brezly 02.10.08, 08:53 Bylo V ale zaarchiwzowali:-( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=41541137&a=41569005 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 08:58 Krtonožka obecná (Gryllotalpa gryllotalpa) cyzli nasz turkuc podjade a rosyjska "miedwiedka obyknawiennaja" www.naturfoto.cz/krtonozka-obecna-fotografie-4159.html A tu ejst lista roznych owadow po czesku, naprawde nasze walkarz lipczyk i rozpucz lepieznikowiec maja konkurencje: www.guh.cz/edu/bi/biologie_bezobratli/abeceda.html Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 09:01 Otakárek fenyklový Skákavka pruhovaná To bezkregowce. Same owady tu: hmyz.naturfoto.cz/ I tma jest na dole lista: np chrostik chlupaty Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 09:56 A ciekawe, że bracia czescy mają skojarzenia po tej samej linii... Nie ma, jak miłość sąsiedzka: "Šváb obecný", czyli prusak. PS. Ślicznie brzmi "sameček" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 10:07 No, u Niemcow to sa "die Russen", lub deutsche schaben, jak pomne. Czesc Liro :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 10:21 A jednak... ta systematyka do mnie przemawia: Vzdušnicovci - Hmyz - Švábi - Rus domácí. Ciekawe,że dużo nazw odnosi się do innych zwierzątek: Kobylka zelená, Mravkolev běžný, Nosorožík kapucínek, Svinka obecná... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 10:41 No tak. Zwierzatek i spraw codziennych: pl.wikipedia.org/wiki/Nied%C5%BAwiedzi%C3%B3wka_kaja Patrz: aternatywne nazwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 14:45 kudlavka nabożna i drabek ustrojeny (? piszę z pamięci) to nawet ich widziałam na mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 15:19 Ten mi jakos bliski jest: www.david-s.wz.cz/Zelenoplastnik_brezovy.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
brezly vretenuska-cicorkova 02.10.08, 15:22 www.foto-tapety.cz/images/nahledy/zvirata/vretenuska-cicorkova.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: O przyrodzie VI 02.10.08, 23:01 Orzeł stacjonarny bezskrzydły. O przyrodzie znalazłam przepiękny wiersz na stronie "Grupy autorów wierszy bej" (pisownia oryginalna): ŚWIAT NATURY Pod stopami świat podziemny, dziury, korytarze, ścieżki, szpary, nory, dzień i noc tam szary ciemny, jednak żyją i mieszkają różne stwory. Jest ich ponad 3 miliony gatunkowo, jedni zamieszkują całe lata skrycie drudzy tylko w zimie, lub chwilowo w sumie tętni naturalne mało znane życie. Świat nieznany, tajemniczy tak stworzono dla człowieka rozumnego siostry, brata, gdyby świat podziemny wyniszczono byłby z własnej woli koniec świata. Powiadają naukowcy z krajowego grona, że na kilometrze kwadratowym w ziemi mieszka gatunkowo stworów pół miliona tam gdzie niema słońca ani cieni. Skorupiaki, pajęczaki, pierścienice, skoczogonki, obłe, bezskrzydłowce, maluteńkie ślepce , niewidome też dżownice, czarne krety, ryjóweczki, nicienice. Zimą zamieszkują na przetrwanie gady, myszy polne, mrówki i pędraki, różne chrabąszczaki, znane i nieznane nam zwierzaki. Człowiek niszczy ziemne środowisko, kopie, betonuje, sieje truciznami dookoła, zapomina, że to koniec może być już blisko, ziemia i natura o ratunek woła. 8 Maj 2007 r. autor Wals Przy pracach na ogrodzie widzę mnóstwo żyjątek ziemnych, lecz nieznam ich nazw. Napisany 2007.05.08 Autor: Wals Tematyka: przyroda Rodzaj: rymowany Klimat: smutny Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: O przyrodzie VI 03.10.08, 00:46 sęp stacjonarny, wyrokiem Zeusa przykuty do przykutego Prometeusza, któremu przez dłuższy czas leżał na wątrobie. Źródła na ogół zapominają, że Herakles uwolnił sępa od monotonnej diety. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Pupava bezlodyžná 03.10.08, 12:51 www.guh.cz/edu/bi/biologie_rostliny/html03/foto_129.html www.guh.cz/edu/bi/biologie_rostliny/abeceda.html Podoba mi sie bolsevnik obecny: www.guh.cz/edu/bi/biologie_rostliny/html03/foto_027.html Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch O orle ciąg dalszy... 03.10.08, 18:46 Jako nieustraszonemu, tudzież niezłomnemu badaczowi przyrody, udało mi się uchwycić niezwykły moment prokreacji orła stacjonarnego. img300.imageshack.us/img300/406/kopulub6.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O orle ciąg dalszy... 03.10.08, 18:49 A czy godzi sie powiedziec ze orzel orlice, jak nie przymierzajac kogut kure - ekhem, depce? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O orle ciąg dalszy... 03.10.08, 18:49 Jeszcze jedna sprawa. Ten orzel, to to z tylu to jest korona? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: O orle ciąg dalszy... 03.10.08, 18:55 brezly napisał: > A czy godzi sie powiedziec ze orzel orlice, jak nie przymierzajac > kogut kure - ekhem, depce? Orłowi zardzewiały kołek staje, osobliwie deszczową porą. Deptać nie ma czym bo nóżków ci u niego zero. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: O orle ciąg dalszy... 03.10.08, 18:50 Ciąża orlicy trwa, aż jajo się wypuczy. Z wypuczonego jaja wykluwają się orlęta, na tyle ruchawe, że rozwlekują się po okolicy, oblegając drzwi miejscowych włościan. img146.imageshack.us/img146/8120/miotma3.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
audrey.h stoi sobie 03.10.08, 23:56 u mnie na półce tomiszcze 'Dendrologia' zakupione w zawodowej potrzebie stworzenia wizerunku dębu we wszystkich jego możliwych formach rozwoju. ale nie o dębie chciałam. chciałam o nazewnictwie oczywiście, wyrafinowanej poezji zgoła. aktinidia smakowita antypka chamedafne północna glediczja trójcierniowa kolkwicja chińska ligustr jajolistny mikrobiota syberyjska pimpinelka psianka słodkogórz szeferdia srebrzysta tawuła japońska nibywierzbolistna i inne enkianty, ewodie i robinie niczym imiona. ale pośród nich też poczciwa wierzba uszata. określenia takie jak: owocostan kulistawy, kwiaty męskojednopienne, przetchlinki, liście dłoniastosieczne, pierzastoklapowane czy szerokoodwrotniejajowate, tudzież nakrzyżległe i nieparzystopierzastozłożone nie pozwalają łatwo oderwać się od lektury :) a pimpinelka to róża (gęstokolczasta). o. Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: stoi sobie 04.10.08, 00:03 kolkwicja chińska brzmi pięknie! jak wyniosła arystokratyczna stara panna, skrywająca burzliwą przeszłość na dnie na pozór oschłego serca.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey.h Re: stoi sobie 04.10.08, 00:17 :) czeSzu :) a Ewodia to musi romantyczną rosyjską osobowość kryć w sobie, ani chybi. wrzuciłam z ciekawości Ewodię w otchłań gugielu i, w istocie, imię takie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: stoi sobie 04.10.08, 00:25 cześć Odri :-) ja wrzuciłam kolkwicje, żadna stara panna, panna młoda w kwiecie sukni! www.florlang.pl/zdjecia/kolkwicja/kolkwicja1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
audrey.h Re: stoi sobie 04.10.08, 00:40 i jaka piękność w dodatku! <zaparty dech> Odpowiedz Link Zgłoś
brezly O kurcze! 09.10.08, 10:41 pl.youtube.com/watch?v=cA8zQw6gDNI&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: O kurcze! 09.10.08, 11:03 No rzeczywiscie Kto by pomyslal.Prawdziwy suspens bo czego innego czlek sie spodziewa. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: O kurcze! 09.10.08, 15:27 A pimpinelke stanowczo chce w ogrodku. Monstera Deliciosa Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Szesc najbrzydszych? 05.07.09, 10:10 purpleslinky.com/humor/animal/top-six-ugliest-animals-on-mother-earth/ Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Pseudokoliber 05.07.09, 10:29 Wczoraj o zmierzchu pojawil sie wsrod pelargonii na tarasie rozkoszny furczak gołabek, czyli ćma zblizona wygladem i zachowaniem do kolibra. Pierwszego widzialam w Budzie, a rodzina posądzila mnie o napad szalenstwa (koliber w Budzie w pazdzierniku?!) dopoki nie zawloklam towarzystwa do skalniaka, gdzie na wlasne oczy familianci, Tomasze niewierne, ujrzeli i uwierzyli. Niestety, luxowy byl tak ruchliwy, ze nie nadazalam za nim z aparatem, wiec dla wizualizacji zalaczam film z netu: www.mikrojezioro.met.pl/atlas_zw/owady/fruczak_golabek.html Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Pseudokoliber 05.07.09, 10:30 Link raz jeszcze (z filmem) www.mikrojezioro.met.pl/atlas_zw/owady/fruczak_golabek.html Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Toć to słonikowiec!!!! 05.07.09, 10:41 Dzięki, wreszcie wiem jak się słonikowiec naprawdę nazywa. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: Fauna miejska 05.07.09, 12:56 brezly napisał: > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1875943,2,2.html Toż to Alegoria Szczęścia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Fauna miejska 05.07.09, 13:12 W piatek jak z roboty to slodko sobie w pociagu przysnalem (a potem obudzilem sie na stacji Rangierbahnhoff miast na Hauptbahnoff), musialem miec tak rozanielona mine, bo mnie nikt nie obudzil:-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Dobroczynek szklarniowy - drapieżca przędziorków 07.07.09, 15:42 www.bio-cronos.pl/roza/wrogowie/przedziorki/szklarniowy.php Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Gadzina funkcyjna 18.08.09, 12:48 tinyurl.com/q3b9lt tinyurl.com/oh3vj5 Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Gadzina dysfunkcyjna 18.08.09, 23:12 Podzięka,Zbyf. :-}}} Tu,nad morzem to normatyw.Zwrócił baczenie na kramik z przyprawą i ziołem,które sprawia,że zauważa żyrafy spuszczone z łańcucha? Hę? img29.imageshack.us/img29/9355/pulpit085.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Gadzina radykalnie bezfunkcyjna 19.08.09, 00:21 img8.imageshack.us/img8/638/obraz002iud.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Gadzina radykalnie bezfunkcyjna 19.08.09, 08:40 Czemu wy zapomnieli rycerza z kopija Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Gadzina radykalnie bezfunkcyjna 19.08.09, 17:26 Nie zapomnieli,Olo. Czekali cierpliwie aż sam zażądasz. Pierwszy rycerz oparł kopiję o tego olbrzyma co ręcami tak wymachiwał i sam stanął twarzą w twarz,i sam też wymachiwał. img18.imageshack.us/img18/1294/pulpit372.jpg Kolejny rycerz miętosił w rękach kopiję pozwu rozwodowego i wiedział,że niewiele zawalczy.Tej gadzinie dysfunkcyjnej nie zrobilam zdjęcia pamiątkowego. ;_}} Odpowiedz Link Zgłoś
abbisynia Re: Gadzina radykalnie bezfunkcyjna 19.08.09, 12:28 ?الضيف modliszka61 napisała: img8.imageshack.us/img8/638/obraz002iud.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Gadzina radykalnie bezfunkcyjna 19.08.09, 17:33 abbisynia napisała: > ?الضيف Tak.Ale proszę nie roztrąbic tej informacji.;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: nadmierna gadatkliwość 19.08.09, 20:39 nadmierna gadatkliwość nudzi zamkniętą w sobie gadzinę... - rzekł żółw rzeczny ż wnętrza szkorupy Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: nadmierna gadatkliwość 19.08.09, 20:45 czo żółw przygadał gad żłowił w małżowinę Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: nadmierna gadatkliwość 19.08.09, 20:54 Przeżuuuuuuj tooo saaaaaam, żaryczał żarliwie żwawy żwacz, w porywie rewolucyjnej nostalgii... Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: nadmierna gadatkliwość 19.08.09, 20:55 szaaaaaaaaam, cholera...dżuma żnaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: nadmierna gadatkliwość 19.08.09, 21:19 może piętnaszta dżeszęcz do dżumy? Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: nadmierna gadatkliwość 19.08.09, 21:32 w szamo południe, lepiej miecz żapasz Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: nadmierna gadatkliwość 19.08.09, 21:45 a międżyczasz można szobie umilacz pioszenką "hej szambo, szambo italiano"...tudżież karaibszką werszją Dżona Szercze "Szambo Kingsz" Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Schrott ówek kasztanowcowiaczek 19.08.09, 22:14 Motylek ,który niszę ekologiczną upodobał sobie na złomowiskach samochodowych.Z braku laku,nie pogardza kasztanowcami,upodobniając je do pokaźnie skorodowanych aut. Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: Schrott ówek kasztanowcowiaczek 19.08.09, 22:25 alejka na podwieczorek? www.mapofpoland.pl/zdjecia-02517/Aleja-Kasztanowa-Bydgoszcz.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: Schrott ówek kasztanowcowiaczek 19.08.09, 22:35 Alejka cokolwiek pusta... www.mapofpoland.net/images/pusty.jpe ...powiedziałbym nawet, "egzystentna" inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Schrott ówek kasztanowcowiaczek 19.08.09, 22:36 Eeeee,chyba się spóźniłam na wizję lokalną.Alejka schrupana,ino mlaskanie łakome jeszcze da się słyszec. Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: Schrott ówek kasztanowcowiaczek 19.08.09, 22:41 może dałoby się je namówić na plastik, tyle tego w polskich lasach Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Schrott ówek kasztanowcowiaczek 19.08.09, 23:22 Może lepiej się wstrzymac z tą inicjatywą.Mając w pamięci to co zrobiły z alejką,obawiam się,że ich hymnem stanie się:"Nie było nas,był las" Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Jedzenie jak ptak 27.11.09, 09:02 www.cartoonstock.com/lowres/ndw0269l.jpg Jakby co: en.wikipedia.org/wiki/Regurgitation_%28digestion%29 Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: O przyrodzie VI 29.11.09, 19:24 Czy oglądał ktoś dzisiejsze fakty? Piona za historię o wabieniu lisa! :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Raczek - dziwaczek 27.02.10, 21:14 Spamuje: Muszlak durny, 100 milionow lat stary. Kazden jeden raczek mial pokaznych rozmiarow OBA organy pciowe (jako ona i ona). Za to tylko jedno oko. No, fakt - wszystkiego miec nie mozna. Dowcipnosc sposobu rozmnazania sie raczka polegala, 100 milionow lat temu i dzis, bo po co zmieniac cos co sie sprawdza - na tym ze pojedynczy plemnik takowego jest ca. 10 razy dluszy nic caly osobnik. Fakt, ze cienki i zwiniety sie miescil tam gdzie jego miejsce. deepseanews.com/2009/07/100-million-year-old-giant-sperm/ Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Raczek - dziwaczek 27.02.10, 22:02 I to jest ta perfekcja Regnum animale.Wszystko co trzeba,mają starannie poukładane.Człowiek zaś jest rozrzutnym niedbaluchem. ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 28.02.10, 17:47 No nie wiem, wie pani. To moze swiadczyc o marntorawstwie DNA. Ze na kazdej stronie jedna litera. Dlatego takie dlugie musi sie miescic. 100 milionow lat temu to moze te wszelkie transkryptazy jeszcze wolno czytaly, co? Dukaly tak jakby? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Raczek - dziwaczek 28.02.10, 18:13 Aż się prosi pogadanka o charakterze przyrodniczym. Nie przyszło Panu na myśl , że wszystkie starowinki preferują odczyt w druku wielkoformatowym? Większa pewność nienapstrzenia błędów i kontynuacja tekstu ortodoksyjnie natchnionego. Co do rodzaju ludzkiego , wina za rozrzutność materiału poleciała mi tu pa pałom , na male i female .Ale trza spojrzeć prawdzie w oczy.To płeć męska ma skłonności marnotrawienia tych swoich garniturów na swój obraz i podobieństwo.Kobieta zaś dusi ten swój problem głęboko w środku . Raz po prawej , raz po lewej stronie w takich małych mackach.I tylko czeka na jakieś joint venture z garniturem męskim , który się , rozrzucony przypęta. Jak taka maksyma pokrętnie odwrócona na sposób biblijny : "Ab mala ad ovo" ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 28.02.10, 19:42 Z tymi starowinkami - to jasne. Co do rodzaju ludzkiego i marnotrawstwa pcia neskiego (definiowanego przez marnotrawnosc przecie): to jest to problem logistyczny na poziomie intendentki w stolowce pracowniczej. Celem jest ugotowanie zupy w kociolku. Zupa stoi przygotowana i z prawdopodobienstwem bliskim jeden bedzie gotowa, jezeli tylko zapalimy gaz pod kociolkiem. Zapalki sa zawodne, nie zapalaja sie, lamia, wypadaja z rak. Kazda intendentka wie ze wystarczy jeden kociolek i duzo zapalek. Jakby ona probowala oszczedzac na zapalkach, za to kazala kuchni przygotowac wiele kociolkow zupy, bo moze ta zapalka nie jest felerna tylko kociolek nie taki - to moze ona by i wiecej wynosila do domu dla rodziny, ale co by jej powiedzieli w ksiegowosci to ja wole nie slyszec, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Raczek - dziwaczek 28.02.10, 20:32 Taka kucharka z nieudolnego podpalactwa znana , niechybnie nie uniknie gniewu Wielkiej Księgowości.Substancja podpalawcza namarnowana na ziemi leży , sagan z Krey's Soup zimny....a intendentka się ciska , że soli za dużo z komory wychodzi... Zła ta kucharka , co sianowskich zapałek używa , a za sztormówki się nie chwyta , czy też zwykła soczewkę szklaną.Ale ta tylko zaiskrzy w sytuacji jasnej jak Słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Raczek - dziwaczek 28.02.10, 21:36 Barwne te opowieści, w wesołość przed snem wprawiające. Zatem powiew wiatru wniosę, w ten taktowny sposób nazywając, jakże powszechne wśród rodzaju ludzkiego wtrącanie się w rozmowy intymne, marnotrawstwu zapobiegając. Dostrzegam w tej wymianie zdań na temat intendencji, kucharstwa i podpalactwa chaos celowo wnoszony. Do jednego kociołka Państwo wrzucacie i logistykę i zapałki archaiczne, zapominając przy tym (a "tym" nazywam tę rozrzutność w siarki odpalaniu), kontynuując więc wywód, przypomnę, że harcerz do ogniska rozpalenia jedną zapałkę dostawał, pastuch z westernów, też tylko o obcas jedną zapałką ogień krzesał. A kucharka nie jest, i co lepsze, nigdy nie była, bo drzewiej, tym bardziej nie była do ognia rozpalania. Kołduny smaczne do rosołu jej zadaniem było przypilnować, by zrobiono. A obecnie w dobie specjalizacji żyjemy. Jest człowiek do tryzmania ołówka i jest człowiek do jego (ołówka) ostrzenia. A taki chirurg na ten przykład. W rękawicach dłonie w pogotowiu trzyma i szyfrem gada. I jest ktoś do lancetu podawania, inny do nożyczek, które, gdy w brzuchu pacjenta zaszyte zostaną, też przez kogoś innego zlokalizowane być muszą. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Raczek - dziwaczek 28.02.10, 22:26 No wie Pan ! My tu o cudzie join venture spermatozoidów i gamet żeńskich w przyrodzie z zachwytem rozprawiamy , próbując domowym sposobem warunki laboratoryjne stworzyć ku kreacji a Pan tu z powiewem wiatru z prosektorium wpada , rozsiewając hojnie gram-dodatnie bakterie nakocone skutkiem błędów lekarskich.Zasady sterylności doświadczenia. trywialnie Pan tu łamie. A Czort karty rozdaje... Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Raczek - dziwaczek 28.02.10, 22:52 > trywialnie Pan tu łamie. A ktoś apelował "łam, czego rozum nie złamie"... aliści nie dodawał, że trywialnie. Czułem, że a kysz, a kysz, usłyszę. Pani Szanowna wybaczy. Czasami wygadać się muszę. A liści spadłych z drzew, śnieg, który znikł, odkrył dostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 01.03.10, 08:40 Prosze pana, pan by tu chcial specjalizacje w pradawnym procesie rozmnazania wprowadzac? Iles tam funkcji miec, na role to rozpisywac, kucharke w stolowce od zapalania ognia odganiac? Ladnie by to zycie wygladalo:-) Bysmy dalej w postaci nielicznych aminokwasow czy prostych dwupeptydow czepiali sie ilow i mineralow, ewentualnie plywali jako zwitterjony po oceanie. Jak juz bedzie wyszukiwarka tego ...............................ego serwera dzialac, to ja panu znajde fragment z Lema z wizja pieciu plci :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Raczek - dziwaczek 01.03.10, 09:01 Wielka Eminencjo! Te siostry z Genetics zawsze węszą i materiałów szukają nowych do tych pseudostworzeń.I łamiom czego nie rozumiom. Ech , te ich fakultety.... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 01.03.10, 09:48 I siegaja gdzie wzrok nie siega, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Raczek - dziwaczek 01.03.10, 20:03 brezly napisał: > I siegaja gdzie wzrok nie siega, prawda? Tu mi Pan otworzył oczy moje zielone.On przybył Stamtąd.Pan pamięta jak naszym chaosem był zaskoczony ? A przecież w naszym Układzie nawet nieuczony wie , że na początku był Chaos - sine qua non kreacji . Pan mu lepiej nie podaje żadnych przepisów na zupę , a zwłaszcza z kuchni Lema .Po Hali ma hasać Fruit Of The Loom , a nie jakieś Coś. Żeby Hala,żeby Hala,żeby Hala była Halą... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 01.03.10, 20:16 Z jakiego Tamtad. On od Viki przybyl :-) Ale za pozno, Ja juz to znalazlem i clipboard mnie swierzbi, Wklejam wraz ze swymi przemysleniami o konsekwencji kochania inaczej w takich warunkach biologicznych: "Wiadomo przecież, że pięciornia jest podstawową komórką naszego życia rodzinnego - spróbuj w fantazji wymyślic coś innego, wytężaj wyobraźnię jak chcesz, a ręczę ci, że poniesiesz klęskę! Tak, bo żeby założyć rodzinę, żeby dać życie potomstwu, muszą połączyć się Dada, Gaga, Mama, Fafa i Haha. Na nic wspólne sympatie, na nic plany i marzenia, jeśli zabraknie przedstawiciela choć jednej z tych pięciu płci - sytuację taką (...) nazywamy dramatem czwórni, czyli nieszczęśliwą miłością". Stanisław Lem, "Podróż XXV" w "Dzienniki Gwiazdowe" --- I teraz sobie wyobrazajcie ilosc mozliwych kombinacji-orientacji. Dla powyzszego przykladu wychodzi mi 126 mozliwych orientacji seksualnych (wzor na ilosc wariacji z powtorzeniami). I teraz sobie wyobrazcie ze taka Gaga ma trafic do klubu branzowego typu 3 Gagi + Fafa + Haha? A dalej: Szczerze powiedziawszy to przy pieciu plciach jest jeszcze gorzej, jak mi sie wymyslilo po drodze do dom. Bo co znaczy "orientacja bi" przy 126 mozliwych? Jak sie ma mozliwe dwie 2 to bi jest jedna. Ale przy 5 plciach "bi" oznacza ze sie preferuje dwie ze 126 mozliwych. A tego jest multum, we wzorze jest cos 126! w liczniku, horror. A do tego przeciez w tej sytuacji mozliwe sa tez orientacje "tri", "tetra", ..."hexadeka" az do tych co im kazda ze 126 rowno pasuje! Aha, i "homo" i "hetero" tez traci sens. Mozna mowic tylko o "pentahetero" (5 roznych, czyli "straight") i pieciu typow "pentahomo", 5xFafa, 5xDada, etc. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Raczek - dziwaczek 01.03.10, 21:22 brezly napisał: > Z jakiego Tamtad. Ano Stamtąd gdzie wzrok najsilniejszego teleskopu nie sięga.Ach,gospodzinie wszechmogący,ku Twej fały rozmnożeniu księgopis kreacji ofiarowujesz pochlebnikowi ? Obłąd i rozterk czynisz. Nie ku ludzkiemu polepszeniu....;-{ Ja tam swój zacier skanalizowałam,a Wy se róbta tą Lady Gaga.;-}}} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 08:29 Pani mi intencje e-gottyczne przypisujesz? No coz, czerwienie sie rumiencem wlasciwem dla sytuacji. Zacier - to brzmi dumnie. Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 10:36 he, he, Panie Brezly ;)) dzień dobry. No i co Pan na to, co ujawniły "Dzienniki Gwiezdne"? Specjalizacja jednak, że tryumfował nie będę. Pięć wyspecjalizowanych płci, a każda z nich, niczym Neptun, w trójząb obdarzona, a w każdym z zębów onych, niepowtarzalny klejnot błyska. Nie podejrzewam, by Szanowny Pan Lem o mutacji nie rozważał. Miał świadomość. Odbiorca tajemnicy owej, nie przygotowan do przyjęcia jej był jeszcze. A samorództwo? Płeć nad płciami. Najwyższe w hierarchii wyspecjalizowanie. I po cóż jej Dada, lub Gaga, lub Mama, lub Fafa lub Haha ? A taka płeć bezpłciowości, co to ją anieli mają. Ileż tam specjalizacji; w samych Mocach, Tronach, czy Zwierzchnościach, że już innych wyliczał nie będę. A wśród istot ziemskich dwunożnych, rozumujących abstrakcyjnie, to już by trzeba Platona przewertować. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 12:39 Specjalizacja specjalizacja, ale tak to ony wymra w tych nieszczesliwych czworniach, ja panu powiem. Z drugiej strony jak tam musza wyglada ruchy bedace odpowiednikami feminizmu wygladac, strach pomyslec. Samorodztwo, prosze pana, z drugiej strony, to nudne musi byc jak flaki z olejem. Pan wizualizuje np. poezje milosna takiego gatunku. Toz to jak Malenczuk w tym hiciorze "Nigdy siebie nie porzuce, nigdy siebie nie zasmuce". Dwie plcie nie wydaja sie glupim pomyslem, ale moze ja mam spaczone poglady. Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 19:26 "jak flaki z olejem"? Pan uważasz? Ja uważam inaczej, ale boję się, że zwięźle swego poglądu przedstawić umiał nie będę. Samorództwo, to najwyższy hierarcha w dziedzinie specjalizacji. Mówisz Pan: "chcę", i Pan masz. Nie chcesz Pan, i bezkarnie baraszkujesz z Dadą, Gagą, Mamą, Fafą, Hahą czerpiąc ile zdołasz cielesne rozkosze. Kasy, za którą mógłbyś Pan Mercedesa nabyć, nie wydajesz na piastunkę, potem na najnowsze gadżety, bo bachor musi wśród dzieciarni błysnąć. Nie wspomnę już o drodze krzyżowej od przedszkola do tytułu doktora, w której to Pan emocjonalnie i finansowo uczestniczysz. W kwestii feminizmu, to ja zielony jak ulęgałka jestem. Nie znane mi ich najnowsze postulaty, jakieś jednak pole widzenia posiadam. Gdybym powiedział? Feminizm tak! Wypaczenia nie!!!...;))) ? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 19:51 Prosze pana, ja to ujme tak: mnie nie przeszkadza zbyt duza roznica plci. To jak idzie o samorodztwo. A jak idzie o specjalizacje Gafa, Fafa, Haha, to... ekhem... pan wizualizuje ile z samej kombinatoryki by pan mial tesciow, plci pieciorga? Kazde z czterech jednopiatowic wnosi piec tesciow, razem 20. Wyobraza pan sobie jakiej dyplomacji wymaga taki niedzielny obiad rodzinny? A pan mysli ze wielozenstwo to czemu tak slabo sobie radzi, he? Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 20:16 Nie pamiętam, ile było tych plag egipskich, ale jedna teściowa, to następna plaga. To niech ich już będzie więcej. Nie trzeba będzie uciekać do hotelu, gdy ta jedna swoje przybycie awizuje. Obskoczy najpierw pozostałe teściowe. A w kwestii specjalizacji, to nie taki beton ze mnie. Koszuli w obronie rozdzierał nie będę. No potrafię, jak to Szanowny Pan zwrotu używa, zwizualizować sobie sytuację, że jak ktoś wyspecjalizował się we wbijaniu młotkiem gwoździ, a tu nastała era śrubek i nijak tej śrubki młotkiem wkręcić nie można. To taki gościu bankrut życiowy, w dodatku jeżeli młotkiem tym operował po mistrzowsku i z tego tytułu ma medale. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 20:31 Wie pan, z calym szacunkiem, ale metoda radzenia sobie z plaga przez multiplikacje, niech ze soba walcza, to jakos tak malo do mnie przemawia. Ja wyznawca praw Murphyego jestem. Ale, jak idzie o te analogie z mlotkiem i srubokretem. Pan postuluje postep plciowy? Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 20:52 Gdzieżbym śmiał w tak delikatnej materii postulaty wnosić. Nie obracaliśmy się w temacie autorytetem Pańskim podpartym i jakby tego było mało, przywołanym autorytetem LEMowskim, cytatem skądyś wygrzebanym? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 21:03 Pan mi tu nie mowi o autorytecie, jesli laska, bo ja nie mam entuzjastycznego stosunku do motoryzacji.:-)) Temat sie wzial bodaj od dziwnosci przyrody. A w ogole, to jak to sie udalo sformulowac pewnemu znajomemu: "zycie obfituje w roznorodnosc" :-ß Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 21:13 "zycie obfituje w roznorodnosc" :-ß w dodatku nas zaskakuje wstaw.org/m/2010/03/02/0.przyja%C5%BA%C5%84.jpg Jednak w prokreacji istnieje monotonność. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 02.03.10, 21:33 siyriuzs napisał: > "zycie obfituje w roznorodnosc" :-ß Jakby pan takie podobne gdzies znalazl, to ja zbieram :-) > > w dodatku nas zaskakuje (..) Ladne:-) > Jednak w prokreacji istnieje monotonność. I interaktywnosc. www.pro-creation.pl/ > Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Re: Raczek - dziwaczek 01.03.10, 09:41 Jakem do pochlebstw niezdolny, tak oprzeć się nie mogę przed podziwem Pańskiego rozpasania intelektualnego. Nie zdziwiłbym się, gdybyś chciał Pan ogień z wodą pożenić. "Pradawne procesy rozmnażania" raczyć będziesz chciał Pan cytatem, że pominę liczne zakwalifikowania pisarstwa jego, a wspomnę jedynie o satyryku w s-f się lubującym, owego wielkiego mi objaśnić? A wyobrazić sobie przecież możemy, że myśl p.Lema poszybowałaby w kierunku specjalizacji w procesach tak Pana fascynujących. Bo czymże jest futurologia, jak nie prognozowaniem właśnie, a w dodatku rozpracowana na orkiestrę przez umysł wolny, tak bardzo różniący się od skostniałych umysłów w białe fartuchy oblecznone i w szkiełko uzbrojone. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Raczek - dziwaczek 01.03.10, 09:47 Prosze pana, cytat, co go dalej .........a Wyszukiwarka .....ego Serwera podac nie chce, jest eLEMentem panalemowej refleksji nad ewolucja. A w ogole to i tak sie specjalizujemy juz. Bo kiedys to po prostu jak sledzie, prosze pana. W czym kto tam mial to swoje DNA, to w duzych ilosciach do morza i albo sie sklei albo nie. A ze po pareset milionow tych pakunkow, to zawsze cos sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
siyriuzs Szpak, ptak wiosenny 12.04.10, 11:43 Wychowałem się w mieście. Lekcji biologii nie lubiłem. Z ptaków, wróbla od gołębia jednak odróżniam. Gdy go zobaczyłem, powiedziałem, szpak, aż jedna pani bacznie mi się przyjrzała. Już byłem spóźniony i czas biegł jak szalony a ja stałem. Stałem i się zachwycałem. Na olbrzymiej połaci, pod gigantyczną budowę, gdzie do niedawna chaszcze i bóg wie jakie chwasty i badyle, ściele się obecnie rżysko, przez niecierpliwą trawę zawłaszczane. Po tym rżysku bardzo skrzętnie krzątał się ptak. Z dzioba sterczały mu jak wąsy krzaczaste patyczki i patyczkopodobne znaleziska. Nerwowo kroczył do przodu, zatrzymywał się, zawracał, rozglądał się bacznie, jakby teren pod budowę badał. Od niechcenia niby spoglądał na samiczkę chyba, będącą w pobliżu. Tak myślę, bo ani jej w głowie było patyków zbieranie. Byli już parą?, czy tylko badał, czy na partnerkę się nadaje. Gdzie on miał zamiar gniazdo zbudować. Aż po horyzont krzewinki nawet żadnej. Rozorana ziemia, maszyny, żurawie. Patrząc w dal, wzrok zatrzymywał się na ścianie betonu. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wplyw czlowieka na organy plciowe owadow 16.04.10, 14:20 Sieciarkę - niezwykle rzadki owad żyjący na bardzo czystych obszarach wodonośnych, odkrył na terenach w pobliżu Wrocławia naukowiec z Uniwersytetu Wrocławskiego. Dotąd w Polsce znanych było jedynie 6 miejsc występowania tego zwierzęcia. Prof. Janusz Kubrakiewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego odkrył sieciarkę przez przypadek, kiedy kilka kilometrów od centrum Wrocławia przeczesywał tereny wodonośne, badając różnice między narządami płciowymi owadów żyjących w pobliżu człowieka od tych z terenów nieskażonych przez ludzi. robale.pl/index/2/527 Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wplyw czlowieka na organy plciowe owadow 16.04.10, 14:55 Rzeczywiście sieciarka to niezwykle rzadki owad,żyjący na bardzo czystych forach sieciowych.Wpływ człowieka na jej organy płciowe pozostaje w utajnieniu. Nomina sunt odiosa. ;-} Odpowiedz Link Zgłoś
ab_extra Niewątpliwa oznaka wiosny: 20.04.10, 12:13 Pierwsze muchi poprzylepiane do maski samochodu. To mus być wiosna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Niewątpliwa oznaka wiosny: 21.04.10, 22:50 Piesi pszczoly przylatywali, nie to zeby zapylic Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: 20 minut z życia trzmiela 28.04.10, 11:04 Wylądował img34.imageshack.us/img34/3439/img0853bx.jpg Zakotwiczył się img504.imageshack.us/img504/6136/img0855e.jpg Zasnął img411.imageshack.us/img411/4640/img0857u.jpg Bardzo ludzki ten trzmiel.Bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: 20 minut z życia trzmiela 28.04.10, 11:53 Wie pani jak meczy latanie, ktore w swietle praw fizyki nie powinno byc mozliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: 20 minut z życia trzmiela 28.04.10, 12:11 Pan mnie bardzo na duchu podniósł.Cieszy ta świadomość,ze samce doceniają nieraz trud tych codziennych lotów samic. Ten piękny okaz na bazi to samiczka.Samce lęgną się dopiero w sierpniu.Gdy zima letka,niektóre przeżywają .:-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: 20 minut z życia trzmiela 28.04.10, 12:58 Ale taki truten pszczeli, pani wie jaka on cene za udany seks z Krolowa placi? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: 20 minut z życia trzmiela 28.04.10, 18:28 Królowa zawsze warta swojej ceny.Ta uroczysta ceremonia z wybrańcem,te feromony,ta emanacja duchowa,ten rytuał zmysłów.No i to mocne bicie serca,które wypadnie za chwilę. Razem ze wszystkim.... Pan lepiej dowie się co dzieje się z tymi trutniami,które nie wzniosą się ponad to,czemu nie chcą spojrzeć w oczy.O nich jakoś tak tabu.;-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: 20 minut z życia trzmiela 28.04.10, 18:41 Jak przezyja to na jesieni fora ze dwora, skarpetki do reklamowki i do najblizszego PKSu marszobiegiem. Odpowiedz Link Zgłoś