Dodaj do ulubionych

problem sercowy

10.11.09, 13:04
ja- malutkie dziecko z poprzedniego zwiazku (zostalam porzucina
jeszcze w ciazy )
on 33 letni kawaler.
kiedys bylismy ze soba, zaczelismy znowu sie widywac, przespalismy
sie ze soba. a on... czasem przyjezdza raz w tygodniu czasem kilka
razy zadnych deklaracji z jego strony ja od tego czasu stalam sie
chlodniejsza- ale jak mozna po seksie nawet nei zadzwonic... i
jestesmy w .. sama nie wiem w czym. i co zrobic. zalezy mi na nim i
to bardzo. on zaczyna mnie olewac ja cieprie ale nie mowie o tym
przytulamy sie teraz jak ogladamy razem tv i tyle... wczoraj mnie
wsyatwil powiedzial ze przyjedzie i nawet nei zadzwonil ze go nie
bedzie, ja sie nie odezwalam. co powinnam zrobic? Podlamuje mnie to
bo naprawde mi zalezy a moze to jeszcze hornoby dzialaja? wiem ze mi
zalezy a on sie oddala, powiedzialam mu po tygodniu jak sie nie
odzywal ze nei mozemy sie wiecej calowac bo ja nie mam sily zeby sie
zakochiwac... ale tutaj pocalunki bliskosc nasteonie tydzien
ciszy... na glowe mozna dostac ;(
Obserwuj wątek
    • dyn-ex Re: problem sercowy 10.11.09, 13:11
      kubekzuszkiem napisała:

      >deklaracji z jego strony ja od tego czasu stalam sie
      > chlodniejsza- ale jak mozna po seksie nawet nei zadzwonic... i
      > jestesmy w .. sama nie wiem w czym. i co zrobic. zalezy mi na nim
      i
      > to bardzo. on zaczyna mnie olewac

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      masz syndrom swedzacedo kalafiora
    • s.p.7 Re: problem sercowy 10.11.09, 13:16
      dlaczego kobiety sadzą ze będa uznawane za nawazniejsze na swiecie tylko dlatego
      ze dały sie komuś przeru...?

      Czy kobieta ktora daje sie przeru... jest godna szacunku i zainteresowania?

      Sadzisz ze złapałaś go na "przyjemny seks"?
      • dyn-ex Re: problem sercowy 10.11.09, 13:24
        jak juz...mialem wrazenie ze to ty ten post wybzdziales
        • s.p.7 Re: problem sercowy 10.11.09, 21:00
          nie, to twoj stary wybzdzil ten post, jesli wiesz kto nim jest...
          podobnie jak twoja stara wybzdziala ciebie


          • dyn-ex Re: problem sercowy 11.11.09, 01:04
            s.p.7 napisał:

            > nie, to twoj stary wybzdzil ten post, jesli wiesz kto nim jest...
            > podobnie jak twoja stara wybzdziala ciebie

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

            Lubie czytac jak kura pisze o gwiazdach ;)
            robi sie dokladne plukanie dupci, zeby bylo przyjemnie a nie
            kalowato. To takie pouczajace, ze jest tyle durni na Swiecie.
            > Patrzac na upadek forum psychologia - wieloletni, postepujacy od
            > lat - jakos mi nie przyszlo do glowy, ze ktos zalozy tu watek o
            sfrustrokazdy am prawo realizowac swoje ucucia chyab jak chce
            Nie ma zadnych przeciwskazan... prawem kontrolowac emocji czlowieka
            problem tylko potem co z tymi emocjami zrobic -jestes jak kal na
            penisie
            niektorzy lduzie a
            szczegolnie
            kobiety byly
            notorycznie zapladniane


            • wioletta123 Re: problem sercowy 11.11.09, 03:24
              Facet z lekka cię olewa, zachowuje się jakby mu nie zależało na
              blizszych relacjach z Tobą, moze sam nie wie czego chce i stąd te
              powroty i ucieczki? Ale ty nie musisz znosić jego ignorancji, on ci
              łaski nie robi i nie musisz czekać aż łaskawie sie książe zdecyduje.
              Pamiętaj, gdy facet powoduje w tobie więcej niepokoju niż radości to
              lepiej nie okazuj mu nadmiernie swoich uczuć, traktuj go dokładnie
              tak samo jak on ciebie.Nigdy nie pokazuj swoich prawdziwych uczuć,
              bo tacy jak on na to nie zasługują! A takich niewiedzących czego
              chcą jak on ...możesz mieć na pęczki...na świecie pełno jest takich
              amatorów przygód ;)

              Z takimi to trzeba krótko ,zwięźle i na temat, nie ma co rozpaczać
              bo ALBO RYBKI ALBO AKWARIUM, i nie gódź się już na taki układ który
              tobie nie odpowiada bo to może się wlec miesiącami albo i latami .
              • dyn-ex Re: problem sercowy 11.11.09, 04:42
                wioletta123 napisała:
                Z takimi to trzeba krótko ,zwięźle i na temat, nie ma co
                rozpaczać
                > bo ALBO RYBKI ALBO AKWARIUM, i nie gódź się

                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                tyle ze ona jest rybka, on akwarium....
            • s.p.7 dynex 11.11.09, 10:20
              sadzisz ze zasługujesz na wiecej "stylistycznego zainteresowania"? czy nawet ortograficznego?
              jak sadzisz?
              no nie kur..., no nie

              piardnalem sobie na cibie ale ty mowisz ze to nie jest taki kwiecisty zapach jakiego bys szukal, mimo tego wachajac siebie samego stwierdzasz ze to najlepsza rzecz ktora w zyciu poczules

              ale na otarcie łez mam dla ciebie prezent od dzieci:
              www.youtube.com/watch?v=3_8LGRRTKT8
              • dyn-ex Re: dynex 11.11.09, 13:32
                s.p.7 napisał:

                > sadzisz ze zasługujesz na wiecej "stylistycznego
                zainteresowania"? czy nawet or
                > tograficznego?
                > jak sadzisz?
                > no nie kur..., no nie
                > ale na otarcie łez mam dla ciebie prezent od dzieci:
                > www.youtube.com/watch?v=3_8LGRRTKT8


                juz nie sadze kitek, nawet nie smiem sadzic....ale klip youtube
                fajny....
      • kubekzuszkiem Re: problem sercowy 10.11.09, 13:39
        sadzac po twoich postach widze ze masz problem ze swoja sexualnoscia
        i kobietami.
        nie obrazaj mnie ty cwoku jeden
        • s.p.7 Re: problem sercowy 10.11.09, 21:11
          obrazanie?

          zadałem tylko kilka ogolnikowych i neutranych pytań...
          hehe

          nie sądziłem ze odbierzesz to jako cos co moze dotyczyc ciebie...
          zdziwilem sie, prawie


          A ty czujesz ze zegarek ci tyka nad głową, homony, presja, samonta z dzieckiem...
          to zli doradcy.

          bardzo bys kogos chiała miec przy sobie. To naturalne dlatego tak to wszystko
          przezywasz.
          i badzo chesz jego, a on nie che ciebe tak bardzo - ot cala historia -
          przyjedzie sobei raz na tydzien, podzuba sobie, film obejdzy.

          Oczekujesz uczuc, zdecydwania i slubu... chyba na to nie pojdzie.
          hehe

          Wiec cos musisz zdecydować.

          Widac bol icie znajmosc z nim poniewaz to jst znajomosc z jego strony bardzo
          plytka, a chiala bys czegos wiecej.

          MOesz mu postawic jakis warunek... ale wg mnei nie ma tu na co liczyc wiec
          mozesz go wykopac ze swoejgo zcyia lub powiedziec ze bedziecie tylko przyjaciółmi
          • kubekzuszkiem Re: problem sercowy 10.11.09, 23:52
            zadnej presji nie ma hormmonow, mam 25 lat, jestem atrakcyjna kreca
            sie kolomnie faceci. MI poporstu na nic baaaaardzo zalezy pojawilo
            sie uczucie. i dlatego tak to przezywam.
            pozdrawiam
    • de_witch Brak poczucia bezpieczenstwa. 10.11.09, 13:55

      Taka relacja jest wykanczajaca psychicznie dla kobiety, ktora
      najczesciej potrzebuje kontynuacji.

      Co zrobic? Napisac mu maila i postawic sprawe jasno. I albo jest i
      umowic sie na jakich warunkach sie spotykacie, albo niech ci gwizdka
      nie zawraca, bo facetow jest pelno na swiecie i szkoda sobie nimi
      zycia zatruwac.

      Powodzenia i nie daj sie!


      --
      Dla durnia forumowego dyn-ex i pozostalych...kapci nieruchawych.
      hem.bredband.net/b120394/
      • kubekzuszkiem Re: Brak poczucia bezpieczenstwa. 10.11.09, 14:02

        Dobrze to ujelas.
        Wykanczajaca psychicznie.
        Nie chce jednak go tracic bo jest tez fajnym przyjacielem.
        Ale mecze sie w takim zawieszeniu nie wiem na co moge liczyc.

        de_witch napisała:

        >
        > Taka relacja jest wykanczajaca psychicznie dla kobiety, ktora
        > najczesciej potrzebuje kontynuacji.
        >
        • zorz_ponimirski Re: Brak poczucia bezpieczenstwa. 10.11.09, 14:09
          strasnie fajny, pewnie daje Ci na gorzaue.
        • de_witch Re: Brak poczucia bezpieczenstwa. 10.11.09, 15:01

          Jedynie na to o czym juz wiesz, kolezenstwo. Czym w zyciu mniej
          zludzen tym zyje sie latwiej.
    • daruj_sobie Re: problem sercowy 10.11.09, 15:37
      To Cię wykończy, nie pakuj się w to. Postaw sprawę jasno i bądź zdecydowana, może być okrutnie ciężko ale nie pozwól, żeby Cię to wyniszczyło. To Ty znasz gościa, nie ja, ale zachowując się tak (plus fakt że już raz Cię zostawił) nie prosperuje dobrze.
      Może czuje sie zobowiązany tym seksem popowrotnym, ale o nic więcej nie chodzi... jedno możesz wiedzieć NA PEWNO: Gdyby mu zależało kochał i tęsknił to nie traktowałby Ciebie w ten sposób.. Ale mówię, to Ty go znasz, jam nie Piłat.
      Oczyść umysł z hałasu uczuć, odpowiedz sobie czy z tego coś może dobrego wyniknąć, postaw go pod ścianką i wszystko wywal.
      Jeśli to ma być skończone, to zrób to jak najszybciej, bez niepotrzebnej eskalacji emocji.
      Trzymaj się mocno
      • kubekzuszkiem Re: problem sercowy 10.11.09, 16:01
        Bardzo dziekuje za odpowiedz.
        • marzeka1 Re: problem sercowy 10.11.09, 21:13
          "zadnych deklaracji z jego strony ja od tego czasu stalam sie
          chlodniejsza- ale jak mozna po seksie nawet nei zadzwonic... i "- to dlaczego
          godzisz się na układ, w którym jesteś tylko "ta od seksu"? Rozumiem, że z twojej
          strony to coś więcej, ale jesli nie masz żadnej pewności (a nie masz), że to coś
          więcej z jego strony, zrezygnowałabym z seksu z kimś takim.Może warto postawić
          sprawę jasno.
    • kubekzuszkiem Re: problem sercowy 15.11.09, 23:14
      I zrobilam jak ktos tutaj radzil zaczelo sie od tego ze powiedziam
      iz mam opiekunke na noc sylwestrowa i jestem wolan na co on ze
      umowil sie ze znajomymi, ...
      postawilam sprawe jasno
      albo w lewo albo w prawo
      powiedzialam mu delikatnie ze to ze mnie przytula jak przychodzi ,
      ze to iz lezymy razem przytulajac sie ogladaj tv. to ze on mnie
      caluje wzbudzilo uczucie i to ze po takiej wizycie nie odzywa sie
      tydzien bardo mnei rano i ze oczekuje w koncu jakiekos kroku,.
      powiedzial ze nie chcial tego slyszec, i jest mu bardzo przykro ale
      bedzie musial sie wycofac....

      na 2 dzien uslyszalam ze nie spal cala noc i myslal i ze cos do mnei
      czuje ze nigdy mu nie minelo ( kiedys to ja jego zostawilamnie on
      mnie) ze zabijekazdego faceta ktory sie do mnei zblizyu, ze jestem
      jego skarbem i ze chce porozmawiac ze mna w 4 oczy bo ma mi cos
      waznego do powiedzenia, odpisalam ze za jakis czas mozemy
      porozmawiac ze ja teraz nie mam na to sily.

      nie wierze mu , po co tak kreci to dorosly facet 33latek...
      meczy mnie to nadal nie wiem na czym stoje.
      i chyba sie wycofam
      • annastazy Re: problem sercowy 16.11.09, 00:00
        zaczynasz fikać, bo się poczułas pewniej po jego słowach

        szkoda

        to jak zabawa uczuciami - tego się nie robi

        jak zaczęłaś uczciwie i szczerze wyjaśniać, to dokończ, a nie
        miotasz się jak majty w pralce
        • kubekzuszkiem Re: problem sercowy 16.11.09, 00:21
          ja zaczelam fikac???

          On jednego dnia mowi ze sie wycofuje a 2 mi pisze ze jednak cos
          czuje a pozniej nie odzywa sie nastepne 2 dni.....
          I co ? mam mu wierzyc ja nie wiem co mam zrobic boje sie ze to co ma
          mi do powiedzenia to cos w stylu zostanmy przyjaciolmi no ale tak
          musze sie dowedziec musze
          • s.p.7 Re: problem sercowy 16.11.09, 10:01
            ty chesz go bardziej niz on ciebie
            porucha sobie raz na jakis czas i tyle
            • kubekzuszkiem Re: problem sercowy 16.11.09, 15:31
              ale wulgarny jestes.
              Ale z tym ze mi bardziej zalezy masz racje
              • yoko0202 Re: problem sercowy 16.11.09, 16:09
                to nawet nie jest tak, że tobie "bardziej" zależy - po prostu tobie zależy, jemu
                nie.
                ewentualnie - tobie zależy na zbudowaniu związku, on zadowala się seksem raz na
                parę dni, poza tym chce mieć od ciebie święty spokój.
                ewidentnie taki układ ci nie odpowiada.
                na to, że on się zmieni, ja bym nie liczyła.

                ogólnie, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi albo o dupę albo o pieniądze -
                tutaj sama sobie odpowiedz.

    • greengrey Re: problem sercowy 16.11.09, 15:28

      niestety, pasożyt

      używa Cię, jak jemu wygodnie

      zostawić, nic z tego nie będzie
      • kubekzuszkiem Re: problem sercowy 16.11.09, 16:44
        my nie uprawiamy sexu, raz byl taki "wypadek"
        bardziej sie przytulamy ronmawiamy okazuje mi czulosc
        dlatego jestem skolowana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka