Dodaj do ulubionych

Z gabinetu psychoanalityka..

26.01.04, 12:03


Do gabinetu psychoanalityka przychodzi para:

- Jestem Jola.
- A ja Kazek.

- A ja jestem 200 złotych za godzinę.

:)

....

Pacjent:

- Po lekturze badań kosmologiczych doszedłem do wniosku, że Bóg wcale nie był
potrzebny do stworzenia wszechświata

Analityk słucha..

Możliwe, że to Bóg stworzył wszechświat, lecz równie możliwe, że wszechświat
powstał w wyniku jakiegoś Wielkiego Wybuchu..

Analitykowi pojawia się piana na ustach..

Przecież patrząc trzeźwo na to wszystko trzeba dojść do wniosku, że wszystkie
religie są niczym innym, jak tylko ludzkimi projekcjami.

- NIE MASZ OSTATNIO CZASEM PROBLEMÓW Z SEKSEM?!

:)

...




Pacjent rozmarzony:

- Gdyby tak ściany chciały słuchać..

Analityk radośnie:

- Aha! Wystawiałbym im rachunek 200 złotych za godzinę.

:)

....

- Doktorze, czy mógłby mi pan towarzyszyć, kiedy powim swoim rodzicom, że
jestem homoseksualistą? Bardzo boję się ich reakcji..

- Ależ oczywiście!

- Mamo.. tato.. jestem homoseksualistą

- Ale chyba nie zamierzasz zamieszkać od razu z tą brzydką, łysą, starą ciotą?

:)


__

Taka mała próbka ze świetnego kalendarza, który jest jednocześnie komiksem.
Polecam, tytułu nie podam :P ale i tak polecam. Komiczna opowieść o tym, czym
jest w istocie p-analiza.

Obserwuj wątek
    • ivek Re: Z gabinetu psychoanalityka.. 26.01.04, 12:22
      podobal mi sie 2 i 4, 1 i 3 sa tendencyjne, co gorsza na koniec czlowiekowi
      zostaje pokazany jezyk .eech Kvinna.

      Ivek
      Ps. Ja za to polecam la sépartion z I. Huppert i D. Autailem. Lecial kiedys na
      Tvp3 (regionalna telwizja rzadowa). Postaraj sie go zobaczyc spodaba Ci sie na
      pewno.
      • kvinna nie znam mineciarskiego 26.01.04, 12:42
        Tłumacz.

        "Pianistkę" widziałam. O niej możemy podyskutować..
        A wczoraj widziałam "Prostą historię". Nie wstydzę się, na końcu się
        rozpłakałam. Proste, łagodne i piękne. Widział pan?

        p.s. a komiks pracowicie przepisywałam specjalnie dla Ciebie (choć nie tylko).
        Bo kiedyś ścigałeś za dowcipami o psychologach, prawda? Lubię pana, Panie
        Sułku :)

        • ivek Re: nie znam mineciarskiego 26.01.04, 12:56
          kvinna napisała: > Tłumacz.
          > "Pianistkę" widziałam. O niej możemy podyskutować..
          > A wczoraj widziałam "Prostą historię". Nie wstydzę się, na końcu się
          > rozpłakałam. Proste, łagodne i piękne. Widział pan?
          >
          > p.s. a komiks pracowicie przepisywałam specjalnie dla Ciebie (choć nie
          tylko).
          > Bo kiedyś ścigałeś za dowcipami o psychologach, prawda? Lubię pana, Panie
          > Sułku :)
          Hej Kvinna
          nie zalewaj, ze nie znasz laciny za to bo to slowo ma taki rodowod przeca.
          Przetlumaczyli jednak sam film na polski jako "Rozstanie". moze byc moim
          zdaniem. Bo zbyt doslownie tlumaczac mozna wejsc w bardziej prawna
          interpretacje speracji.
          Nie widzialem niestety pianistki :((
          ale to kwestia gora pol roku jak go zobacze :D
          Historie pana Straight'a to sobie obejrze natomiast jeszcze w tym tygodniu,
          udalo mi sie nagrac. Plakac nie bede to wiem teraz, ale moze tez sie wzrusze...
          Twoja pamiec jest niezla, nie powiem, Bardzo mi milo, ze chcialo Ci sie dla
          mnie przepisywac cos specjalnie. Co tam milo jestem wniebowziety.
          pozdrawiam,
          Gajowy Marucha.
        • ivek David Lynch 29.01.04, 08:55
          no jak obiecalem Kvinna posiedzialem wczoraj do 1 w nocy i zobaczylem w koncu
          ten film. Faktycznie piekny. Z tym, ze zastanawiam sie caly czas gdzie tkwi
          myk.
          To znaczy, skad taka wrazliwosc i prostota u faceta, ktory robi takie
          odjechane filmy, sam czesto poroownujac je do obrazow abstrakcyjnych, z
          ktorych odbiorcy sami maja wybierac interpretacje tego co widza na ekranie.
          Nawet Angelo Badalamenti nie kombinowal tym razem, nie straszyl muzyka tylko
          skomponowal sliczne kawalki, zresztac czerpal zdaje sie pelnymi garsciami z
          amerykanskiego folku.
          Podsumowujac moje pytanie brzmi nastepujaco, czy rezyser, ktory zawsze puszcza
          oko do widza i tym razem czegos nie zbroil?
          Z drugiej strony ten sam facet zachwycil sie loodzkimi klimatami, starymi
          fabrykami, wiec moze jestem nieco zbyt podejrzliwy...
          Dobrze, ze na koniec nie bylo jakiegokolwiek lukru, tylko jedno zdanie, ktore
          doskonale pasowalo.
          pzdr
          [Ajwek]
          • jmx Re: David Lynch 29.01.04, 16:04

            Ej, Lynch nie zawsze robi "odjechane" filmy. Właśnie to w nim lubię - jest...
            różny, robi filmy i na serio i z mruganiem, ma niesamowitą wyobraźnię.
            Ze swojej strony polecam "Człowieka-słonia" z 80 r., film piękny i jak
            najbardziej na serio. To stary film ale może gdzieś będzie dostępny :-).
            • ivek Re: David Lynch 30.01.04, 07:50
              jmx napisała:

              >
              > Ej, Lynch nie zawsze robi "odjechane" filmy. Właśnie to w nim lubię -
              jest...
              > różny, robi filmy i na serio i z mruganiem, ma niesamowitą wyobraźnię.
              > Ze swojej strony polecam "Człowieka-słonia" z 80 r., film piękny i jak
              > najbardziej na serio. To stary film ale może gdzieś będzie dostępny :-).

              Czesc DżeeMiX
              Kurcze zapomnialem o tym filmie. Faktycznie, ah no tak Anthony Hopkins tam
              przeciez gra :)))
              TVP kiedys go wyemitowala w cyklu 100 filmow na stulecie kina.
              Tylko tamten film byl o zlu tkwiacym w ludziach przeciwstawionych dobru, a w
              prostej historii dobro tylko bylo, idac za glosem jednego z forumowiczow z
              F.Telewizja, Alvin Straight nie napotkal na nikogo nie zyczliwego (nawet na
              policje nie trafil, co ogladajac inne filmy z usa bardzo dziwi :)
              I czlowiek-slon mnie predzej do placzu by juz zmusil, jak sobie przypomne
              scena z pijanymi ludzmi, ktorzy przyszli go ogladac niczym zwierze w zoo to
              mnie wzdryga nawet dzisiaj mimo 10 lat od seansu.
              pzdr
              Ajwek
              PS. A jak Ci sie podobal Mullholand Drive?

              • jmx Re: David Lynch 30.01.04, 15:47
                > Czesc DżeeMiX
                > Kurcze zapomnialem o tym filmie. Faktycznie, ah no tak Anthony Hopkins tam
                > przeciez gra :)))
                > TVP kiedys go wyemitowala w cyklu 100 filmow na stulecie kina.
                > Tylko tamten film byl o zlu tkwiacym w ludziach przeciwstawionych dobru, a w
                > prostej historii dobro tylko bylo, idac za glosem jednego z forumowiczow z
                > F.Telewizja, Alvin Straight nie napotkal na nikogo nie zyczliwego (nawet na
                > policje nie trafil, co ogladajac inne filmy z usa bardzo dziwi :)
                > I czlowiek-slon mnie predzej do placzu by juz zmusil, jak sobie przypomne
                > scena z pijanymi ludzmi, ktorzy przyszli go ogladac niczym zwierze w zoo to
                > mnie wzdryga nawet dzisiaj mimo 10 lat od seansu.
                > pzdr
                > Ajwek
                > PS. A jak Ci sie podobal Mullholand Drive?

                Czeeeeść Aj ;-)

                Sir Hopkins do spółki z Lynchem to mieszanka nie do przegapienia :-).
                Myślałam, że go nie widziałeś a tu proszę :-). W sumie masz rację z tym dobrem
                i złem chociaż... Alvin w jakiś sposób musiał pokonać zło(?) w sobie by
                wyruszyć na spotkanie. Główną zaleta tego filmu jest właśnie prostota - bez
                udziwnień, niesamowitych zdarzeń na granicy realności (chociaż czy spotykanie
                samych życzliwych ludzi już samo w sobie nie jest niesamowite? :-)),
                takie "zwyczajne życie zwykłych ludzi".

                A Mullholand Drive to wcielenie starego dobrego "twinpeaksowego" Lyncha.
                Podobał mi się, jednak Zagubina autostrada dała mi bardziej i na dłużej "po
                głowie". Może dlatego, że byłam młodsza jak go oglądałam ;-).


                PS. Dżem to moja "ksywka" z innego forum ale widzę, że i tu się przyjęła ;-))
                • ivek Re: David Lynch vs 02.02.04, 08:20
                  jmx napisała:
                  > W sumie masz rację z tym dobrem
                  > i złem chociaż... Alvin w jakiś sposób musiał pokonać zło(?) w sobie by
                  > wyruszyć na spotkanie.
                  Ja bym to nazwal proznoscia, zloscia, upartym charakterem, ale czy to bylo
                  faktcznie zlo?
                  Mysle, ze wszystkich wlasnie ujela ta prostota i brak udziwnien. Tak sobie
                  jeszcze pomyslalem, ze u Lyncha lubie to, ze dobiera nie opatrzonych mocno
                  aktorow. Dzieki temu mozna bardziej uwierzyc w to co sie oglada. Chodzi mi
                  zwlaszcza o aktorow drugiego planu.
                  > A Mullholand Drive to wcielenie starego dobrego "twinpeaksowego" Lyncha.
                  > Podobał mi się, jednak Zagubina autostrada dała mi bardziej i na dłużej "po
                  > głowie". Może dlatego, że byłam młodsza jak go oglądałam ;-)
                  Ostatnio przeczytalem gdzies, ze twin peaks zrewolucjonizowal serial
                  telewizyjny. To dosc przewrotne, bo D.Lynch chyba nie mial takiego zamiaru
                  (yyy to chyba Wojciech Orlinski na lamach GW tak napisal). Nie tak dawno
                  mialem mozliwosc obejrzenia trzech filmow dotyczacych starosci. Requiem dla
                  snu, Schmidt’a no i Prosta historie wlasnie. Pierwszy przedstawil bardzo
                  przygnebiajaca wizje tego wieku, drugi dawal jakies swiatlo nadziei, natomiast
                  ten trzeci ostatni to juz w ogole optymizm w czystej postaci. Dobrze, ze
                  ogladam je w takiej wlasnie kolejnosci a nie odwrotnej :)

                  Na pewno duze znaczenie ma wiek podczas ogladania roznyzch filmow, czy np.
                  czytania poszczegolnych ksiazek. Nie sadze zeby moj ojciec teraz siegnal po w
                  poszukiwaniu zaginionego czasu.
                  > PS. Dżem to moja "ksywka" z innego forum ale widzę, że i tu się przyjęła ;-))

                  Nie wiem czy i gdzie sie przyjela, mnie sie podoba, jesli pozwolisz to bede
                  uzywal ;)
                  Ajwek
                  • jmx Re: David Lynch vs 03.02.04, 01:01
                    ivek napisał:

                    > Ja bym to nazwal proznoscia, zloscia, upartym charakterem, ale czy to bylo
                    > faktcznie zlo?

                    No właśnie, dlatego znak zapytania...

                    Twin Peaks baardzo mi się podobał (ta muzyka...!), chociaż żałuję, że nie
                    oglądałam od początku (za pierwszym razem bo potem były powtórki ale... to już
                    nie było "to") ale jak się wciągnęłam to na amen ;-). Lynchowi raczej nie
                    zależało na rewolucjach, miał tylko historię do pokazania ;-). Natomiast chyba
                    nikomu przez myśl by nie przeszło, ze to będzie tak popularny i oglądany
                    serial bo za trudny "dla przeciętnego oglądacza tv".

                    Starość - inne spojrzenie na starośc w wymienionych filmach chyba zalezy od
                    wieku rezysera ;-). Im człowiek młodszy (do pewnego wieku, bo najpierw starość
                    czy starzenie się jest czystą abstrakcją) tym bardziej boi sie starości,
                    buntuje sie itd. A potem, dojrzewając dostrzega się, że to nie wyrok
                    ani "śmierć za życia" tylko kolejny etap do przeżycia, który ma swoje dobre
                    jak i złe strony.


                    > Nie wiem czy i gdzie sie przyjela, mnie sie podoba, jesli pozwolisz to bede
                    > uzywal ;)

                    Ależ bardzo proszę :-). Rozumiem, że 3literki są mało "osobowe" ;-)
                    • ivek Re: David Lynch vs 03.02.04, 07:52
                      Witaj Dżemix

                      jmx napisała:
                      > No właśnie, dlatego znak zapytania...
                      Pozniej zdalem sobie z tego sprawe, ale juz nie prostowalem :(

                      > nikomu przez myśl by nie przeszło, ze to będzie tak popularny i oglądany
                      > serial bo za trudny "dla przeciętnego oglądacza tv".
                      Nie jest to sprawdzone info przeze mnie, ale podobno bardzo wzrosla sprzedaz
                      ciasta z wisniami po tym serialu (ulubiony dodatek do kawy dla agenta granego
                      przez Kyle'a MacLachlan'a czyli Agent FBI Dale'a Cooper'a) :-)
                      Ja sam uwielbiam od tamtej pory deszcz w gorach i wszelakie niedopowiedzenie.

                      > Starość - inne spojrzenie na starośc w wymienionych filmach chyba zalezy od
                      > wieku rezysera ;-). Im człowiek młodszy (do pewnego wieku, bo najpierw
                      starość
                      > czy starzenie się jest czystą abstrakcją) tym bardziej boi sie starości,
                      > buntuje sie itd. A potem, dojrzewając dostrzega się, że to nie wyrok
                      > ani "śmierć za życia" tylko kolejny etap do przeżycia, który ma swoje dobre
                      > jak i złe strony.
                      Hmmm tutaj nie jestem przekonany do konca, czy to tylko sprawa wieku. Arnofsky
                      rezyser "Requiem dla snu" jest najmlodszym z tworcow filmow wymienionych
                      przeze mnie. Jesli czesgos nie pomieszalem to ludzie, ktorzy dowiaduja sie o
                      swojej chorobie, ktora moze byc smiertelna, tez najpierw mowia k.. to nie moge
                      byc ja, pozniej przychodzi agresja i dopiero na koniec biernosc i pogodzenie
                      sie z wyrokiem...
                      > Rozumiem, że 3literki są mało "osobowe" ;-)
                      Trafiłaś w sedno.
                      Pozdrawiam serdecznie,
                      Ajwek
                      • jmx Re: David Lynch vs 05.02.04, 02:45
                        ivek napisał:

                        > Witaj Dżemix

                        Witam ale bez "ix", płoszę ;-)

                        > Pozniej zdalem sobie z tego sprawe, ale juz nie prostowalem :(

                        A, nie, to nie było zwrócenie uwagi, sama się zastanawiam jak to okreslić i
                        nazwać.

                        Co do starości - jednak mimo wszystko śmiertelna choroba nie dotyczy
                        wszystkich tak jak starość. Myślę, że filmy sporo mówią o reżyserach i
                        większośc z nich pewnie przenosi do filmu jakieś swoje obawy czy strachy,
                        podświadomie nawet. Im reżyser straszy tym, mam wrażenie - łagodniejszy - w
                        osądach bliźnich, w pokazywaniu świata. Młodzi-gniewni a starsi... jakoś
                        pogodzeni ze światem. A Ty jak sądzisz?

                        Też pozdrawiam :-))
                        • ivek c.d. 05.02.04, 08:29
                          Witaj Dżem!

                          Im reżyser straszy tym, mam wrażenie - łagodniejszy - w
                          > osądach bliźnich, w pokazywaniu świata. Młodzi-gniewni a starsi... jakoś
                          > pogodzeni ze światem. A Ty jak sądzisz?

                          Zgadzam sie, mysle nawet, ze to sprawa hormonow jest, a zwlaszcza
                          testosteronu. Przypomnial mi sie taki aforyzm "czlowiek na starosc nie staje
                          sie madrzejszy a jedynie bardziej ostrozny".
                          Z drugiej strony przypomnial mi sie Robert Altman, jego ironia i dystans,
                          czasem wrecz buntownicze podejscie do tematu, nie pasuje mi do pogodzenia sie
                          ze swiatem. Ot wyjatek.
                          Ajwek
                          PS. Czy czytalas cos jeszcze na temat kina oprocz tej ksiazki Michael Feeney
                          Callan co moglabys jeszcze polecic?
                          • ivek uhmmm very interesujące Dżem 06.02.04, 09:35
                            witaj,
                            znalazlem cos bardzo interesujacego mam nadzieje dla Ciebie:
                            serwisy.gazeta.pl/film/2,23804,,,,16986819,P_FILMY2.html
                            • jmx Oooo.... 06.02.04, 14:21

                              Jestem tylko na sekundkę ale sobie nie mogłam odmówić......
                              DZIĘKUJĘ :-))))))))))))))))))

                              O filmie słyszałam (już w zeszłym roku) i się wybieram. Na "Marzycieli"
                              Berolucciego zresztą też (nie wiem czy słyszałeś?).

                              Pa, pozdrawiam do wieczora, albo nocy ;-)
                              • ivek Re: Oooo.... 06.02.04, 14:32
                                jmx napisała:

                                >
                                > Jestem tylko na sekundkę ale sobie nie mogłam odmówić......
                                > DZIĘKUJĘ :-))))))))))))))))))
                                alez cala przyjemnosc po mojej stronie.

                                > O filmie słyszałam (już w zeszłym roku) i się wybieram. Na "Marzycieli"
                                > Bertolucciego zresztą też (nie wiem czy słyszałeś?).
                                hi hi hi*
                                *hi hi hi bo wiesz juz dzisiaj pytalem o to samo Kvinnę i Kwieto.

                                > Pa, pozdrawiam do wieczora, albo nocy ;-)
                                pa pa przeczytam to dopiero w poniedzialek rano dopiero, no ale trudno :(
                                • jmx Re: Oooo.... 09.02.04, 01:51

                                  Hello Aj ;-)

                                  Już poniedziałek, choć jeszcze nie rano ;-))))). Miało być o filmach a zeszło
                                  na starość... i hormony ;-). Pewnie, że poziom hormonów (i testosteronu) z
                                  wiekiem spada ale gdzie w tym wszystkim miejsce na tzw. "mądrość życiową" i
                                  rozsądek? A może - tu taka rewolucyjna teza - im mniej testosteronu tym więcej
                                  rozumu? ;-)

                                  Jeszcze raz pięknie dziękuję za link :-). Miałam się wybrać w ten weekend ale
                                  się nie udało. Może w nastepnym...
                                  • ivek Re: Oooo.... 09.02.04, 08:07
                                    Witaj Dżem!!!

                                    > Już poniedziałek, choć jeszcze nie rano ;-))))). Miało być o filmach a
                                    zeszło
                                    > na starość... i hormony ;-).
                                    He he, no tak ale czymze sa filmy porzadne, jak nie dywagacjami na temat
                                    czlowieka i poszczegolnych etapow jego zycia, do tego targajacych nim uczuc i
                                    problemow w ogole. Na dodatek przyszlo nam zyc w czasach gdy obowiazuje
                                    obsesyjny kult mlodosci.

                                    > A może - tu taka rewolucyjna teza - im mniej testosteronu tym więcej
                                    > rozumu? ;-)
                                    a tam zaraz rewolucyjna, wystarczy obejrzec Nutty Professor (gruby i chudszy).
                                    Tam ta teza jest wprost udowodniona ;)

                                    > Jeszcze raz pięknie dziękuję za link :-). Miałam się wybrać w ten weekend
                                    ale się nie udało. Może w nastepnym...

                                    Doprawdy nie ma za co. Mnie sie na pewno nie uda szybko obejrzec tego akurat
                                    filmu niestety, ale go obacze na pewno. Oby Tobie za to sie zapoznac z nim jak
                                    szybciej.
                                    pozdrawiam,
                                    Ivek
                                    • jmx Re: Oooo.... 10.02.04, 02:20

                                      :-)))

                                      Jak zwykle na deser, po średniomiłej lekturze dzisiejszych postów...

                                      A propos porządnych filmów, chyba w srodę albo w czwartek będzie "Sztuka
                                      latania" w TVP1 z H. Bonham-Carter i K. Branaghiem. Nie wiem czy widziałeś,
                                      jak nie to polecam (chociaż późno).

                                      "Grubego i chudszego" nie widziałam, jakoś... nie ciągnie mnie do takich
                                      filmów ;-)

                                      Kult młodości... Czego wymagać od aktorów, którzy przecież żyją ze swojego
                                      wyglądu, prezenterów, itp. gdy nawet politycy robią sobie operacje plastyczne?
                                      Czort wie po co...

                                      Mam nadzieję, że uda mi się szybko obejrzeć "Piętno" i jak tylko to się stanie
                                      postaram się zdać relację ;-)

                                      Pozdrawiam :-))
                                      • ivek theory of flight, czyli takie rozne deserowe dania 10.02.04, 09:40
                                        Dzien dobry bardzo Dżem!

                                        > Jak zwykle na deser, po średniomiłej lekturze dzisiejszych postów...

                                        jak dla mnie to nie bylo sredniomile, to bylo no... obrzydliwe co najmniej

                                        > A propos porządnych filmów, chyba w srodę albo w czwartek będzie "Sztuka
                                        > latania" w TVP1 z H. Bonham-Carter i K. Branaghiem. Nie wiem czy widziałeś,
                                        > jak nie to polecam (chociaż późno).

                                        Wypatrzylem ten rodzynek w piatek, zreszta od tego wlasnie zaczynam
                                        popoludniowy najprzyjemniejszy fragment tygodnia. Poniewaz telewizja rzadowa
                                        najczesciej nadaje takie fajne filmy poznym wieczorem to wyopsazylem sie w
                                        urzadzenie do nagrywania co lepszych pozycji z tewizora, dlatego mimo ze
                                        chodze znacznie wczesniej spac od Ciebie to go sobie pozniej obrzejrze.
                                        Lubie Helene za 'Podziemny Krag' oraz 'Milosc i Smierc w Wenecji'. Nie
                                        widzialem za to tego jej slynego debiutu w 'pokoju z widokiem'. Zle wypadla
                                        jak dla mnie 'w jej wysokosc afrodyta', ot nie wychodzi jej jak chociazby
                                        Charlize Theron udawanie, ze calowanie z Woodym Allenem to szczyt marzen
                                        ladnej, zdolnej i dobrze zapowiadajacej sie aktorki. Niektorzy miedzy innymi
                                        za to zreszta dostaja Oscara jak na przyklad Mira Sorvino hi hi.
                                        Trzeba jednak zwrocic honor tvp bo zapodali 'drobnych cwaniaczkow' zaraz
                                        popoludniu w mniej przyjemna czesc tygodnia tj. w niedziele.
                                        > "Grubego i chudszego" nie widziałam, jakoś... nie ciągnie mnie do takich
                                        > filmów ;-)
                                        No toz dlatego umiescilem ;) na koncu tego zdania.

                                        > itp. gdy nawet politycy robią sobie operacje plastyczne?
                                        > Czort wie po co...
                                        Jak to po co, jak myslisz dlaczego sld wystawilo cimoszewicza w pierwszych
                                        wolnych wyborach prezydenckich RP a pozniej ubieralo Kwacha w niebieskie
                                        koszule i wysylalo go do solarium?
                                        To wszystko dla Was, kobiet mam na mysli he he.
                                        pozdrawiam,
                                        Ajwek
    • Gość: Oleńka mogę być szczera? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 12:35
      teraz jestem już w 100% pewna, że mamy kompletnie odmienne poczucie humoru :)

      pozdrawiam :)
      • kvinna nie gniewaj się 26.01.04, 12:47
        Ale od dłuższego czasu mnie nie bardzo interesujesz..
        Wtrącając się wszędzie i nigdzie rozmieniasz na drobne swoją inteligencję, bo
        na początku założyłam, że Twoje I.Q. jest wysokie. Po rozmienieniu jednak..
        Sama rozumiesz.

        Komiks jest świetny. Małe pytanko, na które jak zwykle nie odpowiesz: chodziłaś
        na psychoanalizę? Odpowiedź mnie nie interesuje :)

        Proponuję niezauważanie moich watków jako i ja czynię z Twoimi. Pa.
        • Gość: Oleńka Re: nie gniewaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 12:56
          co to znaczy "jak zwykle nie odpowiesz"?

          nie chodziłam

          i co to ma wspólnego z poczuciem humoru?
          nic

          propozycja odrzucona - czytam, na co mam ochotę i tak pozostanie :)
      • jan_stereo Re: mogę być szczera? :) 26.01.04, 14:04
        Olka,zapytalas,ale Kvinna nie zgodzila sie,a mimo to(!)bylas szczera(chyba ze
        nie bylas).
        • Gość: Oleńka ja nie jestem żadna Olka, matkoicórko! :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 14:21
    • Gość: ja errata IP: 193.0.236.* 27.01.04, 18:54
      Pacjent rozmarzony:
      >
      > - Gdyby tak ściany chciały MÓWIĆ..
      >
      > Analityk radośnie:
      >
      > - Aha! Wystawiałbym im rachunek 200 złotych za godzinę.
      • mahoney Re: errata 03.02.04, 22:31
        :) kto placi 200 za godzine to szalone :)
        • Gość: hanka Re: errata IP: *.ip-pluggen.com 10.02.04, 18:17
          A moze to 200 koron?
    • j_ar [...] 10.02.04, 09:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • j_ar ? 11.02.04, 08:20
        a coz to? nawet kawalu nie mozna ciolku napisac?... no co za fiut, nic tylko
        tluc i patrzec czy rowno puchnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka