jan.kran 25.11.08, 10:20 Nową przyniosłam , białe kartki zachęcają do wpisywania:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
modliszka61 Re: XXI Xięga wychodkowychwchodkuff. 25.11.08, 12:36 Księga bławatem obleczona,kartki pergaminowe,śnur złoty z niej się wymyka.I ten zapach róży damasceńskiej... Onieśmiela... Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: XXI Xięga wychodkowychwchodkuff. 25.11.08, 13:25 I ten kałamarz z turkusowym inkaustem a obok pióro gęsie ... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czesc Modliszko 25.11.08, 13:54 Widzialas ze mamy problem modliszkologiczny? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=86822695&a=87668701 I dalsza dyskusja:-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Czesc Modliszko 25.11.08, 14:06 Pan mi teraz nie zawraca głowy głowami,bo z nożykiem ostrym idę pióro przysposobić do pisania.Najpierw zetrę błonkę na końcu,potem wprawnym ruchem skośnie zetnę tulejkę i natnę wzdłuż centralnie.Na koniec po przyłożeniu do deseczki odetnę koniec na milimetr(nie więcej!) Mam też wronie pióro z prawego skrzydła,jakby kto leworęczny. Piękne czarnogranatowe pióro znalezione na plaży,przez słone wiatry wysuszone. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wczolg srodowy 26.11.08, 07:42 Bembobry. Znaczy tak: obudzil mnie chlod w pokoju mym w hotelu robotniczym, gdyz albowiem spac przy dmuchawie nie szlo (dzaial tylko na trzecim stopniu dmuchania i huczy okrutnie), a kocyk frankfonski cienkawy. Tom musial wlaczyc dmuchawe albo wlozyc skarpety. Tom zrobil to drugie, na kocyk polozyl kurtke z polarem i jeszczem z godzinem pospal. Teraz ide bynamkniej na sniadanie kontemplujac idee modliszkowa piora z prawego skrzydla dla leworecznych. A w ogole to przesladuje mnie takie przeczucie ze gdzies ktos nas obserwuje nasylajac na nas akurat te sytuacje, ktore nam najmniej odpowiadaja. www.funpic.hu/hu.picview.php?id=7104&c=10&s=dd&p=3 Odpowiedz Link Zgłoś
ostatni_koralik Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 08:36 brezly napisał: > A w ogole to przesladuje mnie takie przeczucie ze gdzies ktos nas obserwuje > nasylajac na nas akurat te sytuacje, ktore nam najmniej odpowiadaja. koralik czasem obserwuje, tfu! podczytuje dziewiarzy litery ale żeby tak zaraz podsyłać jakieś sytuacje? możliwości ma ograniczone, i brak chęci Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 08:51 A taki gustowny plaszczyk ma Koralik, taki jak ten pan w pracy na obrazku? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 09:17 Wnosze dzbanek senchy i jakąś dżezową płytę , witam ∂ziewiarzy i idę w otchłanie realu. Notopa ! K. Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 09:21 wtiam. szybko skrzypiący autograf kreślę i biegnę. przy okazji: zawsze uważałam, że leworęczność to szczególny rodzaj nobilitacji ze strony Losu. Odpowiedz Link Zgłoś
ostatni_koralik Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 09:28 brezly napisał: > A taki gustowny plaszczyk ma Koralik, taki jak ten pan w pracy na obrazku? :-) ano nie ma, ale włosy koralikowi dziś sterczą - prawie jak różki diabołka:) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 10:01 Uprasza się o nieprzyciskanie do pergaminu nowego pióra.Musi się ono delikatnie i z pewną taką nieśmiałością rozpisać. Dla osób wykonujących ciężkie prace fizyczne przyniosłam trzcinkę z nibypędzelkiem na końcu.Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Przebieg srodowy 26.11.08, 11:45 Wysnuwam sie z mgły z dzbankiem kawy w objeciach. Och. Ksiega i narzedzia pisarskie rozkoszne. Odstawic az musze dzbanek z kawa, zdjac rekawiczki i kapelusz, zalozyc okulary i rondem, (patrz: kapelusz) podspiewujac do taktu, (coypell.wrzuta.pl/audio/8Jxz4oikjd/saverio_mercadante_koncert_fletowy_e-moll_3) żeby z rytmu kaligraficznego nie wypasc, wpisac sie ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwartek 27.11.08, 07:50 Widok przez okno w hotelu robotniczym pokazuje ze w dziurze miedzy gorami jakby fioletowo. Czlowieku pracy to sie nie chce spac chybta tylko wtedy jak spi, takie mam wrazenie. Nieodparte. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Czwartek 27.11.08, 07:58 Wtiam :-) Myśl o człowieku pracy powinna zostać wyhaftowana złotymi zgłoskami na jakimś mało robotniczym materiale (adamaszki, atłasy, a...takie tam inne). Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek 27.11.08, 08:05 Tutejsza ludnosc cierpi wyrazniej z pwodou, czesc Liro, koniecznosci pracy, nie to ma miejsce w Pramatce Germanii. Widac to po smutku i desperacji malujacym sie na twarzach nizszego personelu fizycznego i technicznego, kiedy gromadzi wokol stolow na okolicznosc cogodzinnej kawy blagalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Deja vu ma rendez-vous z Schadenfreude 27.11.08, 08:02 Znaczy, czytam ponizsze i mam jednoczesnie zlosliwa satysfakcje i wrazenie ze to juz bylo: www.internetstandard.pl/news/326696/Gujana.zamyka.kafejki.internetowe.html Tak nawiasem, chcialem Guglem sprawdzic jak sie rendez-vous pisze i jak wpadlem na anglojezyczna Wkipedie to padlem: * A planned meeting between two or more parties * A meeting between mountain men and fur buyers (!!!, B-Y) * A meeting of buckskinners * An annual festival organized by the Indian Institute of Technology Delhi Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Deja vu ma rendez-vous z Schadenfreude 27.11.08, 08:14 Hmm... może to rendez-vous to bardziej "A meeting between Brokeback Mountain men"? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Deja vu ma rendez-vous z Schadenfreude 27.11.08, 09:04 Wpelzam.Mglisto. Wczoraj widzialam Bosaka u Wojewodzkiego zdal mi sie normalny w przeciwienstwei do ww i Panasa. Czyzbym zaczynala byc prawica? Ponoc to z wiekiem.. To aproposa brokeback Ale ogolnie zle nie jest. Jade do Bialegostoku niebawem - czy mamy dziewiarzy w Bialym? Zywego ducha tam nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piatek. Sniezy u podnoza. 28.11.08, 07:35 Bialo sie zrobilo. Pierwszy raz jak tu jestem, a troche juz tu bywam - pada snieg. Ciekawe czy drogowcow zaskoczy. A w ogole to chcialem powiedziec ze na tej gorze z forteca, co tu nad miastem dominuje to cos z czasem jest. Nie dosc ze ten geolog, co pokazuje zdjecie z tablica o nim w watku "ze nie rozumiem" zmarl dwanascie lat przed swoimi narodzinami a zdazyl jeszcze zestarzec sie do nastepnego wieku.Dodatkowo jest legenda ze w jaskiniach fortu ukryl swoje skarby zbojca Mandrine.Problem jednak w tym ze fort wybudwoany miedzy 1840 a 1850 a Mandrine zyl sto lat wczesniej, jak rzeczowo informuje tabliczka w jezyku angielskim okreslajaca te legende jako "unsubstantiated".Ja mysle jednak ze jak kto zapobiegliwy i dba o swa wlasnosc to moze i po smierci ukryc, nie? Pani Myszko, ja tez nikogo z Bialegostoku i nigdy tam nie! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Piatek. Sniezy u podnoza. 28.11.08, 14:37 Dzien dobry. Niose kawe popoludniowa. To, co spadlo i zrobilo sliczna dekoracje juz sobie poszlo, poplynelo. Panski geolog, panie Brezly zyl wstecz, wedlug innej ery. Niektorym sie to zdarza. Zbójcy widac tez sie trafiło. Jakis punkt typu Lost? Pani Zielona, w Bialymstoku chyba nie mamy delegatury? Na wszelki wypadek biore juz dzis karte urlopowa z kadr z racji wypadu do Oj. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Brezliś! 28.11.08, 20:25 brezly napisał: > Tom musial wlaczyc dmuchawe albo wlozyc > skarpety. Tom zrobil to drugie, na kocyk polozyl kurtke z polarem i jeszczem z godzinem pospal. mięsię przypomniało nie wiedzieć czemu (przy apropie skarpet?) jak żeś latał ze szczytu któregoś tysiącznika po składniki do bigosu. I jeszcze jakieś bambosze z pąponami miałeś czy cuś. Linka pewnie znajdziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Co ja mialam... 30.11.08, 12:32 aha: kawe zostawic raz, dwa, obuw zimowy na Oj z piwnicy wyciagnac, kozuch z garderoby??? Uomatko, co na siebie wlozyc??? I do licha, drukarka sie rozlozyla na czynniki pierwsze, druk w paski, a oficjalne pisma jeszcze musze tu, teraz, i jak i skad??? Ide przyatakowac ratunkowo sily sasiedzkie, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Co ja mialem dobrego...? 01.12.08, 08:30 No wlasnie! To tak: kawa w dzbanku pod czapka - zostawiona. Panie Brezly, pan sie bedzie laskawie uprzejmy zajac sprawami kawowymi pod moja nieobecnosc. zapas kawy jest, tam gdzie zawsze, a jakby zbraklo, to pan pani Immci powie, a ona do mojego szwagra zawola, zeby przepalil znow, tylko niech kto pilnuje, zeby szwagier nie zasnal, jak ostatnio, bo za bardzo sie ziarno uswedzilo. Jakby nam sie zaczela budowac okolnikami z personalnego i zaopatrzenia okoloswiateczna atmosfera, to prosze o choinke, kubelek sledzi i karpia dla mnie. Na liste do paczek swiatecznych w kadrach wpisuja tylko maloletnie dzieci, wiec pania Vaudke i pania Effcie prosze, zeby Delfina w dobroci serca nie dopisywaly, bo za stary. No. To by chyba bylo na tyle. Sciskam, serdecznym Darzdziewem obdarzam i powoli sie oddalam w kierunku wschodnim. Jeszcze pakowanie,uomatko, sama nie wiem co... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Co ja mialem dobrego...? 01.12.08, 08:36 PS Zapomnialam powiedziec, ze komorka ojczyzniana niezmienna i dziala w razie co, a z dostepem do krosna mechanicznego podlaczonego w siec moze byc roznie, a raczej kruchawo. No. To sciski, smoki galijskie poczworne i lece. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Co ja mialem dobrego...? 01.12.08, 08:45 A pani Mi zmienia miasto P na miasto Kr? Zazdroszcze ach. Ale ja mam dzis godzine w. bo musze sie okazac a nie gotowam.Nic to -zaraz sie biore ale nie wyglada mi to zebym sie wyrobila.Wiec milego dziewu i nurkuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: Co ja mialem dobrego...? 01.12.08, 08:48 zielonamysz napisała: > (...) musze sie okazac a nie gotowam (...) Za Przenajwiętszą Panienkę robisz? ;) Przy takiej pogodzie też by mi się nie chciało ukazywać. Dzień dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 08:49 Dobra pani Fiorciu, pani wie ze ma pani u mnie szerokie pasmo na liscie adresow w komurku. Ze zwidow porannych: jade ja dzis pod gorke w mroz na dwukolce, widze przy drodze plakat reklamowy. Miejscowa firma piwna na okolicznosc Gwiazdki chce kazdemu dziecku "gwiazdke dac" ** a calocs jest do spolki z jakas XXX Charity, a XXX takie ma liternictwo zem zobaczyl PKP Charity i malom z roweru nie spadl z wrazenia, bo co jak co, ale to, to naprawde, no nie? ---------------- ** (kocham te dobroczynnosc wigilijna motywowana koniecznoscia odswiezenia wizerunku marketingowego, miloscia nie tyle platoniczna, co erotyczna zwierzeco, co sie przejawia najbardziej wulgarnymi okresleniami tego co w miejscowym jezyku sie "Geschlechtsverkehr" nazywa, "obrot plciowy" przez analogie do "Strassenverkehr", czyli ruch uliczny, choc z drugiej strony Verkehrsministerium to Ministerstwo Transportu, wiec jakkby i transport plciowy, ale zadne tluamczenie nie jest doskonale wszak) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 09:00 A raczej szepty. Głos albowiem mój już do cna wyekshalował. Julestemning, brrrr! Już się zaczyna, już Didy Morozy powyłaziły ze szpar jak szczury... A propos - Pani Fiori, toż tu jest 11 stopni na inplusie, halny powiewa, jakie morozy, jakie walonki? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 09:35 O, warto bylo jeszcze raz przebiec, by pragnoz pagody PaniLirowy przeczytac. A jak sie przez 2 tygodnie pobytowania odmieni? To kozucha, uszanki i walonek nie brac? Brac? Uomaaaatkoooo... U mnie 4 na minusie, to sie i zbulwersowalam garderobianie, na dodatek po wczorajszym opadzie snieznym. Przyjacolka sie ostatnio wydelegowala na bardzo zimowe rubieze, ubrana stosownie w kozuch i specjalnie na luta zime nabyte obuwie, a na miejscu, po opuszczeniu samolotu okazalo sie, ze wlasnie wbrew prognozom powialo z innej strony i, opakowana na trzaskajacy mroz przyjaciolka wpadla w objecia +18 stopni. Pani Zielona, w Wawie bede, ale tak bardziej w nastepnym tygodniu, bo w tym tylko do srodowego popoludnia. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 09:46 Pani Fiorciu, tu ma Pani prognoz długoterminowy tyż: www.meteoprog.pl/pl/weather/Krakow/ Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 21:03 To siem pani szanowna MI, odezwij jak pani przybedziesz do W i czas juz bedzie, by pogadac:). Dzis dzien z piekla rodem ale za najswietszą nie robilam bo sie nie upomnieli.Ach. Ale zmiana pogody i z obledem w oku tudziez kisielem w łebie fedrowalam. Potem polazlam w magazyny i tam komorka mi wpadla do klozetu w Zlotych Tarasach. Zaraz zauwazylam, ze jej nie mam, ale myslałam ze mi zostala w kabinie, gdzie mierzylam bluzeczke. Zajrzalam do klozetu na wszelki, ale jej nie zobaczylam na podlodze a muszla mi do glowy nie przyszla inteligentce jednej. No, wiec pognalam do Marksa i Spencera, gdzie zaangazowalam personel w szukanie komorki. Odbieralam tam esmesy wiec ją tam mialam. Nie bylo. Pomyslalam, ze ktos rabnal.Ale na wszelki a nieobycznyj sluczaj wrocilam do klozetu, choc tam juz patrzylam. Ktos siedzial! Wyszla. Zerknelam. Zapchane Już wiedzialam, ze ja mam. No dalej sie domyslcie.. Teraz sie suszy. Licze ,ze bedzie dzialac bo pani Szu w zeszlym tygodniu swoja uprala i to dwa razy w pralce. My to naprawde dziewiarki jestesmy ... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 21:11 Czy da sie powiedziec o tej komorce, czesc Myszko, ze przeszla przez probe wody? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 21:53 Jutro uzyskam odpowiedz. Ale strasznie byla potem goraca wiec mam zle przeczucia. A! i potem poszlam do sklepu ery by mi ja otworzyli i wywolalm sensacje bo umowmy sie, byc moze woda, z niej chlusnela. I tak jakos warczala - jak zadziala to bedzie cud... Ale cuda wszak... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 22:15 Panie Br.,prawda o mokrej i gorącej komórce jest nieco inna. To dziedzic,podejrzewając panią Myszkę o czynienie czarów i rzucanie zaklęć,kazał ją pławić w Brdzie.Potem była próba ognia(stąd gorący telefon) Jak to kobieta potrafi utkać każdą mistyfikację... I krokodyle łzy leje. Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern a cóż to? 02.12.08, 18:28 nikt karty dziś nie odbił? niemożebyć. to ja odbijam. i idę do magazynu (poziom -3) przędzę posegregować, może grudniową melancholię odegnam. moje miasto opustoszało. autobus przyjechał na czas i w korkach żadnych nie stał. był w 2/3 pusty, a resztę miejsc zajmowali emeryci. okazuje się, że to apele (apele na granicy histerii - bądźmy szczerzy) rozmaitych instytucji (np radio), by bez potrzeby nie wychodzić z domów przez najbliższe dwa tygodnie konferencji klimatycznych, były tak skuteczne. studenci, uczniowie dostali wolne, wielu wzięło urlopy lub/i powyjeżdżało ("wyjeżdżam, bo miasto będzie sparaliżowane!" - autentyczne). niepojęte po prostu. inwazja klimatologów? wojna światów, Welles, te sprawy? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Ja na chorobowem jeste 02.12.08, 19:34 Takie uo, programem graficznym, to se mogie w dmou, nie? Ojjejejej, klimaty kliamtologiczne. Klimaks kliamtologiczny, miasto opustoszalo, samoloty zamarzaja w Mongolii, no miodnie jest. CzOdrii :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ja też na chorobowem jestem, no 02.12.08, 20:06 I w dodatku zamilknięta. Pani Fiori będzie zdana na monolog, chyba. Makatka się zbliża wielkimi krokami. Którą (gópi kamikadze) obiecałam ubarwić paszczą. Ech, żyzń. Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 20:26 i powrotu do stanu sprzed życzę, prędkiego. oczywiście, że w dmou se możesz - cokolwiek to oznacza ;) miodnie bardzo. wiesz, pomyślałm że to byłby miodny temat dla Larsona, taki atak klimatologów. tu jest pewien tekścik: (notabene, piękny tytuł ma) miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6013569,Szczyt_klimatyczny___caly_swiat_w_Poznaniu.html straszliwie podoba mi się jeden z komentarzy w odpowiedzi na stwierdzenie, że Poznań jest kolebką polskiej państwowości: "Przecież Wrocław to kolebka polskości." nosz cudne po prostu :))) i nie idzie mi o to, czy to prawda czy nie, tylko o ten uroczy już, prastary chciałoby się w tym kontekście rzec, antagonizm Poznań-Wrocław :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 20:32 Czesc Wam. Juz jutro do roboty bo musze te rysuneczki podrzcuic pod dyskusje, a nikt nie ma tego programu ze ja uzywam, hyhyhy. Dmo, rodzinny, dmo - polskiego nie znasz? :-) Czepiak :-) Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 20:42 > Czepiak :-) ruda małpa, powiedzmy to otwarcie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 20:43 Kolor nie ma tu zadnego znaczenia, behawior sie liczy, o! Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 21:02 behawior taki jak przyroda chciała, sama natura, więc wytykać się nie godzi. idę jeść. małpi głód mnie dopadł. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 23:23 Wrocław kolebką polskości .. a nie ten , Gniezno ? Poza tym jak sobie pomyślę do kogo przez kilkaset lat należało moje miasto to mi się tak polsko i kolebkowo robi;) kran Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Wslizhuje 03.12.08, 08:12 sie.. Ciekawa literowka wiec ostawiam.. Herbatka kawa komu komu komu.. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wslizhuje 03.12.08, 08:36 Czolem, czolem. Ja dzis znowu przy warsztacie. Pagorki sniegiem zasypane i jest uobrzydliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern a, cześć Liro Na Korbkę 02.12.08, 20:45 jak mogłam się nie przywitać... małpa ze mnie w istocie. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: a, cześć Liro Na Korbkę 03.12.08, 09:38 Hejhej! Jadę robić za świętego Mikołaja, znaczy prezenty kupować, jako że dzisiaj mam dzień wolny od pracy. Ach! że powiem po Myszowemu. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Brez! 03.12.08, 20:16 A ja tez mam wolne! Wyslalam czesc robotki i teraz czekam ze sie beda czepiac:) Bo taka maja nature. Jutro mkne po zakupy i takie inne i wogole milo.. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Brez! 03.12.08, 20:23 My tez jutro mkniem z NO po zakupy. Chcemy z rana "wszystko" zalatwic, bo potem bedzie "szeroko rozumiane pandemonium" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wpelz piatowy 05.12.08, 09:06 Pokrzyczesobie czesc w te pustke co tu zapanowala i znikne. Cos porobic . Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Wpelz piatowy 05.12.08, 09:24 A możesz krzyczeć, ja i tak mam zatkane uszy i nic prawie nie słyszę. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wpelz sobotni z Bukala na ustach 06.12.08, 09:02 "W yzyciu to trzeba wyjsc na swoje a jak sie nie da, to na ludzi albo przynajmniej moc we dwoje bycm zasnac, snic i sie obudzic Doprawdy czegoz wiecej trzeba? Ja wiem...moze chleba? W zyciu to trzeba wyjsc na swoje ale isc z podniesiona glowa bo jak sie weszlo na pokoje to nie, by zostac z pokojowa Chyba, ze z Pokjojowa Nobla o tak, ta jest dobra!" Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Deszczy 06.12.08, 09:02 mżi, Marzec za oknem. Wpelzam i sie rzucam do wrzeciona bo ci od makatki sie zachwycili i chca bym konczyla jak najszybciej wiec mi kamien z serca bo to zupelnie nowa spoldzielnia produkcyjna i myslalam,ze mi swoja waznosc beda pokazywac a one chwala swoja osnowe umniejszajac I ta wlasciwa postawa wobec sily najemnej zaowocowywuje ze tak powiem. Gdzie to krosno?! MIlej soboty.. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Znowu 07.12.08, 11:02 polowa co najmniej linkow u gory nosi moj nick. Nie lubie tej sytuacji i wzymwam kolektyw do ruszenia mysza. No! Odpowiedz Link Zgłoś
podkuta.koza A nieprawda, nieprawda, 07.12.08, 11:27 ja widzę, że się zieleni i immanueli :-) -- bliźniaczka Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: A nieprawda, nieprawda, 07.12.08, 11:32 O, czesc ci Kozo, dawno nie czytana.:-) Jeszcze tego brakowalo zeby Immanuela i Myszka milkly. Odpowiedz Link Zgłoś
podkuta.koza O, cześć Ce Brezly 07.12.08, 11:40 dawno nie pisałam, bo bliźniaczka mnie zahukała. Teraz wpadła w nerwicę jak to, co zrzuci ptak, wpada w kipiel morską. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Poniedziałek - przypomnialek 08.12.08, 07:25 Dzien dobry, przebiegam z poranna kawa, wysylajac pelna garscia zalegle pocztowki z serdecznym darzdziewem i widokami na Wawel, Wisle i panorame Slaska. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedziałek - przypomnialek 08.12.08, 08:56 Wpelz poniedzialkowy. Czuej w powietrzu lemowskich Grafow Mroznych. Choc z daleka. Ddybry pani Fiorciu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Wtorek - break 09.12.08, 07:33 Znaczy wchodze herbatką cejlonska Kot mi przywarl do reki bo mnie dzien nie bylo i siem przykleja. Pogoda nie wiem jaka bo rolety zapuszczone -mam bezczelna latarnie vis avis. Dziewam ziewam i spadam po poludniu do Ikei po odkacacz co pewnym absurdem. Czy mi sie wydaje czy pani Garbon zniknela?! Brakuje jej.Czy ktos cos wie? Odpowiedz Link Zgłoś
ostatni_koralik Re: Wtorek - break 09.12.08, 08:26 zielonamysz napisała: > Czy mi sie wydaje czy pani Garbon zniknela?! Brakuje jej.Czy ktos cos wie? > może Ona się boi myszy? pl.youtube.com/watch?v=Y7_XYM9xiWs&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
ostatni_koralik Re: Wtorek - break 09.12.08, 08:28 a może jest malarzem nieszczęśliwym, który nie maluje już słoni pl.youtube.com/watch?v=tTerMMsoc3Q Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Ziew poranny 09.12.08, 08:36 www.youtube.com/watch?v=hUh7FNdjK4M&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern Re: Wtorek - break 09.12.08, 10:18 a czy Koza nasza to nie Greta wcielona przypadkiem? sugeruję się sugestią kogoś kiedyś. dzień dobry. donoszę, że tu piękne słońce, lekki mrozik, klimat sprzyjający jednym słowem. winnam też Myszę Zieloną przeprosić za niedotrzymanie danego słowa, ale mną pewne wątpliwości jęły zaczęły targać (wiem, to niepoważne). obiecuję wątpliwości rozwiać tak szybko jak się da. pa-a. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Wtorek - break 09.12.08, 12:41 Pani Odrejko pani robi jak pani wygodnie ejst:) Ja spokojna i mam czas. Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern środa, niedługo weekend. 10.12.08, 09:02 odnosząc wrażenie, że wrażenia biblioteczne poplątały mi wczoraj język, witam się zawstydzenie. wrażo nastawiona do nadchodzącego dnia, bo orka zapowiada się dziś ciężkawa. dziękuję Myszo :) spokojnego dnia dziewiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: środa, niedługo weekend. 10.12.08, 09:06 CzOdri:-) A ja dzis luzuje po dwoch dniach maszynowych. Luziczek:-) Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern Re: środa, niedługo weekend. 10.12.08, 09:34 luziczek, luzuś :). cieszę się Twym szczęściem Brezu. od niedawna uważam, że najpilniejszą fizjologiczną potrzebą człowieka jest potrzeba niepracy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: środa, niedługo weekend. 10.12.08, 09:43 Ale takiej niepracy bez koniecznosci myslenia o pracy czekajacej, Za Seniorem: nic nas tak nie meczy jak myslenie o robocie co ja mamy zrobic :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: środa, niedługo weekend. 10.12.08, 16:53 a ja jutro mam dzień niepracny! Ach! Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern środa schyłkowa. weekend coraz bliżej. 10.12.08, 19:09 Immko najdroższa, a czymże to zapracowałaś, znaczy jak, jakimi zasługami trzeba się wykazać, by dostąpić wyróżnienia w postaci dnia niepracy? zgodnie z przewidywaniami padam na twarz, lecę z nóg, przelewam się jak niemowlę w gorączce. dziś było źle, chyba nawet kontuzji łokcia się nabawiłam. a w przyszłym tygodniu ma być jeszcze gorzej. sięgnę wyżyn swoich możliwości jeśli chodzi o wytrzymałość (o ile wytrzymam). Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: środa schyłkowa. weekend coraz bliżej. 10.12.08, 19:21 Fizycznie nie wyrabiasz ? :-( Odpowiedz Link Zgłoś
odrej.hepbern Re: środa schyłkowa. weekend coraz bliżej. 10.12.08, 19:30 no, trochę :(. Brezu, to jest robota dla konia pociągowego, w każdym razie w tzw 'sezonie' czyli w okolicy świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: środa schyłkowa. weekend coraz bliżej. 10.12.08, 20:09 mię się też zbliżają dni dla koni pociągowych, ale dopiero po swietach. tak że w okresie przedświątecznym trochę dychnę. I zapowiadam: Okien nie myję! Odrejko kochana, na taki dzień niepracny to sobie trzeba zapracować! ;-) A na poważnie, to mam L-4 Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz czwartki - wiazemy kokardki 11.12.08, 06:32 Znaczy idzie mi o to ze sie dzis po prezenta wybieram. herbatke stawiam na sali zieloną jasmin i czestujcie sie druzja... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: czwartki - wiazemy kokardki 11.12.08, 08:34 Bem bobry :-9 Prezent prawie gotowe. Oprocz SiosNO, bo Sklep Znikl. Znaczy : nie mozan zlokalizowac. Zwirtualizowal sie i znikl. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piatek zycia poczatek. Wiesci z de. 12.12.08, 08:49 Sklep sie na nowo odnalazl, ale po drodze NO musiala znalezc nowy antykwariat. Poznaje to po minie. Czekam co bedzie dalej :-) Po drugie, policmajster co sie dosiada w Gornej Spirze, co wyglada jak postac policmajstra z takiego czegos co sie Ohnsorge Theater nazywa, takie komedyjki ze sfer ludowych, wasaty jak Franz Joseph, w wieku przedemerytalnym, glownie teraz szkolne wycieczki oprowadza - zmienil czapke na zimowa. Futrzana z klapkami na uszy i godlem landu. Zima idzie jak nic. Po trzecie, wybrano mlodziezowe slowo roku. www.focus.de/schule/schule/deutschland-gammelfleischparty-ist-das-jugendwort-2008_aid_354859.html Gammelfleischparty czyli "impreza nadpsutego miesa." Na takie dyskoteki dla trzydziestolatkow i starszych. Yyhyhyhy. (Dzieki Buka, za info). Slowem roku zostalo "Finanzkrise". Czekam na rezultat Unwort des Jahres. Po czwarte, w gazecie brukowej Bild, co lezala obok w szybkim tramwaju wyczytalem ze w reality show "Rolnik szuka zony" (mniej wiecej czujecie o co chodzi, nie? Pani z miasta musi sprawdzic czy sie w pasuje w role zony chlopa. Duzo beztroskiego smiechu przy przy probach wygarniania gnoju w tipsach, etc.) nowy element. Otoz po raz pierwszy szuka zony rolnik-gej. Haselko zmodyfikowane "Co za kogut wskoczy do mego koszyczka?". Mam wrazenie ze granie konwencja winno miec czasem pewne granice, inaczej leci sie w Dosc Nieoczekiwane:-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz poniedzialek - jacek 15.12.08, 07:58 bylby zapewne zachwycony haslem niemieckim o kogutkach. Ogolnie glow mnie boli i sie zastanawiam czy mnie nie bierze bo w hotelu bylo zimno jak w psiarni a rano sie okazalo ze po prostu spalam przy otwartym oknie. A! Bylam na goscinnych w Bialymstoku i fajnie bylo. Herbatka dzis miodowo imbirowa zostawiona na oknie i z mmiatam sie reanimowac -zostalo mi 45 dni do konca terminu oddania makatki. Pierwszy raz robie na termin.Malo to stymulujace Obaczym pozniej.. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 08:30 Jacek? Slizgawica, szczegolnie w Pagorkach. I tak ogolnie przedswiatecznie nawet w fabryce. Rzeklbys: praca szykuje sie do zimowego snu, zapasy tluszczu gromadzac i niczym mis Yogi budzik nastawiajac. Tyle ze nie na "Wiosna" a na "szosty stycznia". Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 09:09 Pierwszy polski aktor ktory wyszedl z szafy... Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 12:52 a ja nie wiem;-( i mnie (woda) zalewa,bo top nie je neves czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 13:28 Jacek i Piotr w jednym kiedys stali domu? Na trzecim pietrze ? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 13:39 Kanuku, aktor nazwiskiem Jacek Poniedzialek. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 13:45 Dzieki,obrigadoryjne;-) Nieznany jest pan Jacek jeszcze w tej czesci lasu. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 13:49 Aha, Kanuku, bym chcial cobys tu zajrzal: polishizna.blox.pl/2008/12/Rozwoj-mediow-online-przesunal-korzystanie-z.html Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 14:00 Cudzolozyc ,to w/g defincji radiowej : "Lozyc pieniadze na swoja byla zone,ktora sie wlasnie polozyla z cudzym mezem". Odpowiedz Link Zgłoś