Dodaj do ulubionych

XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd

13.01.09, 15:52
Przynioslam. Tym razem w ramach oszczednosci z recyklingu. To znaczy ze na
papierze klasy nieklasyfikowalnej, nawet skreta sie nie da zrobic, bo sie nie
da skrecic, jakis taki niby na bacznosc, a kruchy. Poliniowalam pierwsza
strone resztka olowka kopiowego. Olowek dokleilam resztka skorolepu do dawnej
obsadki od piora, co u palacza znalazlam, a palacz mial ja jako pamiatke z
urzedu pocztowego, jak wprowadzono pierwsze dlugopisy na sznurku, a kalamarze
i obsadki z drapiacymi stalowkami poszly w odstawke.
Obserwuj wątek
    • immanuela Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 13.01.09, 20:32
      to ja sie w tą dziewiczo Ksienge jako pierwsza wpisuje, no nie?
      • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 14.01.09, 08:31
        Wpelz, jakis taki bez znaczenia. Srody takie sa.
        • zielonamysz Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 14.01.09, 09:50
          Wchodze wkichajac. Teraz tak mam.
          Slonce za oknem,rano sobie przypomnialam, ze nie zakrecilam ani nie ogacilam rur
          w garazu co mnie zapewne bedzie kosztowac.Wiosną.
          Chyba musze takie rzeczy w kalendarz wpisywac bo z dala od domu mi umykaja..
          Swoja droga zima znienackowa jakas byla..Jest. Juz sie nie spodziewalam. Milego..
          • around_the_sun Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 14.01.09, 10:01
            Wpełz zmarznięty, ślizgo jak krucysex i mroźno. I sennie.
            • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 14.01.09, 10:05
              Oumatko, ale zielono w tym watku. A u ans wczoraj bylo tak cieplo (na
              Pagorkach, nie w dolinie) ze bezczapki lataly. A dzis znow siegugu:-)
              • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 15.01.09, 08:39
                Napelz taki sobie bo dzis wczesniejsza zrywka dodomna.
                • around_the_sun Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 15.01.09, 12:00
                  u mnie tez zielono :) jak zrywka, w czwartek???
                  • kanuk Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 15.01.09, 13:43
                    jakies kolejne swieto zapewne ?
                    • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 15.01.09, 17:25
                      Eee, nie. Musialem sie u pana lekarza zameldowac.
                      • zielonamysz Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 16.01.09, 08:21
                        Wchodze.Ludzie nie są znowu takim wielkim bydłem i bez idei żyć im trudno.

                        Stanisław Ignacy Witkiewicz

                        Moj dzisiejszy cytat dnia...
                        Moze i ja tez kochalabym sie w Witkacu.
                        Ogolnie to film mnie strzyze rowno z glebom zamarznientom. Ale niech im.
                        Nad moja makatka w merlinie wisi: wyprzedaz. Jak rozumiem mlodz okolokulturalna
                        na nie rozumie roznicy miedzy wyprzedane a wyprzedaz. Dzieki BOgu,ze jestem na
                        proszkach. Ach.
                        I dalej dziergam. Nawet mi i idzie..
                        • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 16.01.09, 08:39
                          Oj tak, pani Myszko, nie ma jak Witkacy z rana. Cytatogenny on byl, byl.
                          Pod koniec stycznia moja druga maszyna makatkowa przychodzi do zainstalowania,
                          oj bedzie sie dzialo. Jak dzieciatko w sklepie z Lego ja, albo jak w Pewexie
                          ongi :-) I wszystko moje :-9
                          • zielonamysz Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 16.01.09, 12:42
                            Panie BR podlega pan czestemu zludzeniu -ale nie bede panu psula...
                            • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 16.01.09, 13:01
                              Ja wiem, ale lubie podlegac.

                              No, to spadam. Kontyg zaczynamy.
                              • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 19.01.09, 08:42
                                Wpelz bojowy.
                                Bedziem niszczyc co sie da.
                                • zielonamysz Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 20.01.09, 08:16
                                  Wchodze by se udowodnicz,ze jeszcze fun k cjonuje.
                                  I idem. Dziew bul..
                                  • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 20.01.09, 08:34
                                    Szolem szolem. Czy ja sie wreszcie kiedys odziebie? :-) Co ja tym ziebom zrobilem?
                                    • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 23.01.09, 08:41
                                      Wpelz niezytowy. Gdyby jeszcze w tym zyciu nie bylo niezytow.
                                      • immanuela Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 23.01.09, 15:44
                                        a bez żyta to żytniówki nie ma!
                                        • zielonamysz Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 24.01.09, 08:34
                                          Wpadam i ostawiam pl.youtube.com/watch?v=ddsxwI0SoJM&NR=1

                                          Ach. Tacy byli ladni i mlodzi.
                                          • vaud Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 24.01.09, 22:55
                                            wpelz niezytowy do potegi.Tez mnie zieby dopadly w Qatarze. Akurat
                                            wszyscy w koszulach nocnych.Mam tez Omany, bo nie sypiam po nocach.
                                            • immanuela Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 24.01.09, 23:55
                                              a gdzie to się Pani teges? ;-)
                                              • vaud Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 25.01.09, 05:26
                                                aaaa... w Inauguracje czlowiek wyszedl z domu i stal na zimnym.
                                                Pierwsza Dama byla golsza, ciekawe, czy tez smarka teraz....
                                                • zielonamysz Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 25.01.09, 08:02
                                                  AA chcialam sie poskarzyc, ze jsetem ofiara przemocy w rodzinie Moj kot mnie
                                                  bije. Gdy go nie glaszcze.
                                                  • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 26.01.09, 10:55
                                                    Wpelz helikopterowo-wirnikowy. W siedzeniu znaczy, bo "nagle stalo sie [w pracy]
                                                    bardzo wiele rzeczy na raz" :-)

                                                    Z ciekawostek jezykowych. Wczoraj w jednym z dwoch parkow miejskich przeczytalim
                                                    tytul tesktu edukacyjnego "Szerszenie - sokoly wsrod owadow"

                                                    he he, ach!
                                                  • kanuk Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 26.01.09, 10:58
                                                    A ten drugi park to dla niepoznaki ?
                                                    Jak mnie kiedys dopadly szerszenie to zlecialem z roweru !
                                                  • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 27.01.09, 09:22
                                                    To jest bodaj lej po innym bombardowaniu.
                                                  • brezly Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 28.01.09, 09:11
                                                    Ddybry. Ksiazke w szynobusie czytam.

                                                    Te:
                                                    merlin.pl/Ogrody-i-smietniki_Andrzej-Dobosz/browse/product/1,632612.html
                                                    A tam:
                                                    1. wspomnienie ogloszenia z "Zycia Warszawy" (czas PRL):

                                                    "Uniewazania sie zgubiony bilet wstepu do sklepu miesnego dla korpusu
                                                    dyplomatycznego na nazwisko konsula Urugwaju Emilio Gamba Urdanetta"

                                                    2. O Jerzym Pomianowskim:
                                                    "Kiedys zaczal swe publiczne wystapienie od zdania: 'Zgodnie z tradycja paru
                                                    pokolen mocih przdokow cadykow-patriotow namietnie poluje' "
                                                  • millefiori Porady praktyczne - dobra z Oj poza Oj 28.01.09, 11:45
                                                    Dzien dobry, kawe niose pod czapka, slonce, i pogoda, tralala.
                                                    Dobosz leci workiem pocztowym w dobrym towarzystwie innych tomow, w sumie
                                                    kilogramow 15 w 2 opakowaniach przydzielonych mi przez Poczte Polska. Bo takowa
                                                    opcja najtanszej wysylki dobr z kraju na zagranice odkrylam. Worki firmowe PP
                                                    mozna sobie zatrzymac na pamiatke, albo zrecyklowac. jak przybeda moje nadane
                                                    wory,, to odmelduje, po jakim czasie i w jakim stanie. Aha, dobra nadawane
                                                    opakowac nalezy w miare ksztaltnie i scisle w przezroczysta folie. Flaszek,
                                                    sloikow z przetworami i inne tlukliwe dobra raczej sie do takowego transportu
                                                    nie nadaja.
                                                    www.poczta-polska.pl/cennik.htm
                                                  • brezly Wpylz 29.01.09, 09:05
                                                    Ech, pani Fiorciu. Z tymy workami. Cos pani podeslem niezadlugo.

                                                    Dzis w szynobusie dalszy ryk smiechu nad ksiazka Dobosza. tym razem nie da sie
                                                    krotko zacytowac. Zeskanuje, czy co? Ale to juz wyzsza klasa dla koneserow PRLu.

                                                    A propos ksiazek. Co mam myslec o ksizace reklamowanej na billboardzie na
                                                    dworcu. Ze "dr Livingstone (??) wraca". Nowa ksiazka jakiegos Collinsa. Pewnie
                                                    naprawde nazywa sie Zehnbauer, Pospisil albo Kocikowski, ale dla autora
                                                    bestsellerow jest nienosne marketingowo nazwisko.
                                                  • millefiori Matka gastronomiczna 29.01.09, 09:44
                                                    Kawe niose pod czapka. Szaro, ponurawo i odzywaja sie chwalebne kontuzje, wiec
                                                    co jakis czas cicho kwile, jak co zarwie w kolanie. To przez te wory, ech.
                                                    Panie Brezly, to zastygam w oczekiwaniu, zagryzam aspiryna coby odnozem
                                                    gaz-hamulec obslugiwac w miare pewnie i smigam dla odmiany do Galii.
                                                    A posrod dobrego towarzystwa Dobosza zalega tom rozpraw antropologicznych, w
                                                    ktorym m.in znalazlam taki oto fascynujacy tytul
                                                    "Matka gastronomiczna". Tekst mna wstrzasnal do ponaruszanych stawow kolanowych
                                                    wywolujac bolesny zgrzyt i nizej pognal, do piet, wywolujac wrazenie utraty
                                                    gruntu pod nogami. Z chwilowego braku oryginalu, ktory podany byl w opakowaniu
                                                    naukowym wklejam tekst w wersji znalezionej w sieci:
                                                    efka.org.pl/index.php?action=p_art&ID=8
                                                  • brezly Re: Matka gastronomiczna 29.01.09, 09:56
                                                    Tak, tak. Matka gastronomiczna, bostwo ziemi. Okresowo karmaica nas swa obfitoscia.

                                                    Aaa, pani Fiorciu, Dobosza jest jeszcze "General w bibliotece". W Merlinie
                                                    zamowilim.

                                                    Smook smook.

                                                    PS. To o co mi idzie to tekst "porcja sluzbowa" w tej ksiazce Dobosza co i pani
                                                    kupila. No, mniod.
                                                  • millefiori Re: Matka gastronomiczna 31.01.09, 05:21
                                                    To w takim razie, dzien dobry, jeszcze przebiegne z kawa o tej zbojeckiej porze
                                                    i wsiadam za kierownice, dla odmiany kierunek Bruxelka.
                                                    W Merlinie, pan mowi? To zajrze jak bede znow, za miesiac.
                                                    Polecam Marka Szoltyska zas, jesli pan nie zna, np Slonzoczki piykne so! bo mile
                                                    sle dla oka i ucha.
                                                  • brezly Re: Matka gastronomiczna 31.01.09, 08:50
                                                    Ojej, pani Fiorciu, tak na rano na Brussels?
                                                    Trza miec na to muscles! :-)
                                                  • kanuk Dzien dobry i Do wiedzenia 02.02.09, 04:45
                                                    pl.youtube.com/watch?v=faPeQt3L7FM&feature=related
                                                  • brezly Re: Dzien dobry i Do wiedzenia 02.02.09, 08:38
                                                    Wpelz taki o sobie. Nic specjalnego.
                                                  • millefiori Re: Dzien dobry i Do wiedzenia 02.02.09, 10:09
                                                    Kawe niose, dzien dobry, brnac przez zaspy. Zasypalo sniegiem, od przedswitu w
                                                    dach i okienko me veluxowe z rozmachem i mlaskaniem rzucalo ogromnymi platami
                                                    mokrego sniegu, a odglos byl, jak z padajacych i rozmlaskujacych sie żab. Jak
                                                    przestalo rzucac, to odkopalam schody, kawal chodnika i podjazd z garazu. To juz
                                                    moge jechac.
                                                  • immanuela Re: Dzien dobry i Do wiedzenia 02.02.09, 10:24
                                                    zawiejało i zamieciało. Brrr. Ja chcę wiosny!
                                                  • zielonamysz haj hej haj hej 02.02.09, 10:56
                                                    Skończyłam ...
                                                    Ach och i wegle...

                                                    226 stroniczek. I w sumie da sie zyc. Ale sie umeczylam jak nigdy w zyciorysie...
                                                    teraz dalej pracuje bo korekty itakdalejki.
                                                    Ach jak dobrze uwolnic orke...
                                                    Co by tu.....no....
                                                  • immanuela hejhajhej! 02.02.09, 22:01
                                                    jak miło zobaczyć coś zielonego pośród tej monotonnej bieli! ;-)
                                                    Uściski Myszko!
                                                  • zielonamysz ciągle haj... 03.02.09, 07:31
                                                    Wnosze herbatke i stawiam na oknie co zamarzniete. Powiedacie, ze snieg na
                                                    prowincji? My tu w warszawie nie mamy nic...
                                                    Ide koriżyć...
                                                    I milego zycz..e..
                                                  • brezly Re: ciągle haj... 03.02.09, 08:32
                                                    Wpelz ziewny.
                                                    W chalupie zabraklo internetu, wiec wieczorami moge sobie najwyzej pokrzyczec do
                                                    was. zaleglosc majlowe rosno. Wszystko plynie.
                                                    Ach, jak mowi pani Myszka:-)
                                                  • vaud Re: ciągle haj... 03.02.09, 16:46
                                                    wczolg z przytupem otrzepujac nogi ze sniegu. Juz odsniezylam auto,
                                                    zawioslam Kicie i wrocilam. Dalsze zamiecie na horyznoncie oraz
                                                    dentysta, na szczescie tylko szlifierka bez borowki...
                                                    Na parapecie ZEWNETRZNYM portierni stawiam lody waniliowe z
                                                    czekoladowymi z malinami.( Nie zmiescily sie do lodowki, bo ktos tam
                                                    wsolyl , juz 3 tygodnie temu , ogromne pudlo z pizza. Ta pizza
                                                    wyglada tak, jakby juz chcala wyjsc.Ser zrobil sie plesniowy.)
                                                    Plastikowe kubeczki sa na umywalce, lyzeczki tez. Orzeszki do
                                                    posypania (jak szalec to szalec!) w lodowce, w puszce po kawie Ince.
                                                  • millefiori Re: ciągle haj... 04.02.09, 08:08
                                                    Dzien dobry, kawe niose, a zle slowo, przepraszam, plącze mi sie na ust koralu.
                                                    Kurt za plotem hiperaktywnie rzucil sie na robote, jak tylko nieco lody puscily
                                                    i halasuje takimi roznymi wyjnymi i warczacymi narzedziami od 7 rano, od
                                                    poniedzialku. Taka np. ja mam sluch wrazliwy i jak mi leci ze wszech stron po
                                                    rejestrach glosnymi jekami i warkami mechaniki od switu, to w mej lagodnej
                                                    osobie lęgnie sie i narasta furia. Szybko i tym bardziej, ze niewiele moge
                                                    zrobic, poza zatkaniem uszu korkami i nalozeniu na nie sluchawek, co jednak
                                                    zdecydowanie ogranicza komunikacje i dodatkowo uwiera w uszy.
                                                    To pociesze sie resztka lodow pani Vaudki , co sie (resztka lodow) zamienila w
                                                    zupe nic, podziekuje, dygne i ewakuuje sie byle dalej.
                                                    "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
                                                    Wizualizacja
                                                    Wydawnictwa i ich obyczaje
                                                  • zielonamysz Re: ciągle haj... 04.02.09, 08:31
                                                    Lody znikli..
                                                    Ale dobrze bo przechodze na diette.
                                                    Ta makatka tansza byla,poprzdnia mnie 6kg kosztowala -ta tylko 2,5.
                                                    Pni Milko, pani sie pocieszy -u mnie remont pietro wyzej i mi caly czas
                                                    wiertarką pracowali, ale teraz lepiej bo chyba idzie cyklina wiec mysle ze koncza.
                                                    A! i dziekuje za wczorajszy tel, bo mi siie lepiej spalo:)Spokojniej.
                                                    Teraz ide przatac chalupari zabagnione do imentu, a potem pojde manicure, aco?
                                                  • brezly Re: ciągle haj... 04.02.09, 08:34
                                                    Wpelz i ogolne japanie ajlwaju obie.
                                                    Znaczy ja mam wirowkręt pracwoniczy (jak ogordek dzialkowy). pani ymszko, ja
                                                    dziomx za nadeslany dzierg, ale ja tego logistycznie nie rusze przed przyszlym
                                                    tygodniem, jak juz sie odkopie i rozrzuce (jak ten obornik). No :-)
                                                  • jan.kran Re: ciągle haj... 04.02.09, 09:12
                                                    Wchodzę z witaminą C i maseczką na twarzy żeby nie pozarażać
                                                    Dziewiarzy ...
                                                    Chorobę < lekką > wykorzystuję żeby poleniuchować...
                                                  • zielonamysz Re: ciągle haj... 04.02.09, 10:56
                                                    A ja z maseczka tez, tez, by nie porazac;)
                                                    Panie Br nic plengo to nie jest ani w ogole.Przyjdze na to czas jak mowi piesenka..
                                                  • vaud Maseczka 04.02.09, 15:50
                                                    hyhy, najpierw myslalam ze pani Kranowa z pania Mysza takie
                                                    kosmetyczne maseczki od samego rana nosza i plasterki ogorka na
                                                    powieczkach. Yhyhy A one tak jak w Tokio na ulicy z katarem.
                                                  • vaud Re: Maseczka 04.02.09, 15:56
                                                    wypelz rozespany do fabryk, do roli
                                                  • zielonamysz Re: Maseczka 04.02.09, 18:22
                                                    No, ja kosmetyczna mialam pani Vodko...
                                                    A pani Milko, no makatka sie tak spodobawszy, ze ho ho..
                                                    Jak pania jutro zobacze na skype to pani opowiem..
                                                  • zielonamysz Re: Maseczka 05.02.09, 07:51
                                                    Wchodze. Herbatka z cytrynkom i gingerem. Prosze sie czestowac jak kto
                                                    zmarznietym jest. I lece sie przeleciec po kominkach -jak to sie ongis mowilo...
                                                  • brezly Re: Maseczka 05.02.09, 09:05
                                                    Wpelz zgoniony jak mrowka. Cos obrzydliwego. I znik.
                                                  • jan.kran Re: Maseczka 05.02.09, 09:18
                                                    Głasku , głasku , Brezly ...

                                                    Ja na powieczkach Pani Vodko to płatki róz jak już a nie ogórki ..
                                                    A Pani używa czasem skype ? Bo nigdy Pani na zielono nie widziałam.
                                                    Może Pani rzuci komórką namiary ?
                                                    Kran
                                                  • zielonamysz Re: Maseczka 05.02.09, 10:17
                                                    A pani Kranowo,albo kto inszy a zagraniczny: czy ludzie mieli net w domach w
                                                    91/92 w takiej np Holandii mi potrzeba. Ale mysle,ze gdzie indziej bylo podobnie.
                                                    Wiec odkad net funkcjonowal w domach?
                                                  • immanuela Re: Maseczka 05.02.09, 14:12
                                                    dobre pytanie!
                                                  • brezly Re: Maseczka 05.02.09, 14:25
                                                    zielonamysz napisała:

                                                    > A pani Kranowo,albo kto inszy a zagraniczny: czy ludzie mieli net w domach w
                                                    > 91/92 w takiej np Holandii mi potrzeba. Ale mysle,ze gdzie indziej bylo podobni
                                                    > e.
                                                    > Wiec odkad net funkcjonowal w domach?

                                                    1991 1992 to byla jeszcze epoka bitnetu i ethernetu. Funkcjonowala tylko poczta
                                                    elektroniczna, nie bylo czegos takiego jak strony internetowe. 1995-96 to bym
                                                    juz widzial.
                                                  • immanuela Re: Maseczka 05.02.09, 14:31
                                                    jakoś w 1994 przyjaciel ze Stanów mi się pytał, czy mam pocztę elektroniczną.
                                                    Już wtedy wiedziałam, co to jest. Znaczy obiło mi się o uszy. Na uczelniach to
                                                    chyba było wcześniej
                                                  • brezly Re: Maseczka 05.02.09, 14:32
                                                    3-4 lata wczesniej.
                                                  • immanuela Re: Maseczka 05.02.09, 14:45
                                                    to się Mysza ucieszy!
                                                  • jan.kran Re: Maseczka 05.02.09, 16:22
                                                    Wyjechałam z DE w 1997 roku i nie pamiętam żeby znajomi mieli net.
                                                    A w Norwegii mieliśmy pierwszy w 1998.
                                                  • vaud Re: Maseczka 06.02.09, 01:28
                                                    jan.kran napisała:

                                                    > Głasku , głasku , Brezly ...
                                                    >
                                                    > Ja na powieczkach Pani Vodko to płatki róz jak już a nie ogórki ..
                                                    > A Pani używa czasem skype ? Bo nigdy Pani na zielono nie widziałam.
                                                    > Może Pani rzuci komórką namiary ?
                                                    > Kran

                                                    ----> ciagle sie zapominam zrobic na zielono na sypie. Juz rzucam
                                                    komorkowy namiar.

                                                    Kicia i ja tez platki roz z maseczka. Albo torebki -zaparzone lecz
                                                    letnie- herbatki mietowej. Na oczy szopa pracza.
                                                  • brezly Wpelz mrowczany 06.02.09, 08:24
                                                    Naprawde wolalbym byc mrowiskiem, jak mi sie ongi przysnilo. Ech, ach...
                                                  • szubad Re: Wpelz mrowczany 07.02.09, 12:35
                                                    wejście podstawowe, krokiem prostym.
                                                    sniło mi się że na przystanku pomyliłam cieżarówkę z autobusem stającym na
                                                    żądanie. czasem nie rozumiem wlasnej podswiadomości. co tym razem?
                                                  • modliszka61 Re: Wpelz mrowczany 07.02.09, 13:03
                                                    Tym razem,Pani Szu,wystąpiła podświadoma chęć doświadczenia silnych
                                                    doznań.Pewnie jest Pani osobą poukładaną i akuratną.
                                                    Stąd inicjatywa zatrzymywania ciężarówek.We śnie można sobie pozwalać na ten
                                                    proceder.Na jawie,no,wie Pani,kobieta zatrzymująca ciężarówki i udająca
                                                    sprytnie,że nie wie po co to robi,kojarzy się....stosunkowo rozwiąźle...;-}
                                                  • szubad Re: Wpelz mrowczany 07.02.09, 13:33
                                                    ja to tlumacze przeszlościa kinomaniaka. duże wrażenie zrobił kiedyś na mnie
                                                    debiut Spielberga, "podejdynek na szosie", ciekawe co by nakręcił gdyby poszedł
                                                    dalej w tamtą stronę filmowej autostrady,
                                                    bo po tym niepokojącym filmie zawsze mialam wrazenie, że sie trochę marnuje
                                                    brnąc w produkcje jednak jakby nie było quasi familijne
                                                  • brezly Re: Wpelz mrowczany 07.02.09, 13:40
                                                    Tramawu zwany pozadaniem na zadanie. CzeModli :-)
                                                  • modliszka61 Re: Wpelz mrowczany 07.02.09, 14:04
                                                    L'tram l'wiu
                                                    Cze Br ;-}
                                                  • zielonamysz Re: Wpelz mrowczany 09.02.09, 08:47
                                                    Hebatke wnaszam. Dziekim ale mam odp ze w Holandii ktora mnie netowo najbardziej
                                                    interesuje net byl w 92 czy 1. Znaczy wlasnie poczta.
                                                    A poza tym mamy tu ladny dzien a domniemam ze bedzie i dobry acz mizerya jesli
                                                    chodz o moj dopad do sloneczka
                                                    Sie lud rzucil i ani wyjazdu w najblizszym czasie No no stopa w gore i tak
                                                    wszystkch kopla ze ani dopchnac sie...
                                                  • millefiori Brnac przez mokry snieg 09.02.09, 08:49
                                                    niose kawe pod czapka, dzien dobry, i rzucam sie bezwladnie na odkopywanie z
                                                    zaleglosci.
                                                    Pani Zielona, probowalam pania lapac skypowo i tel. ale chyba u pani juz byla
                                                    nocna cisza. W okolicach poludnia bede pod-skypowo
                                                  • immanuela chmurno, durno, nieprzyjemnie 09.02.09, 10:24
                                                    itp.
                                                  • zielonamysz Re: chmurno, durno, nieprzyjemnie 09.02.09, 20:30
                                                    Toz że samo. Depre ha bez uzasad nie nia.
                                                  • immanuela taką mam: 09.02.09, 20:38
                                                    syker.wrzuta.pl/audio/12EKKjHZva/kury_-_jesienna_deprecha
                                                  • zielonamysz Re: taką mam: 09.02.09, 22:41
                                                    A tu znacie ? Znamy. To
                                                    posluchajcie...niniwa2.cba.pl/uroki_roztaczane_przez_niektore_zwloki.htm
                                                  • zielonamysz Wpad 10.02.09, 08:40
                                                    Z herbatką. Za oknem buuuu ro.
                                                    Ale mam dzis po grzeb wiec pa suje.
                                                    Oczywiscie jak kazdy pieczeniarz mam nadzieje na stype. Ale pewnosci nie mam.
                                                    Ach. Teraz znikam i milego zycze dnia wam , o wam dziewijarze..
                                                  • vaud Re: Wpad 12.02.09, 07:14
                                                    wpelz i wypelz. Wiosenne burze mamy. Dwajscia stopni i nie da sie
                                                    spac, tak dmucha. W sobote znowu snieg podobno. Krokusy mi sie
                                                    zmartwia...
                                                  • zielonamysz Look 12.02.09, 07:39
                                                    am na hale , pusto tylko wiatr hula.Pani Vaud poszla do ogrodka krokusy
                                                    dogladac, a personalna sie maluje w toalecie na cynobr jej ulubiony.Stawiam
                                                    herbakę jasminowa i oddaje sie amrzeniom o jasminie...
                                                  • brezly Re: Look 12.02.09, 07:47
                                                    Wpelz urlopowy. Czekam od rana na mebel NOciowy.
                                                  • millefiori Re: Look 12.02.09, 11:33
                                                    Kawe niose z wiescia, ze krokusy najpewniej przezyja, tak, jak moje hiacynty na
                                                    balkonie. Odporne sa. A co za mebel wymogl oczekiwanie?
                                                    W Luxie snieg, snieg, snieg, tralala, och, jak slicznie:)
                                                    Dobrze, pani Zielona, ze pani uprzedzila, ze to szminka cynobrowa na obliczu
                                                    personalnej rozmazana, bom juz chciala jej pierwszej pomocy w dobroci serca
                                                    udzielic, co za fopa by byla...
                                                  • brezly Re: Look 12.02.09, 11:47
                                                    Bembybry, pani Fiorciu kochana. A u nasz w Dolinie za Winem to juz slonce.
                                                    Chcialem pani owiedziec ze nowe haslo geramniszyzny marketingowej poznalem.
                                                    WellVINess. Pani tylko na obrazki spojrzy.

                                                    www.wellviness.de/index.php
                                                  • millefiori Re: Look 13.02.09, 09:57
                                                    Dobry, dobry, panie Brezly, kawe niose, prosze bardzo, pelny dzbanek pod czapka,
                                                    bo zima ma trwac do niedzieli jeszcze. O, winnie upiekszaja. Czy po takim spa
                                                    nadal jest sie nie-winnym?
                                                    Z innej hm, beczki.
                                                    Wczoraj zauwazylam w sercu miejscowej stolicy bankowosci restauracje o
                                                    nowatorskiej, jak dla tego rodzaju przybytku, nazwie "Last Supper". Bardzo
                                                    tak-townie i apropos aktualnej sytuacji, z drugiej zas strony naszly mnie
                                                    watpliwosci co do kompetencji szefa kuchni, to raz, a dwa, czy umowienie sie tam
                                                    na randke przypadkiem zle nie wrozy...
                                                  • millefiori Czy wszyscy dziewiarze wzieli przezornie wolne 13.02.09, 09:58
                                                    na 13, w piatek?!
                                                  • millefiori Re: Look 13.02.09, 09:58
                                                    zeby nie byc goloslowna:
                                                    www.goodidea.lu/en/index.php/the-last-supper/238
                                                  • brezly Re: Look 13.02.09, 10:30
                                                    Dzien dobry pani Fiorciu, w tym Last Supper to pewnie graja "Te ostatnia
                                                    niedziele":-)

                                                    Ja i owszem, wzialem glownie dlatego ze musze dojsc do siebie fizycznie po
                                                    pobycie w tym wellVINEnessie :-)
                                                  • millefiori Re: Look 13.02.09, 10:36
                                                    A nie wiem, bo przezornie sie nie wybralam ani nie planuje. Przesądna jestem.
                                                    Zmeczyli pana tym wellbeingiem? O. wellboing, nowy model samolotu...
                                                  • brezly Re: Look 13.02.09, 10:42
                                                    No, zmeczyli roznymi rzeczami tam gdzie wellbeing. Bez wellbeingu itself. Z
                                                    jakims elementem wellBEERbeingu w srodowisku miejscowo-skandynawsko-celtyckim.
                                                    Pani pomni Dziadka Johna? :-)
                                                  • brezly Global war-mink 16.02.09, 09:21
                                                    Sie miasto na to przygotowuje.
                                                    Ale kiedy w we Wronim Kacie spadl snieg, to juz autobus nie dla rady wjechac na
                                                    Pagorek i ogolna chaotyczna klapa. Koniec swiata komunikacji miejskiej, mowie wam.
                                                  • millefiori Re: Global war-mink 16.02.09, 10:08
                                                    Dzien dobry, kawe, brnac przez sniegi, niose. A to do pana teraz dopelzlo. Na
                                                    drodze plasawica, jednym slowem.
                                                    Doszedlszy do siebie po dwoch weekendowych imprezach ruszam, moze nie z kopyta,
                                                    bo slisko, ale, powiedzmy, z zaangazowaniem typu plug sniezny.
                                                  • brezly Re: Global war-mink 16.02.09, 10:18
                                                    Piaskarka w oczy sniezycy? Dzien dobry, pani Fiorciu:-9
                                                  • brezly Wplez pracowniczy 17.02.09, 08:46
                                                    Koncze Opus Magnum i widze je raczej jao Magnum Opus czyli MO. Czy jest cos w
                                                    rodzaju Ochotniczej Rezerwy Magnum Opus?
                                                  • millefiori Re: Wplez pracowniczy 17.02.09, 09:56
                                                    Aha, dzien dobry, z kawa lece. Z nieba zas leca igielki lodowe.
                                                    Tak, jest, w formie Pospolitego Nieruszenia...
                                                  • brezly Re: Wplez pracowniczy 17.02.09, 09:58
                                                    Aaaa, ida czambuly Koncowych Watpliwosci.... Otoczyly mnie....

                                                    Ddybry pani Fiorciu:-)
                                                  • millefiori Re: Wplez pracowniczy 17.02.09, 10:08
                                                    Pan sie monitorem jak tarcza zasloni przed strzalami przez czambuly owe
                                                    wypuszczane. I smola a wrzatkiem!
                                                  • brezly Re: Wplez pracowniczy 17.02.09, 10:11
                                                    To jest ni mniej nie wiec tylko Zmasowane Owatpienia Magnum Opus. Dzialaja
                                                    lakrymogennie, pani wie, nie? :-)
                                                  • brezly Dopelz mrozny 18.02.09, 08:38
                                                    Refleksja z rana: byloby o wiele latwiej gdyby to koty trzeba bylo wyprawiac do
                                                    szkoly. Wczesniej sie budza i szybciej jedza sniadanie.


                                                    Ddybry. A w ogole to mroznie sie zrobilo i w ogole zima.
                                                  • olo53 Re: Dopelz mrozny 18.02.09, 10:37
                                                    No wlasnie, zanosilo sie na wiosne a tu bialo, bardzo bialo
                                                  • millefiori Wbieg sloneczny 18.02.09, 11:28
                                                    Mialo dzis padac sniegiem, a swieci slonce. Coz, w krainie Deszczowcow to
                                                    jeszcze nic nie znaczy... Dzien dobry znad szmeru pracy. Kawe kolejna donosze w
                                                    przerwie w okopywaniu sie w papierach i ksiazkach, bo temat, ktory ruszylam
                                                    niechcacy, okazal sie rzeka. W zamysleniu, jak ugryzc i z ktorej strony te wode
                                                    czerpac i w lekkie chmurki a obloczki kondensowac, wyczyscilam swiecznik, ktory
                                                    wczoraj wieczorem okapal sie strasznie woskiem wypalonych swiec i zrobilam sobie
                                                    lapy na szaro. Teraz doczyscic lapy wiec, by do ksiag powrocic.
                                                  • vaud Re: Wbieg sloneczny 18.02.09, 15:43
                                                    Nic w przyrodzie nie ginie , pani Fiorciu, ten snieg spadl u nas.
                                                    Nareszcie moglam sobie odsniezyc auto z samego rana. Tak mi juz
                                                    brakowalo takiej gimnastyki!

                                                    Wychodze chyzo zostawiajac kolektywowi kanapki z twarozkiem,
                                                    wisniowe konfitury i dzbanek aromatycznej herbaty Lady Grey.
                                                  • kanuk Re: Wbieg sloneczny 18.02.09, 17:42
                                                    podciagam. moze ktos se walnie sete pod Lady Grey.
      • jan.kran Re: XXIII Ksienga Wch/Wych/Wpe/Odpe, itd 18.02.09, 21:07
        Walnę setkę czerwonego pod kawałek sera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka