Dodaj do ulubionych

XII Ksiega Wchodow a Wychodkow

13.06.08, 07:59
Ziew...
Duma narodowa bardziej wkurzona
Syndrom piatku
Niemoznsoc bycia w Krakowie

Kuuuurcze, i jak tu mowic dzien dobry?
Obserwuj wątek
    • lira_korbowa Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 13.06.08, 10:18
      O, tak: "dzień dobry" :-)
      • zielonamysz Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 13.06.08, 10:29
        Dobry dobry,,, panie Br. Idzie ku lepszemu, czuje to w palcach..
        Z Krakowem sie polaczym duchem.Pani Mi cos milczy milczy..Wyszla zajentyk chyba..
        • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 13.06.08, 10:44
          To ja piatek zycia poczatek.
          Pani Fiori donosila emailowo ze ma wyskoki pracowniczosci na Lonie i ze jej
          przejdzie kolo 20-tego. No!

          Papa!
          • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 13.06.08, 11:07
            brywszystkim.
            mój debiut w księdze, co to będzie, co to będzie.

            wczoraj na poddaszowym meczowym zrzeszeniu kobiecym poznałam egipskiego kota. sama skóra, sierść i kości, niebieskie oczy, czerwone źrenice. i przytulaśny jak pies. cud stworzenia.
            alergia niestety bezlitosna i nieczuła na piękno przyrody. dziś katar i kaszel :(
            • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 13.06.08, 11:10
              acha - tak, niemożność bycia w Krakowie dotkliwa.
              niemieszkanie Dziewiarzy w wielkopolskiem tem samem tak samo.
              • zielonamysz Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 14.06.08, 08:18
                Ciagle kaszle. A moze ja mam alergie na mojego KOTA?
                ale chyba raczej nie. Wnosze dzbanek herbatki i podnosze dwa palce przed
                portretem naturalnej wielkosci.Na nim matka zalozycielka.Przysiegam,ze bede dzis
                przasc ile wlezie.Koniec milego w Aranjuez pobytu.Czas wracac do Madrytu. Co
                powiedziawszy lapie za krosno i znikaaaaammmmm. Na wiezy. Odczaruje mnie dopiero
                krolewicz. Tylko ma byc empatyczny,zrownowazony i lojalny. Nie mlostkowy i nie
                maloduszny. To mowie do wrozki. By wiedziala co i jak. Ide przasc i
                haftowac i dziergać..
                Ach.Smutno mi Boze...
                • greta.garbon Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 14.06.08, 08:50

                  Przybywam zza wysokich gór i wielkich oceanów, by Cię utulić w żalu, królewno
                  zaczarowano.
                  Przybrałem postać nielotnego ptaka, siadając na ramieniu takiej, co lata.

                  Też za chwilę będę znikać,
                  a smutku należy unikać.

                  • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 14.06.08, 09:59
                    Greta! great.

                    portret MZ piękny. ale marszczy się już nieco od słońca... paczcie, ramka się paczy.
                    zaniosę do introgoligatora to poprawi.
                    • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 14.06.08, 10:25
                      Hmmmm, czesc Odri.

                      Podwojne zawody: zbrojarz-betoniarz i nawigator-introligator?
                      • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 14.06.08, 10:38
                        mmm.
                        cześć Brez.

                        a podwójne. a co, mało takich? taki grafik-informatik to częsty, podwójny, całkiem żywy zawód.
                        • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 14.06.08, 10:44
                          wizytator-akwizytor, kurator-weterynarz
                          • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 14.06.08, 10:56
                            domator-ilustrator? tym się ostatnio zajmuję ;)
                            • ewakurz Meldoje przechod 15.06.08, 12:09
                              prez Hale miedzy Xsiegowoscia Wlasna a Lodowka.
                              Lodoweczka.
                              Lodowusia.

                              Nie wiem, czy tak hormonalnie czy tez w ramach czynnosci zasteprzych :))
                              • ewakurz DUJE! DUJE!!! 15.06.08, 12:10
                                Ranyjulek :(
                                • ewakurz Wyducie 15.06.08, 12:19
                                  meduje poslusznie :))
                                  • ewakurz Wducie 15.06.08, 17:58
                                    No prosze. Drugi raz w zyciu sie tak zdyscyplinowalam. Sie ino wpisuje i wypisuje.

                                    Pierwszy raz tak mialam w, hm, okresie, kiedy kladlam Potomka spac regularnie co
                                    wieczor o 20.30 i ani minuteczki pozniej.

                                    To taki jakis dowod na nieograniczone mozliwosci. Mozna przypuszczalnie
                                    rozciagnac na powstanie czegos z niczego ( cf. wielki wybuch u T.Pratchetta)
                                    • zielonamysz Re: Wducie 16.06.08, 07:44
                                      Wchodze przleciawszy jednym duzym slizgiem halę, laduje przy stoliku pod
                                      oknem,gdzie stawiam grippex dla tych co w potrzebie i herbatkę dla wszystkich.
                                      Mimo godzin rannych jestem zmeczona wczorajsza wycieczką.
                                      I coz, mloty do roboty..
                                      Niczym nie czestuje ,jako ze sie odchudzam. Ja sie odchudzam a pani Szu
                                      chudnie.To ciekawy syndrom netowej przyjazni.Co poza tem: Milo widziec panią
                                      Great na hali lonie i pania Ewe i pani Odrej. No zaiste
                                      Hala nigdy nie zaginie..
                                      Pani Imko, co do listow to ja nic od pani..
                                      Ale pani finiszuje jak mysle na swoim pastwisku czy tam lące nieplewionej..
                                      Pani mi forwarduje co tam pani..
                                      Ach. Noż znikam by oddac sie lekturze. Na tapecie mam Madame Lafarge..Mila
                                      kobieta.Wydaje sie ze podobalo sie Dumas..Ide ide Ach..
                                      • greta.garbon Re: Wducie 16.06.08, 08:30
                                        Nie ić Pani, nie ić,
                                        zostań tu jeszcze chodź chwilę.
                                        Pobzykamy sobie, jaki ten świat miły.

                                        Z prasy kobiecej, Agata Passent:
                                        "...o każdym ruchu bzyczymy w sieci"

                                        Więc widzisz Pani Zielona,
                                        bzykanie w sieci jest na topie.
                                        A ja, co jest na topie, wszystko wytropię ...;)
                                        • greta.garbon Re: Wducie 16.06.08, 08:35
                                          Przyjrzałam się memu tekstkowi.
                                          W nim pojęcia pomieszałam.
                                          POBZYCZYMY ! sobie.
                                          Tak powinno być.
                                          A ja paskudnie napisałam.
                                          • zielonamysz Re: Wducie 16.06.08, 09:02
                                            Co do bzykania, znam inne znaczenie. Dziablam znow literowki ale rano literze na
                                            potege. Pani Gr mila ,ja bym tam chetnie ale tempus fugit a roboty stos na stos
                                            ech.. taki zycia los..
                                            • ewakurz Przeducie 16.06.08, 10:13
                                              Przedulo mnie wlasnie, w locie Wam grucham "witajcie, mile panie!!" i lece, mara
                                              poranna, w strone tego stosu, co go to wlasnie Mrs Mysz Z. wspomniala.
    • greta.garbon Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 10:43
      Jeśli pan Brezly miśli, że nikt nie zauważy nieobecności Jego, to się grubo i
      jeszcze bardziej myli.
      Ja SIę przyzwyczaiłamn do Jego pogaduszek porannyuch.
      I co najbardziej mnie w tym wszystkim denerwuje to to, że nie mogę czekać i
      śledzić rozwoju wydarzeń.
      Bez prz\ewodnika stado się rozlezie na manowce.
      No to chiba do "poczytania" kiedyś /!?!
      • millefiori Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 13:55
        Z rozjechania i zabiegania posylam Wam, drogi PT Kolektywie,
        pocztuffke znad Wisly, z widokiem na wode i lece dalej; kaskada
        sciskow i miziulcow na leb, na szyje, pa!
        • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 16:56
          Wpelz popoludniowy.
          Ale dym, ho ho ho!
          • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 19:25
            to ja robię czasoprzestrzenne wychodne.
            gofr na mnie łypie.
            a wy tu piszcie a piszcie. zresztą piszecia a piszecie. nie wiem jak to robicie. ja jak zwykle żółwie tempo. wątki się zlewają w jedną masę.
            • immanuela Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 19:41
              a ten gofr to z czem? Z bitą?
              • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:04
                jessstem ssspowrotem.
                nie, bitej brak. z trussskawkami i na to cukr-pudr :)

                i wyznać, wyznać!: czytać Was to jak słuchać najlepszy kabaret pod słońcem ;)))
                • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:05
                  Tez jestes czlonkiem tego kabaretu, chocbys sie wypierala :-9
                  • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:07
                    a nie, ja tu tylko farbuję ;))
                    • immanuela Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:11
                      od razu mówię, że ja dzisiaj nie w formie. Zobaczysz jeszcze kiedyś Odri, jak my
                      z Brezem nadajemy na jednej fali ;-)
                      • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:14
                        interferujecie ze sobo?
                        jak się nazywa w fizyce nakładanie się fal na siebie? interferencja? czy się właśnie błaźnię?
                        • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:17
                          Dobrze kombinujesz:-)
                          • immanuela Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:20
                            dzisiaj jakby słabo interferujemy. No chyba, że ja sie rozkręcę zanim Brez
                            pójdzie :-)))
                            • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:43
                              Ale ja wlasnie ide :-(
                              Nie da sie interferowac kiedy sie chce, Imm :-) Interferncja zachodzi nagle.
                              Chemia taka.

                              No, lece bom zglodnial.
                              Czesc:-)
                              • immanuela Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 16.06.08, 20:53
                                o ty Brezu jeden!
                                • millefiori Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 07:00
                                  Korzystajac z dynamicznego w tym momencie, zazwyczaj dychawicznego
                                  lacza na dynamo, przebiegam z kawa na szarym tle opadu
                                  atmosferycznego i palacu Kultury, juz wpisanego do rejestru
                                  zabytkow. Druga to juz kawa, wiec, o, juz sobie przypomnialam, z
                                  czym przyszlam, a wlasciwie z czym ide d dluzszego czasu. Otoz:
                                  otwarto w Lux nowy terminal lotniska. Przed terminalem hektary
                                  parkingow - na dluzej, na krocej. A parking na chwile (bezplatny za
                                  kwadrans postoju) nazywa sie "Kiss and Fly".
                                  Cmok ogolny i lece.
                                  • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 07:24
                                    Dzien dobry.
                                    No i naprawde no, no, no, no nie ma co zalowac. Naprawde. Toz przecie jakby kogo
                                    wyslac na rowerze na tor Formuly 1, przy tych takich np. Holendrach. To nie ta
                                    dyscyplina. A w ogole to filozoficzna rownowaga jest konieczna i w ogole, no.

                                    Ddybry.
                                    Pani Fiorciu, tak przeczytalem i w pierwszej chwili mnie sie zdalo ze to an tym
                                    szyroko pointym Okynciu tyn "kyz ent flaj" i mnie zatchlo.

                                    A i tak bede lubil Irlandie, bo o tym jeszcze nie bylo, o!
                                    • zielonamysz Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 09:20
                                      Sprawy Irlandii nie mam przemyslanej.Jakos mi to umknelo w nawale. Wnoszę
                                      herbatkę zieoloną,podobno odchudza! Ale smakuje jak ryba...
                                      I ide prząść.. Milego dnia !
                                      • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 09:24
                                        No wiec wlasnie jakos nie moge sie przejac, to Irlandio.
                                        Nie zebym "od polityki to ja mam Pilsudskiego", blizsza bynamniej podkoszulka
                                        jednakze i te pare telefonow co je trzeba i te dwa co powinny a nie. I jeszcze
                                        ten zawor, no :-)
                                        • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 10:20
                                          dobry, jasny, dzień, wyspany i wypoczęty.
                                          hebatka zielona owszem odchudza, ale czerwona ponoć bardziej i proporcjonalnie bardziej od pierwszej pachnie rybką. niektórym to nie przeszkadza, niektórzy wręcz pasjami.
                                          zasiadam do śniadania przy stole na wprost okna, a słońce mi jako ten laser przez żaluzje dziury w oczach wypala. myślę o wrockiej inicjatywie czyjejś co w hawajskim odruchu plażę na Wzgórzu Partyzanta zbudowała, i sądzę, że toż w rzeczy samej nic innego jeno słońce, niemiłosiernie palące ostatnio słońce, zmysły niektórym pomieszało, co przy udarze często ma miejsce.

                                          kiss i bye.
                                          • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 10:28
                                            C'est la, pani kierowniczko, life :-(
                                            Czesc Odri.

                                            Z herbatek to ja niestety ostatnio glownie to Ulunga, on ma ten smaczek cudny. I
                                            zielone tez, szczegolnie te z paczkow.
                                            Straszliwym odkryciem ekonomcznym NO bylo ze jak sie pojdzie do odstraszajacego
                                            wnetrzem i wyrafinowaniem sklepu z "tylko herbatami", ze sie na wage bierze, to
                                            jak czlowiek nie orbituje z pomyslami to mozna super herbate kupic co w gramach
                                            wychodzi tyle w eurach co jaki Lyptoń w torebkach ze sznurkiem i w kartoniku z
                                            konkursem.
                                            • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 10:37
                                              Ulunga powiada pan? a to nowość jakaś dla mnie, rozejrzeć się będzie trzeba. NO jest genialna jak zwykle. geniusz przejawia sie z reguły w prostocie pomysłów. z wrodzoną skromnością muszę wyznać, że ja od dawna tak 'nieorbituję' (hi hi hi, cudne :)))) i najczęściej w takich to a-la-kolonialnych sklepikach się zaopatruję.
                                              • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 10:49
                                                Tylko musi byc Oolong napisane. Bo jak Ulung, to moze nie byc to samo.
                                                Natomiast idiomy NO to jest inna sprawa zupelnie, ja je od czasu do czasu tu
                                                wrzucam, ale one momentami dech zapieraja. Choc niektorych nie rozumiem, np.
                                                odwolywania sie do jakiejs Bronci za czasow wczesnej mlodosci, w kontekscie
                                                otorebkowania. Na razie mam wrazenie ze ta Broncia dysponowala 90% torebek we
                                                Wszechswiecie.
                                                • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 10:59
                                                  > Na razie mam wrazenie ze ta Broncia dysponowala 90% torebek we
                                                  > Wszechswiecie.

                                                  :DDDDDDDD
                                                  podejrzewam, że Broncia zza żelaznej kurtyny miala możność wyskakiwać i imperialistyczne torebkowe cudeńka przywozić. a my kobiety za dobro skórzano torbę to pokroić się damy, to musi być jakiś gen za to odpowiedzialny, bo wszystkie jak jednen mouż tak mamy.

                                                  czy o reklamówki idzie? ;)))
                                                  • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 12:02
                                                    to ja adios Halo.
                                                    obwiązki wzywajo. z tych co to za szyję ciasno trzymajo i pętle zaciskajo.


                                                    ale mi się podoba to -ooowanie :)
                                                    cześć Imm, i pa Imm.
                                                    pa Brez.
                                                  • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 17.06.08, 12:32
                                                    audrey.h napisała:

                                                    > > Na razie mam wrazenie ze ta Broncia dysponowala 90% torebek we
                                                    > > Wszechswiecie.
                                                    >
                                                    > :DDDDDDDD
                                                    > podejrzewam, że Broncia zza żelaznej kurtyny miala możność wyskakiwać i imperia
                                                    > listyczne torebkowe cudeńka przywozić. a my kobiety za dobro skórzano torbę to
                                                    > pokroić się damy, to musi być jakiś gen za to odpowiedzialny, bo wszystkie jak
                                                    > jednen mouż tak mamy.
                                                    >
                                                    > czy o reklamówki idzie? ;)))

                                                    Nie sadze. Aby o reklamowki ani Bronci nie posadzam o jezdzenie za zelazna
                                                    kurtyne. Broncia po prostu nosila duzo roznych "bornciowych" torebke na raz. A z
                                                    wyjazdow to moze raz na rok do Lidzbarka. :-)

                                                    Natomaist ze wszystkie/wiekszosc tak macie, to tak i owszem. I jeszcze bardziej.
                                                  • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 07:18
                                                    No, to leciem.
                                                    Ojjejej, jaki niesmak pofutbolowy. Wlosi przeszli, tragedia...
                                                  • zielonamysz Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 09:08
                                                    Wslizuje sie niewyspana upiornie. Herbatka normalna na pocieche. Chyba pojde
                                                    spac tylko czy to mozliwe o tej porze ?
                                                    Dzis mam spotkanko z pnia Milka,ze sie pochwale i chcialabym byc przytomna a nie
                                                    ejstem Apsik I znow kicham..apsik ide.
                                                  • cordatatilia Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 09:55
                                                    witam witam i jeszcze póki sezon truskawki przynaszam, co to je na przystanku
                                                    autobusowym nabyłam chybcikiem :)
                                                    częstować:)
                                                    dzban z kawą gratis -raz!
                                                    miłego :)
                                                  • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 10:24
                                                    Czesc, Cordi.
                                                    Czy to prawda ze truskawki w pl. takie bezczelnie tanie?
                                                  • cordatatilia Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 10:33
                                                    ja wiem, czy tanie.. w porównaniu z ubiegłym rokiem z pewnością - 5zeta, choć
                                                    bywają już po 4,50 ...
                                                  • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 10:35
                                                    Tu tez so po cztery za kilo. Eura :-(
                                                  • cordatatilia Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 10:39
                                                    oł ła! może Ci paczką nadać kilka łubianek? ;)
                                                  • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 10:45
                                                    cz Br :(

                                                    witam się z Cordi, bo chyba jeszcze nie miałyśmy przyjemności :)
                                                    u nas w PiP truskawki drogie, ale i tak kupuję. do tańszych mam za daleko, benzynę (psiekrwie droższą niż w ogóle cokolwiek innego, wrrr) tylko zużyję, więc na jedno wyjdzie.

                                                    ech :((((
                                                  • cordatatilia Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 11:10
                                                    wiwtam witam i z przyjemnością zaznajamiam pani Adrey:)
                                                    a gdzie to PiP? też podesłać łubianeczkę?
                                                  • audrey.h Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 11:24
                                                    PiP w Poznaniu, Piotr i Paweł - rozwinąwszy nazwę.
                                                    a prosz, prosz, łubianeczkę raz :)
                                                  • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 11:34
                                                    Panstwowa Inspekcja Pracy?
                                                  • lira_korbowa Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 11:47
                                                    Na takie hasło muszę się naturalnie zameldować - wraz z gotowością
                                                    do pracy. Jeszcze przez chwilunię zaznajamiać się będę z
                                                    urządzeniami do fermentacji w przemyśle piekarniczym, a potem już -
                                                    Freibaronin :-)
                                                  • lira_korbowa Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 11:53
                                                    Jeśli ktoś jeszcze nie jadł śniadania, albo planuje drugie, to służę:
                                                    www.tvn24.pl/-1,1553512,wiadomosc.html
                                                  • cordatatilia Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 13:37
                                                    o rany - Pani Korbowa - cudne ;)
                                                  • cordatatilia Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 13:36
                                                    O!!!! Poznaniara, no ładne kwiatki... a ja się tam sprowadzam jesienią...;)
                                                    tym bardziej - witojcież ;)
                                                  • greta.garbon Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 14:08
                                                    No to można by już utworzyć lobby poznańskie, bo i ja kiedyś przyjechałam do
                                                    Poznania i co dzień miastem się tym zachwycam, a ono pięknieje w oczach. Jest w
                                                    samym śródmieściu przecudnej urody uliczka i okazji, by wspiąć się po niej lub
                                                    zejść na dół, nigdy nie przegapię, lecz nazwy jej jeszcze nie znam.
                                                    Dodam, że u Dziewiarzy też jestem na okresie próbnym, wnioskuję po tym, że do
                                                    szydełkowania rozetek jeszcze mnie nie posadzili.
                                                    Szkoda, że dopiero jesienią, bo barwy jej owszem, np. na Cytadeli pięknieją,
                                                    lecz miasto trochę, myślę, straci.

                                                    ps. zastrzegam, że nie stawiam Poznania przed Wenecją Północy.
                                                  • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 14:22
                                                    Lobby breslauskie juz jest, krakowskie tez, sie nie da ukryc.
                                                  • greta.garbon Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 14:32
                                                    "nie da się ukryć" ;) działaliście dyskretnie, bo z Wrocławiem to tylko Pana
                                                    kojarzę, panie Brezly a z Krakowem pana Aleksandra.
                                                    Takoż, On sam jeden może służyć za całe lobby, nieprawdaż?
                                                  • brezly Re: XII Ksiega Wchodow a Wychodkow 18.06.08, 14:41
                                                    Za mna jest jeszcze Kran. I jeszcze jedna z Corek-Zalozycielek.
                                                    Ale nie zdradze tu tajemnicy ze sama Matka-Zalozycielka z Poznania rodem.
                                                  • audrey.h Szlag Piastowski 18.06.08, 19:25
                                                    tak czułam, tak czułam... pani Greta o Nowym Tomyślu i Śremie rozprawiała, Cordatatilia o podróży na zachód, na zachód... i mnie coś w głowie się roiło, się roiło, że może, że może... i... i jednak :)
                                                    no ślicznie. front poznianiarski. cud :)
                                                    a jakaż to uliczka Greta Cię tak porywa to w górę, to w dół? w sensie przybliż proszę topografię terenu :)
                                                  • brezly Nadrensko 19.06.08, 07:10
                                                    Jade se dzis sluzbowo. Bede pod wieczor. Dzis ide zanurzyc sie w miejscowa
                                                    tluszcze, zadna zwyciestwa na Portugalia i bede ja znad piwa obserwowal z
                                                    olimpijskim spokojem. Nie masz nad ideal psychicznej rownowagi co wie ze i
                                                    zwyciestwa i kleski roznym sa obliczami tej samej jedni, Tao. No i w ogole. Zeby
                                                    im ci Portugaly do dupy nakopaly jak wczoraj Ruskie Szwedom, o!
                                                  • audrey.h Re: Nadrensko 19.06.08, 08:49
                                                    świta. 8:30. (o, w takim świetle kurz dobrze widać).
                                                    zanurzaj się Brezu w powoli, najpierw kończyny, potem reszta. usta oprzyj o brzeg piwnego pucharu i zen. spokój. stoicyzm. mądrościowe starożytne ideały płyną ku Tobie miękko falo. bowiem prawda, prawda tak jak oliwa na wierzch wypłynie i pruskie dupska skopane będą.
                                                  • audrey.h Re: Nadrensko 19.06.08, 09:02
                                                    tam litrówka bezsensowna się wkradła, ale e tam.
                                                    'powoli' jako rzeczownik wyszło.
                                                  • zielonamysz Re: Nadrensko 19.06.08, 09:34
                                                    Męcze widze dalej trwają.I prosze, dowiedzialam sie ktoz kim i jak.
                                                    Herbatke wnosze czerwoną, rybną a jakże. Dzien piękny.
                                                    I oby był dobry. Milego i znikam..
                                                  • audrey.h Re: Nadrensko 19.06.08, 09:44
                                                    pani Myszo, pani jako ten gryzoń latający: miękki ślizg ponad linoleum halowej podłogi i już pani nie ma.
                                                    ano miłego, miłego.
                                                  • brezly Re: Nadrensko 19.06.08, 15:57
                                                    Jako wyspa spokoju zenicznego bede, wsrod rozszalalej germanskiej dziczy.
                                                    Bede jak Jadżniawalkja ." Mędrzec, któremu przypisuje się autorstwo wielu ksiąg
                                                    należących do wed, m. in. Śiatapathabrahmany , jednej z wersji Jadżurwedy oraz
                                                    Manadharmśastry . W upaniszadzie Brihadaranjaka, zwanej też Jadżniawalkijam
                                                    Kandam, występuje w głównej roli, w której wygłasza naukę, zawierającą prawo
                                                    karmana i samsary, jak również określenia brahmana i atmana oraz relację
                                                    zachodzącą między nimi.

                                                    „Co znajdując się w przestrzeni, od przestrzeni jest różne, czego przestrzeń
                                                    nie zna, czyim ciałem jest przestrzeń, co przestrzenią wewnętrznie kieruje, to
                                                    jest twój Atman, twój wewnętrzny nieśmiertelny kierownik"
                                                    ------------

                                                    Moj ukochany cytat, pokazujacy jak miedzy cos 1923 rokiem a 1983 zmienilo sie w
                                                    polszczyznie znaczenie slowa "kierownik".
                                                  • zielonamysz Re: Nadrensko 19.06.08, 22:50
                                                    Wracalam z kina, my intelektualisci(:)) chodzimy na Halka) i zobaczylam w
                                                    centrum gigantyczny ekran i ludzi wen gapiacych sie i nagle mialam ochote sie
                                                    przylaczyc. Ale sie opanowalam.Ale jeden raz pojde.
                                                  • brezly Re: Nadrensko 20.06.08, 07:17
                                                    Z lekkim bolem gardla i glowy sie witam.
                                                  • zielonamysz Let 20.06.08, 09:24
                                                    nio witam. znaczy ciepło. Herbatkę wnoszę i prosze nie rybna a zielona z
                                                    jasminem. Spiacam. Ale dzis mam mile spotkanko zkolezanka z liceum nie widziana
                                                    sto lat wiec szykuje sie reanimuje i mkne.Milego zycze piatku a piatek zawsze
                                                    mily jak to piatek..
                                                  • audrey.h Letniawo 20.06.08, 09:46
                                                    u mnie letniawo. co to w góle za pogoda? pogoda, o której nie można nic powiedzieć. o, tak właśnie jest.
                                                    witam. kieeeepsko ze mną. spałam 9 (!) godzin a czuję się jak po 3.
                                                    Brezu, na gardziołko surowe jajo wypić. może kaca też złagodzi, kto wie, trzeba próbować :)
                                                  • brezly Re: Letniawo 20.06.08, 11:19
                                                    Skad ja ci tu wezme surowe jajko?! Moze byc ciekly azot? Albo cos do lutowania?
                                                    Tego tu od cholery :-)

                                                    No, piatek zycia poczatek, oddalam sie. Pa!
                                                  • lira_korbowa Szykuje się upał 22.06.08, 07:33
                                                    Wchodzę, widzę, że dyscyplina maleje - ludzkość hasa po Hali bez
                                                    odbijania zegara.
                                                    Od dziś quasi-wakacje. A więc: do roboty!
                                                  • brezly Re: Szykuje się upał 22.06.08, 09:09
                                                    W niedziele karte podbijac? :-)
                                                  • audrey.h Re: Szykuje się upał 22.06.08, 09:56
                                                    melduję, że u mnie już jest upał.
                                                    donoszę także na siebie, że kartonik odbijam w dni pracy wzorowo, gruboponadnormowo wręcz.

                                                    dzień bardzo bardzo dobry :)
                                                  • brezly Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 08:58
                                                    Dlaczego niechec do wykonywania pracy jest wprost proporcjonalna do kwadratu
                                                    ilosci tej pracy?
                                                  • zielonamysz Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:07
                                                    MAM to samo. Musze. I idzie mi jak z nosa krew. Ach. Herbatke figura przynaszam
                                                    jak kto chce i potrzebuje. Polecam. Pani Imka ma juz chyba wacacje..
                                                    Tak to się kreci ten kolowrotek. Ide, mialam sprzatac ale chyba popracuje.
                                                    MIlego dnia..
                                                  • lira_korbowa Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:17
                                                    łojezu, szykuje sie upał z burzmi i wszelakimi kataklizmami....
                                                    Już jest okropnie gorąco. Zaraz się pozamykam w chałupie i
                                                    pozasłaniam. Ja protestuję i proszę o stworzenie mi odpowiednich
                                                    warunków do działalności!
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:24
                                                    Znaczy: beczke lodu, pani Liro?
                                                  • audrey.h Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:30
                                                    no, to ja też - wpadam i wypadam. witam i pa.
                                                    Brezu, to jest tak naturalna zależność jak ta, że gdy słońce grzeje to jest gorąco. kijem rzeki... baba z wozu... itp. eee, no coś koło tego. ale rozrywka poranna przednia była, co? to teraz jesteś pozytywnie naładowany, tak sobie myślę, więcej pary masz, siły! :)
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:36
                                                    Taki przekonany ze nie ma takiej ryby, ktorej by nie mozna "za ten".
                                                  • audrey.h Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:39
                                                    zategować czyli.
                                                  • lira_korbowa Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:37
                                                    Tak to szło?: Trzeba z kimś najpierw beczkę lodu zjeść?
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:40
                                                    A na Marsie to ma jeszcze mocniejsze znaczenie!
                                                  • lira_korbowa Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:53
                                                    A tak, dotarło do mię...
                                                    Chyba burza przybędzie wczesniej, niz zapowiadano - mianowicie
                                                    niebawem. Churska. Duchota. Żar.
                                                    Można się ochłodzić mą przezornie zostawioną sygnaturką :-)
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:56
                                                    "Let is now, let it snow, let it snow"?! :-9
                                                  • lira_korbowa Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 09:58
                                                    Chmurska miały być (tzn. no nie musiałyby, ale miały).
                                                    PS. Ktoś (B-Y) napisał: "Niemożność bycia w Krakowie".
                                                    Odparłabym: "Muszność bycia w Krakowie" ;-(
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 10:01
                                                    >"Muszność bycia w Krakowie"

                                                    1. Yhyhyhyhyhy:-ß

                                                    2. Nieznosna?

                                                    3. Alternatywa pay-ęczność gdzieś w Pay Basß Tak czy inaczej, trzeba pay na
                                                    muszność.
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 10:02
                                                    Mniem przesladuje muszność pociągłości, natomiast.
                                                  • around_the_sun Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 10:37
                                                    A mnie Muszyność prześladuje z żarem lejącym sie przez okno.
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 10:39
                                                    Jako Muszność tej Muszynosci?

                                                    Czesc Sloneczko:-)

                                                    Jak Murzyn w Muszynie?
                                                  • around_the_sun Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 10:46
                                                    Oj, Murzyn - cześć :)- może by to jeszcze jakoś zniós a ja nie bardzo.
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 10:54
                                                    A Muszyn?
                                                  • immanuela Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 12:03
                                                    zielonamysz napisała:

                                                    Pani Imka ma juz chyba wacacje..

                                                    właśnie jeszcze nie całkiem. Jeszcze jutro mam takie różne, i w czwartek mam, i
                                                    pewnie mi to zajmie pół dnia. Ale nic to! Od czwartku popołudnia to już mam!
                                                  • zielonamysz Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 13:35
                                                    Musznośc pani ma pani IM jak rozumiem w tej dusznosci - wspolczuje.Ja w tej
                                                    dusznosci usiluje bo musze ale ruszam sie jak musze w musz tardzie czyli z
                                                    opoznieniem i spowolieniem.Musze sie przemusiec.
                                                  • brezly Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 16:08
                                                    WychodzeM albowieM maM musznosc w M. I udajeM sieM taM.
                                                  • immanuela Re: Wpelz poniedzialkowy 23.06.08, 19:14
                                                    bemdziesz wiemszał ombrazy, rozmkładał dymwany i tamkie tam?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka