Dodaj do ulubionych

Filiżanka...

13.08.03, 09:22
dzien dobry
wczoraj z nudow robilam porzadki w kredensie kuchennym i w głebi kredensu
znalazlam filizanke do herbaty. Moją osobista, z talerzykiem,
oczywiscie,porcelanową.
Ma dokladnie tyle lat ile ja, w naszej rodzinie byl ( niestety juz nie
kultywujemy) zwyczaj darowywania nowonarodzonemu dziecku filiżanki. Taki
prezent robila babcia. Wszyskie wnuczęta otrzymywaly taki prezent od niej w
dniu urodzin "0". Szescioro wnucząt : 6 filizanek. Oczywiscei zadzwonilam do
wszystkich i wiecie co,wszystkie szesc filizanek istnieje, ma sie roznie, ale
są. Babcia byla najkochanszą babcią na swiecie, jak to każda babcia:)
Moja babcia urodzila sie w Wilnie, nie wiem, czy taki zwyczaj panuje na
wschodzie, zwyczaj takiego prezentu dla dziecka "wchodzącego" do rodziny:))

Moze ktos cos wie na ten temat??

Tak chcialam sie podzielic myslą:)

Irysek




Obserwuj wątek
    • ralston Re: Filiżanka... 13.08.03, 09:42
      Zwyczaje bywały w tym względzie różne i chyba raczej rodzinne, niż
      generalnie "wschodnie". Na ten przykład Sapiehowie czcili narodziny dzieci w
      rodzinie, sadząc drzewa w pałacowym parku. Jak się rodził syn - sadzono dęba,
      jak córka -lipę. Obok umieszczano kamienną tablicę z imieniem. A że sapieżątek
      trochę było, to i park dziś zacny :)))
      • irysek1 Re: Filiżanka... 13.08.03, 10:03
        witaj Rals, tak masz racje, pewnie to jest ot taki wewnętrzny zwyczaj rodzinny,
        a raczej był. Nasze filizanki nie umywaja sie do parku, ale kiedy zmienialam
        wielkorotnie miejsce zamieszkania to filiznaka podrózowala ze mna, drzewa bym
        nie zabrała:)
        Jesli chodzi o wschod , to z wielu względów mam wiele mysli na ten temat,
        pewnie dlatego , ze byly wazne dla moich bliskich.

        A filizanka i tea time, to chyba dobra para??

        I.

        PS. Przypominam sie niesmialo o zdjecie żyraw:)) w kenijskiej trawie:))

        • irysek1 Re: zacmienie ...przemeczenie:) 13.08.03, 10:06
          ŻyraFFFF....hehe, jestem przed 17 dniowym ( jak bog da) urlopem:))

          Irysek_ zaćmiony:)
          • awee Filiżanka.... 13.08.03, 10:14


            Moja Babcia też pochodzi z Wilna -
            - przy najbliższej okazji zapytam ją o ten zwyczaj z filiżanką


            • irysek1 Re: Filiżanka.... 13.08.03, 10:19
              dzięki Awee , fajnie :)i miło :)

              Irysek

            • ralston Re: Filiżanka.... 13.08.03, 10:22
              Babcia mojej żony pochodzi zdaje się z okolic Lidy. W rodzinie takiego zwyczaju
              nie było...
        • ralston Re: Filiżanka... 13.08.03, 10:21
          irysek1 napisała:

          > witaj Rals, tak masz racje, pewnie to jest ot taki wewnętrzny zwyczaj
          rodzinny,
          >
          > a raczej był. Nasze filizanki nie umywaja sie do parku, ale kiedy zmienialam
          > wielkorotnie miejsce zamieszkania to filiznaka podrózowala ze mna, drzewa bym
          > nie zabrała:)
          > Jesli chodzi o wschod , to z wielu względów mam wiele mysli na ten temat,
          > pewnie dlatego , ze byly wazne dla moich bliskich.

          No to bardzo jestem ciekaw tych wschodnich przemyśleń. Sam bardzo lubię Kresy i
          chętnie bym posłuchał czy poczytał raczej, opinie i spostrzeżenia kogoś z
          daleka...
          >
          > A filizanka i tea time, to chyba dobra para??
          >
          Zdecydowanie dobra. Ale dla mnie filiżanka to za mała pojemność :) Muszę mieć
          duży kubek. Albo pełny imbryk i nalewać wielokrotnie do filiżanki...

          > I.
          >
          > PS. Przypominam sie niesmialo o zdjecie żyraw:)) w kenijskiej trawie:))
          >
          O.K. prześlę i żyrafę i żurawia (koroniastego) - jak tylko zrobię porządek w
          negatywach i odnajdę te afrykańskie, to dam do zeskanowania :)
          • saunne Re: Filiżanka... 13.08.03, 11:06
            Nie wiem dokładnie skąd się to wzięło w mojej rodzinie, ale u nas też sadziło
            się drzewka "na cześć" nowourodzonych dzieci. Mi chrzestny podarował jodełkę :-)
            • irysek1 Re: Filiżanka... 13.08.03, 11:18
              dbasz o nią?? :)

              I.
    • saunne Re: Filiżanka... 13.08.03, 21:30
      daję wolną rękę matce naturze ;-)
      Ptaki, które zakładają na niej (jodle) gniazda nie narzekają ;-)
    • ralston Re: Filiżanka... 22.08.03, 10:32
      Mój poprzedni szef miał zwyczaj raz do roku organizować spotkanie podwładnych z
      ich małżonkami w jakiejś dobrej restauracji. Przy okazji wręczał każdemu drobny
      upominek, którym najczęściej była porcelanowa filiżanka. Mam ich teraz kilka -
      każda inna...
      • ralston Re: Filiżanka... 22.08.03, 10:33
        Obecny szef zaczął od wiecznych piór :)
        • habitus Re: Filiżanka... 22.08.03, 16:36
          W krajach anglosaskich takim urodzinowym upominkiem była srebrna łyżeczka.
          Miała zapewnić dostatek.
    • zaklinacz_koni Re: Filiżanka... 22.08.03, 19:12
      W moich żyłach płynie sporo krwi z ziem utraconych, ale nikt z mojej rodziny
      nigdy o takim zwyczaju nie wspominał.
    • awee Filiżanka ponownie... 27.12.03, 20:19
      Lepiej póżno niż wcale ?

      Obiecałam to dużo wcześniej, ale do tej pory nie było okazji zapytać się....

      Dopiero teraz, podczas spotkania rodzinnego. Otóż pytałam się jak to jest z
      tymi filiżankami i Babcia stwierdzając że niewiele pamięta powiedziała tak:
      Kiedy nowe dziecko w rodzinie jest już na etapie chwytania wszystkiego w ręce
      dostaje od swojej babci prezent w postaci porcelanowej filiżanki.
      Dodatkową "niespodzianką" było to, że przed takim dzieckiem stawiało się trzy
      filiżanki a każda zawierała co innego: symboliczne pieniądze były w jednej,
      złoty krzyżyk w drugiej, a obrączka w trzeciej. Dawało to niby-wróżbę na
      przyszłe życie dziecka. Po którą filiżankę dziecko wyciągnęło rączki czekało
      na nie w życiu to co wybrało... I oczywiscie ta filiżanka

      I tyle wiem (a ściślej moja Babcia) na ten temat :)
      • ralston Re: Filiżanka ponownie... 29.12.03, 17:22
        Czy ktos jeszcze spotkał się z takim zwyczajem? Teraz, jak Awee napisała o tych
        pieniądzach, krzyżyku i obrączce, to cos mi zaczęło dzwonić, że kiedyś już o
        czymś podobnym słyszałem. Tylko nie mogę sobie za nic przypomnieć, czy chodziło
        o filiżanki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka