Dodaj do ulubionych

XXV Xięga iubileuszowa

09.03.09, 01:25
Skoro Pani Kranowa starą na ament zamknęła, czas mi przytaszczyć
nową, perga-mi-nową.
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: XXV Xięga iubileuszowa 09.03.09, 08:08
      Ave Lira!
      Pierzga-Ci-nowa pl.wikipedia.org/wiki/Pierzga Xsięga
      Wejściowa.

      Dzień dobry.
      • brezly Re: XXV Xięga iubileuszowa 09.03.09, 08:33
        Obnoza, bardzo lubie to fourm, ciagle sie czlek nowych rzeczy dowiaduje.

        Poki co, mowie dzien dobry i zanurzam sie w wir pracowniczy.
        • zbyfauch Re: XXV Xięga iubileuszowa 09.03.09, 08:36
          brezly napisał:
          > Poki co, mowie dzien dobry i zanurzam sie w wir pracowniczy.

          Pracujesz w pralni czy wozisz turystów na Dunajcu?
          • modliszka61 Re: XXV Xięga iubileuszowa 09.03.09, 08:49
            Jest odźwiernym w wejściu obrotowym. ;-}}
            • zbyfauch Re: XXV Xięga iubileuszowa 09.03.09, 08:54
              modliszka61 napisała:
              > Jest odźwiernym w wejściu obrotowym. ;-}}

              Wie się takie rzeczy? Skąd? ;)
              • modliszka61 Re: XXV Xięga iubileuszowa 09.03.09, 08:56
                Z zamiłowania do siły odśrodkowej. ;-DDD
                • zbyfauch Re: XXV Xięga iubileuszowa 09.03.09, 09:04
                  modliszka61 napisała:
                  > Z zamiłowania do siły odśrodkowej. ;-DDD

                  Wolę siłę inercji.
                  To mój spiritus vivendi. :)
                  • modliszka61 Re: XXV Xięga iubileuszowa 09.03.09, 09:10
                    zbyfauch napisał:
                    > To mój spiritus vivendi. :)
                    To trza było wczoraj ze mną i Brezem posiedzieć w krzakach za sklepem GS.Było
                    wybornie.Dziś zaczęłam od "Jutrzenki",bo etykieta polega na tym,ze trza wiedzieć
                    co i o jakiej porze.
                    • immanuela Pódło! 09.03.09, 22:27
                      Brezu pracuje w fabryce korkociągów!
                      • brezly Re: Pódło! 10.03.09, 08:37
                        Bardzo przepraszam, czasem pracuje w Kolku i mam jedna osma radiana za
                        kierunkiem zegara do WC :-)

                        Bymbybry:-)
                        Jakis kretysnki optymizm mnie dzis naszedl od rana. Ciekawe jak dlugo sie
                        utrzyma. :-)
                        • zielonamysz Podtrzym 10.03.09, 10:20
                          Dla optymizma.
                          Idzie wiosna i te sprawy.
                          Podpieram ja go.
                          Musze sie zakrecic kolo Krakowa , siem mi przypomnialo bo anwet sa urazone ze ja
                          tak nie dojezdzam to moze sie z Olem, Lira i Imma spotkam Tylko na wiosne
                          troszke poczekam...
                          Bo wiosna wiadomo...
                          • brezly Re: Podtrzym 10.03.09, 11:02
                            Jak juz co nie mialo wziac optymizmu, to linoleum zrobilo elektrycznosc
                            statyczna. Zaczela sie magia, dzwonienie do serwisu, "pan wlaczy i wylaczy", te
                            sprawy. No i juz dziala, ale zeby to diabli, no nie? :-)

                            Ddybry pani Myszko.
                            • lira_korbowa Re: Podtrzym 10.03.09, 11:13
                              Te liroleum to psiajucha, nie?
                              DDbry :-)
                              • brezly Re: Podtrzym 10.03.09, 11:41
                                Jak nie robi eletrycznosci statycznej to nie psiajucha. Jestem teraz wrogiem
                                elektrycznosci statycznej. Wszystko co zle na swiecie to jej spisek.
                                • millefiori Re: Podtrzym 10.03.09, 18:28
                                  Tu właże po chwilowo podpiętym kablu z dzbankiem z kawą podwieczorna i wysylam
                                  pocztowke z podrozy. Na pocztowce siedzimy razem z Pania Zieloną zapadniete w
                                  kanapę w kolorze oranz, z widokiem na tory tramwajowe i kawalek MDM-u. Pani
                                  Zielona trzyma w objeciach miske zupy grzybowej, a ja talerz z tostami z serem,
                                  co kapie (ser roztopiony) okrutnie i opowiadamy sobie historie. Jednoczesnie
                                  machamy ostroznie, by nie wylewac i nie chlapac, ale serdecznie, heeeej!
                                  • brezly Re: Podtrzym 10.03.09, 18:59
                                    Odmach paniom oddaje.

                                    Jakos mnie sie piesn czasow mlodych przypomina:

                                    www.youtube.com/watch?v=IXdNnw99-Ic
                                    millefiori napisała:

                                    > Tu właże po chwilowo podpiętym kablu z dzbankiem z kawą podwieczorna i wysylam
                                    > pocztowke z podrozy. Na pocztowce siedzimy razem z Pania Zieloną zapadniete w
                                    > kanapę w kolorze oranz, z widokiem na tory tramwajowe i kawalek MDM-u. Pani
                                    > Zielona trzyma w objeciach miske zupy grzybowej, a ja talerz z tostami z serem,
                                    > co kapie (ser roztopiony) okrutnie i opowiadamy sobie historie. Jednoczesnie
                                    > machamy ostroznie, by nie wylewac i nie chlapac, ale serdecznie, heeeej!
                                    • immanuela Re: Podtrzym 10.03.09, 20:41
                                      ja na ten przykład, jak pierwszy raz zobaczyłam Paniom Mysze w realu, to od razu
                                      wiedziałam, że to ona! Natomiast, ani Pani Liry ani Ola to nie. Inaczej było z
                                      Paniom Szu. Jak weszła, to wiedziałam, że to ona, gdyż tylko ona miała właśnie
                                      wchodzić ;-)
                                      • brezly Re: Podtrzym 11.03.09, 08:37
                                        No tak, do jednych mamy jeasnoc, do innych nie, ze ta sentencja zaczen dzien
                                        dzisiejszy, senny i troche jakby glupi. Taka durna robota dzis a jeszcze
                                        wieczorem musze latac po miescie, ech...
                                        • lira_korbowa Klep! 12.03.09, 07:57
                                          Klepię Szanownych tak delikatnie, na dzieńdobry, na wszelki wypad:
                                          aws-asset.soup.io/asset/0261/3171_146d_480.jpeg
                                          • brezly Re: Klep! 12.03.09, 08:54
                                            Tak pieknej smierci moze sobie zyczyc kazdy pracownik, ze tu w stylu Franza
                                            Josepha zauwaze:-)

                                            Dddybry Panstwowi!
                                            • zielonamysz Re: Klep! 12.03.09, 10:37
                                              A tak ,pobankietowalysmy z pania Milka ociupine i mamy zamiar jeszcze:)
                                              Winko nie tylko sycylijskie juz mam, pani M.
                                              Tu wnaszam herbatke -czarnego assama mocnego sniadaniowego. Ja tam dzis mam
                                              wolne ktore polega na tem ze na razie pisze listy w sprawach i knuje.Ale pojde
                                              potem w sklepy i z dzieciem mojem zjem moze obiad, bo dziecie ma dwa metry i
                                              szparag przypomina.
                                              trzeba dokarmiac jak sie go chyci..
                                              ! I sie pochwale ze...ide dzis na koncert Krakauera.. ha!
                                              • brezly Re: Klep! 13.03.09, 08:39
                                                Wpelz piatkowy. Sennie, ale OK. Czeka mnie czytanie tego com napisal, czy mi
                                                jego wysokosc Szablon czegos nie pokopal. I w ogole. Nie lubie czytac nudziarzy,
                                                naprawde. Zwlaszcza po raz dwunasty bodaj. Jak mowi pani Myszka: ach!
                                                • brezly Wpelz poniedzialkowy 16.03.09, 08:52
                                                  Tak ogolnie lekkopolsrednio. Moze byc niby, a niby nie.
                                                  Zeby nam sie chcialo chciec. Ech....
                                                  • zielonamysz Re: Wpelz wtornikowy 17.03.09, 08:03
                                                    Ale trzeba czytac. Dlatego pisze to co pisze - jak pomysle ,ze taki jeden z
                                                    drugim musi czytac to co napisal z kilkaset razy, bo tak to
                                                    sie czyta, to zaiste...
                                                    Herbatki co ciekawsze mi sie pokonczylis i wnosze zwyklą brekfastówe.
                                                    Pogoda do spania:)
                                                    Pan o swoim opusie czy pracowe jakies?
                                                  • brezly Wczog srodowy 18.03.09, 09:49
                                                    Ja o pracowym Opusie Magnumie. Juzem odeslal i teraz niech sie martwia.
                                                  • lira_korbowa Re: Wczog srodowy 18.03.09, 09:50
                                                    Oj, to chyba wpełzam z poranną gratulacją na ustach :-)
                                                  • brezly Re: Wczog srodowy 18.03.09, 10:06
                                                    Na razie bym, czesc Liro, zaczekal, bo ony musza sie ustosunkowac.
                                                  • lira_korbowa Re: Wczog srodowy 18.03.09, 10:31
                                                    Ale spokojnie, po kolei - gratulacje wstępne się jak najbardziej
                                                    należą, za doprowadzenie Opusa do całokształtu dla onych.
                                                  • brezly Re: Wczog srodowy 18.03.09, 10:35
                                                    Dodam tylko ze wyrzucilem wszystkie poprzednie wersje w postaci wydrukow.
                                                    Lacznie wazyly 1.45 kg, choc wszystkiego 25 stron :-))
                                                  • lira_korbowa Re: Wczog srodowy 18.03.09, 10:45
                                                    Wiem coś o tem ;-)
                                                    Właśnie kąsam "madrość pustki" po raz piąty... Niestety, pustka
                                                    rozlewa się na 12 arkuszy.
                                                  • brezly Re: Wczog srodowy 18.03.09, 10:48
                                                    Duzo tej madrosci cos... :-)
                                                  • lira_korbowa Re: Wczog srodowy 18.03.09, 11:11
                                                    Na domiar złego mądrość jest cudza, za to z pustką ja muszę obcować,
                                                    już czwarty miesiąc. Żeby mnie tylko nie wessała na amen.
                                                  • brezly Re: Wczog srodowy 18.03.09, 11:43
                                                    Alternatywnie "Glupota pelni" sie zajac?
                                                  • brezly Wtank czwartkowy/tllumactwo 19.03.09, 12:43
                                                    Rano w robocie nie bylo internetu. Nikt nie mial. Jeki potepiencze slychac bylo.

                                                    A w ogole to fajna Jutube mniem podeslano:

                                                    www.youtube.com/watch?v=Zdf2eLeCLHI
                                                  • zielonamysz Piontek, zaglondam 20.03.09, 08:26
                                                    Herbatka na parapecie i kto kce to prosze..
                                                    U mne sie porobilo tyle robotek i innych roznosciow ze nie wiem gdzie tyl gdzie
                                                    przod co u mnie nie spotykane raczej jest. Z tym wszystkim mam kolaps finansowy
                                                    wynikajacy zniepłacenia i mojego zaporostwa czyli jak kozak zaporoski nie to
                                                    szczo je a to szczo bude..
                                                    A bude bude jak dobrze pojdzie...'
                                                    Poki co mam cztery nowe okna:)i nowa apre drzwi.
                                                    I mam nowa makatke. Chyba zostane specjalista od pewnych jeleni na rykowisku
                                                    produkowanych u nas nagminnie.Staram sie je przerobic na jednorozce jednakowoz
                                                    wyjada mi pewnie strusie albo co.IN doory np..

                                                    Wszystkim zycze milego piątku a i weekyndu tyz...
                                                  • brezly Re: Piontek, zaglondam 20.03.09, 08:49
                                                    Wpelz jakis taki ogolnopiatkow wyluzowany. Co tam, i tak do poniedzialku nic sie
                                                    nie da zrobic. Fajno jest.
                                                  • lira_korbowa Re: Piontek, zaglondam 20.03.09, 09:09
                                                    Zimowy wczołg, zas(y)pany. Aura, karma i te inne takie. Generalnie
                                                    pustka warczy.
                                                  • modliszka61 Re: Piontek, zaglondam 20.03.09, 13:46
                                                    brezly napiasł:
                                                    Co tam, i tak do poniedzialku nic sie
                                                    nie da zrobic. Fajno jest.
                                                    lira_korbowa napisała:
                                                    Generalnie
                                                    > pustka warczy.
                                                    Weźcie państwo przykład z Pani Myszki.Ona ma teraz nowe widoki i nowe wyjście.

                                                    Poki co mam cztery nowe okna:)i nowa apre drzwi.-rzekła Pani Myszka.
                                                  • zielonamysz sobotta 21.03.09, 08:30
                                                    Dwa wyjscia nawet.I ciagle szukam wyjscia..
                                                    Tu slonce daje po oczach i w ogole moze wreszcie ta wiesna tu zawita.
                                                    Herbatka prosze brekfastowka mocna na myslenie bo mysle Co sie porobilo Mysle
                                                    miast pedzic ...milego ...
                                                  • brezly Zawyj niedzielny, powitalny 22.03.09, 09:36
                                                    Dziendybry. Jakos tak walczy slonce z chmurami, przedwiosnie z wiosna,
                                                    Pratchetta sobie czytam ("Piaty elefant") i tak w ogole, no :-)
                                                  • brezly Pomruk poniedzialkowy 23.03.09, 08:56
                                                    Tak ogolnie to nic. Kontrola biletow w srodku komuniakcji masowej byla, no i
                                                    radosc z tego Justynka na nartach narobila.
                                                  • lira_korbowa Re: Pomruk poniedzialkowy 23.03.09, 09:46
                                                    Odmruk. U nas dziś duńska pogoda - wiatr, chmury przeganiane, i taki
                                                    zapach specyficzny. Trochę wiosenny.
                                                  • brezly Re: Pomruk poniedzialkowy 23.03.09, 10:31
                                                    Tu wiosna jakby objawia sie pewan roslinnoscia, (krokusy), paki na bukach,
                                                    leszczyna przekwitla juz, ale ciagle temperatura nie chce skoczyc powyzej 12 C i
                                                    reszta spi. Raz sie zrobi cieplej i wszystko ruszy.
                                                  • brezly Wtorkowe promillefiorowanie 24.03.09, 08:41
                                                    Jest pani juz?! :-)
                                                  • millefiori Re: Wtorkowe promillefiorowanie 24.03.09, 10:12
                                                    Obecna! Dzien dobry, z kawa ide pod czapka, slizgajac sie w sniegu. Jednak z
                                                    bogowoscia jest cos na rzeczy. Dofrunelam wieczorem w okolice podbruxelkowe,
                                                    trzesac sie cokolwiek na wybojach powietrznych, Hondzia na parkingu milosiernie
                                                    odpalila po prawie 3 tygodniach, a nastepnie postanowila nie ruszyc sie z
                                                    miejsca. Jak pocisnelam, zgrzytnela koszmarnie, ale drgnela. A nastepnie
                                                    poturlala sie z lomotem prawego przedniego kola, tak, ze az sie zatrzymalam i
                                                    wyszlam zobaczyc, czy aby mam jeszcze opone. Mialam. I perspektywe 200 km jazdy
                                                    w deszczu po nocy. Po wykonaniu kilku manewrow zgrzyty i lomot nieco przycichly.
                                                    Postanowilam ogluchnac i zapomniec o tym, co sie dzieje i pojechalam, i
                                                    dojechalam, ale chyba lozysko jest do wymiany. Rano zas z perspektywy poscieli
                                                    zobaczylam zasypany sniegiem Vellux. Zima mnie sciga!!!
                                                  • brezly Re: Wtorkowe promillefiorowanie 24.03.09, 10:30
                                                    Hmm... Cieszem sie zem pania czytam zywa, by tak rzec ujac.
                                                    Jak idzie o pogode to bym rzekl tu Festiwal Piosenki Przedziwnej sie odbywa. W
                                                    naszych z pani czasach tuzpostudenckich odbywal sie we Wroclawiu Festiwal
                                                    Piosenki Debilnej, dodam.
                                                  • millefiori Re: Wtorkowe promillefiorowanie 24.03.09, 12:10
                                                    Tez sie, skromnie dodam, ciesze. Na dodatek jakas klatwa łożyskowa zapanowała
                                                    nocna porą, bo jak smsem doniesiono, przyjacielskie auto z tegoz samego powodu
                                                    poleglo okolo polnocy w trasie pod Jasna Gora. Zalezy jak spojrzec - cud albo
                                                    antycud.
                                                    Slusznie pan ująl wyczyny aury. Tu na tarasie roze, za przeproszeniem, puscily
                                                    sie bujnie w naiwnosci wiosennej. A kolejny snieg wlasnie sypie.
                                                  • kanuk Re: Wtorkowe promillefiorowanie 24.03.09, 13:25
                                                    Za przyprószeniem,te róże.
                                                    A tu slonce i pogoda. W nocy ogladam zimny kosmos.
                                                  • zielonamysz Srodek 25.03.09, 09:15
                                                    Tu na calej polaci snieg Bajeczka jak mowila jedna znajoma wskazujac na swoja
                                                    serwantkie pelną kryształow.
                                                    Ja wisze pomiedzy jak duszyczki w dziadach choc dzis kalendarz mi sie o rok
                                                    przewraca. To sobie czytam skoro wisze.
                                                    Pani Milko,pytawszy o pani hafcik i on sie podobac i czekac na swoja kolejke ale
                                                    idzie czego gratuluje w ten piekny dzien zim owy..
                                                  • brezly Re: Srodek 25.03.09, 09:19
                                                    Znaczy, ja wchodze bo dzis mam robote przed ktora sie podswiadomie bronie. Mam
                                                    lokalizowac gdzie dziury pod srubunki maja byc. I nie chce mi sie tego robic i
                                                    to ze pada snieg jest dla mnie argumentem by tego nie robic.

                                                    W glowie ten kawalek brzmi:

                                                    tann.wrzuta.pl/audio/1YHZFHyxqP/deep_purple_-_lazy
                                                  • millefiori Re: Srodek 25.03.09, 13:06
                                                    Dzien dobry, kawę niose wśród sniegu z deszczem i zawiei. Pada we wszystkich
                                                    kierunkach. Opędzam zaległości narosle przez 3 tygodnie nieobecnosci, a one sie
                                                    mnoza jak kroliki.
                                                    Pani Zielona, miodem na serce wieść od pani o hafciku splynęła, dziekuje!!! To
                                                    za następną makatkę sie biore jutro, tylko zdjec, jako żywo, w tych warunkach
                                                    zrobic się nie da w terenie, bo obiektyw, mimo osłon, oblepia śniegiem a
                                                    kroplami deszczu.
                                                  • brezly Czwartek mglartek 26.03.09, 09:03
                                                    Pani Zielona, a czemu ja nic o hafciku nie wiem, co?
                                                    Pani sie cos nie melduje mniem na mejla czemus, ostatnio, bo?
                                                  • millefiori Re: Czwartek mglartek 26.03.09, 09:23
                                                    Dzien dobry, z trzecią kawą od przedswitu dołaczam. Nic nowego nie powiem, jesli
                                                    powiem, ze deszcz deszczem deszczy? Chyba nic.
                                                    Poza deszczem, (który naprawde, nic nikomu nie winien i w sumie w niczym nie
                                                    wadzi, wrecz przeciwnie, zacheca do roboty, bo np. slonce nie rozprasza)
                                                    oznajmiam, ze jestem szczęśliwa, nieco na zasadzie eliminacji nieszczesc. Np.:
                                                    och, jak dobrze widzę w tych szkłach, co je zacny doktor zapisal! Przestałam
                                                    zlatywać ze schodów, trafiam w drzwi, przedmiotów (w tym filizanek, pelnych) nie
                                                    stawiam obok blatow, trójwymiar i ostre kontury wróciły...:-)
                                                  • millefiori Re: Czwartek mglartek 26.03.09, 09:27
                                                    A, a hafcik (kolejny powód do szczęścia, ale to już bez eliminacji nieszczesc,
                                                    chociaz, jakby nie spojrzec, gobelin głowny kulawo idzie w bordiurach) to dzieki
                                                    wstawiennictwu pani Zielonej został wykonany na zlecenie, z "pewną taką
                                                    nieśmiałością" z mojej strony.
                                                  • brezly Re: Czwartek mglartek 26.03.09, 09:34
                                                    Czuje jakiegos rabina z koza i gesmi, pani Fiorciu. Bynajmniej mentalnie. Dzien
                                                    dobry pani.
                                                    A ja tu wznioslem mieszam z trywialnym, wie pani. Bo to niby zas jade do
                                                    Frankofonii niedlugo, przesuwac granice cywilizacji, a tu musze zagladac i
                                                    dobrze sprawdzac czy miejscowy pan Jörg i tamonejszy Monsieur Philippe dobrze
                                                    uzgodnili wymiar gwintu w kawalku aluminium, bo jak nie to cala impreza na nic.
                                                    Jak ten probnik marsjanski co sie wyrypal o powierzchnie, bo na koncu nie
                                                    przeliczyli sily z funtow sily na niutony i stalo sie to co sie stalo mojemu
                                                    kotu ostatnio. Owoz rzeczony chcial skoczyc na szafe z fotela. Tyle ze fotel byl
                                                    do komputra, obrotwy. Wiec jak kocina odbila sie opierajac sie na oparciu, to
                                                    jej momet obrotowy krzesla dolozyl do skladowej poziomej predkosci poczatkowej i
                                                    kot polecial po stycznej do szafy zamiast na nia. Rozleglo sie miaukniecie,
                                                    ktore pewnie oznaczalo to co pierwsze zadnie "Edenu" ("w obliczeniach byl blad,
                                                    nie przeszli nad atmosfera tylko wbili sie w nia"), tyle ze na odwrot.
                                                    Zaczepiono sie jednym pazure o brzeg szafy, zawisnieto, walnieto tlustym bokiem
                                                    o pionowa sciane szafy, po czym nedznie zjechano po niej, wlac sie na koniec
                                                    zadem o wciaz obracajacy sie fotel. Ale byla obraza!
                                                  • millefiori Re: Czwartek mglartek 26.03.09, 09:46
                                                    Pan, panie Brezly jak zwykle, słusznie rozumuje i podziwu jestem pelna dla
                                                    panskiej przenilkiwosci. Rabin miał na dodatek w zanadrzu kaczki, kury, wilka i
                                                    kapustę. Kozę mam za progiem jak na razie i nie wiem, na jak długo, wilk krązy,
                                                    gesi sie rozbiegły, a kapustę zamierzam przezornie przerobic na bigos.
                                                  • millefiori A kot 26.03.09, 09:48
                                                    przeliczyl sie, biedactwo...
                                                  • millefiori Re: A Frankofonia, 26.03.09, 09:50
                                                    to kiedy panu wypada w planach? Do P sie wybieram bowiem na dni kilka w celu
                                                    wizji lokalnej, juz po swietach.
                                                  • brezly Re: A Frankofonia, 26.03.09, 10:12
                                                    A najpierw 21 kwietnia na pare dni, a otem na tydzien w maju. Ale teraz
                                                    wynajmujem samochod i walim prosto pod Alpy, tak ze "z zalem ale" , chlip, chlip :-(

                                                    Pani sie pochwali dziergiem, co?
                                                  • millefiori Re: A Frankofonia, 26.03.09, 10:21
                                                    Co się odwlecze, itd... Mialam, o, wlasnie, polecic pamietniki Zofii
                                                    Stryjenskiej, 2 obszerne tomy znakomitego dziewiarstwa, ale sie MM w nich
                                                    zaczytala i nie moze oderwac; nastepnym transportem zawitają, wiec wowczas
                                                    sluze. Worami pocztowymi zas wyszlo 22 kg drukow i idą, idą.
                                                    Dzierg nienormatywny tzn. z innej niz zazwyczaj beczki. Z haftu petit-pointem na
                                                    cieniowany sie przerzucilam na chwile. Wrzuce panu na @, jesli ma pan czas zajrzec?
                                                  • brezly Re: A Frankofonia, 26.03.09, 10:30
                                                    Czasu nie mam, ale sobie zrobie :-)
                                                  • millefiori Re: A Frankofonia, 26.03.09, 11:55
                                                    To milo z panskiej strony:) Pooooszlo, golebiem.
                                                  • brezly Re: A Frankofonia, 26.03.09, 12:39
                                                    Pani Fiorciu, mialem deja vu. Ze dzis rano cos jakby, dzis rano, tego czytalem.
                                                    I fakt. W dzisiejszej POLITYCE. Online nie ma. Rzuce pani skan wieczorem.
                                                  • zielonamysz Re: A Frankofonia, 26.03.09, 12:41
                                                    Wpadam na momenta. Juz widze wszystko wyjasnione wiec tylko herbatke stawiam. Tu
                                                    slonce wiosenne a w duszi czarno...
                                                    Ach.
                                                    Ale coz trza ora ć/lab/ora/ć
                                                    Ach.
                                                  • millefiori Re: A Frankofonia, 26.03.09, 12:49
                                                    Uomatko... to ja czekam na ten skan, przytupujac niecierpliwie, bo nic nie wiem???
                                                    O, dzien dobry, pani Zielona, herbatke tak, prosze, z przyjemnoscia, bo suszy po
                                                    sushi.
                                                  • brezly Re: A Frankofonia, 26.03.09, 13:00
                                                    Podobna tematyka, wasko widziana. Z perspektywy feminsitycznej.
                                                  • millefiori Re: A Frankofonia, 26.03.09, 13:04
                                                    To nie moj hafcik, zdecydowanie.
                                                  • brezly Re: A Frankofonia, 26.03.09, 13:12
                                                    Nie, nie. Patrze na zdjecie autorki i to nie jest pani.
                                                    Ale pani powiem, ta frankofonska geografia mentalna, to niech ja w McDonaldzie
                                                    na cheesburegera przerobia, kurcze no...
                                                  • millefiori Re: A Frankofonia, 26.03.09, 17:15
                                                    Tym bardziej, przytupuję.
                                                    Pan będzie uprzejmy przyblizyc problem wspomnianej geografii, bom cosik otepiała
                                                    nad robotką. Kawy, kawy...
                                                  • lira_korbowa Re: A Frankofonia, 26.03.09, 17:35
                                                    Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę... a robótka domaga się prucia-
                                                    dziergania, prucia-dziergania, łeeee!
                                                  • millefiori Re: A Frankofonia, 26.03.09, 18:03
                                                    Dzien dobry, pani Liro, to tak w lustrzanym odbiciu. Dziergu, dziergu, a tu
                                                    nitka sie placze w supelki od spodu. Na dodatek kolejna spasla deszczem chmura
                                                    zahaczyla chyba o dach i zgniata, jak imadlem
                                                  • millefiori Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 08:03
                                                    - Ale to dopiero pod wieczór, dzien dobry. Na razie, do fabryk, do roli, do
                                                    krosien itd, a na razie do pomsocu. Kawa w dzbanku jak zwykle, za oknem szaro,
                                                    tez jak zwykle, nie pada (o, niezwykle), naped na zle wiesci - normalka, wiec
                                                    stwierdziwszy zachowanie proporcji pomiedzy zwykloscia a niezwykloscia
                                                    dzisiejszego poranka spokojnie oddalam sie do roboty, zyczac milego darzdziewu.
                                                  • brezly Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 08:42
                                                    Dzis nowe sie jutro wykuwa powoli.... O Jezu, jak powoli..

                                                    www.wrzuta.pl/audio/5RsjOIuWD3/waly_jagielonskie_rudi_schuberth_-_do_pracy_rodacy
                                                  • millefiori Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 08:57
                                                    Taki manianizm piątkowy? - dzien dobry, panie Brezly!
                                                    Odkopuje sie i odkopuje, a tu konca nie widac. Jak okiem siegnac, szczere pole
                                                    do zaorania.
                                                  • brezly Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 08:59
                                                    Mnie, dzien dobry, horyzont porzeslaniaja Srubunki, Gwinty i Demontaze z
                                                    Ponownym Montazem, ogolna politechnika psychiczna, jak brac ambitnie. A jak brac
                                                    realnie to zawodowka z nastepujacym dwuletnim technikum.
                                                  • brezly Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 09:01
                                                    I takie wie pani, zamyslenia jak z kanciapy z golymi babamio na metalowej
                                                    szafie. Czy jak opro materii za duzy, to nie da sie jakos zbocznikowac, albo
                                                    gdzie kondensator dac?
                                                  • millefiori Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 09:05
                                                    Pan przedrutuje bezpieczniki, najwyzej huknie. A czy nie widzial pan przypadkiem
                                                    Mariolki zniknietej od dlugiego czasu, na saxy pojechala czy co, bardzo by sie
                                                    tu przydala...
                                                  • brezly Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 09:10
                                                    Nie, w Irlandii jest.

                                                    A wlasnie w gazecie przeczytalem "Żeby być liderem, trzeba mieć coś takiego, że
                                                    jak się wchodzi do pokoju, to wiadomo, że wszedł kierownik".

                                                    Ja kiedys, ale nie wiem gdzie, dawno, przeczytalem, to mogl byc jakis milicyjny
                                                    kryminal takie zdanie: "kochali sie w sposob nie pozostawiajacy watpliwosci kto
                                                    tu jest kierownikiem".
                                                  • millefiori Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 09:15
                                                    Saxy, znaczy. A nawet pocztowki z widokiem nie przyslala na hale.
                                                    Wąsy trzeba miec?
                                                    .
                                                  • brezly Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 09:19
                                                    Nie, mysle ze jakas taka charyzme kierownicza. Ze kazden w kanciapie zaraz
                                                    wstanie, a pijany sie tak nakryje papa zeby go nie bylo widac.
                                                  • millefiori Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 09:23
                                                    Wejscie z miną, dąsem, fochem i jednoznacznym za-złem z definicji praktykowala
                                                    ex-szefa.
                                                  • brezly Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 09:39
                                                    "za-złem" jako alternatywa do za-zen?
                                                    Spadam na razie robotniczno-chlopsko. Srubunkowi wzywaja.
                                                  • zielonamysz Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 10:47
                                                    Wpadam z kroplami mietowemi, bo sie skusilam A SUSILAM na salatke jarzynowa i
                                                    podejrzewamm,ze my o nez dal mi w nez.
                                                    Dzis humor to ja mam dobry, oj dobry.Nie to co wczoraj.
                                                    Bo sie moja makatka podobac w nowej makatkowni i moze na mietle poleci...
                                                    No i biere sie za nowa makatke acz ona na gebe ciagle.
                                                    No i ta od przenicowania na inna makatke mojej makatki sie pojawila i acz nie
                                                    mam do niej sercA to jednak moze a nuz...
                                                    Tzn nie wiem kto zrozumie ale sie wygadawszy...
                                                    Milego zycze dnai i pani Milko piano i jutro bedzie lepiej.
                                                    To naprzemiennie idzie...
                                                  • millefiori Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 11:01
                                                    Pani Zielona, trafila pani na salatke rewolucyjna.
                                                    O, jak dobrze o sukcesie makatkowania uslyszec. Serca do rownoleglej pani
                                                    nabierze w udziewie, szybko pojdzie.
                                                    A u mnie nawet slonce wypelzlo zza chmur, jest niezle, pianoforte lece po
                                                    klawiaturze, haczac jednoczesnie o krawedz maszyny, bo mi sie ona obalila na
                                                    ziemie kantem w trakcie kontroli lotniskowej i nieco nadpekla, ale dziala.
                                                  • brezly Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 11:08
                                                    Salatka rewolucyjna brzmi bojowo. Smialo podniesmy seler nasz w gore, bo dzis na
                                                    zemste przyszla nam PORA.
                                                    Ten, no, ogorek prowadzacy warzywa na barykady. I ukryte armaty w majonezie.
                                                  • millefiori Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 11:21
                                                    Armaty zostaly naladowane groszkiem, kukurydza i kaparami. Czerwone papryki jako
                                                    sanitariuszki.
                                                  • brezly Re: Piątek, zabawki w kątek! 27.03.09, 11:32
                                                    I za palisadka z kolbek kukurydzy sie kryja, lecz kiedys noca kolbami kukurydzy
                                                    do drzwi zalomoca a groch wrogow ustawi o sciane.
                                                  • millefiori Poniedzialek zakwiecialek 30.03.09, 08:35
                                                    Dzien dobry, Z kawa przebiegam i z wiescia, ze nareszcie słonce zaswiecilo nad
                                                    Krainą Deszczowców. Wabienie wiosny skrzynkami zasadzonych w sobote prymulek i
                                                    bratkow chyba zadzialalo, choc tutaj nigdy nic do konca nie wiadomo...
                                                  • brezly Re: Poniedzialek zakwiecialek 30.03.09, 08:40
                                                    Ddybry, pani Fiorciu.
                                                    Taki tekscik NO znalazla w dodatku do POLITYKI o hotelach w pl-prl. Tamze o tym
                                                    ze czesto gesto w PRL dyrektorami hoteli zostawali ludzie poprzedniu pracujacy w
                                                    wieziennictwie, na zasadzie "i tu i tam idzie o to by ulokowac na terenie
                                                    zakladu maksymalna liczbe ludzi". Ciekwy tekst z dziedziny kulutry materialnej.
                                                    Se mysle, ze moge pani xero zrobic, bo moze pania zainteresowac. Jak to Bristol
                                                    spadl do klasy II i temu podobne.
                                                  • millefiori Re: Poniedzialek zakwiecialek 30.03.09, 08:45
                                                    Dzien dobry, panie Brezly, poprosze, NO jest nieoceniona.
                                                    Bristol pamietam w kilku ujęciach: resztki dawnej swietnosci, pozniej przez
                                                    charakterze straszacego widma objetego wlokacym sie przez kilkanascie lat
                                                    remontem w wykonaniu bylej firmy, a nastepnie, poremontowo, z uroczych (serio!)
                                                    posiad w kawiarni tamtejszej z moja uwielbiana tesciowa honoris causa.
                                                  • brezly Re: Poniedzialek zakwiecialek 30.03.09, 08:47
                                                    No no. Tam tez takie ze wladzy dalo cos do myslenie ze tona wegla kosztuje 40 $
                                                    a doba w hotelu 90$. Wzruszajace :-)
                                                  • millefiori Re: Poniedzialek zakwiecialek 30.03.09, 08:57
                                                    A ile dolaroton szło na ogrzanie hotelu o kubaturze Bristolu przez dobe?
                                                  • brezly Re: Poniedzialek zakwiecialek 30.03.09, 08:59
                                                    W przeliczniku na tonowagonosobokilometr dewizowy to calkiem niezle.
                                                    W dodatku hotele przynosily oszczednosci bo mozna bylo szpiegowac cudzoziemcow
                                                    na miejscu zamiast oplacac prace wywiadowcza w drugim obszarze platniczym.
                                                  • millefiori Re: Poniedzialek zakwiecialek 30.03.09, 09:11
                                                    Fakt, i instalacje do unauszniania razem z elektryką pociagnac. I tlumacze na
                                                    stawkach krajowych tez, fakt, swietna kalkulacja.
                                                    Zupelnie nie apropos, zmiane czasu bysmy przegapili, gdyby nie pan z przyjmujacy
                                                    zamowienia taksowek. W sobote wieczorem zadzwonilam zamowic taxi na niedziele 6
                                                    rano. Pan przyjal koordynaty i zapytal: - Nowego czy starego czasu? - i tu sie
                                                    zacukalam, gdyz zaswiecilo mi, nie wiedziec czemu, kalendarzem julianskim i
                                                    gregorianskim na raz, a nastepnie pojawilo sie podejrzenie, ze przekroczylam w
                                                    ktoryms z rozjazdow niewidoczna granice czasu - juz przytomniej upewnilam sie,
                                                    czy aby czas zmieniamy; no tak, pan M inaczej by ogon odlatujacego na poludnie
                                                    samolotu obejrzal; wiec podziekowalam pieknie za przypomnienie; tak, nowego
                                                    czasu, o blondynka jedna...
                                                  • brezly Wtorek -humorek 31.03.09, 09:05
                                                    Jakos tak nawet nawet :-)
                                                  • millefiori Re: Wtorek -humorek 31.03.09, 11:27
                                                    Dzien dobry, kawe niose, slonce pelna parą. Po postrzyżynach jestem i od razu,
                                                    jeszcze lepiej:)
                                                  • brezly Re: Wtorek -humorek 31.03.09, 11:29
                                                    Aha, nie jest pani z tych co od fryz. wracaja z przekonaniem ze swiat jest pelen
                                                    wad?
                                                  • millefiori Re: Wtorek -humorek 31.03.09, 12:09
                                                    Wie pan, nie, odkad zauważyłam pewną regułe: jeśli strzyże mężczyzna, to jest
                                                    jak nalezy, wymodelowanie nastepuje bez uzycia pianek, zeli, lakierów i innych
                                                    paskudztw, a efekt jest znakomity. Od fryzjerek natomiast slysze o "trudnych
                                                    włosach", tną jak im sie widzi i tylko rozpaczliwie bronie sie przed ładowaniem
                                                    mi na głowe tony lepow, ktore maja zapewnic "wyglad" fryzury. Dziś, dzieki
                                                    Opatrznosci, dopchalam sie do Jeremiego, co miejscowym odpowiednikiem Willego jest.
                                                  • brezly Re: Wtorek -humorek 31.03.09, 12:20
                                                    NO z kolei zwalcza fryzjerki co wiedza lepiej od niej:-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka