca intuicja? :)))
                  • awee Re 13.06.03, 00:50

                    Mężczyźni też posiadają intuicję, ale to się inaczej nazywa.....przewidywalność
                    czy jakoś tak ...:)
                    • ralston Re: Re 13.06.03, 09:24
                      No tak - w sumie to zakończenie dawało się przewidzieć... Sam bym chyba kończył
                      to w taki właśnie sposób... :)
                      • janiolka Re: Re 13.06.03, 09:38
                        ralston napisa?:

                        > No tak - w sumie to zakon´czenie dawa?o sie˛ przewidziec´... Sam bym
                        chyba kon´czy?
                        >
                        > to w taki w?as´nie sposób... :)

                        konczyl pisac ksiazke czy konczyl ze soba?
                        • ralston Re: Re 13.06.03, 10:15
                          janiolka napisała:

                          > ralston napisa?:
                          >
                          > > No tak - w sumie to zakon´czenie dawa?o sie˛ przewidziec´... Sam bym
                          > chyba kon´czy?
                          > >
                          > > to w taki w?as´nie sposób... :)
                          >
                          > konczyl pisac ksiazke czy konczyl ze soba?

                          Pisać, pisać... Na kończenie ze sobą jakoś nie mam chęci...
                          P.S. (czyli Pod Spodem) Koleżanka z pracy ilekroć ma zamiar odłożyć słuchawkę
                          po rozmowie telefonicznej mówi: "kończę z tobą" :))
                          • janiolka Re: Re 13.06.03, 10:31
                            ralston napisa?:

                            > Pisac´, pisac´... Na kon´czenie ze soba˛ jakos´ nie mam che˛ci...

                            ufff

                            > P.S. (czyli Pod Spodem) Kolez˙anka z pracy ilekroc´ ma zamiar od?oz˙yc´
                            s?uchawke˛ po rozmowie telefonicznej mówi: "kon´cze˛ z toba˛" :))

                            :)))))))))
                            mi sie zdarzaja podobne kwiatki, zwlaszcza gdy za duzo telefonow
                            odbieram
                        • ralston Re: Re 13.06.03, 10:42
                          janiolka napisała:

                          >
                          > konczyl pisac ksiazke czy konczyl ze soba?

                          A poza tym, gdybym miał kończyć ze sobą, to na pewno nie w ten sposób... Nie
                          pod pociągiem. Już raczej znalazłbym sobie jakieś piękne urwisko w Tatrach...
                          tylko czy wtedy chciałby mi się ze sobą kończyć? :)
          • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 15:59
            chatka_ napisa?a:

            > wyglada na to ze to nie byla jej ostania decyzja, zakonczenie, gdziez
            mogloby indziej ...w sieci, z tego co donosi Awee na razie niedostepne,
            prosze rowniez o streszczenie, jesli nie kopie oryginalu z www.

            zakonczenie i decyzja dotyczy jakuba
            niestety nie pomyslalam o skopiowaniu tego epilogu, ale moge sprawdzic
            czy znajoma nie sciagnela sobie tego na twardziela.
            konczy sie odwroceniem sytuacji z poczatku ksiazki, z tym ze ani jakub ani
            niedoszly samobojca nie docieraja na miejsce.
        • ralston Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 16:00
          janiolka napisała:


          > mysle ze najbardziej zostaly tu zdradzone marzenia o szczesciu i milosci...
          > nie rozumiem ostatniej decyzji tej kobiety...

          A zdrada małżeńska? Czy nie zdradzała wcześniej męża i nie mam tu na myśli
          spotkania w Paryżu, bo tak naprawdę to następowało już wcześniej...

          I czy nie zdradzała Jakuba też wcześniej, nie ostatnią decyzją... przecież cały
          czas sypiała z mężem :)
          • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 16:05
            ralston napisa?:

            > A zdrada ma?z˙en´ska? Czy nie zdradza?a wczes´niej me˛z˙a i nie mam
            tu na mys´li spotkania w Paryz˙u, bo tak naprawde˛ to naste˛powa?o juz˙
            wczes´niej...

            pewnie... z tym ze cos z malzenstwem bylo nie tak skoro dochodzilo do
            tego. kiedy emocjonalnie juz nic nie wiaze to nie wiem, czy jeszcze mozna
            mowic o zdradzie...

            > I czy nie zdradza?a Jakuba tez˙ wczes´niej, nie ostatnia˛ decyzja˛...
            przeciez˙ ca?y czas sypia?a z me˛z˙em :)

            slyszales o obowiazkach malzenskich? moze nalezy to traktowac jak
            gotowanie mu obiadu?

            pewnie ze to byly zdrady... sama siebie tez zdradzila...
            • ralston Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 16:14
              janiolka napisała:

              >
              > pewnie... z tym ze cos z malzenstwem bylo nie tak skoro dochodzilo do
              > tego. kiedy emocjonalnie juz nic nie wiaze to nie wiem, czy jeszcze mozna
              > mowic o zdradzie...

              Chyba jednak coś ich jeszcze wiązało, skoro podjęła taką a nie inną decyzję...
              Może pojawienie się dziecka zmieniło sytuację? Bo chyba nie z wygody...
              >
              > > I czy nie zdradza?a Jakuba tez˙ wczes´niej, nie ostatnia˛ decyzja˛...
              > przeciez˙ ca?y czas sypia?a z me˛z˙em :)
              >
              > slyszales o obowiazkach malzenskich? moze nalezy to traktowac jak
              > gotowanie mu obiadu?
              >
              > pewnie ze to byly zdrady... sama siebie tez zdradzila...

              I tak człowieku, co nie zrobisz, to źle... Jak w greckiej tragedii... Każdy
              wybór to jakieś nieszczęście...
              • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 19:31
                ralston napisał:

                > Chyba jednak coś ich jeszcze wiązało, skoro podjęła taką a nie inną
                decyzję...
                > Może pojawienie się dziecka zmieniło sytuację? Bo chyba nie z wygody...

                obstawiam raczej tchorzostwo. co wygodnego moglo byc w zwiazku w ktorym byla
                dotychczas? ewentualnie jeszcze w gre wchodzi glupota...

                > I tak człowieku, co nie zrobisz, to źle... Jak w greckiej tragedii... Każdy
                > wybór to jakieś nieszczęście...

                nikt nie powiedzial, ze w zyciu jest zawsze latwo... z tym ze miala szanse
                nieszczescie zmienic w szczescie, a tak je chyba juz tylko poglebila...
                • ralston Re: Samotnos´c´ w sieci 13.06.03, 10:46
                  janiolka napisała:

                  > ralston napisał:
                  >
                  > > Chyba jednak coś ich jeszcze wiązało, skoro podjęła taką a nie inną
                  > decyzję...
                  > > Może pojawienie się dziecka zmieniło sytuację? Bo chyba nie z wygody...
                  >
                  > obstawiam raczej tchorzostwo. co wygodnego moglo byc w zwiazku w ktorym byla
                  > dotychczas? ewentualnie jeszcze w gre wchodzi glupota...
                  >
                  > > I tak człowieku, co nie zrobisz, to źle... Jak w greckiej tragedii... Każd
                  > y
                  > > wybór to jakieś nieszczęście...
                  >
                  > nikt nie powiedzial, ze w zyciu jest zawsze latwo... z tym ze miala szanse
                  > nieszczescie zmienic w szczescie, a tak je chyba juz tylko poglebila...

                  Tego nie wiemy... dalszych jej losów nie znamy... Czy tego szczęścia nie da się
                  zbudować w dotychczasowym jej związku? Jak myślisz - czy to naprawdę jest bez
                  szans?
                  • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 13.06.03, 12:10
                    ralston napisa?:

                    > Tego nie wiemy... dalszych jej losów nie znamy... Czy tego szcze˛s´cia
                    nie da sie˛ zbudowac´ w dotychczasowym jej zwia˛zku? Jak mys´lisz - czy
                    to naprawde˛ jest bez szans?

                    wyobrazasz sobie odbudowac szczescie po gwalcie? szczescie z
                    dzieckiem o imieniu kochanka? z mysla, ze mogla wybrac inaczej?
                    • ralston Re: Samotnos´c´ w sieci 13.06.03, 12:15
                      janiolka napisała:


                      >
                      > wyobrazasz sobie odbudowac szczescie po gwalcie? szczescie z
                      > dzieckiem o imieniu kochanka? z mysla, ze mogla wybrac inaczej?


                      Wyobraźni mi nie brak zwykle... To wszystko, to wielki bagaż, z którym na pewno
                      niełatwo byłoby jej dalej iść, a jednak zdecydowała się na takie wyjście...
                      Może jednak gdzieś tliła się odrobina nadziei na to, że się uda?
                      Czy takie związki są skazane na brak przyszłości?
                      • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 13.06.03, 12:33
                        ralston napisa?:

                        > Czy takie zwia˛zki sa˛ skazane na brak przysz?os´ci?

                        wg mnie niestety tak
                        • chatka_ Re: Samotnos´c´ w sieci 13.06.03, 13:55
                          janiolka napisała:

                          > ralston napisa?:
                          >
                          > > Czy takie zwia˛zki sa˛ skazane na brak przysz?os´ci?
                          >
                          > wg mnie niestety tak

                          nie zostawiasz zadnego nawiasu na niewiadome, magie, cuda, zbiegi okolicznosci?
                          Brzmi to troche malowiernie albo pysznie, tak jakbysmy sami wymyslali swoje
                          zycie i potrafili przewidziec co sie jutro stanie. A przeciez obok naszych
                          decyzji, marzen i braku mozliwosci dzieja sie rzeczy losowe, takie ze czasem
                          dech zapiera, rzuca na kolana, w zyciu bysmy sobie ich nie wymyslili! Nie
                          sposob pozostac niezmienionym pod wplywem ich finezji i sily razenia. Jest wiec
                          nadzieja! Gdyby tak nie bylo, malzenstwo 'dopoki smierc nas nie rozlaczy' i
                          zycie w ogole byloby bez sensu, jakos horrendalna pomylka, bledem na gorze...
                          • ralston Re: Samotnos´c´ w sieci 13.06.03, 14:04
                            Też wydaje mi się, że nigdy nie można niczego tak stanowczo przekreślać, choćby
                            nie wiem jak trudne się czasem wydawało...
                            • chatka_ Re: Samotnos´c´ w sieci 13.06.03, 14:09
                              ralston napisał:

                              > Też wydaje mi się, że nigdy nie można niczego tak stanowczo przekreślać,
                              choćby
                              >
                              > nie wiem jak trudne się czasem wydawało...

                              Tak wierze, ze ludzie choc wydaje nam sie ze bardziej juz ich poznac nie
                              mozemy, sa w stanie nas jeszcze zaskoczyc, cos nowego w sobie obudzic.
                          • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 14.06.03, 22:53
                            chatka_ napisała:

                            > nie zostawiasz zadnego nawiasu na niewiadome, magie, cuda, zbiegi
                            okolicznosci?

                            > Brzmi to troche [...]Gdyby tak nie bylo, malzenstwo 'dopoki smierc nas nie
                            rozlaczy' i zycie w ogole byloby bez sensu, jakos horrendalna pomylka, bledem
                            na gorze...

                            przykro mi... dla mnie szklanka jest do polowy pusta, nie pelna...
    • luego Re: Samotność w sieci 11.06.03, 18:25
      Moze nie na temat zdrady....
      Wlasnie czuje sie samotna w sieci. Bede siedziec w robocie do nie wiem ktorej,
      pewnie nawet nie zobacze meczu, ktory i tak przegramy.. Miotam sie po
      internecie i w ogole smutno mi! Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, moi
      rodzice chudzi i grubi... :) Co za jakis bezsens..
      Ratunku!!!!
      Loo
      • ralston Re: Samotność w sieci 11.06.03, 18:28
        luego napisała:

        > Moze nie na temat zdrady....
        > Wlasnie czuje sie samotna w sieci. Bede siedziec w robocie do nie wiem
        ktorej,
        > pewnie nawet nie zobacze meczu, ktory i tak przegramy.. Miotam sie po
        > internecie i w ogole smutno mi! Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, moi
        > rodzice chudzi i grubi... :) Co za jakis bezsens..
        > Ratunku!!!!
        > Loo

        Lu, jak to nikt Cię nie kocha? A my? Zamiast miotać się po internecie, zasiądź
        w spokoju zaparz sobie herbatkę, jako i ja uczyniłem i pogadajmy chwilę o
        samotności w sieci... :)
        • luego Re: Samotność w sieci 11.06.03, 18:38
          :) Pewnie jestem troszke wsciekla bo umieram z glodu...?
          Ta ksiazka mi sie nie podobala i czytalam ja dawno, wiec nie umialabym chyba
          teraz o niej podyskutowac. Wiem, ze porazila mnie swoja kiczowatoscia i z
          gruntu falszywa interpretacja kobiety hmm... jakby to rzec - w kazdym razie
          facet zrobil wiele, zeby wejsc w skore plci przeciwnej, ale w efekcie efekt
          jest banalny i zalosny wedlug mnie. Brakuje tu lekkosci, naturalnosci, rzecz
          jest wymuszoona i z gruntu nieprawdziwa.
          Musze zamowic tosty.. :)
          • ralston Re: Samotność w sieci 11.06.03, 18:45
            luego napisała:

            > :) Pewnie jestem troszke wsciekla bo umieram z glodu...?
            > Ta ksiazka mi sie nie podobala i czytalam ja dawno, wiec nie umialabym chyba
            > teraz o niej podyskutowac.

            Ależ ja napisałem porozmawiajmy o samotności w sieci, a nie o "Samotności w
            sieci" ;)))

            Wiem, ze porazila mnie swoja kiczowatoscia i z
            > gruntu falszywa interpretacja kobiety hmm... jakby to rzec - w kazdym razie
            > facet zrobil wiele, zeby wejsc w skore plci przeciwnej, ale w efekcie efekt
            > jest banalny i zalosny wedlug mnie. Brakuje tu lekkosci, naturalnosci, rzecz
            > jest wymuszoona i z gruntu nieprawdziwa.
            > Musze zamowic tosty.. :)

            Że brakuje książce lekkości, zgadzam się w zupełności. Trochę trudniej mi się
            odnieść do poprawności interpretacji kobiety, może dlatego, że sam jestem
            facetem a któż lepiej kobietę zrozumie niż druga kobieta? Ale chętnie bym się
            dowiedział w czym się ta fałszywość interpretacji przejawiała...
            • luego Re: Samotność w sieci 11.06.03, 18:51
              ojej, to musialabym jeszcze raz czytac to okropne dzielko, a nie mam na to sil
              i czasu. No i czeka na mnie taaaaaaka fura innych fajnych ksiazek do
              przeczytania! wiec wybor jest prosty! :)

              No, siec bywa zdradliwa. Wiele mozna by o tym... :)

              • ralston Re: Samotność w sieci 11.06.03, 18:56
                Bywa zdradliwa i owszem. Ale dzięki sieci całe mnóstwo ciekawych osób udało mi
                się poznać. Z większością pewnie nigdy w życiu się nie spotkam. Z częścią może
                minę się kiedyś nieświadomie na ulicy. Kilka osób udało mi się poznać
                osobiście. Rozczarowań nie było :)
                A co do książki, to rzeczywiście szkoda czasu, żeby ją czytać ponownie, kiedy i
                tak wszystkiego co warto nie zdoła człowiek przeczytać w życiu...
                • luego Re: Samotność w sieci 11.06.03, 19:03
                  No wiesz, ja jestem tego najlepszym przykladem!
                  kolezanka Ralsssa z piaskownicy :)
                  • ralston Re: Samotność w sieci 11.06.03, 19:06
                    Hehehe... z jednej piaskownicy, a trzeba było internetu, żeby się spotkać :))
                    Dziwnie się czasem losy plotą...
                    • luego Re: Samotność w sieci 11.06.03, 19:11
                      No wlasnie, to faktycznie jest fajne! :)
                      Zdarzaja mi sie w zyciu rozne dziwne ale mile sytuacje. Taak
          • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 15:46
            luego napisa?a:

            > Wiem, ze porazila mnie swoja kiczowatoscia i z gruntu falszywa
            interpretacja kobiety hmm... jakby to rzec - w kazdym razie facet zrobil
            wiele, zeby wejsc w skore plci przeciwnej, ale w efekcie efekt jest banalny
            i zalosny wedlug mnie.

            nie wiem czy on probowal wejsc w skore kobiety. to raczej obserwacje.
            czasem niesamowicie trafne. nie wiem czy pamietasz scene u fryzjera,
            kiedy ona chce miec fryzure tak jakby ktos jej tej nocy mial ja zburzyc. dla
            mnie to bylo piekne, niewielu mezczyzn zauwaza zmiane ulozenia wlosow,
            a co dopiero cos takiego 'delikatnego'...
    • ralston Re: Samotność w sieci 11.06.03, 23:45
      No to sobie samotnie w sieci przesiaduję... Ani żywej duszy na horyzoncie...
      • nxa Re: Samotność w sieci 11.06.03, 23:56
        To popatrz na południowy zachód. Widzisz?
        • ralston Re: Samotność w sieci 12.06.03, 00:00
          Patrzę i ciemność widzę, ciemność... :)
          • nxa Re: Samotność w sieci 12.06.03, 00:02
            Opary z Pu-Erh się wokół mnie unoszą. Może spróbuj "na wech" w tym kierunku.
            • ralston Re: Samotność w sieci 12.06.03, 00:03
              Nie pomoże, bo wokół mnie też się opary pu-erhowe wznoszą :)))
              • nxa Re: Samotność w sieci 12.06.03, 00:05
                Trudno. To co, posiedzimy sobie samotnie?
                • ralston Re: Samotność w sieci 12.06.03, 00:17
                  Z przyjemnością bym jeszcze posiedział, ale pora już na mnie dobrej nocy Nxa.
                  Baw sjeee dooooobrze... ;)
                  • nxa Re: Samotność w sieci 12.06.03, 00:27
                    A bawię się, bawię. Dopiero niedawno zawitałem do domu i oglądam zdjęcia, które
                    mi podesłałeś. Te fotki pana Folgi są extra. Kolorowych snów.
                    • asiia Re: Samotność w sieci 12.06.03, 02:28
                      Chciałam dołączyć do samotnych, ale już wszyscy poszli...
                      Teraz to naprawdę jestem samotna, ech!
                      Smutno mi, Panie!
                      Asiia
                      • chatka_ Re: Samotność w sieci 12.06.03, 02:38
                        nie jestes sama...ale czy to sprawi ze mniej samotna sie poczujesz?
                        Dzien dobry :)
                      • ralston Re: Samotność w sieci 12.06.03, 09:56
                        asiia napisała:

                        > Chciałam dołączyć do samotnych, ale już wszyscy poszli...
                        > Teraz to naprawdę jestem samotna, ech!
                        > Smutno mi, Panie!
                        > Asiia

                        Witaj Asiia :) Jak tam wygląda samotność w Szczecinie?

                      • luego Re: Samotność w sieci 12.06.03, 11:23
                        Asiia!!!!!!!!!!!! :) Jak milo Cie „zobaczyc”!!!!!
                        Lu
                        Zostaniesz juz u Ralsa?
                    • ralston Re: Samotność w sieci 12.06.03, 09:54
                      nxa napisał:

                      > A bawię się, bawię. Dopiero niedawno zawitałem do domu i oglądam zdjęcia,
                      które
                      >
                      > mi podesłałeś. Te fotki pana Folgi są extra. Kolorowych snów.

                      Tak - Folga robi naprawdę fantastyczne foty. Od dawna mam go w ulubionych i to
                      nie tylko z racji na to, że fotografuje głównie Podlasie. Jego zdjęcia mają
                      niepowtarzalny klimat.
    • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 09:21
      skoro dotarles do konca to moge podac adres gdzie jest zakonczenie tej
      historii www.wisniewski.net
      • ralston Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 10:19
        Niestety nie mogę tego zakończenia tam znaleźć. Widzę jedynie informację, że
        ukaże się drukiem...
        • awee Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 10:28
          ralston napisał:

          > Niestety nie mogę tego zakończenia tam znaleźć. Widzę jedynie informację, że
          > ukaże się drukiem...

          Faktycznie.....nie ma, a wiem że był, bo sama czytałam to niedawno.
          Rals jeśli znajdę to w domu ( byc może mam jeszcze nagrane na dysku ) to mogę
          podesłać po przyjściu z pracy.
          • ralston Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 10:39
            Będę wdzięczny. Jeśli się nie zachowało, to zadowolę się streszczeniem :)
            • janiolka Re: Samotnos´c´ w sieci 12.06.03, 11:26
              ten epilog jest bardzo krociutki, wiec nie ma w zasadzie co streszczac. w
              kazdym badz razie zmienia czarny koniec ksiazki
              • awee Re 12.06.03, 11:29
                janiolka napisała:

                > ten epilog jest bardzo krociutki, wiec nie ma w zasadzie co streszczac. w
                > kazdym badz razie zmienia czarny koniec ksiazki



                :))))))))))) Czy ja dobrze widzę ? post 666 znowu nalezy do Ciebie? zbieg
                okoliczności czy "czatowałaś na to?
                • janiolka Re: Re 12.06.03, 11:31
                  awee napisa?a:

                  > :))))))))))) Czy ja dobrze widze˛ ? post 666 znowu nalezy do Ciebie?
                  zbieg okolicznos´ci czy "czatowa?as´ na to?

                  zartujesz?
                  ten przypadek zacznie mnie zastanawiac jak sie jeszcze raz powtorzy...
                  • awee Re: Re 12.06.03, 11:35
                    janiolka napisała:

                    > zartujesz?
                    > ten przypadek zacznie mnie zastanawiac jak sie jeszcze raz powtorzy...

                    nie żartuję - otwieram forum, liczba postów jak byk 666 i patrzę kto ostatni
                    sie wpisał....I nie było niespodzianki :) A moze to nie przypadek... ?:)
                    • ralston Re: Re 12.06.03, 11:40
                      Hehehe... ładny ten nasz Janiołek :)
                      A propos - chyba na większości wątków tutaj, zupełnie przypadkiem trzynasty
                      wpis jest mój :)
                      • awee Re: Re 12.06.03, 11:54
                        ralston napisał:

                        > Hehehe... ładny ten nasz Janiołek :)
                        > A propos - chyba na większości wątków tutaj, zupełnie przypadkiem trzynasty
                        > wpis jest mój :)

                        Hahaha ....ta numerologia to się udziela, przed chwilą tak przepatrzyłam kilka
                        wątków - może ja też mam swój przypisany numer:)) Ale jako 13 wpis to nie
                        wszędzie jesteś. Na jednym wątku 13 to ja ;)
                      • janiolka Re: Re 12.06.03, 12:11
                        ralston napisa?:

                        > Hehehe... ?adny ten nasz Janio?ek :)

                        powinnam sie zaczac chyba podpisywac belek ;) nie da sie ukryc
                        prawdziwej natury...

                        > A propos - chyba na wie˛kszos´ci wa˛tków tutaj, zupe?nie przypadkiem
                        trzynasty wpis jest mój :)

                        na szczescie nie sa one pechowe ;)
                        • asiia Re: Re i jeszcze raz Re 16.06.03, 05:38
                          O, jak miło,że ktoś się ucieszył na widok mojego wpisu. To już nie czuję się
                          taka samotna.
                          Serdecznie pozdrawiam nowych i starych znajomych z forum, zwłaszcza Luego i
                          Ralstona.
                          Asiia
                          • ralston Re: Re i jeszcze raz Re 16.06.03, 13:27
                            asiia napisała:

                            > O, jak miło,że ktoś się ucieszył na widok mojego wpisu. To już nie czuję się
                            > taka samotna.
                            > Serdecznie pozdrawiam nowych i starych znajomych z forum, zwłaszcza Luego i
                            > Ralstona.
                            > Asiia

                            Gdybyś kiedykolwiek czuła się samotna w sieci, zawsze możesz tu zajrzeć i
                            zostawić swój ślad. Czekamy zwłaszcza na fraszki i inne wierszowanki :)
    • ralston Re: Samotność w sieci 01.07.03, 18:32
      Wczoraj lekturę skończyła koleżanka z pracy, ktorej pozyczylem ksiazke. Troche
      przed dwudziestą dostałem SMS-a:
      "Az mam zapuchniete oczy tylko dlaczego tak sie skonczylo?"
      • janiolka Re: Samotność w sieci 01.07.03, 19:37
        chyba wszystkie kobialki maja po tej ksiazce zapuchniete oczy... teraz
        powinnismy przeczytac zespoly napiec, to podobno ksiazka dla mezczyzn (tego
        samego autora)
        • awee Re: Samotność w sieci 01.07.03, 19:42
          janiolka napisała:

          > chyba wszystkie kobialki maja po tej ksiazce zapuchniete oczy... teraz
          > powinnismy przeczytac zespoly napiec, to podobno ksiazka dla mezczyzn (tego
          > samego autora)

          Pytanie :
          - jaka ma być końcowa reakcja po przeczytaniu ksiązki dla mężczyzny ? ;)
          • janiolka Re: Samotność w sieci 01.07.03, 19:47
            juz ty wiesz jaka ;)
            • awee Re: Samotność w sieci 01.07.03, 19:51
              janiolka napisała:

              > juz ty wiesz jaka ;)

              Skąd wiesz czy ja wiem ? ;)
              Zresztą moze chcę porównać czy moja reakcja była prawidłowa - wymienioną
              ksiązke przeczytałam ;)
              • janiolka Re: Samotność w sieci 01.07.03, 19:57
                awee napisała:

                > Skąd wiesz czy ja wiem ? ;)

                wiem po ";)"

                > Zresztą moze chcę porównać czy moja reakcja była prawidłowa - wymienioną
                ksiązke przeczytałam ;)

                ja sie dopiero przybieram do niej, dlatego proponuje, by jeszcze kilka osob sie
                do niej zabrala
                • awee Re: Samotność w sieci 01.07.03, 20:06
                  janiolka napisała:

                  > wiem po ";)"

                  To miał być zwykły uśmiech, ostatnio za czesto mrugam - to pewnie reakcja na
                  monitor...

                  > ja sie dopiero przybieram do niej, dlatego proponuje, by jeszcze kilka osob
                  sie do niej zabrala

                  Dobra propozycja, przynajmniej porówna się reakcje...
                  • ralston Re: Samotność w sieci 02.07.03, 09:14
                    Jaki tytuł mówicie? "Zespoły napięć"?
                    • awee Re: Samotność w sieci 03.07.03, 19:28
                      ralston napisał:

                      > Jaki tytuł mówicie? "Zespoły napięć"?

                      a masz zamiar przeczytać ?
                      • ralston Re: Samotność w sieci 03.07.03, 19:32
                        awee napisała:

                        > ralston napisał:
                        >
                        > > Jaki tytuł mówicie? "Zespoły napięć"?
                        >
                        > a masz zamiar przeczytać ?

                        Czemu nie - o ile to nie będzie wyłącznie o biologii molekularnej i skanowaniu
                        DNA...
                        • awee Re: Samotność w sieci 03.07.03, 19:40
                          ralston napisał:

                          > Czemu nie - o ile to nie będzie wyłącznie o biologii molekularnej i
                          skanowaniu DNA...

                          bez przesady w tamtej nie było o tym wyłacznie :)
                          a i w tej tak nie będzie o ile sobie przypominam...
                          • ralston Re: Samotność w sieci 03.07.03, 20:18
                            awee napisała:

                            > ralston napisał:
                            >
                            > > Czemu nie - o ile to nie będzie wyłącznie o biologii molekularnej i
                            > skanowaniu DNA...
                            >
                            > bez przesady w tamtej nie było o tym wyłacznie :)
                            > a i w tej tak nie będzie o ile sobie przypominam...


                            Wiem przecież że w tamtej nie było wyłącznie. Śladowo się pojawiało, ale zdaje
                            się autor coś tam ma na koncie również publikacji naukowych...
                            A "Zespoły napięć" już czytałaś?
                            • awee Re: Samotność w sieci 03.07.03, 20:31


                              Czytałam - ale dosyć dawno i chyba muszę sobie przypomniec coś nieco...
                              Tyle że ksiązka została na wsi 100 km od Białegostoku :)))
                              • ralston Re: Samotność w sieci 03.07.03, 20:44
                                awee napisała:

                                >
                                >
                                > Czytałam - ale dosyć dawno i chyba muszę sobie przypomniec coś nieco...
                                > Tyle że ksiązka została na wsi 100 km od Białegostoku :)))


                                Warto po to sięgać? To choć trochę podobna historia do Samotności?
                                • awee Re: Samotność w sieci 03.07.03, 21:03
                                  ralston napisał:

                                  > Warto po to sięgać? To choć trochę podobna historia do Samotności?

                                  Jest podobna a jednoczesnie zupełnie inna. Stanowi jakby całość, ale to kilka
                                  odrębnych opowiadań. Też nie jestem krytykiem literackim....

                                  Niech przemówią słowa autora :) - Link na zachętę albo i nie na zachętę:
                                  ( fragment opowiadania )
                                  www.merlin.com.pl/HTML/83-7337-176-1.html
    • ralston Re: Samotność w sieci 07.02.04, 17:36
      A w sieci dziś ruch niewielki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka