Dodaj do ulubionych

Statystycznie rzecz ujmujac ;)

19.01.04, 23:12
coraz czesciej pojawiaja sie glosy
podwazajace sens istnienia takiego forum jak psychologia
nie takiego jakie powinno byc, ale takie jakie jest
ze swoim grochem i kapusta
z miszem i maszem
biela i czernia

(z Olenka majaca ciagle cos do powiedzenia
z wesola Alfika
z obdarzona ostrym jezyczkiem Malvvina
z melancholijna Kvinna
z rzeczowym Kwietem
i jego polowka Olt
i ze sfrustrowanym bawiacym sie slowem Frustro
i z drazacym temat Azem
i z madroscia Tea_Time
i z konkretna Ziemiomorze
i ze swieza RR
i z palaczem MM
i z goniaca go za to Jmx
z Imaginem od ego
z bluzgajacym Komandosem
i z doswiadczona Yagnieszka
i z Rybem z pletwa
i z mistrzynia ironii Ta_
i z obecna stale lecz pozostajaca w spoczynku Procesor_ka
i ze spostrzegawczym zlewozmywakiem
i z wierszami Yukki

i Terrym, Nocnym Markiem, Ty wiesz kto and many many more
ludzi, ktorzy pisuja tu, pojawili sie na chwile,
probowali zostac badz uciec)***

do sedna:
czy mogliby dac znac o sobie ci,
ktorym to forum w jakis sposob pomoglo
badz pomaga nadal?

do jasnej cholewci

czy jest tu ktos taki?? ;)

pozdr.cossa

Pees. ***-tak mnie wzielo jakos personalnie
lubie to miejsce po prostu ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka mnie tam się podoba ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 23:18
      a że piszą tu ludzie, których oceniam jako złych i/lub głupich?

      niech piszą - gdyby pisali sami mądrzy i dobrzy nie dałoby się tak łatwo
      wyróżnić ;DDDD

      a co jest serio cenne?
      możliwość obcowania z niektórymi
      niektórymi pięknymi

      pozdrawiam Cię panno młodociana ;))
    • kwieto I tak i nie 19.01.04, 23:25
      Nie rozwiazalem tu swoich problemow, ale wiele sie o sobie nauczylem
      Nie zastapilo mi swiata "realnego", ale mam wielu przyjaciol, ktorych tu poznalem
      ...
    • r.richelieu Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 19.01.04, 23:29
      w jakiś tam sposób mi to forum
      no
      ten tego tamtego
      pomogło

      wykorzystuję straszliwie to forum na polegiwanie, jako, że czerwony plusz
      którym jest obite kapitalnie się do polegiwania nadaje. Wpółleżąc czuję się
      jak u psychologa, tzn. wydaje mi się, że tak się czuję, bo nigdy u takowego
      nie byłam, no i co mi na wątrobie, na śledzionie i na języku siedzi wyrzucam
      na forum. A co. Nie mam gdzie wyrzucać to niech se na forum przynajmniej
      powyrzucam.
      W realu trzeba dbać o wizerunek nieskazitelnej osoby, więc tu przynajmniej
      mogę goły tyłek pokazać. O
      dlatego co by było gdyby forum nie było, jezu, skotłowane zadupie nie mogąc
      znaleźć ujścia w twardej powłoce kryształowości kiedyś wybuchłoby, no, a
      wtedy, kaftan i Tworki

      dobrze, że jesteście
      • Gość: Oleńka Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 23:32
        > więc tu przynajmniej
        > mogę goły tyłek pokazać.

        hihihi ;)
        i zawsze znajdą się szczęśliwi widzowie :D
        • r.richelieu Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 19.01.04, 23:34
          no nie wiem, mój tyłek mocno chudy i żylasty jest, nie ma na czym oka zawiesić
          i zęba zaczepić
          • Gość: Oleńka coś ściemniasz, Kardynałowa, jak codzień ;D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 23:37
            w życiu nie widziałam żylastego tyłka :))))

            zamieniłabyś na szafę trzydrzwiową? nie gadaj :D
            • Gość: Richelieu* Re: coś ściemniasz, Kardynałowa, jak codzień ;D IP: *.localdomain / 213.77.25.* 19.01.04, 23:56
              nie, na szafę 3drzwiową w życiu rzyci bym nie zamieniła, ale na jednodrzwiową
              już bardziej ;) taką co to się w niej mieści 10 bluzek i już pełna, no,
              jeszcze marynarek cała trójka
              • Gość: frustro Re: coś ściemniasz, Kardynałowa, jak codzień ;D IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:26
                takie szafy to są na tym okręcie co w dziewiczy rejs sie wybrał
                • Gość: Richelieu* Re: coś ściemniasz, Kardynałowa, jak codzień ;D IP: *.localdomain / 213.77.25.* 20.01.04, 00:29
                  no to ja nawet jeszcze dziewica nie jestem
                  ;)
                  • Gość: frustro życząc Ci więc rychłego dziewictwa IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:33
                    zapraszam w rejs...
                    • Gość: Richelieu* Re: życząc Ci więc rychłego dziewictwa IP: *.localdomain / 213.77.25.* 20.01.04, 00:39
                      hihihihi
                      taki specjalista z Ciebie od zadziewiczania? a jak to się robi?
                      • Gość: Oleńka Re: życząc Ci więc rychłego dziewictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:42
                        frustro to chirurg-plastyk ;D
                        • Gość: frustro Re: życząc Ci więc rychłego dziewictwa IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:44
                          protoplastyk
                          • Gość: Oleńka Re: życząc Ci więc rychłego dziewictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:46
                            protetyk wręcz ;))))))

                            dobranoc ;)
                            • Gość: frustro Re: życząc Ci więc rychłego dziewictwa IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:47
                              wręcz przedziwnie
                              • Gość: Oleńka dlaczego przedziwnie? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:49
                                o vagina dentata nie słyszałeś? ;)))))))))))

                                dobranoc już naprawdę :)))
                                • Gość: frustro Re: dlaczego przedziwnie? :) IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:52
                                  choć raz naprawdę
                      • Gość: frustro Re: życząc Ci więc rychłego dziewictwa IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:43
                        specjalista to na wyrost, trzeba się zakotwiczyć... dobranoc
                        • Gość: Richelieu* Re: życząc Ci więc rychłego dziewictwa IP: *.localdomain / 213.77.25.* 20.01.04, 00:47
                          no ładnie, ledwo zaczął zadziewiczać już dobranoc. Ej, Frustrowiczu pobudka,
                          nie ma tak dobrze. Tu człowiek leży i czeka!
                          • Gość: frustro nie zostaw go samego IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:51
                            niech będzie w dobrych rękach... do samego rana
        • Gość: frustro Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.future-net.pl 19.01.04, 23:38
          i jest jakoś swojsko,choć stanęliśmy w szeregu jak wojsko...
    • Gość: ryb Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 19.01.04, 23:40
      Pomaga mi w notorycznym olewaniu wieczorowej roboty, no ale nie powiem ze jest
      mi z tym zle. Ale ile fajnych zwrotow i wyrazow sie nauczylem albo odkurzylem.
      Juz wiem co to jest zbok, sciema, walonki, kaczak no i wiele innych :)
      • alfika Re: co to jest KACZAK??? (nt) 20.01.04, 10:18

        • Gość: Oleńka kaczor :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 14:11
          a vidzish ;)
          nie czytasz najlepszych wątków ;D
          • alfika Re: kaczor :)))) 20.01.04, 14:38
            no widzę, że tu się wiedza szerzy, a ja tracę :)))))))))
            • Gość: Richelieu* Re: kaczor :)))) IP: *.localdomain / 213.77.25.* 20.01.04, 16:16
              bo to mój jest kaczak, wyhodowany na własnej pierśi językowej. Z
              powiedzenia "uciąć łeb jak kaczakowi" nie wynika, że kaczak jest koniecznie
              męski, to każda kaczka co łatwo pod toporek idzie.
              boszsz, wychodzi co to ja dziwne naleciałości mam na języku, ba, to pewnie od
              tej czarniny co to babcia jeszcze do teraz robi z tego co spłynie spod toporka
              do miski gdy kat kaczusi łepek odcina.
    • maly.ksiaze Psychologia 19.01.04, 23:40
      Ta nazwa nigdy nie była szczególnie adekwatna. Już raczej 'Rozmowy o życiu i
      amatorskie półfilozofie'. Nie wątpię, że są takie osoby, którym to forum
      pomogło. Jedna taka postać szczególnie utkwiła mi w pamięci. Mnie nie pomogło,
      ani nie zaszkodziło.

      Właśnie. Moja skłonność do pustych rozważań każe mi zastanowić się, czy są
      tacy, którym to forum zaszkodziło. Ciekaw jestem...

      Pozdrawiam,

      mk.
      • cossa Re: Psychologia 19.01.04, 23:47
        witaj MK ;))

        dolaczam sie z ciekawoscia..
        znasz takie osoby?

        pozdr.cossa

        maly.ksiaze napisał:

        czy są
        > tacy, którym to forum zaszkodziło. Ciekaw jestem...
        • maly.ksiaze Re: Psychologia 19.01.04, 23:52
          Nie, nie znam. Jak dotąd nikt się nie przyznał. Chociaż, jeśli znowu zacznę
          pisać tu tyle, ile pisałem kiedyś, to może się to źle skończyć. Oczywiście,
          wtedy założę wątek: forum odebrało mi życie (zawodowe).

          Ale popatrz: piszemy tutaj sobie, rzucamy słówka w przestrzeń. Niedbale.
          Jednak słowo ma swoją wagę. Ciekaw jestem, na ile powinniśmy się czuć
          odpowiedzialni za rady, za opinie. Za słowo.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: frustro na forum psychologia IP: *.future-net.pl 19.01.04, 23:56
            nie może być manipulowania poczuciem winy ?/!*
            • maly.ksiaze Nie chodzi o winę... 20.01.04, 00:03
              ...lecz raczej o 'lekkość bytu'. Tytuł nadaje temu forum osobliwą wagę.
              Przyciąga prawdziwe problemy. Czasem czuję się z tym dziwnie. Nie potrafię
              rozwiązywać swoich własnych problemów. Cóż mówić o cudzych.
              Tłumaczę przeto sobie, że nazwa jest tylko szyldem. Że tyle tu prawdziwej
              psychologii, co w bufecie na Stawkach (dajmy na to).

              Pozdrawiam,

              mk.
              • Gość: Oleńka Re: Nie chodzi o winę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:06
                a co to jest "prawdziwa psychologia"?
                • maly.ksiaze Re: Nie chodzi o winę... 20.01.04, 04:17
                  > a co to jest "prawdziwa psychologia"?
                  Tak naprawdę nie wiem. Ale zakładam, że wymaga wiedzy. I doświadczenia - a nie
                  wierzę w 'doświadczenie zbiorowe'. Zresztą, może tak naprawdę czegoś takiego
                  nie ma. Psychologię-nauke od dawna uważam za kpinę.

                  Dla tych, którzy przychodzą tutaj z kłopotem, prawdziwym lub mniemanym,
                  jesteśmy - jak sądzę - czymś pośrednim między spowiednikiem, a oddanym
                  przyjacielem. W sam raz na czasy ogólnej zadyszki.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • Gość: inka_s Re: Nie chodzi o winę... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.01.04, 11:01
                    maly.ksiaze napisał:
                    > Dla tych, którzy przychodzą tutaj z kłopotem, prawdziwym lub mniemanym,
                    > jesteśmy - jak sądzę - czymś pośrednim między spowiednikiem, a oddanym
                    > przyjacielem. W sam raz na czasy ogólnej zadyszki.

                    Raczej jak nieznajomi współpasażerowie w pociagu.
                    Gdybym teraz wsiadła do tego pociagu ze swoim problemem - chyba nic bym nie
                    powiedziała. Czasem to forum przypomina teraz pociag z "kibicami" jadącymi na
                    mecz.
                    Dobrze że dwa lata temu tu trafiłam. To odpowiedz dla cossy - mnie to forum
                    wtedy pomogło. :o)
              • Gość: frustro każdy naród ma swoją histerię IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:09
                na którą składają się różne elementy
          • Gość: ryb Re: Psychologia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 19.01.04, 23:59
            Oczywiście,
            wtedy założę wątek: forum odebrało mi życie (zawodowe).

            Przeraziles mnie troche, czas i o tym pomyslec...na serio.
          • cossa Re: Psychologia 20.01.04, 00:26
            czy niedbale?
            moze i pol na pol
            uswiadczysz dbalych i niedbalych wypowiedzi

            sadze jednak, ze w obliczu faktyczniego problemu
            nawet Komandos zapomina na chwile o swoim jezyku

            ostatnio "milo" zaskoczona bylam
            odpowiedziami w watku "Gwalt"

            cytuje:

            Malwina:
            to za powazne na to forum :-((((
            (przepraszam forumki i sama siebie)

            lady68:
            szukaj gdzie indziej, na tak poważny temat obawiam się że pomocy nie uzyskasz.
            Może psychologia.edu.pl tam możliwe że uzyskasz odpowiedz.
            --------------

            przepychanki szpileczki, sympatie i antypatie to jedno,
            a Problemy, problemy i problemiki to drugie
            odnosze wrazenie, ze wielu wskakuje tu, by sie podzielic z problemem
            zapytac o rade czy tez potwierdzic slusznosc podjetych wczesniej decyzji
            i to wszystko

            jesli sledzac forum widzimy, ze ktos komus wyrzadza krzywde
            mozemy wlaczyc sie i dodac swoje dwa grosze
            i wlasnie w ten sposob mozemy zmieniac owa niedbalosc,
            czy brak wrazliwosci
            czy licho wie czego jeszcze ;)

            dbasz o to, by slowa Twoje nie wyrzadzaly krzywdy?

            pozdr.cossa


            maly.ksiaze napisał:

            > Ale popatrz: piszemy tutaj sobie, rzucamy słówka w przestrzeń. Niedbale.
            > Jednak słowo ma swoją wagę. Ciekaw jestem, na ile powinniśmy się czuć
            > odpowiedzialni za rady, za opinie. Za słowo.
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            > mk.
            • Gość: Oleńka bingo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:30
              > sadze jednak, ze w obliczu faktyczniego problemu
              > nawet Komandos zapomina na chwile o swoim jezyku

              w samo sedno, Cossa, wcelowałaś.


              dobrej nocy :)
              • Gość: frustro Re: bingo! IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:34
                jak w sedno to nie bingo tylko kalafior
            • maly.ksiaze Re: Psychologia 20.01.04, 04:24
              cossa napisała:

              > przepychanki szpileczki, sympatie i antypatie to jedno,
              Nie myślałem o życiu towarzyskim forum. Ale...

              > zapytac o rade czy tez potwierdzic slusznosc podjetych wczesniej decyzji
              > i to wszystko
              O tak, jeśli ktoś chce usłyszeć, że dobrze zrobił, niemal zawsze znajdzie echo.
              Czy jeśli dwadzieścia osób mówi to samo, to znaczy, że mają rację?

              >
              > dbasz o to, by slowa Twoje nie wyrzadzaly krzywdy?
              Aha. Dlatego tak rzadko piszę na 'prawdziwe' tematy. Brak mi wiedzy,
              doświadczenia i, prawdę mówiąc, serca. Albo inaczej. To amatorskie
              filozofowanie uważałem zawsze za istotę tego forum - dla mnie.

              Pozdrawiam,

              mk.
              • cossa Re: Psychologia 21.01.04, 02:52
                oczywiscie, ze nie ;))
                ale rozbija sie tu juz nie o foremki,
                ale o osoby szukajace owego potwierdzenia
                to juz inna bajka ;)

                pozdr.cossa

                maly.ksiaze napisał:


                > Czy jeśli dwadzieścia osób mówi to samo, to znaczy, że mają rację?
    • Gość: Oleńka ja myslę, że to jest tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 23:43
      Niektórzy ludzie posiadają brzydkie zapędy "kierownicze".

      Wiadomo, że każdy łatwo potrafi sobie wyobrazić fajniejszą wersję Psów. Ilu
      pisarzy, tyle tych wersji zresztą. Niektórzy podejmują próby nagięcia
      rzeczywistości do swojego wyobrażenia. Mnie te próby bawią, bo wiele o
      naginających mówią. Więcej niż chcieliby zapewne pokazać ;)

      A na kształt forum i tak wpływu to nie ma - w tym sensie, że przecież nikt się
      nie będzie do widzimisię innych dostosowywał. Zwłaszcza, że nie jest możliwe w
      ogóle - owe widzimisię są ze sobą sprzeczne :)))
      • Gość: frustro a mi się patrzy IP: *.future-net.pl 19.01.04, 23:52
        i co widzi?
        • Gość: Oleńka patrzy miś, misie patrzą :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 23:54
          mnie pytasz, co widzisz? ;)
          • Gość: frustro widzimy tak samo IP: *.future-net.pl 19.01.04, 23:57
            gadamy inaczej?
            • Gość: Oleńka tak samo gadamy? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 23:59
              czuję się wyróżniona, jeśli gadam, jak Ty :)
              • Gość: frustro Re: tak samo gadamy? :) IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:03
                wyczuwam podstęp,albo zmęczenie
                • Gość: Oleńka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:05
                  Coś taki podejrzliwy w stosunku do kobiet? Niewiasty z natury swej są
                  prawdomówne ;)
                  • Gość: frustro Re: :D IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:12
                    o tak, szczególnie między sobą... a naturę kobiet dopiero będę poznawał
                    • Gość: Oleńka Re: :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:18
                      między sobą prawdomówne? miedzy sobą to rywalizują ;)

                      a jak będziesz poznawał? :D
                      • Gość: frustro coś mi się zdaje,że trzeba będzie IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:22
                        głęboko poszukać... ale wczesniej trafiać po maćku
                        • Gość: Oleńka Re: coś mi się zdaje,że trzeba będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:25
                          po Maćku? przecież Ty byłeś jeszcze niedawno zainteresowany tylko dziewicami,
                          hihi ;D

                          dobranoc frustro :)))
                          • Gość: frustro a kto zabroni mi być coraz mądrzejszym? IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:36
                            dobranoc
                            • Gość: Oleńka muvisz, że dorastasz? ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:38
                              dobrej nocy :)
                              czy tam wesołej ;)
                              • Gość: frustro Re: muvisz, że dorastasz? ;))) IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:40
                                może i poczytam coś wesołego
                                • Gość: Oleńka Re: muvisz, że dorastasz? ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:41
                                  najlepiej z obrazkami ;)
                                  • Gość: frustro Re: muvisz, że dorastasz? ;))) IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:46
                                    może obrożami... dla kotów
                                    • Gość: Oleńka szczyt perversji ;DDD n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:50
                                      • Gość: frustro kiedy jestem u szczytu zaczynam sie (w)spinać n/t IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:55
                              • Gość: frustro raczej wyrastam z cnoty n/t IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:41
    • olt Re: no pewnie, ze pomaga :) 19.01.04, 23:53
      ...w powiekszaniu kolekcji zdjec forumowiczow. zrobie z tego kiedys (w chwili natchnienia) wielki,
      wspolny portret (nie bojcie sie, nie wydam wizerunkow waszych facjat w rece napalonych
      wielbicieli ;))

      OLT

      PS. namawiam co odwazniejszych do przesylania mi waszych fotek, jesli pragniecie
      wspoluczestniczyc w tym projekcie ;)
    • jmx Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 20.01.04, 00:42

      Forum (ale nie to konkretnie, mam na myśli "pisarstwo publiczne") poamga w
      spojrzenoiu na siebie z dystansem, z nauczeniem się współprzebywania z ludźmi
      o innych (czasem całkowicie odmiennych) poglądach. A w czym przeszkadza?
      Noooo..... w życiu ;-))))))


      PS. Przecież nikogo (już ;-D) nie gonię... ;-)
      • Gość: frustro nigdy w życiu n/t IP: *.future-net.pl 20.01.04, 00:49
      • m.malone Jmx 20.01.04, 01:10
        jmx napisała:
        ...napisała:
        >
        > PS. Przecież nikogo (już ;-D) nie gonię... ;-)


        Jak to nikogo????
        Co z tego, że się schowałem
        (w dyMMie:)
        • jmx Re: Jmx 20.01.04, 01:44

          Kluczowe słowo w moim poście brzmi "już" ;-)
          • Gość: m.malone Re: Jmx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.04, 03:11
            niestety...
    • Gość: az Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.magtel.net.pl 20.01.04, 01:38
      > coraz czesciej pojawiaja sie glosy
      > podwazajace sens istnienia takiego forum jak psychologia
      > nie takiego jakie powinno byc, ale takie jakie jest

      Logicznym wnioskiem z istnienia forów tematycznych jest oczekiwanie, że na
      danym forum będzie się pisać tematycznie.
      Nie znam innych forów, ale zapewne i tam wątki często odbiegają od wiodącej
      tematyki. Choć tam jest trudniej niż tu. Tu wszystko można podciągnąć pod nazwę
      forum, czyli można pisać o czymkolwiek i w dowolny sposób.
      Nowi użytkownicy będą zaskakiwani "nietematycznością" do czasu, aż zbratają się
      z tłumem, i jak Ty, polubią to miejsce. Inni, tak jak ja, odkryją, że ogólne
      forum publiczne to garstka znajomków zajmujących się tematami podrzucanymi
      przez nowych, czy nieświadomych.

      > Pees. ***-tak mnie wzielo jakos personalnie
      > lubie to miejsce po prostu ;)

      Fajnie, że znasz swoją odpowiedź.
      Pewnie nieco gorzej by Ci było na motoryzacji, ale tam też z pewnością
      spotkałabyś masę problemów, miłych ludzi do poczytania, okazje do pomocy.

      Nie dziwię się, że lubisz to miejsce. Fajne tu ludki. Ale te ich poglądy?!

      Zdaje się na odwrót napisałem na początku postu. Uważam, że sporo tu
      psychologii. Takiej ludzkiej, nie akademickiej.
      • jmx Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 20.01.04, 01:46
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Logicznym wnioskiem z istnienia forów tematycznych jest oczekiwanie, że na
        > danym forum będzie się pisać tematycznie.

        Nie, to nie jest takie oczywiste. Przynajmniej na forach gazety ;-)))))))))))
        • yagnieszka Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 20.01.04, 01:52
          Bedzie wzniosle i gornolotnie. Lojalnie ostrzegam.
          Ucieklam z Polski i od Polakow, bo bylo mi tam bardzo zle. Teraz juz jest mi
          na tyle dobrze w zyciu, ze znalazlam sama z siebie Gazete Wyborcza a w niej
          Forum Psychologia. I dla mnie to "Polska wlasnie", za ktora nie tesknie ale,
          ktora juz mnie nie boli ani nie przeraza. Juz znow nawet czuje sie tu swojsko.
          Jak na mojej starej ulicy Zachariasza na warszawskiej Pradze. Pomoglo?
          Zaszkodzilo? Raczej - utwierdzilo. I przytwierdzilo ;o)
        • Gość: az Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.magtel.net.pl 20.01.04, 02:15
          Logicznym wnioskiem z istnienia człowieka jest jego wolność i odpowiedzialność.

          Autoriposta:
          Nie, to nie jest takie oczywiste. Przynajmniej na Ziemi :"(":)}{)(
          • jmx Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 20.01.04, 02:28

            Chyba nie zrozumiałeś...?

            Ziemia jest jedynym miejscem gdzie może żyć człowiek a for jest wiele, im
            bardziej moderowane tym bardziej na temat bo admini dbają o "czystość". Na
            forach gazety (przynajmniej tych w których uczestniczyłam) nie ma "czystości
            gatunkowej" i to (też) ma swój urok.
            • Gość: az Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.magtel.net.pl 20.01.04, 02:39
              Zrozumiałem.

              Ludzi jest wiele. Zakres ich człowieczeństwa wyznaczany jest przez "adminów".
              Ino na odwrót.
              • jmx Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 20.01.04, 03:05

                Teraz to chyba ja nie zrozumiałam... ale cóż, pora późna... ;-)
                Do łózia czas :-)
                • Gość: az Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.magtel.net.pl 20.01.04, 03:15
                  To co zawieramy - kompromis czy consensus? ;-)
                  Dobrej nocy jmx :)
      • cossa Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 21.01.04, 02:49
        z ciekawosci:
        czemu wiec tu jestes?
        co Cie tu trzyma? ;)

        pozdr.cossa



        Gość portalu: az napisał(a):

        Inni, tak jak ja, odkryją, że ogólne
        > forum publiczne to garstka znajomków zajmujących się tematami podrzucanymi
        > przez nowych, czy nieświadomych.
        • Gość: az Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.magtel.net.pl 21.01.04, 03:02
          Obserwuję.
          Konfrontuję.
          • cossa Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 21.01.04, 03:05
            i co z tych obserwacji wynika?
            jesli to nie tajemnica? ;)

            pozdr.cossa

            Gość portalu: az napisał(a):

            > Obserwuję.
            > Konfrontuję.
            • Gość: az Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.magtel.net.pl 21.01.04, 03:22
              Toć nie ukrywam tego.
              Dałem temu jasny wyraz niejednokrotnie w swoim tutejszym pisarstwie.

              Zanika twór zwany człowiekiem. Powstaje podkloszowy badyl podpierany z każdej
              strony, nawożony wciąż bardziej postępowymi ustawami, czerpiący soki z bardziej
              witalnych braci. Plantacja wyrodnieje.

              Losem ludzi zajmują się media i rzecznicy. Oni sami w coraz mniejszym stopniu.
              Bo i po co? Skoro standard (może minimum) wszyscy mają mieć zapewniony.

              Przerażony jestem ilością i treścią większości tutejszych wątków.

              Mimo tego...
              ...dobrej nocy cosso
              • tea_time Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 21.01.04, 12:29
                Cosso,ja rowniez cenie to Forum za jego roznorodnosci i nie ucieszylaby mnie
                mysl o jego ujednoliceniu, chociaz zerkanie co jakis czas na tytul Forum uwazam
                za wysoce wskazane:), by dygresyjnosci nie zamienic w meandrowanie:)
                Pytasz, czy Forum pomaga? Mnie pomoglo i nadal pomaga. W pierwszym przypadku
                dzieki Forum spojrzalam na swoj owczesny problem z innej strony, z wielu innych
                stron:) i moglam postapic wowczas w dwojaki sposob: albo obronic wlasne
                przekonanie:), albo przyjac, ze inni maja racje i zastanowic sie nad wlasna:)
                Tak sie dzieje nadal w kazdej dyskusji, nie uwazam swojego zdania za
                autorytatywnego i niepodwazalnego, jesli ktos potrafi madrymi argumentami
                pokazac mi, ze sie myle to super - wiecej takich pomylek, a zostaniemy
                odkrywcami:)
                Pomaga tez w sposob niebezposredni: czytajac i dowiadujac sie, co ludzie
                przechodza w swoim zyciu, z jakimi dylematami sie zmagaja, dowiaduje sie o
                czlowieku coraz wiecej, o czlowieku drugim i o sobie samej, bo natychmiast
                zaczynam sie zastanawiac, co ja na ten temat wiem i mysle.
                Rzeklabym, ze uczestnictwo w takim Forum uczy tez opanowania i pracy nad
                wlasnym ego i nad emocjami wlasnymi, gdyby nie to, ze takie doswiadcznie -
                bardzo cenne uwazam - mam juz za soba i dzis nielatwo mnie sprowokowac, zatem
                Olenko ( bardzo mi sie podoba Twoje nowe imie forumowe:) nawet nie probuj:)

                I jeszcze slowo do Az-a, ktorego slowa zreszta bardzo cenie:) Jestem tutaj,
                pisuje tutaj, nie znam osobiscie jednak nikogo, jak to sie ma do Twojego
                przekonania, ze pisuje tu wylacznie grupa znajomkow, hm?:)

                Z pozdrowieniami dla wszystkich
                Tea

                Ps. Znakomity fragment,Az.
                "Zanika twór zwany człowiekiem. Powstaje podkloszowy badyl podpierany z każdej
                strony, nawożony wciąż bardziej postępowymi ustawami, czerpiący soki z bardziej
                witalnych braci. Plantacja wyrodnieje."

                • Gość: az Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) IP: *.magtel.net.pl 21.01.04, 14:58
                  > I jeszcze slowo do Az-a, ktorego slowa zreszta bardzo cenie:) Jestem tutaj,
                  > pisuje tutaj, nie znam osobiscie jednak nikogo, jak to sie ma do Twojego
                  > przekonania, ze pisuje tu wylacznie grupa znajomkow, hm?:)

                  Przepraszam, ale nie napisałem, że "wyłącznie".
                  Zaprzeczysz, że jest tutaj grupa znajomków? Mam tu na myśli przede wszystkim
                  znajomość forumową, choć wiem, że czasem rozszerza się ona na inne formy
                  kontaktów osobistych.

                  Dziękuję Ci tea_time za miłe słowa :-)
                  • tea_time Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 21.01.04, 15:58
                    Nie, nie zaprzecze, Az-ie, relacje, jakie utrzymuja niektorzy forumowicze
                    miedzy soba poza Forum, ba poza netem rowniez, sa az nadto widoczne; to jeden z
                    elementow, przyznaje, ktory czasem mnie irytuje:) Trafiajac na taka wlasnie
                    wymiane zdan, zazwyczaj to sa wlasnie jednozdaniowe posty, miedzy 2-3 osobami,
                    ktore wiadomo, ze i tak utrzymuja kontakty poza Forum, mysle sobie: Po jakie
                    licho tu pisza i smieca:), nie mogliby w tym samym czasie poklikac do siebie w
                    dwojke, trojke na czacie, albo na GG pogadac, no albo zwyczajnie maile
                    wyslac!:) Chyba ze, istnieje taka ewentualnosc, ze to rodzaj netowego
                    voyeryzmu;)
                    Pozdrawiam serdecznie
                    Tea
    • alfika Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 20.01.04, 10:29
      Ewidentnie mi zaszkodziło to foro

      ugruntowało
      oderwało
      uweseliło
      pogodziło
      posiliło
      otworzyło
      zmieniło
      powariowało

      wiem, wiem, sama zadziałałam
      ale miło z Wami
    • j_ar Re: Statystycznie rzecz ujmujac ;) 21.01.04, 12:36
      noo.. mi pomaga i to bardzo, to jakby czesc mojej pracy hahahahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka