Dodaj do ulubionych

cel w życiu

08.01.04, 00:32
Dopóki go miałem - było ok.
Zrealizowałem stanowczo określone postanowienia i... koniec.
Nie potrafię znaleźć nowego - celu.

Czy mieliście takie momenty w swoim życiu?
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka tak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 00:34
      Wtedy najlepiej pobawić się w obserwatora :))

      pozdrawiam :)
      • nocny_marek1 Re: tak :) 08.01.04, 00:40
        Jestem już po tym etapie.
        Obserwowałem, i dalej robię - NIC
        Nie potrafię wyciagnąć kontruktywnych wnisków - samoobserwacja jest metodą dla
        ludzi innych niż ja. Ja zbyt mocno stąpam po ziemi.

        Pozdrawiam Cię Oleńka


        Gość portalu: Oleńka napisał(a):

        > Wtedy najlepiej pobawić się w obserwatora :))
        >
        > pozdrawiam :)
        • Gość: Oleńka Re: tak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 00:42
          a czemu Ci to przeszkadza, że robisz nic? :)

          nie siebie obserwuj, tylko świat :))
          • nocny_marek1 Re: tak :) 08.01.04, 00:51

            Obserwuję
            Z obserwacji wynika, że popadłem chwilowo w nietrafność postrzegania:
            osób, których zatrudniać nie powinienem
            w sytuacje, ktróymi wcześniej się brzydziłem
            -nieudolność decyzyjna - marazm absolutny
            bo brak mi celu!!!

            Gość portalu: Oleńka napisał(a):

            > a czemu Ci to przeszkadza, że robisz nic? :)
            >
            > nie siebie obserwuj, tylko świat :))
            • Gość: Oleńka Re: tak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 00:55
              > w sytuacje, ktróymi wcześniej się brzydziłem
              (...)
              > bo brak mi celu!!!

              brak związku logicznego ;)
              • nocny_marek1 Re: tak :)- Olenka 08.01.04, 01:09
                Rozwiń swoja wypowiedź - proszę!

                Bo masz niewątpilwie rację - dało mi to do myślenia - dzięki!



                Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                > > w sytuacje, ktróymi wcześniej się brzydziłem
                > (...)
                > > bo brak mi celu!!!
                >
                > brak związku logicznego ;)
                • Gość: Oleńka Re: tak :)- Olenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:15
                  A co takiego zrobiłeś, czym się wcześniej brzydziłeś?
                  • nocny_marek1 Re: tak :)- Olenka 08.01.04, 01:26
                    Postanowiłem, że odejdę - i nie odszedłem.
                    Śmieszne?


                    Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                    > A co takiego zrobiłeś, czym się wcześniej brzydziłeś?
                    • Gość: Oleńka Re: tak :)- Olenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:35
                      skąd? lub dokąd?
                      • nocny_marek1 Re: tak :)- Olenka- wielkie dzięki 08.01.04, 02:06
                        Dobre pytania zadajesz

                        Chyba od starego siebie
                        do nowego


                        Choć do nowego brakuje mi
                        ze starym nie mam nic wspólnego

                        Dzieki za tę myśl:)


                        Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                        > skąd? lub dokąd?
    • fridama Re: cel w życiu 08.01.04, 00:47
      Zauważ jesli dotąd nei zauważyłęs,ze samo życie wyznacza nam często cele
      całkiem nieoczekiwanie!! zatem cierpliwie jeszcze czekaj!!Cel sie pojawi jak
      Deux ex machina,serio))).Pomyśl czy tak do konca Ty byłęs dotąd autorem swoich
      celów.A propos o jakich celach myślisz?Krótko czy długofalowych bo to duża
      róznica!!!
      • nocny_marek1 Re: cel w życiu - fridama 08.01.04, 00:54
        Krótkocele nie interesowały mnie.
        ....A może to były tylko krótkocele?
        To było dobre pytanie

        fridama napisała:

        > Zauważ jesli dotąd nei zauważyłęs,ze samo życie wyznacza nam często cele
        > całkiem nieoczekiwanie!! zatem cierpliwie jeszcze czekaj!!Cel sie pojawi jak
        > Deux ex machina,serio))).Pomyśl czy tak do konca Ty byłęs dotąd autorem
        swoich
        > celów.A propos o jakich celach myślisz?Krótko czy długofalowych bo to duża
        > róznica!!!
    • devilsrodeo Re: cel w życiu 08.01.04, 00:57
      Zastanów się co chcesz osiągnąć w życiu albo co jest Twoim marzeniem do
      zrealizowania. No i do dzieła. W sumie rozumiem Twoje skonfundowanie bo ja tyż
      tak mam. Jestem bardzo goal-oriented osobą.
      • nocny_marek1 Re: cel w życiu 08.01.04, 01:01
        Bardzo mocno byłem określony - ale jakaś mnie po
        tąciła i straciłem wiarę w siebie. W siebie i we wszystkie wartości, ambicje etc

        Plany, ambicje umarły



        devilsrodeo napisała:

        > Zastanów się co chcesz osiągnąć w życiu albo co jest Twoim marzeniem do
        > zrealizowania. No i do dzieła. W sumie rozumiem Twoje skonfundowanie bo ja
        tyż
        > tak mam. Jestem bardzo goal-oriented osobą.
        • devilsrodeo Re: cel w życiu 08.01.04, 01:07
          nocny_marek1 napisał:

          Wstawaj więc z ziemi, otrzepuj się, i do przodu. Swoją drogą, podobno co Cię
          nie zabije, to wzmocni. A skoro "wszystkie wartości" upadły po jakimś
          potrąceniu, to chyba nie były zbyt mocno w Tobie zakorzenione. Więcej
          determinacji życzę.

          > Bardzo mocno byłem określony - ale jakaś mnie po
          > tąciła i straciłem wiarę w siebie. W siebie i we wszystkie wartości, ambicje
          et
          > c
          >
          > Plany, ambicje umarły
          >
          >
          >
          > devilsrodeo napisała:
          >
          > > Zastanów się co chcesz osiągnąć w życiu albo co jest Twoim marzeniem do
          > > zrealizowania. No i do dzieła. W sumie rozumiem Twoje skonfundowanie bo ja
          >
          > tyż
          > > tak mam. Jestem bardzo goal-oriented osobą.
          • nocny_marek1 Re: cel w życiu-devilsrodeo 08.01.04, 01:19
            Nie za mocno zakorzenione
            Co Cię nie zabije to wzmocni
            Znam ten wierszyk

            Po latach, patrząc z perspektywy czasu - pewnie okaże się, że wzmocnił.

            A ja dziś czekam na CUD!


            Dzięki za wsparcie - gdyby przyszła Ci do głowy jakas głębsza myśl - choćby po
            przeczytaniu mojego postu - pisz

            Dzięki


            devilsrodeo napisała:

            > nocny_marek1 napisał:
            >
            > Wstawaj więc z ziemi, otrzepuj się, i do przodu. Swoją drogą, podobno co Cię
            > nie zabije, to wzmocni. A skoro "wszystkie wartości" upadły po jakimś
            > potrąceniu, to chyba nie były zbyt mocno w Tobie zakorzenione. Więcej
            > determinacji życzę.
            >
            > > Bardzo mocno byłem określony - ale jakaś mnie po
            > > tąciła i straciłem wiarę w siebie. W siebie i we wszystkie wartości, ambic
            > je
            > et
            > > c
            > >
            > > Plany, ambicje umarły
            > >
            > >
            > >
            > > devilsrodeo napisała:
            > >
            > > > Zastanów się co chcesz osiągnąć w życiu albo co jest Twoim marzeniem
            > do
            > > > zrealizowania. No i do dzieła. W sumie rozumiem Twoje skonfundowanie
            > bo ja
            > >
            > > tyż
            > > > tak mam. Jestem bardzo goal-oriented osobą.
            >
            >
        • Gość: mariposa Re: cel w życiu IP: 216.116.113.* 08.01.04, 01:08
          to zrob tak - nie zastanawiaj sie PO CO zyc, tylko JAK chcialbys zyc, a potem
          JAK to zrobic, zeby bylo tak jak by sie chcialo.
          • nocny_marek1 Re: cel w życiu 08.01.04, 01:14
            Kłóci sie
            jest: chęć kontra sumienie
            Są niespełnione marzenia, jest real.

            Nie kojarz z panienkami. Nie o to chodzi.
            Pozdr.
            Odpisz - mądrze rozumujesz

            Gość portalu: mariposa napisał(a):

            > to zrob tak - nie zastanawiaj sie PO CO zyc, tylko JAK chcialbys zyc, a potem
            > JAK to zrobic, zeby bylo tak jak by sie chcialo.
            • devilsrodeo Re: cel w życiu 08.01.04, 01:17
              chęć vs. sumienie?
              więc jednak jest coś na co masz ochotę
              o czym mowa?
              • nocny_marek1 Re: cel w życiu 08.01.04, 01:33
                o wolności




                devilsrodeo napisała:

                > chęć vs. sumienie?
                > więc jednak jest coś na co masz ochotę
                > o czym mowa?
                • devilsrodeo Re: cel w życiu 08.01.04, 01:36
                  Wolności do czegoś czy od czegoś?
                  • nocny_marek1 Re: cel w życiu-devilsrodeo 08.01.04, 01:44
                    Bystra sztuka z Ciebie - cieszę się

                    i do i od - moja odpoweidź.


                    devilsrodeo napisała:

                    > Wolności do czegoś czy od czegoś?
    • cossa Re: cel w życiu 08.01.04, 01:48
      moze czas na spotkanie
      ze soba
      po prostu

      wydaje mi sie, ze cel osiagniety i pustka po nim
      wskazuje na _bieg_ w osiagnieciu do celu
      tego jednego i upatrzonego

      racja czy nie? ;)

      pozdr.cossa
      • nocny_marek1 Re: cel w życiu 08.01.04, 02:00

        Milion razy próbowalem spotkać się z samym sobą.
        To nie dla mnie.
        Zamykałem się w swoim świecie i przestawałem byc, to było dla mnie
        nieprzeciętnym doświadczeniem - ale nie mogę pozwolić sobie na to.

        Fruwać w obłokach -czy widzieć nierealne wizje siebie - albo, być może realne,
        ale w tym momencie nie do przeskoczenia
        Jest rodzina, praca

        Masz jakieś zdanie na ten temat?

        Pozdrawiam
        cossa napisała:

        > moze czas na spotkanie
        > ze soba
        > po prostu
        >
        > wydaje mi sie, ze cel osiagniety i pustka po nim
        > wskazuje na _bieg_ w osiagnieciu do celu
        > tego jednego i upatrzonego
        >
        > racja czy nie? ;)
        >
        > pozdr.cossa
        >
        • cossa Re: cel w życiu 08.01.04, 02:15
          alez nic z tych rzeczy! ;))
          zadne metafizyki i cuda-dziwy ;))

          spotkanie ze soba
          zatrzymanie sie na chwile
          nie zamkniecie sie
          ale rozejrzenie wokol
          to podejcie proby
          uslyszenia glosu serca

          bo rozwiazanie
          jest tylko i wylacznie w Tobie ;)

          metoda:
          od prostych pytan:
          czego chce od siebie
          czego chce od swiata
          co sprawia mi radosc
          co jest dla mnie najwazniejsze ;))

          kiedys juz chyba juz cytowalam fragment z "chlopaki nie placza":
          "musisz zadac sobie jedno zaybiscie wazne pytanie:
          co najbardziej lubisz w zyciu robic?
          jesli juz znasz odpowiedz to po prostu zacznij to robic" ;)

          czasem to dluga droga
          ale warto ja probowac przejsc ;)

          piszesz - zona dzieci..
          a moze po prostu nadszedl "dzien swira"? ;)

          pozdr.cossa

          pees. co z tym biegiem? ;)
          • nocny_marek1 Re: cel w życiu 08.01.04, 02:41
            proste
            zawsze jest najtrudniejsze.


            napisz coś więcej
            Jeśli chcesz - oczywiście


            Co lubię robić najbardzej?
            Na to pytanie odpowiada się
            gdy się żyje
            Ja próbuję od początku
            zacząć żyć

            Dzięki wielkie.
            Czekam dalej na Twoje - myśli bez głębszej analizy.
            Napisz co czujesz po przeczytaniu wywodu silnego/słabego faceta.
            Nie zastanawiaj się, tylko napisz - albo nie pisz nic.


            Saluto!

            cossa napisała:

            > alez nic z tych rzeczy! ;))
            > zadne metafizyki i cuda-dziwy ;))
            >
            > spotkanie ze soba
            > zatrzymanie sie na chwile
            > nie zamkniecie sie
            > ale rozejrzenie wokol
            > to podejcie proby
            > uslyszenia glosu serca
            >
            > bo rozwiazanie
            > jest tylko i wylacznie w Tobie ;)
            >
            > metoda:
            > od prostych pytan:
            > czego chce od siebie
            > czego chce od swiata
            > co sprawia mi radosc
            > co jest dla mnie najwazniejsze ;))
            >
            > kiedys juz chyba juz cytowalam fragment z "chlopaki nie placza":
            > "musisz zadac sobie jedno zaybiscie wazne pytanie:
            > co najbardziej lubisz w zyciu robic?
            > jesli juz znasz odpowiedz to po prostu zacznij to robic" ;)
            >
            > czasem to dluga droga
            > ale warto ja probowac przejsc ;)
            >
            > piszesz - zona dzieci..
            > a moze po prostu nadszedl "dzien swira"? ;)
            >
            > pozdr.cossa
            >
            > pees. co z tym biegiem? ;)
            >
            • r.richelieu Re: cel w życiu 08.01.04, 02:57
              a mi powiedzenie "zacznij żyć" mocno zadziera się pod skórę. Bo żyje się
              zawsze, tylko nam wmawiają, że nie zaczęliśmy żyć prawdziwie. Kto tu wie co
              jest moim prawdziwym życiem jeśli nie ja. Mnie jest dobrze,a mi tu jakieś
              konserwy podają na talerz do zjedzenia.

              albo nie znam życia. Jak to nie znam życia, własnego życia nie znam? a co mi
              po czyichś życiach.

              ma się sinusoidy w życiu żeby raz prawą swoją stronę naładować, raz lewą. gdy
              na okrągło mamy wielki i nie cierpiący zwłoki cel lewa strona gdzieś tam
              zostaje w tyle i kiedyś zacznie w końcu ciągnąć tą prawą, która odskoczyła
              • nocny_marek1 Re: cel w życiu-r.richelieu 08.01.04, 03:06
                Od kiedy zacząłem zastanawiać się nad celem- zaczął mi umykać.
                Ta sytuacja doprowadziła do stanu, że tak powiem krytycznego.

                Moze wiec nie warto analizowac - tylko tak po prostu żyć.

                Tym co jest w tym momencie.

                Dobra jesteś w tych rozważaniach:)

                tr.richelieu napisała:

                > a mi powiedzenie "zacznij żyć" mocno zadziera się pod skórę. Bo żyje się
                > zawsze, tylko nam wmawiają, że nie zaczęliśmy żyć prawdziwie. Kto tu wie co
                > jest moim prawdziwym życiem jeśli nie ja. Mnie jest dobrze,a mi tu jakieś
                > konserwy podają na talerz do zjedzenia.
                >
                > albo nie znam życia. Jak to nie znam życia, własnego życia nie znam? a co mi
                > po czyichś życiach.
                >
                > ma się sinusoidy w życiu żeby raz prawą swoją stronę naładować, raz lewą. gdy
                > na okrągło mamy wielki i nie cierpiący zwłoki cel lewa strona gdzieś tam
                > zostaje w tyle i kiedyś zacznie w końcu ciągnąć tą prawą, która odskoczyła
            • cossa Re: cel w życiu 08.01.04, 03:02
              a po co Ci wlasciwie cel?
              miales go i Cie zawiodl
              doprowadzil do stanu, w ktorym sie teraz znajdujesz ;)

              i nie pisz, ze nie zyjesz
              bo najprzewrotniejsze jest to, ze wlasnie zyjesz ;)
              z celem czy bez
              z pustka w srodku czy tez pelen po brzegi

              szczerze mowiac
              pisze troche po omacku
              bo sama szukam tez swojego miejsca
              i sensu (nie celu!:) swojego zycia

              probuje dostrzegac drobiazgi
              takie jak wschod i zachod slonca
              ktore wyznaczaja nam czas do dzialania
              do zycia

              kazdy dzien przynosi nam cos nowego
              trudno jest to zauwazyc
              gdy wczesniej - latami wrecz patrzylo sie tylko w jeden punkt

              ja czekalam na swoj czas
              ktory nie nadchodzil
              odpadaly co rusz rozne czynniki
              ktore sprawialy, ze moj "cel" byl nieosiagalny
              bylam coraz blizej..

              nie doszlam tam jeszcze i nie wiem czy dojde
              ale wiesz co?
              szkoda mi sie zrobilo tych uplywajacych dni
              ktore odrzucalam, bo nie przynosily mi jeszcze tego co chcialam
              wyrzucalam je do kosza bez zalu
              cieszac sie jedynie, ze leca do przodu
              i zblizaja mnie do miejsca, w ktorym pragne sie znalezc

              w tzw. miedzyczasie mozna wiele zrobic
              niekoniecznie dla siebie
              czekajac na "objawienie" sensu, celu
              trzeba wlasnie po prostu zyc

              moze inaczej niz dotychczas
              ale bez wiekszych rewolucji :))

              jak chciales - zlepek skojarzen :)
              latwiej chyba by bylo gdybys napisal cos wiecej
              co sie stalo? co bylo tym celem?
              o tym kim chciales byc, a kim jestes teraz

              pozdr.cossa
              • nocny_marek1 Re: cel w życiu -cossa 08.01.04, 03:21

                Masz coś w sobie - wyjatkowego i cieplego
                Nie zatrać tego nigdy.


                Ja nie pamiętam kim chciałem być
                Może nie było to ważne.

                Uwielbiam wielką muzykę, malarstwo, podróże. Lubię pisać, rysować, grać - tak
                dla siebie.

                co Ty lubisz?

                cossa napisała:

                > a po co Ci wlasciwie cel?
                > miales go i Cie zawiodl
                > doprowadzil do stanu, w ktorym sie teraz znajdujesz ;)
                >
                > i nie pisz, ze nie zyjesz
                > bo najprzewrotniejsze jest to, ze wlasnie zyjesz ;)
                > z celem czy bez
                > z pustka w srodku czy tez pelen po brzegi
                >
                > szczerze mowiac
                > pisze troche po omacku
                > bo sama szukam tez swojego miejsca
                > i sensu (nie celu!:) swojego zycia
                >
                > probuje dostrzegac drobiazgi
                > takie jak wschod i zachod slonca
                > ktore wyznaczaja nam czas do dzialania
                > do zycia
                >
                > kazdy dzien przynosi nam cos nowego
                > trudno jest to zauwazyc
                > gdy wczesniej - latami wrecz patrzylo sie tylko w jeden punkt
                >
                > ja czekalam na swoj czas
                > ktory nie nadchodzil
                > odpadaly co rusz rozne czynniki
                > ktore sprawialy, ze moj "cel" byl nieosiagalny
                > bylam coraz blizej..
                >
                > nie doszlam tam jeszcze i nie wiem czy dojde
                > ale wiesz co?
                > szkoda mi sie zrobilo tych uplywajacych dni
                > ktore odrzucalam, bo nie przynosily mi jeszcze tego co chcialam
                > wyrzucalam je do kosza bez zalu
                > cieszac sie jedynie, ze leca do przodu
                > i zblizaja mnie do miejsca, w ktorym pragne sie znalezc
                >
                > w tzw. miedzyczasie mozna wiele zrobic
                > niekoniecznie dla siebie
                > czekajac na "objawienie" sensu, celu
                > trzeba wlasnie po prostu zyc
                >
                > moze inaczej niz dotychczas
                > ale bez wiekszych rewolucji :))
                >
                > jak chciales - zlepek skojarzen :)
                > latwiej chyba by bylo gdybys napisal cos wiecej
                > co sie stalo? co bylo tym celem?
                > o tym kim chciales byc, a kim jestes teraz
                >
                > pozdr.cossa
                >
                • nocny_marek1 Re: cel w życiu -cossa 08.01.04, 03:29
                  dobranoc cossa.

                  Dzięki za wyjątkowe ciepło.

    • jmx Re: cel w życiu 08.01.04, 03:28

      Pomyśl. Ale nie o zewnętrzach tylko o swojej duszy.
      Poczucie spełnienia (w jakiejkolwiek dziedzinie) to chyba jedno z
      piękniejszych przeżyć jakiego może doznać człowiek. Ale jeśli cel był
      zagłuszaczem, zapełniaczem pustki - nie da satysfakcji....
    • alka_xx Re: cel w życiu 08.01.04, 04:32
      spraw, byś celem Twojego zycia stał sie Ty sam, chroń siebie, opiekuj sie sobą,
      spraw, ze bedziesz ważny dla siebie...
      wyglada jak egoizm, ale to " obrona konieczna" w sytuacji ekstremalnej,
      potem, gdy juz sie przejaśni w Tobie, nawet nie zauwazysz, jak jasno robi sie
      wokół...i swiatełko w tunelu samo sie pojawi,
      oby Ci sie udało
      a_xx
    • Gość: Fi12 Re: cel w życiu IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 08.01.04, 11:04
      Brak celu w zyciu to chyba najgorsza rzacz w zyciu,ktora mnie spotkała.
      Bezsensownosc istnienia wowczas dobija i przytłacza.
      Nadzieja nie istnieje.
      Optymizm całkowicie wyparował...
      Brak wiary w cokolwiek.
      W co sie angazowac?Co robic? Jak nie myslec skoro jestesmy homo sapiens?
      Nikt tego nie zrozumie kto tego nie doswiadczył.Do niedawna tez tego nie
      rozumiałam bo nie doswiadczyłam.
      Po kilku miesiacach albo przyzwyczaiłam sie do tego stanu albo mi
      sie "polepszyło" bo cos zaczyna mi majaczyc w ciewmnosci - ambiwalencje
      pozostaja wciaz zywe- czy to moze byc moj cel,czy warto?
      pozdrawiam
    • j_ar Re: cel w życiu 08.01.04, 12:19
      a moze po prostu zmeczyles sie realizacja dlugookresowych celow, a male cele
      badz krotkookresowe cele uwazasz za niewarte podejmowania?
      • Gość: kobietka Re: cel w życiu IP: *.eburwd1.vic.optusnet.com.au 08.01.04, 12:50
        dla wielu ludzi cel to udoskonalanie sie wewnetrzne poprze medytacje itd.
        • j_ar Re: cel w życiu 08.01.04, 13:09
          no...tak, ale nie dla kazdego, niektorzy nie czuja potrzeby medytacji itd, ale
          chca miec cel w zyciu bo bez celu to co to za zycie?.. a przeciez zycie bez
          celu jest wlasnie zyciem ....tylko, ze bez celu;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka