Dodaj do ulubionych

Pragne tylko przypomniec

IP: *.unl.edu 12.01.04, 15:52
w szczegolnosci tym braciom i siostrom, ktorzy nic juz zgola nie widza, poza
eksternalnymi "dobrami", ze pomimo tego, ze egzystujecie w tym swiecie, nie
jestescie z tego swiata. Ze prawdziwe JA, to zapomniane, ignorowane,
nieodkopane, to niematerialna dusza, ktora przyszla na ten swiat, by
powtorzyc lekcje, ktorych niezrozumiala w poprzednich zyciach.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka no niestety ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 16:18
      prawdopodobnie kompletnie nic nie rozumiem, bo cały czas mi się wydaje, że
      jestem tu wręcz w nagrodę :))))))

      witaj Jędrusiu :))
      • Gość: Imagine Re: no niestety ;) IP: *.unl.edu 12.01.04, 16:24
        witaj Olenko. Masz racje, nic nie rozumiesz, ale Ci to tylko dodaje uroku.
        Imagine.
        • Gość: Oleńka haha ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 16:32
          > witaj Olenko. Masz racje, nic nie rozumiesz, ale Ci to tylko dodaje uroku.

          jakbym była gupia taka kompletnie, to bym się wzięła i obraziła ;)
          ale, ponieważ jestem mądrzejsza od Ciebie, nawet się ucieszę ;))))))

          no, Polyanna jezdem po prostu ;D
          • meteoryty Polyanna, poviadasz? 12.01.04, 17:22
            Anna po wielokroc?

            Czy plynaca (plywajaca) Anna?

            ciekawe.

            reszte moze, kiedys, przy okazji

            The flying Anna,
            in the boot off inpossibilies.
            • Gość: Oleńka Polyanna to taka mutacja Pippi ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 17:26
              No, powiedzmy ;))
            • meteoryty korekta: 12.01.04, 17:31
              off possibilities.
    • jmx Hm... 12.01.04, 16:38

      Jedno myśli, że jest na świecie za karę (za cześniejszą głupotę?) drugie, że w
      nagrodę... Skąd się biorą takie refleksje, powiedzcie mi? ;-)
      • aamanda Re: Hm... 12.01.04, 16:43
        jmx napisała:

        >
        > Jedno myśli, że jest na świecie za karę (za cześniejszą głupotę?) drugie, że
        w
        > nagrodę... Skąd się biorą takie refleksje, powiedzcie mi? ;-)


        Z glebi nas samych :-)))
      • cossa Re: Hm... 12.01.04, 17:11
        a bo nikt nie chce wierzyc, ze to tak bez celu to jestesmy :))

        pozdr.cossa
        • jmx cel 13.01.04, 01:25

          Celowość istnienia - tak. Ale w kategoriach kary/nagrody?
          Eee...
          • Gość: Imagine Re: cel IP: *.adsl.navix.net 13.01.04, 02:11
            nie w kategoriach kary/nagrody ale szansy. kara i nagroda to koncept judo-
            chrzescijanski. falszyswy koncept do tego.
            Imagine.
            • jmx Re: cel 13.01.04, 02:21

              A ta szansa to niby na co? ;-)
              • Gość: Imagine Re: cel IP: *.adsl.navix.net 13.01.04, 02:29
                odpowiedz jest prosta, ale wkucie sie w nia i objecie calego konceptu nie
                latwe. wszystko zalezy od twego swiatopogladu, od tego za kogo sie uwazasz,
                kim jestes tu na ziemi (wedlug ciebie)i czym jest zycie wogole. jesli uwazasz,
                ze jestes, bo jestes, cialem z mozgiem produkujacym mysli i nic po tobie nie
                zostanie po smierci, to na nic sie nie zda tlumaczenie owej szansy, o ktora
                pytasz. jesli uwazasz, ze jestes kims wiecej, kims spoza cielesnego garnituru,
                wtedy rozmowa o tej szansie mialaby jakis sens. nie mowie teraz tego o tobie:
                wiekszosci brakuje tzw. flash of intuition, czyli wgladu naglego na to kim sie
                naprawde jest. ludzie albo nie zadaja sobie pytan albo przechodza obok nich
                z najtanszymi odpowiedziami.
                Imagine.
                • Gość: senin Re: cel IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 13.01.04, 10:18

                  > odpowiedz jest prosta, ale wkucie sie w nia i objecie calego konceptu nie
                  > latwe. wszystko zalezy od twego swiatopogladu, od tego za kogo sie uwazasz,
                  > kim jestes tu na ziemi (wedlug ciebie)i czym jest zycie wogole. jesli
                  uwazasz,
                  > ze jestes, bo jestes, cialem z mozgiem produkujacym mysli i nic po tobie nie
                  > zostanie po smierci, to na nic sie nie zda tlumaczenie owej szansy, o ktora
                  > pytasz. jesli uwazasz, ze jestes kims wiecej, kims spoza cielesnego
                  garnituru,
                  > wtedy rozmowa o tej szansie mialaby jakis sens. nie mowie teraz tego o tobie:
                  > wiekszosci brakuje tzw. flash of intuition, czyli wgladu naglego na to kim
                  sie
                  > naprawde jest. ludzie albo nie zadaja sobie pytan albo przechodza obok nich
                  > z najtanszymi odpowiedziami.
                  > Imagine.


                  a tak dobrze zarlo...

                  zmarnowales okolo 15 linijek wirtualnej przestrzeni, Imagine

                  choc mysle, ze gdybys powiedziwwl wprost (wydusil z siebie) to co chciales
                  powiedzec, to i miejsca mniej bys zajal i bardziej zrozumialym bys byl...

                  bo choc uwazam sie za osobe tej samej linii "ideologicznej" (_ nie smiala bym
                  rzec "z tej samej polki" bom niesmiala i klocic mi sie z niektorymi nie chce)
                  to sadze ze ten twoj sotatni post ...
                  ani nie stawia pytan...(wbrew pozorom)
                  ani nie daje odpowiedzi..
                  • Gość: senin no to jeszcze raz, Imagine... IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 13.01.04, 11:01
                    > odpowiedz jest prosta, ale wkucie sie w nia i objecie calego konceptu nie
                    > latwe. wszystko zalezy od twego swiatopogladu, od tego za kogo sie uwazasz,
                    > kim jestes tu na ziemi (wedlug ciebie)i czym jest zycie wogole. jesli
                    uwazasz,
                    > ze jestes, bo jestes, cialem z mozgiem produkujacym mysli


                    nie uwazam i uwazam, ze to co materialne we mnie przemija, a to co nie
                    materialne pozostaje


                    i co wtedy , Imagine

                    Cyz nie jest to podobne do doktryny chrzescijanskiej - o co wiec kopie
                    kruszyc???

                    i nic po tobie nie
                    > zostanie po smierci, to na nic sie nie zda tlumaczenie owej szansy, o ktora
                    > pytasz.

                    A o jaka szanse chodzi??
                    i kto pyta??
                    I jak wlasciwie brzmi pytanie???


                    jesli uwazasz, ze jestes kims wiecej, kims spoza cielesnego
                    garnituru,
                    > wtedy rozmowa o tej szansie mialaby jakis sens.

                    Wlasnie tak uwazam, tak samo zreszta jak kazdy z mych katolickich rodakow
                    (choc ja nie z katolicyzmem sie identyfikuje) niemniej jednak...


                    nie mowie teraz tego o tobie:
                    > wiekszosci brakuje tzw. flash of intuition, czyli wgladu naglego na to kim
                    sie
                    > naprawde jest. ludzie albo nie zadaja sobie pytan

                    A skad wiesz???
                    Ja zadaje sobie takie pytania od zawsze, od lat pzredszkolnych - dobra mam
                    pamiec, wciaz pamietam.
                    Forma sie zmienia, tresc jest ta sama


                    >albo przechodza obok nich
                    > z najtanszymi odpowiedziami


                    Oj Imagine, czy ty aby nie "niedoceniasz" (underestimate ) ludzi???

                    Jakies 15 lat temu w tak tu lekcewazonej czsami 'polandii" mialam najbardziej
                    odkrywcze rozmowy nt duchowosci, jakich kiedykolwiek udalo mi sie doswiadczyc

                    Wschodniej duchowosci wlsnie, wszak to Twoja prowieniencja,

                    potem ustalo, wyjechala,, pozostaly tylko ksiazki...

                    zdaje sie ze wiele tych samych pzryszlo nam czytac.

                    Tez lubie Jeddi Krishnamurti

                    choc on, bardzo by sie odzegnywal od stwierdzen, ktorymi nas tu epatujesz...
                    ot ironia
                    • Gość: OIeńka ty senin musiałaś nieziemsko nagrzeszyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 13:46
                      w poprzednim wcieleniu, skoro teraz masz taką karmę, że musisz pilnie studiować
                      tego, którego niedawno nie chciałaś tu oglądać ;DDDDDDDD
      • malvvina Re: Hm... 13.01.04, 09:53
        a ja mysle ze jestem tu za ...darmo
        >
        > Jedno myśli, że jest na świecie za karę (za cześniejszą głupotę?) drugie, że
        w
        > nagrodę... Skąd się biorą takie refleksje, powiedzcie mi? ;-)
        >
    • aamanda Re: Pragne tylko przypomniec 12.01.04, 16:46
      Wiem, wiem Imagine
      Tylko czemu tym razem ta lekcja az tak trudna??
      Czy w nastepnym zyciu bedzie latwiejsza, jak juz sie z ta uporam ( a uporam sie
      oczywiscie)??
      Pozdr
    • Gość: Richelieu* Re: Pragne tylko przypomniec IP: *.localdomain / 213.77.25.* 12.01.04, 17:15
      a dopóki nie zapewnimy swoim szczątkom ziemskim jedzonka, spanka, seksu
      czasem, poczucia bezpieczeństwa to nieważne nam będą żadne prawdziwe JA. Ba,
      często prawdziwe JA spycha się pod poczucie przynależności i spełnienie
      ambicji.
      o pustym żołądku uwierzysz w prawdę, nawet i nieprawdziwą, tego, który Ci da
      się najeść
    • ouk Re: Pragne tylko przypomniec 12.01.04, 17:34
      ano zgadzam się z Przedmówcą kurna... od dłuższego czasu dręczy mnie
      permanentne uczucie jakoby rzeczywiście nie byłby z tego świata... ale to chyba
      jedynie kurna pierwsze oznaki starości :-)
    • Gość: ryb Re: Pragne tylko przypomniec IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.01.04, 19:43
      Imagine, podobno sami wybieramy sobie zycie na tej naszej ziemi, tak samo jak
      i rodzicow. Podobno zawsze krecimy sie wsrod tych samych dusz. Kiedys zona
      teraz jest siostra itd. Podobno robimy to wszystko, zeby doznac nowych
      doswiadczen, ulepszyc sie...Ja sie z tym wszystkim zgadzam i wiem dlaczego tu
      jestem. W moich poprzednich zyciach nigdy nie zasmakowalem chivaska. W obecnym
      zyciu udalo sie...super doswiadczenie. Napewno nie zapomne :)


      Pozdr.


      ryb
      • Gość: Oleńka Re: Pragne tylko przypomniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 19:56
        myślałam, że napiszesz "w poprzednim życiu nie pisałem na Psach" hihihi ;)
    • megxx Re: Pragne tylko przypomniec 13.01.04, 10:42
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      ,
      > niematerialna dusza, ktora przyszla na ten swiat, by
      > powtorzyc lekcje, ktorych niezrozumiala w poprzednich zyciach.

      Być może tak, ale inną metodą.
      Przykład: jeżeli dusza była wcześniej skąpa i ktoś przez to cierpiał,a ona tego
      nie chciała zobaczyć, teraz tego cierpienia dozna sama.Tuż obok niej będzie
      jeszcze większe skąpiradło.
      I co może z tym zrobić? Powinna to zauważyć i wyciągnąć wnioski, ale które będą
      lepsze: walczyć, tkwić w tym pokornie, czy uciekać? To pytanie, na które mamy
      odpowiedzieć.
      • marusia_ogoniok Re: Pragne tylko... się zapytać... 13.01.04, 16:26
        Nie powinnam już słowa rzec na tym zakichanym przez moderację forum ale
        sympatia dla mądrych ludzi jest większa niż pogarda dla durnowatych
        adminów.... :) :( ,dlatego jeszcze potem słówko w wątku Richelieu.
        W sumie to nie mam nic do powiedzenia poza pytaniem:
        Co kierowało tym człowiekiem?
        Początek lat 70 tych. Młody, /przystojny okrutnie/ absolwent weterynarii. W
        tamtych czasach /PGRy, Spółdzielnie, Kółka Rolnicze i inne ośrodki
        wielkostadnych hodowli/ weterynarze stali znacznie lepiej od górników, mieli
        kasy jak lodu. Weterynarz ów porzuca wszystko, wyjeżdża samotnie w Bieszczady,
        gdzie kupuje kawałek gruntu z rozwaloną chatą z dala od ludzi i..... mieszka
        tam z mieszaną grupką zwierząt, zdając sobie doskonale sprawę, że żadna laska
        do niego nie przyjdzie, zwłaszcza na zimę, no chyba że zacząłby robić Niemcom
        za atrakcję turystyczną, pozwalałby się dotykać niemieckim paluchom, odpowiadał
        grzecznie Guten Tag Herr Hochdeutsch i zbijał eurokapuchę....
        Oglądałam nie dawno z nim wywiad. Powtórzyć nie potrafię. Takiego spokoju
        wewnętrznego, takiej mądrości w słowie i w oczach nie widziałam jeszcze....
        niech się wypchają wszyscy Włosi :):)
        No więc jakiego rodzaju ta mądrość w nim i skąd ją wziął?
        • Gość: OIeńka Marusiu :)))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 18:04
          Rok Maupy jeszcze się nie zaczął ;))))))

          gdyby nie cywilizacja i to zakichane forum, w życiu bym Cię pewnie nie
          spotkała :D
          • czescolenko Re: Marusiu :)))))))))))))) 14.01.04, 05:59
            Olu. Przypadkowo wpadlam na forum. Milo znow poczuc Twoj sarkazm.
            Rozpoznalabym go nawet gdybym byla slepa :))) pozdrowienia
            • Gość: OIeńka sarkazm? w stosunku do marusi, którą to marusię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 14:27
              uwielbiam jak mało kogo? coś ci sie pokićkało :)

              > Olu. Przypadkowo wpadlam na forum. Milo znow poczuc Twoj sarkazm.
              > Rozpoznalabym go nawet gdybym byla slepa :))) pozdrowienia

              aha, akurat :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka