Dodaj do ulubionych

efekt motyla

IP: 80.51.244.* 15.01.04, 08:34
Podobno magia chaosu jest kluczem do rzeczywistości. Do napisania tego tekstu
zainspirował mnie zwiastun i materiały reklamowe do filmu "efekt motyla" a
właściwie jego tytuł. Bo jeśli jedno machnięcie skrzydeł motyla może zmienić
pogodę na całym świecie i ośmieszyć wszystkie osoby prognozujące jak zawieje
wiaterek, to czy na przykład dodanie na forum jednego wątku może wywrócić do
góry nogami sposób, w jaki wszystko się odbywa? Może znacie jakieś
przykłady "efektu motyla" z własnego doświadczenia, z dowolnej sytuacji,
kiedy to jakiś drobny epizodzik z waszego życia zadecydował o tym co się
działo dalej.
Obserwuj wątek
    • Gość: frustro "efekt motyla" jest na każdym kroku IP: *.future-net.pl 15.01.04, 09:28
      wiaterek również
      • malvvina Re: "efekt motyla" jest na każdym kroku 15.01.04, 09:34
        np ulamek sekundy w ktorej plemnik pt "PolMalwiny" przebil sie przez
        scianke ...itd itp

    • niepokorna_ Re: efekt motyla 24.05.04, 21:07
      Przepraszam przewrazliwionych za wznowienie tematu, ale mam nadzieje, ze nie
      tylko mnie on zainteresuje.
      Premiera filmu jest zapowiadana na 18 czerwca.

      kinomaniak.pl/filmy/butterflyeffect/film.php
      Jestesmy w stanie wiele zmienic w swoim zyciu dzialajac swiadomie i przewidujac
      lub prowokujac pewne sytuacje. Jakie to da efekty w koncowej fazie tego juz nie
      jestesmy w stanie przewidziec. "Efekt motyla" - musniecie niewiadomego, czy
      swiadome dzialanie?
      • procesor Re: efekt motyla 24.05.04, 21:57
        niepokorna_ napisała:
        > Jestesmy w stanie wiele zmienic w swoim zyciu dzialajac swiadomie i
        > przewidujac lub prowokujac pewne sytuacje. Jakie to da efekty w koncowej
        > fazie tego juz nie jestesmy w stanie przewidziec. "Efekt motyla" - musniecie
        > niewiadomego, czy swiadome dzialanie?

        Od razu przypomina mi sie nie śmiertelne "gdybym wiedział to nigdy /na pewno
        bym zrobił inaczej..".

        Czasem wraca rozważanie tego na ile udaje nam sie kierować włąsnym losem.
        Przeznaczenie, karma, wolna wola, reinkarnacja, przypadek, fatum.. Czy naprawde
        gdyby mozna cofać czas unikalibysmy starych błedów? Starych zapewne - tak. Ale
        nowych?? Na pewno nie. Nasze wybory, cudze wybory, potegowanie działań,
        znoszenie..

        Przewidujemy zawsze (no, uogólniając) - ale jakze czesto błędnie lub po prostu
        nie obejmujemy całości. Więcej - na pewno nie obejmujemy całości złożonych
        efektów naszych działań. I to nie tylko tak drobnych jak machniecie skrzydła
        motyla. Duzo mniej subtelnych działań.

        Sama myśl w naszej głowie. Czasem gest. Słowo. Moment, chwila w której
        zaistnieją. Spóżniony ostrzegawczy krzyk. Błędni odczytany gest policjanta
        kierującego ruchem. Raniące śmiertelnie słowo.

        Ciekawe co wyniknie z tej lawiny skojarzeń która teraz w moejej głwoei się
        rozsalała? ;)
        • niepokorna_ Re: efekt motyla 24.05.04, 22:55
          procesor napisała:


          > Od razu przypomina mi sie nie śmiertelne "gdybym wiedział to nigdy /na pewno
          > bym zrobił inaczej..".
          Czasami zastanawiam sie dlaczego czesc ludzi nie ma takich problemow. Ich
          postepowanie jest jasne i klarowne. Zapytani odpowiadaja - postapil bym tak
          samo. Zbyt czesto zastanawiam sie czy postapilam wlasciwie. chyba bladze
          czesciej niz inni.
          > Czasem wraca rozważanie tego na ile udaje nam sie kierować włąsnym losem.
          > Przeznaczenie, karma, wolna wola, reinkarnacja, przypadek, fatum.. Czy
          naprawde
          Mysle, ze czesciej nasze niezdecydowanie, czeste watpliwosci, a w efekcie
          utrata kontroli nad naszym losem.
          > gdyby mozna cofać czas unikalibysmy starych błedów? Starych zapewne - tak.
          Ale
          > nowych?? Na pewno nie. Nasze wybory, cudze wybory, potegowanie działań,
          > znoszenie..
          >
          > Przewidujemy zawsze (no, uogólniając) - ale jakze czesto błędnie lub po
          prostu
          > nie obejmujemy całości. Więcej - na pewno nie obejmujemy całości złożonych
          > efektów naszych działań. I to nie tylko tak drobnych jak machniecie skrzydła
          > motyla. Duzo mniej subtelnych działań.
          Na wiele rzeczy nie mamy wplywu. Czynnik zewnetrzny potrafi zdecydowanie
          zmienic nasze poczynania. Obrocic w niwecz dobro i zamienic je w zlo.
          > Sama myśl w naszej głowie. Czasem gest. Słowo. Moment, chwila w której
          > zaistnieją. Spóżniony ostrzegawczy krzyk. Błędni odczytany gest policjanta
          > kierującego ruchem. Raniące śmiertelnie słowo.
          Tak, ale to post factum. W danym momencie wydaje nam sie, ze reagujemy
          racjonalnie. Pozniej to juz wyrzuty sumienia.
          > Ciekawe co wyniknie z tej lawiny skojarzeń która teraz w moejej głwoei się
          > rozsalała? ;)
          :)) Czujesz, nie tracisz wrazliwosci i zdolnosci samooceny, a to tak wiele.
          • Gość: frustro "życie to są tylko chwile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 23:21
            co nie które mają znaczenie ?(!)* PS i jeden znak zmienia smak
            • niepokorna_ Re: "życie to są tylko chwile 24.05.04, 23:33
              Gość portalu: frustro napisał(a):

              > co nie które mają znaczenie ?(!)* PS i jeden znak zmienia smak
              :( na chwile...
              A w temacie?
              • Gość: frustro Re: "życie to są tylko chwile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 20:03
                czyżby chodziło o jakiś (nie)smak?
          • procesor Re: efekt motyla 25.05.04, 21:40
            > Czasami zastanawiam sie dlaczego czesc ludzi nie ma takich problemow. Ich
            > postepowanie jest jasne i klarowne. Zapytani odpowiadaja - postapil bym tak
            > samo. Zbyt czesto zastanawiam sie czy postapilam wlasciwie. chyba bladze
            > czesciej niz inni.

            Wiesz, ja raczej jestem z tych co uważają że znowu zrobiliby to samo. Nie ma w
            moim zyciu takiego momentu, że mogłabym powiedzieć „teraz wybrałabym inaczej”.
            Myślę że w tamtych chwilach moje wybory były uzasadnione.. :) Pomijam
            oczywiście sytuacje w których sam los tak a nie inaczej zdecydował za mnie.

            Napisałaś, że niezdecydowanie, wątpliwości częściej powodują utratę kontroli
            nad naszym losem, niż te przeznaczenia i przypadki. A jednak nawet najbardziej
            zdecydowany człowiek nie ma pełnej kontroli nad sowim zyciem.

            > Tak, ale to post factum. W danym momencie wydaje nam sie, ze reagujemy
            > racjonalnie. Pozniej to juz wyrzuty sumienia.

            Raczej nie. Czasem działamy szybciej niż myślimy. Nic nam się nie wydaje –
            reagujemy np. wrzeszcząc – a potem przychodzi myśl że przecież można spokojnie
            to załatwić. Stanął mi przed oczami obraz kobiety dającej w twarz facetowi – i
            od razu zakrywającej dłonią usta w geście „o matko, co ja zrobiłam!”. Jej się
            nie wydawało że robi racjonalnie. „samo się zrobiło”.
            • niepokorna_ Re: efekt motyla 26.05.04, 21:11
              Latwo dokonywac wyborow, jezeli dotycza tylko nas . Zdaza sie jednak czasami,
              ze jestes postawiona w sytuacji, kiedy trzeba podjac decyzje w imieniu kogos i
              za kogos, a wtedy zaczyna sie dramat duszy . Czy wybrac mniejsze zlo ? Co tak
              naprawde jest mniejszym zlem? Nie majac mozliwosci przewidywania przyszlosci,
              trwamy w bezczynnosci, oczekujac musniecie niewiadomego .Czynnika przypadku,
              ktory odmieni zly los i rozstrzygnie, za nas, bez naszego udzialu. Dlaczego?
              Dlatego, ze swiadome dzialanie spowoduje czyjas krzywde, a moze nawet smierc.
              Mowimy o zupelnie innych rzeczach.Gwoli wyjasnienia dla dowcipnisiow. Ja mowie
              o chorobie, ty o relacjach damsko-meskich. Odpowiadajac powiem, ze masz racje i
              jest to fakt niezaprzeczalny. Czasami reagujemy spontanicznie pod wplywem
              emocji, ale to jak reagujemy jest odzwierciedleniem nas, naszego temperamentu,
              wychowania i calej masy innych nieprzewidzianych czynnikow. Czy tak samo
              zareagujemy w sprawach nabrzmialych, ciagnacych sie latami? Chyba nie. Mamy
              czas na przemyslenia, a wtedy spontaniczne reakcje sa nie na miejscu.

              • procesor Re: efekt motyla 26.05.04, 22:19
                COdziennie dokonujemy wyborów które dotycza nei tylko nas.
                Wiedza to najlepiej ci co maja włąsne dzieci - albo ci którzy opiekują sie
                kims - albo ci którzy taki maja zawód , jak choćby lekarze.

                Mniejsze zło? Nie przesadzaj. nie wszystkie wybory to wybór między złem a
                wiekszym złem..
                Nie mamy możliwości przewidywania przyszłości?? MAMY. Ni emamy tylko pewności
                czy dobrze przewidujemy. Każde nasze działanie jest naznaczone przewidywnaiem
                przyszłości. Nauczę sie - zdam. Zaczekam az przejedzie ten samochód - bo
                inaczej pod niego wpadnę. Nie zjem tego niemytego owocu - bo mnie ameba trafi..

                Bezczynność to tez wybór.

                Nie mówiłąm o relacjach damsko-męskich. Mówiłam ogólnie. Choroba? Czasem nawet
                zachorowanie to nasz wybór! Ucieczka w chorobe - to czeste przy przerastających
                kogoś problemach. Paląc - wybieramy zwiększenie zagrożenia rakiem płuc i
                krtani.. i w ogól erakiem. Pijąc nałogowo rozwlamy watrobę. Najczęściej
                jestesmy tego cąłkeim świadomi. Ale taki jest nasz wybór.

                Reakcja na choroby to tez wybór. Diagnoza - rak. Wybierasz - o, na pewno umrę,
                nei ma co , nic mi nie pomoże , to nie ma sensu. Lub - będę walczyć, modlic
                sie, brac leki, szukac wszelkich metod - nawet niekonwencjonalnych - i wierze
                że mi sie uda. Wybierasz rezygnację lub walke.

                A czemu pozwalamy by jakies sprawy ciagnęły sie latami? czemu nie chcemy
                czystego cięcia? Wyjasnienia sytuacji? Wolimy trwać w zawieszeniu?
                Nawet takie sprawy moga sie zakończyc gwałtownym wybuchem emocji! Spontaniczna
                próba zmienienia wszystkiego co sie da.
    • j_ar Re: efekt motyla 25.05.04, 08:43
      owszem, zdarzylo sie, ze drobny gest, taki nic nie znacacy z pozoru zmienil
      moja droge zyciowa.... na spotkaniu z ludzmi od ktorych zalezala moja
      przyszlosc chcialem na zakonczenie podac reke na pozegnanie, ale niechcacy
      uderzylem sierpowym w nos...i sam nie wiem po co poprawilem podbrodkowym...niby
      nic, ..a jednak swiat sie zmieil..zdziwjace sa te male nic nie znaczace
      gesty.... zadzwiajace...
    • cossa Re: efekt motyla 25.05.04, 09:18
      poznanie drugiego czlowieka..?
      niekoniecznie przyjaciela
      drugiej polowki jablka

      pozdr.cossa
    • Gość: mmax20 Re: efekt motyla IP: *.b.dial.de.ignite.net 25.05.04, 09:58
      mój drogi, jakby "uderzenie skrzydeł motyla" można było połączyć na zasadzie
      przyczynowo-skutkowej z nową willą na rozstajach i urlopikiem na Hawajach to
      nie mówiłoby się o "efekcie motyla" czymś efemerycznym i nieobliczalnym; to
      jest właśnie urok nowego paradygmatu, że nie podlega on znanym prawom logiki...
      podejrzewam, że Twój wątek wprowadził już niezłe zamieszanie, jeżeli teraz się
      uśmiechniesz będzie jeszcze gorzej :)))
      • niepokorna_ Re: efekt motyla 26.05.04, 21:14
        Mam nadzieje, ze to bylo do autora.
    • iwan_w Jedna jedyna myśl:) 25.05.04, 09:58
      Ja nad tym wciąż pracuję...

      Zamierzam powziąć jedną jedyną myśl, ale taką, która rozsadziłaby wszechświat
      na drobne kawałki...

      :))

      Ale poważnie - bywają takie m y ś l i, które zmieniają bieg życia tysięcy
      ludzi. Ale myśl to nie epizod z życia? Więc piszę nie na temat?

      Ja wiedziałem że tak będzie...:(

      Ale o chaosie było:)
      • niepokorna_ Re: Jedna jedyna myśl:) 26.05.04, 21:17
        iwan_w napisał:

        > Ja nad tym wciąż pracuję...
        >
        > Zamierzam powziąć jedną jedyną myśl, ale taką, która rozsadziłaby wszechświat
        > na drobne kawałki...
        >
        > :))
        Czy potrzeba, az kataklizmu?
        > Ale poważnie - bywają takie m y ś l i, które zmieniają bieg życia tysięcy
        > ludzi. Ale myśl to nie epizod z życia? Więc piszę nie na temat?
        Piszesz na temat.
        > Ja wiedziałem że tak będzie...:(
        Jak?
        > Ale o chaosie było:)
        Bylo:)
        • iwan_w Re: Jedna jedyna myśl:) 27.05.04, 08:32
          niepokorna_ napisała:

          > iwan_w napisał:
          >
          > > Ja nad tym wciąż pracuję...
          > >
          > > Zamierzam powziąć jedną jedyną myśl, ale taką, która rozsadziłaby wszechśw
          > iat
          > > na drobne kawałki...
          > >
          > > :))
          > Czy potrzeba, az kataklizmu?

          Kto wie? Może właśnie tak?

          > > Ale poważnie - bywają takie m y ś l i, które zmieniają bieg życia tysięcy
          >
          > > ludzi. Ale myśl to nie epizod z życia? Więc piszę nie na temat?
          > Piszesz na temat.
          > > Ja wiedziałem że tak będzie...:(
          > Jak?

          Że nie na temat. To żart. Znasz Halamę? I jego gag kabaretowy?:)

          > > Ale o chaosie było:)
          > Bylo:)
          • niepokorna_ Re: Jedna jedyna myśl:) 27.05.04, 16:08
            iwan_w napisał:

            > niepokorna_ napisała:
            >
            > > iwan_w napisał:
            > >
            > > > Ja nad tym wciąż pracuję...
            > > >
            > > > Zamierzam powziąć jedną jedyną myśl, ale taką, która rozsadziłaby wsz
            > echśw
            > > iat
            > > > na drobne kawałki...
            > > >
            > > > :))
            > > Czy potrzeba, az kataklizmu?
            >
            > Kto wie? Może właśnie tak?
            >
            > > > Ale poważnie - bywają takie m y ś l i, które zmieniają bieg życia ty
            > sięcy
            > >
            > > > ludzi. Ale myśl to nie epizod z życia? Więc piszę nie na temat?
            > > Piszesz na temat.
            > > > Ja wiedziałem że tak będzie...:(
            > > Jak?
            >
            > Że nie na temat. To żart. Znasz Halamę? I jego gag kabaretowy?:)
            Zanam, ale zastanawiam sie, ktory autor ma na mysli.
            > > > Ale o chaosie było:)
            > > Bylo:)
            • iwan_w Re: Jedna jedyna myśl:) 28.05.04, 09:23
              niepokorna_ napisała:

              > iwan_w napisał:
              >
              > > niepokorna_ napisała:
              > >
              > > > iwan_w napisał:
              > > >
              > > > > Ja nad tym wciąż pracuję...
              > > > >
              > > > > Zamierzam powziąć jedną jedyną myśl, ale taką, która rozsadziłab
              > y wsz
              > > echśw
              > > > iat
              > > > > na drobne kawałki...
              > > > >
              > > > > :))
              > > > Czy potrzeba, az kataklizmu?
              > >
              > > Kto wie? Może właśnie tak?
              > >
              > > > > Ale poważnie - bywają takie m y ś l i, które zmieniają bieg życ
              > ia ty
              > > sięcy
              > > >
              > > > > ludzi. Ale myśl to nie epizod z życia? Więc piszę nie na temat?
              > > > Piszesz na temat.
              > > > > Ja wiedziałem że tak będzie...:(
              > > > Jak?
              > >
              > > Że nie na temat. To żart. Znasz Halamę? I jego gag kabaretowy?:)
              > Zanam, ale zastanawiam sie, ktory autor ma na mysli.
              Pytasz o to, który gag? Naprawdę? Monolog-historia wycieczki szkolnej ze
              słownym refrenem: aha, aha, ja wiedziałem że tak będzie...
              > > > > Ale o chaosie było:)
              > > > Bylo:)
    • asica74 Re: efekt motyla 26.05.04, 00:00
      heja
      film jest dosc fajny, wybierz sie, zalowac nie bedziesz. Nie jakis wielki hit,
      ale poprostu dobrze przemyslany i zrobiony film.
      co do samego efektu... no coz... ja mysle, ze kiedys byly takie wydarzenia,
      ktore skierowaly mnie do punktu w jakim dzis jestem...
      Mysle o tym czasami gdy widze moich znajomych z liceum, etc... ich i moje
      zycie, to dwa rozne swiaty. A przeciez tak bylismy blisko. KIEDYS>
      • Gość: fala Re: efekt motyla IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 08:55
        A ja chciałam coś zmienić ale motylek nie przyleciał:(((
        • niepokorna_ Re: efekt motyla 27.05.04, 16:05
          Gość portalu: fala napisał(a):

          > A ja chciałam coś zmienić ale motylek nie przyleciał:(((
          Czy mozesz wyjasnic co masz na mysli?
          Mam nadzieje, ze przeczytalas nie tylko tytul, ale i wypowiedzi. Ufam, ze Twoja
          wypowiedz ma jakies uzasadnienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka