millefiori
13.01.09, 15:52
Przynioslam. Tym razem w ramach oszczednosci z recyklingu. To znaczy ze na
papierze klasy nieklasyfikowalnej, nawet skreta sie nie da zrobic, bo sie nie
da skrecic, jakis taki niby na bacznosc, a kruchy. Poliniowalam pierwsza
strone resztka olowka kopiowego. Olowek dokleilam resztka skorolepu do dawnej
obsadki od piora, co u palacza znalazlam, a palacz mial ja jako pamiatke z
urzedu pocztowego, jak wprowadzono pierwsze dlugopisy na sznurku, a kalamarze
i obsadki z drapiacymi stalowkami poszly w odstawke.