Dodaj do ulubionych

XXI Xięga wychodkowychwchodkuff.

25.11.08, 10:20
Nową przyniosłam , białe kartki zachęcają do wpisywania:)
Obserwuj wątek
    • modliszka61 Re: XXI Xięga wychodkowychwchodkuff. 25.11.08, 12:36
      Księga bławatem obleczona,kartki pergaminowe,śnur złoty z niej się wymyka.I ten
      zapach róży damasceńskiej...
      Onieśmiela...
      • jan.kran Re: XXI Xięga wychodkowychwchodkuff. 25.11.08, 13:25
        I ten kałamarz z turkusowym inkaustem a obok pióro gęsie ...
      • brezly Czesc Modliszko 25.11.08, 13:54
        Widzialas ze mamy problem modliszkologiczny?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=86822695&a=87668701
        I dalsza dyskusja:-)

        • modliszka61 Re: Czesc Modliszko 25.11.08, 14:06
          Pan mi teraz nie zawraca głowy głowami,bo z nożykiem ostrym idę pióro
          przysposobić do pisania.Najpierw zetrę błonkę na końcu,potem wprawnym ruchem
          skośnie zetnę tulejkę i natnę wzdłuż centralnie.Na koniec po przyłożeniu do
          deseczki odetnę koniec na milimetr(nie więcej!)
          Mam też wronie pióro z prawego skrzydła,jakby kto leworęczny.
          Piękne czarnogranatowe pióro znalezione na plaży,przez słone wiatry wysuszone.
          • brezly Wczolg srodowy 26.11.08, 07:42
            Bembobry.
            Znaczy tak: obudzil mnie chlod w pokoju mym w hotelu robotniczym, gdyz albowiem
            spac przy dmuchawie nie szlo (dzaial tylko na trzecim stopniu dmuchania i huczy
            okrutnie), a kocyk frankfonski cienkawy. Tom musial wlaczyc dmuchawe albo wlozyc
            skarpety. Tom zrobil to drugie, na kocyk polozyl kurtke z polarem i jeszczem z
            godzinem pospal.

            Teraz ide bynamkniej na sniadanie kontemplujac idee modliszkowa piora z prawego
            skrzydla dla leworecznych.

            A w ogole to przesladuje mnie takie przeczucie ze gdzies ktos nas obserwuje
            nasylajac na nas akurat te sytuacje, ktore nam najmniej odpowiadaja.

            www.funpic.hu/hu.picview.php?id=7104&c=10&s=dd&p=3
            • ostatni_koralik Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 08:36
              brezly napisał:

              > A w ogole to przesladuje mnie takie przeczucie ze gdzies ktos nas
              obserwuje
              > nasylajac na nas akurat te sytuacje, ktore nam najmniej
              odpowiadaja.


              koralik czasem obserwuje, tfu! podczytuje dziewiarzy litery
              ale żeby tak zaraz podsyłać jakieś sytuacje?
              możliwości ma ograniczone, i brak chęci
              • brezly Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 08:51
                A taki gustowny plaszczyk ma Koralik, taki jak ten pan w pracy na obrazku? :-)
                • jan.kran Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 09:17
                  Wnosze dzbanek senchy i jakąś dżezową płytę , witam ∂ziewiarzy i idę w otchłanie
                  realu.
                  Notopa !
                  K.
                • odrej.hepbern Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 09:21
                  wtiam.
                  szybko skrzypiący autograf kreślę i biegnę.
                  przy okazji: zawsze uważałam, że leworęczność to szczególny rodzaj
                  nobilitacji ze strony Losu.
                  • brezly Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 09:23
                    Wlasnie ci klece majla, Odri:-)
                    • odrej.hepbern Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 09:29
                      merci bien Bhesly :)
                • ostatni_koralik Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 09:28
                  brezly napisał:

                  > A taki gustowny plaszczyk ma Koralik, taki jak ten pan w pracy na
                  obrazku? :-)


                  ano nie ma, ale włosy koralikowi dziś sterczą - prawie jak różki
                  diabołka:)
                  • modliszka61 Re: Wczolg srodowy 26.11.08, 10:01
                    Uprasza się o nieprzyciskanie do pergaminu nowego pióra.Musi się ono
                    delikatnie i z pewną taką nieśmiałością rozpisać.
                    Dla osób wykonujących ciężkie prace fizyczne przyniosłam trzcinkę z
                    nibypędzelkiem na końcu.Dziękuję.
                    • millefiori Przebieg srodowy 26.11.08, 11:45
                      Wysnuwam sie z mgły z dzbankiem kawy w objeciach. Och. Ksiega i narzedzia
                      pisarskie rozkoszne. Odstawic az musze dzbanek z kawa, zdjac rekawiczki i
                      kapelusz, zalozyc okulary i rondem, (patrz: kapelusz) podspiewujac do taktu,

                      (coypell.wrzuta.pl/audio/8Jxz4oikjd/saverio_mercadante_koncert_fletowy_e-moll_3)
                      żeby z rytmu kaligraficznego nie wypasc, wpisac sie ładnie.
                      • brezly Czwartek 27.11.08, 07:50
                        Widok przez okno w hotelu robotniczym pokazuje ze w dziurze miedzy gorami jakby
                        fioletowo. Czlowieku pracy to sie nie chce spac chybta tylko wtedy jak spi,
                        takie mam wrazenie. Nieodparte.
                        • lira_korbowa Re: Czwartek 27.11.08, 07:58
                          Wtiam :-)
                          Myśl o człowieku pracy powinna zostać wyhaftowana złotymi zgłoskami
                          na jakimś mało robotniczym materiale (adamaszki, atłasy, a...takie
                          tam inne).
                          • brezly Re: Czwartek 27.11.08, 08:05
                            Tutejsza ludnosc cierpi wyrazniej z pwodou, czesc Liro, koniecznosci pracy, nie
                            to ma miejsce w Pramatce Germanii. Widac to po smutku i desperacji malujacym sie
                            na twarzach nizszego personelu fizycznego i technicznego, kiedy gromadzi wokol
                            stolow na okolicznosc cogodzinnej kawy blagalnej.
                        • brezly Deja vu ma rendez-vous z Schadenfreude 27.11.08, 08:02
                          Znaczy, czytam ponizsze i mam jednoczesnie zlosliwa satysfakcje i wrazenie ze to
                          juz bylo:


                          www.internetstandard.pl/news/326696/Gujana.zamyka.kafejki.internetowe.html

                          Tak nawiasem, chcialem Guglem sprawdzic jak sie rendez-vous pisze i jak wpadlem
                          na anglojezyczna Wkipedie to padlem:

                          * A planned meeting between two or more parties
                          * A meeting between mountain men and fur buyers (!!!, B-Y)
                          * A meeting of buckskinners
                          * An annual festival organized by the Indian Institute of Technology Delhi
                          • lira_korbowa Re: Deja vu ma rendez-vous z Schadenfreude 27.11.08, 08:14
                            Hmm... może to rendez-vous to bardziej "A meeting between Brokeback
                            Mountain men"?
                            • zielonamysz Re: Deja vu ma rendez-vous z Schadenfreude 27.11.08, 09:04
                              Wpelzam.Mglisto. Wczoraj widzialam Bosaka u Wojewodzkiego zdal mi sie normalny
                              w przeciwienstwei do ww i Panasa.
                              Czyzbym zaczynala byc prawica?
                              Ponoc to z wiekiem..
                              To aproposa brokeback
                              Ale ogolnie zle nie jest. Jade do Bialegostoku niebawem - czy mamy dziewiarzy w
                              Bialym? Zywego ducha tam nie znam.
                              • brezly Piatek. Sniezy u podnoza. 28.11.08, 07:35
                                Bialo sie zrobilo. Pierwszy raz jak tu jestem, a troche juz tu bywam - pada
                                snieg. Ciekawe czy drogowcow zaskoczy.

                                A w ogole to chcialem powiedziec ze na tej gorze z forteca, co tu nad miastem
                                dominuje to cos z czasem jest. Nie dosc ze ten geolog, co pokazuje zdjecie z
                                tablica o nim w watku "ze nie rozumiem" zmarl dwanascie lat przed swoimi
                                narodzinami a zdazyl jeszcze zestarzec sie do nastepnego wieku.Dodatkowo jest
                                legenda ze w jaskiniach fortu ukryl swoje skarby zbojca Mandrine.Problem jednak
                                w tym ze fort wybudwoany miedzy 1840 a 1850 a Mandrine zyl sto lat wczesniej,
                                jak rzeczowo informuje tabliczka w jezyku angielskim okreslajaca te legende jako
                                "unsubstantiated".Ja mysle jednak ze jak kto zapobiegliwy i dba o swa wlasnosc
                                to moze i po smierci ukryc, nie?

                                Pani Myszko, ja tez nikogo z Bialegostoku i nigdy tam nie!
                                • millefiori Re: Piatek. Sniezy u podnoza. 28.11.08, 14:37
                                  Dzien dobry. Niose kawe popoludniowa. To, co spadlo i zrobilo sliczna dekoracje
                                  juz sobie poszlo, poplynelo.
                                  Panski geolog, panie Brezly zyl wstecz, wedlug innej ery. Niektorym sie to
                                  zdarza. Zbójcy widac tez sie trafiło. Jakis punkt typu Lost?

                                  Pani Zielona, w Bialymstoku chyba nie mamy delegatury? Na wszelki wypadek biore
                                  juz dzis karte urlopowa z kadr z racji wypadu do Oj.
            • immanuela Brezliś! 28.11.08, 20:25
              brezly napisał:

              > Tom musial wlaczyc dmuchawe albo wlozyc
              > skarpety. Tom zrobil to drugie, na kocyk polozyl kurtke z polarem i jeszczem z
              godzinem pospal.

              mięsię przypomniało nie wiedzieć czemu (przy apropie skarpet?) jak żeś latał ze
              szczytu któregoś tysiącznika po składniki do bigosu. I jeszcze jakieś bambosze z
              pąponami miałeś czy cuś. Linka pewnie znajdziesz?
              • millefiori Co ja mialam... 30.11.08, 12:32
                aha: kawe zostawic raz, dwa, obuw zimowy na Oj z piwnicy wyciagnac, kozuch z
                garderoby??? Uomatko, co na siebie wlozyc??? I do licha, drukarka sie rozlozyla
                na czynniki pierwsze, druk w paski, a oficjalne pisma jeszcze musze tu, teraz, i
                jak i skad??? Ide przyatakowac ratunkowo sily sasiedzkie, pa!
                • brezly Re: Co ja mialem dobrego...? 30.11.08, 12:33
                  Aha, pamiec!
                  • millefiori Re: Co ja mialem dobrego...? 01.12.08, 08:30
                    No wlasnie! To tak: kawa w dzbanku pod czapka - zostawiona. Panie Brezly, pan
                    sie bedzie laskawie uprzejmy zajac sprawami kawowymi pod moja nieobecnosc. zapas
                    kawy jest, tam gdzie zawsze, a jakby zbraklo, to pan pani Immci powie, a ona do
                    mojego szwagra zawola, zeby przepalil znow, tylko niech kto pilnuje, zeby
                    szwagier nie zasnal, jak ostatnio, bo za bardzo sie ziarno uswedzilo.
                    Jakby nam sie zaczela budowac okolnikami z personalnego i zaopatrzenia
                    okoloswiateczna atmosfera, to prosze o choinke, kubelek sledzi i karpia dla
                    mnie. Na liste do paczek swiatecznych w kadrach wpisuja tylko maloletnie dzieci,
                    wiec pania Vaudke i pania Effcie prosze, zeby Delfina w dobroci serca nie
                    dopisywaly, bo za stary.
                    No. To by chyba bylo na tyle.
                    Sciskam, serdecznym Darzdziewem obdarzam i powoli sie oddalam w kierunku
                    wschodnim. Jeszcze pakowanie,uomatko, sama nie wiem co...
                    • millefiori Re: Co ja mialem dobrego...? 01.12.08, 08:36
                      PS Zapomnialam powiedziec, ze komorka ojczyzniana niezmienna i dziala w razie
                      co, a z dostepem do krosna mechanicznego podlaczonego w siec moze byc roznie, a
                      raczej kruchawo.
                      No. To sciski, smoki galijskie poczworne i lece.
                      • zielonamysz Re: Co ja mialem dobrego...? 01.12.08, 08:45
                        A pani Mi zmienia miasto P na miasto Kr?
                        Zazdroszcze ach. Ale ja mam dzis godzine w. bo musze sie okazac a nie
                        gotowam.Nic to -zaraz sie biore ale nie wyglada mi to zebym sie wyrobila.Wiec
                        milego dziewu i nurkuje..
                        • zbyfauch Re: Co ja mialem dobrego...? 01.12.08, 08:48
                          zielonamysz napisała:

                          > (...) musze sie okazac a nie gotowam (...)

                          Za Przenajwiętszą Panienkę robisz? ;)
                          Przy takiej pogodzie też by mi się nie chciało ukazywać.
                          Dzień dobry.
                      • brezly Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 08:49
                        Dobra pani Fiorciu, pani wie ze ma pani u mnie szerokie pasmo na liscie adresow
                        w komurku.


                        Ze zwidow porannych: jade ja dzis pod gorke w mroz na dwukolce, widze przy
                        drodze plakat reklamowy. Miejscowa firma piwna na okolicznosc Gwiazdki chce
                        kazdemu dziecku "gwiazdke dac" **
                        a calocs jest do spolki z jakas XXX Charity, a XXX takie ma liternictwo zem
                        zobaczyl PKP Charity i malom z roweru nie spadl z wrazenia, bo co jak co, ale
                        to, to naprawde, no nie?






                        ----------------
                        **
                        (kocham te dobroczynnosc wigilijna motywowana koniecznoscia odswiezenia
                        wizerunku marketingowego, miloscia nie tyle platoniczna, co erotyczna zwierzeco,
                        co sie przejawia najbardziej wulgarnymi okresleniami tego co w miejscowym jezyku
                        sie "Geschlechtsverkehr" nazywa, "obrot plciowy" przez analogie do
                        "Strassenverkehr", czyli ruch uliczny, choc z drugiej strony Verkehrsministerium
                        to Ministerstwo Transportu, wiec jakkby i transport plciowy, ale zadne
                        tluamczenie nie jest doskonale wszak)
                        • lira_korbowa Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 09:00
                          A raczej szepty. Głos albowiem mój już do cna wyekshalował.
                          Julestemning, brrrr! Już się zaczyna, już Didy Morozy powyłaziły ze
                          szpar jak szczury...
                          A propos - Pani Fiori, toż tu jest 11 stopni na inplusie, halny
                          powiewa, jakie morozy, jakie walonki?
                          • millefiori Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 09:35
                            O, warto bylo jeszcze raz przebiec, by pragnoz pagody PaniLirowy przeczytac. A
                            jak sie przez 2 tygodnie pobytowania odmieni? To kozucha, uszanki i walonek nie
                            brac? Brac? Uomaaaatkoooo...
                            U mnie 4 na minusie, to sie i zbulwersowalam garderobianie, na dodatek po
                            wczorajszym opadzie snieznym. Przyjacolka sie ostatnio wydelegowala na bardzo
                            zimowe rubieze, ubrana stosownie w kozuch i specjalnie na luta zime nabyte
                            obuwie, a na miejscu, po opuszczeniu samolotu okazalo sie, ze wlasnie wbrew
                            prognozom powialo z innej strony i, opakowana na trzaskajacy mroz przyjaciolka
                            wpadla w objecia +18 stopni.
                            Pani Zielona, w Wawie bede, ale tak bardziej w nastepnym tygodniu, bo w tym
                            tylko do srodowego popoludnia.
                            • lira_korbowa Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 09:46
                              Pani Fiorciu, tu ma Pani prognoz długoterminowy tyż:
                              www.meteoprog.pl/pl/weather/Krakow/
                              • zielonamysz Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 21:03
                                To siem pani szanowna MI, odezwij jak pani przybedziesz do W i czas juz bedzie,
                                by pogadac:).
                                Dzis dzien z piekla rodem ale za najswietszą nie robilam bo sie nie upomnieli.Ach.
                                Ale zmiana pogody i z obledem w oku tudziez kisielem w łebie fedrowalam.
                                Potem polazlam w magazyny i tam komorka mi wpadla do klozetu w Zlotych Tarasach.
                                Zaraz zauwazylam, ze jej nie mam, ale myslałam ze mi zostala w kabinie, gdzie
                                mierzylam bluzeczke.
                                Zajrzalam do klozetu na wszelki, ale jej nie zobaczylam na podlodze a muszla mi
                                do glowy nie przyszla inteligentce jednej. No, wiec pognalam do Marksa i
                                Spencera, gdzie zaangazowalam personel w szukanie komorki. Odbieralam tam esmesy
                                wiec ją tam mialam. Nie bylo. Pomyslalam, ze ktos rabnal.Ale na wszelki a
                                nieobycznyj sluczaj wrocilam do klozetu, choc tam juz patrzylam.
                                Ktos siedzial! Wyszla. Zerknelam. Zapchane Już wiedzialam, ze ja mam.
                                No dalej sie domyslcie.. Teraz sie suszy.
                                Licze ,ze bedzie dzialac bo pani Szu w zeszlym tygodniu swoja uprala i to dwa
                                razy w pralce. My to naprawde dziewiarki jestesmy ...
                                • brezly Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 21:11
                                  Czy da sie powiedziec o tej komorce, czesc Myszko, ze przeszla przez probe wody?
                                  • zielonamysz Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 21:53
                                    Jutro uzyskam odpowiedz. Ale strasznie byla potem goraca wiec mam zle
                                    przeczucia. A! i potem poszlam do sklepu ery by mi ja otworzyli i wywolalm
                                    sensacje bo umowmy sie, byc moze woda, z niej chlusnela. I tak jakos warczala -
                                    jak zadziala to bedzie cud...
                                    Ale cuda wszak...
                                    • modliszka61 Re: Okrzyki poniedzialkowe i zwidy 01.12.08, 22:15
                                      Panie Br.,prawda o mokrej i gorącej komórce jest nieco inna.
                                      To dziedzic,podejrzewając panią Myszkę o czynienie czarów i rzucanie
                                      zaklęć,kazał ją pławić w Brdzie.Potem była próba ognia(stąd gorący
                                      telefon)
                                      Jak to kobieta potrafi utkać każdą mistyfikację...
                                      I krokodyle łzy leje.
                                      • odrej.hepbern a cóż to? 02.12.08, 18:28
                                        nikt karty dziś nie odbił? niemożebyć. to ja odbijam.
                                        i idę do magazynu (poziom -3) przędzę posegregować, może grudniową melancholię odegnam.

                                        moje miasto opustoszało. autobus przyjechał na czas i w korkach żadnych nie stał. był w 2/3 pusty, a resztę miejsc zajmowali emeryci. okazuje się, że to apele (apele na granicy histerii - bądźmy szczerzy) rozmaitych instytucji (np radio), by bez potrzeby nie wychodzić z domów przez najbliższe dwa tygodnie konferencji klimatycznych, były tak skuteczne. studenci, uczniowie dostali wolne, wielu wzięło urlopy lub/i powyjeżdżało ("wyjeżdżam, bo miasto będzie sparaliżowane!" - autentyczne). niepojęte po prostu. inwazja klimatologów? wojna światów, Welles, te sprawy? ;))
                                        • brezly Ja na chorobowem jeste 02.12.08, 19:34
                                          Takie uo, programem graficznym, to se mogie w dmou, nie?

                                          Ojjejejej, klimaty kliamtologiczne. Klimaks kliamtologiczny, miasto opustoszalo,
                                          samoloty zamarzaja w Mongolii, no miodnie jest.
                                          CzOdrii :-)
                                          • lira_korbowa Re: Ja też na chorobowem jestem, no 02.12.08, 20:06
                                            I w dodatku zamilknięta. Pani Fiori będzie zdana na monolog, chyba.
                                            Makatka się zbliża wielkimi krokami. Którą (gópi kamikadze)
                                            obiecałam ubarwić paszczą. Ech, żyzń.
                                          • odrej.hepbern wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 20:26
                                            i powrotu do stanu sprzed życzę, prędkiego. oczywiście, że w dmou se
                                            możesz - cokolwiek to oznacza ;)
                                            miodnie bardzo. wiesz, pomyślałm że to byłby miodny temat dla Larsona,
                                            taki atak klimatologów.

                                            tu jest pewien tekścik: (notabene, piękny tytuł ma)
                                            miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6013569,Szczyt_klimatyczny___caly_swiat_w_Poznaniu.html

                                            straszliwie podoba mi się jeden z komentarzy w odpowiedzi na
                                            stwierdzenie, że Poznań jest kolebką polskiej państwowości:
                                            "Przecież Wrocław to kolebka polskości."
                                            nosz cudne po prostu :))) i nie idzie mi o to, czy to prawda czy nie,
                                            tylko o ten uroczy już, prastary chciałoby się w tym kontekście rzec,
                                            antagonizm Poznań-Wrocław :)
                                            • brezly Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 20:32
                                              Czesc Wam.
                                              Juz jutro do roboty bo musze te rysuneczki podrzcuic pod dyskusje, a nikt nie ma
                                              tego programu ze ja uzywam, hyhyhy.

                                              Dmo, rodzinny, dmo - polskiego nie znasz? :-)
                                              Czepiak :-)
                                              • odrej.hepbern Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 20:42
                                                > Czepiak :-)

                                                ruda małpa, powiedzmy to otwarcie.
                                                • brezly Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 20:43
                                                  Kolor nie ma tu zadnego znaczenia, behawior sie liczy, o!
                                                  • odrej.hepbern Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 21:02
                                                    behawior taki jak przyroda chciała, sama natura, więc wytykać się nie
                                                    godzi.
                                                    idę jeść. małpi głód mnie dopadł.
                                                  • jan.kran Re: wię, wię żeś zachorowawaszy 02.12.08, 23:23
                                                    Wrocław kolebką polskości .. a nie ten , Gniezno ?
                                                    Poza tym jak sobie pomyślę do kogo przez kilkaset lat należało moje miasto to mi
                                                    się tak polsko i kolebkowo robi;)
                                                    kran
                                                  • zielonamysz Wslizhuje 03.12.08, 08:12
                                                    sie.. Ciekawa literowka wiec ostawiam..

                                                    Herbatka kawa komu komu komu..
                                                  • brezly Re: Wslizhuje 03.12.08, 08:36
                                                    Czolem, czolem. Ja dzis znowu przy warsztacie. Pagorki sniegiem zasypane i jest
                                                    uobrzydliwie.
                                                • odrej.hepbern a, cześć Liro Na Korbkę 02.12.08, 20:45
                                                  jak mogłam się nie przywitać... małpa ze mnie w istocie.
                                                  • immanuela Re: a, cześć Liro Na Korbkę 03.12.08, 09:38
                                                    Hejhej!
                                                    Jadę robić za świętego Mikołaja, znaczy prezenty kupować, jako że dzisiaj mam
                                                    dzień wolny od pracy. Ach! że powiem po Myszowemu.
                                                  • brezly Imm! 03.12.08, 09:50
                                                    Och!
                                                  • immanuela Brez! 03.12.08, 14:40
                                                    aleś się nagadał! :-)))
                                                  • zielonamysz Re: Brez! 03.12.08, 20:16
                                                    A ja tez mam wolne! Wyslalam czesc robotki i teraz czekam ze sie beda czepiac:)
                                                    Bo taka maja nature.
                                                    Jutro mkne po zakupy i takie inne i wogole milo..
                                                  • brezly Re: Brez! 03.12.08, 20:23
                                                    My tez jutro mkniem z NO po zakupy. Chcemy z rana "wszystko" zalatwic, bo potem
                                                    bedzie "szeroko rozumiane pandemonium" :-)
                                                  • immanuela Re: Brez! 03.12.08, 20:36
                                                    a ja jutro do roboty na 7.20 :-(((
                                                  • brezly Re: Brez! 03.12.08, 20:49
                                                    Ohyda :-( Glaskglask
                                                  • immanuela Re: Brez! 03.12.08, 20:52
                                                    Ty to wiesz co należy zrobić :-)
                                                  • brezly Dobranoc wszystkim 03.12.08, 21:48
                                                    DN
                                                  • immanuela Re: Dobranoc wszystkim 03.12.08, 21:50
                                                    GN
                                                  • brezly Wpelz piatowy 05.12.08, 09:06
                                                    Pokrzyczesobie czesc w te pustke co tu zapanowala i znikne. Cos porobic .
                                                  • lira_korbowa Re: Wpelz piatowy 05.12.08, 09:24
                                                    A możesz krzyczeć, ja i tak mam zatkane uszy i nic prawie nie słyszę.
                                                  • jan.kran Re: Śnieg ntxt 05.12.08, 09:59
                                                  • brezly Wpelz sobotni z Bukala na ustach 06.12.08, 09:02
                                                    "W yzyciu to trzeba wyjsc na swoje
                                                    a jak sie nie da, to na ludzi
                                                    albo przynajmniej moc we dwoje
                                                    bycm zasnac, snic i sie obudzic
                                                    Doprawdy czegoz wiecej trzeba?
                                                    Ja wiem...moze chleba?

                                                    W zyciu to trzeba wyjsc na swoje
                                                    ale isc z podniesiona glowa
                                                    bo jak sie weszlo na pokoje
                                                    to nie, by zostac z pokojowa
                                                    Chyba, ze z Pokjojowa Nobla
                                                    o tak, ta jest dobra!"
                                                  • zielonamysz Deszczy 06.12.08, 09:02
                                                    mżi,

                                                    Marzec za oknem.

                                                    Wpelzam i sie rzucam do wrzeciona bo ci od makatki sie zachwycili i chca bym
                                                    konczyla jak najszybciej wiec mi kamien z serca bo to zupelnie nowa spoldzielnia
                                                    produkcyjna i myslalam,ze mi swoja waznosc beda pokazywac a one chwala swoja
                                                    osnowe umniejszajac I ta wlasciwa postawa wobec sily najemnej zaowocowywuje ze
                                                    tak powiem.
                                                    Gdzie to krosno?! MIlej soboty..
                                                  • brezly Znowu 07.12.08, 11:02
                                                    polowa co najmniej linkow u gory nosi moj nick. Nie lubie tej sytuacji i wzymwam
                                                    kolektyw do ruszenia mysza.
                                                    No!
                                                  • podkuta.koza A nieprawda, nieprawda, 07.12.08, 11:27
                                                    ja widzę, że się zieleni i immanueli :-)

                                                    --
                                                    bliźniaczka
                                                  • brezly Re: A nieprawda, nieprawda, 07.12.08, 11:32
                                                    O, czesc ci Kozo, dawno nie czytana.:-)
                                                    Jeszcze tego brakowalo zeby Immanuela i Myszka milkly.
                                                  • podkuta.koza O, cześć Ce Brezly 07.12.08, 11:40
                                                    dawno nie pisałam, bo bliźniaczka mnie zahukała.
                                                    Teraz wpadła w nerwicę jak to, co zrzuci ptak, wpada w kipiel morską.
                                                  • millefiori Poniedziałek - przypomnialek 08.12.08, 07:25
                                                    Dzien dobry, przebiegam z poranna kawa, wysylajac pelna garscia zalegle
                                                    pocztowki z serdecznym darzdziewem i widokami na Wawel, Wisle i panorame Slaska.
                                                  • brezly Re: Poniedziałek - przypomnialek 08.12.08, 08:56
                                                    Wpelz poniedzialkowy. Czuej w powietrzu lemowskich Grafow Mroznych. Choc z daleka.
                                                    Ddybry pani Fiorciu :-)
                                                  • zielonamysz Wtorek - break 09.12.08, 07:33
                                                    Znaczy wchodze herbatką cejlonska Kot mi przywarl do reki bo mnie dzien nie
                                                    bylo i siem przykleja. Pogoda nie wiem jaka bo rolety zapuszczone -mam bezczelna
                                                    latarnie vis avis. Dziewam ziewam i spadam po poludniu do Ikei po odkacacz co
                                                    pewnym absurdem.
                                                    Czy mi sie wydaje czy pani Garbon zniknela?! Brakuje jej.Czy ktos cos wie?
                                                  • ostatni_koralik Re: Wtorek - break 09.12.08, 08:26
                                                    zielonamysz napisała:

                                                    > Czy mi sie wydaje czy pani Garbon zniknela?! Brakuje jej.Czy ktos
                                                    cos wie?
                                                    >


                                                    może Ona się boi myszy?

                                                    pl.youtube.com/watch?v=Y7_XYM9xiWs&feature=related
                                                  • ostatni_koralik Re: Wtorek - break 09.12.08, 08:28

                                                    a może jest malarzem nieszczęśliwym, który nie maluje już słoni


                                                    pl.youtube.com/watch?v=tTerMMsoc3Q
                                                  • kanuk Re: Wtorek - break 09.12.08, 08:33
                                                    nie podoba mi sie to !
                                                  • brezly Ziew poranny 09.12.08, 08:36
                                                    www.youtube.com/watch?v=hUh7FNdjK4M&feature=related
                                                  • ostatni_koralik Re: Wtorek - break 09.12.08, 08:37

                                                    mnie też!
                                                  • odrej.hepbern Re: Wtorek - break 09.12.08, 10:18
                                                    a czy Koza nasza to nie Greta wcielona przypadkiem? sugeruję się
                                                    sugestią kogoś kiedyś.

                                                    dzień dobry.
                                                    donoszę, że tu piękne słońce, lekki mrozik, klimat sprzyjający
                                                    jednym słowem. winnam też Myszę Zieloną przeprosić za niedotrzymanie
                                                    danego słowa, ale mną pewne wątpliwości jęły zaczęły targać (wiem,
                                                    to niepoważne). obiecuję wątpliwości rozwiać tak szybko jak się da.

                                                    pa-a.
                                                  • brezly Re: Wtorek - break 09.12.08, 10:22
                                                    CzesOdri:-)
                                                  • odrej.hepbern Re: Wtorek - break 09.12.08, 10:24
                                                    muszę pędzić! czesBrezku :)
                                                  • zielonamysz Re: Wtorek - break 09.12.08, 12:41
                                                    Pani Odrejko pani robi jak pani wygodnie ejst:)
                                                    Ja spokojna i mam czas.
                                                  • odrej.hepbern środa, niedługo weekend. 10.12.08, 09:02
                                                    odnosząc wrażenie, że wrażenia biblioteczne poplątały mi wczoraj język, witam się zawstydzenie. wrażo nastawiona do nadchodzącego dnia, bo orka zapowiada się dziś ciężkawa.

                                                    dziękuję Myszo :)

                                                    spokojnego dnia dziewiarze.
                                                  • brezly Re: środa, niedługo weekend. 10.12.08, 09:06
                                                    CzOdri:-)
                                                    A ja dzis luzuje po dwoch dniach maszynowych. Luziczek:-)
                                                  • odrej.hepbern Re: środa, niedługo weekend. 10.12.08, 09:34
                                                    luziczek, luzuś :). cieszę się Twym szczęściem Brezu.
                                                    od niedawna uważam, że najpilniejszą fizjologiczną potrzebą człowieka jest potrzeba niepracy.
                                                  • brezly Re: środa, niedługo weekend. 10.12.08, 09:43
                                                    Ale takiej niepracy bez koniecznosci myslenia o pracy czekajacej,
                                                    Za Seniorem: nic nas tak nie meczy jak myslenie o robocie co ja mamy zrobic :-)
                                                  • immanuela Re: środa, niedługo weekend. 10.12.08, 16:53
                                                    a ja jutro mam dzień niepracny! Ach!
                                                  • odrej.hepbern środa schyłkowa. weekend coraz bliżej. 10.12.08, 19:09
                                                    Immko najdroższa, a czymże to zapracowałaś, znaczy jak, jakimi zasługami trzeba się wykazać, by dostąpić wyróżnienia w postaci dnia niepracy?

                                                    zgodnie z przewidywaniami padam na twarz, lecę z nóg, przelewam się jak niemowlę w gorączce. dziś było źle, chyba nawet kontuzji łokcia się nabawiłam. a w przyszłym tygodniu ma być jeszcze gorzej. sięgnę wyżyn swoich możliwości jeśli chodzi o wytrzymałość (o ile wytrzymam).
                                                  • brezly Re: środa schyłkowa. weekend coraz bliżej. 10.12.08, 19:21
                                                    Fizycznie nie wyrabiasz ? :-(
                                                  • odrej.hepbern Re: środa schyłkowa. weekend coraz bliżej. 10.12.08, 19:30
                                                    no, trochę :(. Brezu, to jest robota dla konia pociągowego, w każdym razie w tzw 'sezonie' czyli w okolicy świąt.
                                                  • immanuela Re: środa schyłkowa. weekend coraz bliżej. 10.12.08, 20:09
                                                    mię się też zbliżają dni dla koni pociągowych, ale dopiero po swietach. tak że w
                                                    okresie przedświątecznym trochę dychnę. I zapowiadam: Okien nie myję!
                                                    Odrejko kochana, na taki dzień niepracny to sobie trzeba zapracować! ;-)
                                                    A na poważnie, to mam L-4
                                                  • zielonamysz czwartki - wiazemy kokardki 11.12.08, 06:32
                                                    Znaczy idzie mi o to ze sie dzis po prezenta wybieram. herbatke stawiam na sali
                                                    zieloną jasmin i czestujcie sie druzja...
                                                  • brezly Re: czwartki - wiazemy kokardki 11.12.08, 08:34
                                                    Bem bobry :-9
                                                    Prezent prawie gotowe. Oprocz SiosNO, bo Sklep Znikl. Znaczy : nie mozan
                                                    zlokalizowac. Zwirtualizowal sie i znikl.
                                                  • brezly Piatek zycia poczatek. Wiesci z de. 12.12.08, 08:49
                                                    Sklep sie na nowo odnalazl, ale po drodze NO musiala znalezc nowy antykwariat.
                                                    Poznaje to po minie. Czekam co bedzie dalej :-)

                                                    Po drugie, policmajster co sie dosiada w Gornej Spirze, co wyglada jak postac
                                                    policmajstra z takiego czegos co sie Ohnsorge Theater nazywa, takie komedyjki ze
                                                    sfer ludowych, wasaty jak Franz Joseph, w wieku przedemerytalnym, glownie teraz
                                                    szkolne wycieczki oprowadza - zmienil czapke na zimowa. Futrzana z klapkami na
                                                    uszy i godlem landu. Zima idzie jak nic.

                                                    Po trzecie, wybrano mlodziezowe slowo roku.
                                                    www.focus.de/schule/schule/deutschland-gammelfleischparty-ist-das-jugendwort-2008_aid_354859.html
                                                    Gammelfleischparty czyli "impreza nadpsutego miesa." Na takie dyskoteki dla
                                                    trzydziestolatkow i starszych. Yyhyhyhy. (Dzieki Buka, za info). Slowem roku
                                                    zostalo "Finanzkrise". Czekam na rezultat Unwort des Jahres.

                                                    Po czwarte, w gazecie brukowej Bild, co lezala obok w szybkim tramwaju
                                                    wyczytalem ze w reality show "Rolnik szuka zony" (mniej wiecej czujecie o co
                                                    chodzi, nie? Pani z miasta musi sprawdzic czy sie w pasuje w role zony chlopa.
                                                    Duzo beztroskiego smiechu przy przy probach wygarniania gnoju w tipsach, etc.)
                                                    nowy element.
                                                    Otoz po raz pierwszy szuka zony rolnik-gej. Haselko zmodyfikowane "Co za kogut
                                                    wskoczy do mego koszyczka?". Mam wrazenie ze granie konwencja winno miec czasem
                                                    pewne granice, inaczej leci sie w Dosc Nieoczekiwane:-)
                                                  • zielonamysz poniedzialek - jacek 15.12.08, 07:58
                                                    bylby zapewne zachwycony haslem niemieckim o kogutkach.

                                                    Ogolnie glow mnie boli i sie zastanawiam czy mnie nie bierze bo w hotelu bylo
                                                    zimno jak w psiarni a rano sie okazalo ze po prostu spalam przy otwartym oknie.
                                                    A! Bylam na goscinnych w Bialymstoku i fajnie bylo.
                                                    Herbatka dzis miodowo imbirowa zostawiona na oknie i z mmiatam sie reanimowac
                                                    -zostalo mi 45 dni do konca terminu oddania makatki. Pierwszy raz robie na
                                                    termin.Malo to stymulujace Obaczym pozniej..
                                                  • brezly Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 08:30
                                                    Jacek?


                                                    Slizgawica, szczegolnie w Pagorkach. I tak ogolnie przedswiatecznie nawet w
                                                    fabryce. Rzeklbys: praca szykuje sie do zimowego snu, zapasy tluszczu gromadzac
                                                    i niczym mis Yogi budzik nastawiajac. Tyle ze nie na "Wiosna" a na "szosty
                                                    stycznia".
                                                  • zielonamysz Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 09:09
                                                    Pierwszy polski aktor ktory wyszedl z szafy...
                                                  • brezly Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 09:27
                                                    Aaa! Wiem:-)
                                                  • kanuk Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 12:52
                                                    a ja nie wiem;-(
                                                    i mnie (woda) zalewa,bo top nie je neves czasem.
                                                  • kanuk Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 13:28
                                                    Jacek i Piotr w jednym kiedys stali domu?
                                                    Na trzecim pietrze ?
                                                  • brezly Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 13:39
                                                    Kanuku, aktor nazwiskiem Jacek Poniedzialek.
                                                  • kanuk Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 13:45
                                                    Dzieki,obrigadoryjne;-)
                                                    Nieznany jest pan Jacek jeszcze w tej czesci lasu.
                                                  • brezly Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 13:49
                                                    Aha, Kanuku, bym chcial cobys tu zajrzal:
                                                    polishizna.blox.pl/2008/12/Rozwoj-mediow-online-przesunal-korzystanie-z.html
                                                  • kanuk Re: poniedzialek - jacek 15.12.08, 14:00
                                                    Cudzolozyc ,to w/g defincji radiowej :
                                                    "Lozyc pieniadze na swoja byla zone,ktora sie wlasnie polozyla z
                                                    cudzym mezem".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka