Dodaj do ulubionych

strach przed jazdą samochodem

06.01.10, 20:00
witam. z pewnością nie jestem jedyna. bardzo boję się jeździć samochodem - jako pasażer, nie mam prawa jazdy. strach pojawił się po wypadku samochodowym, w którym byłam poszkodowana (w zeszłym roku). mam wrażenie, że lęk się pogłębia, jest wręcz paraliżujący. boję się też o bliskich. jeśli wiem, że są w drodze siedzę jak na szpilkach i z niecierpliwością czekam na telefon, że dotarli do celu. jak nie dzwonią/nie odbierają wpadam w panikę. chciałabym zrobić prawo jazdy i prowadzić samochód lecz jak na razie myśl, że mam uczestniczyć w ruchu drogowym "tylko" jako pasażerka jest wystarczająco przerażająca.
czy psycholog potrafiłby mnie od tego uwolnić? jak wyglądają takie spotkania z psychologiem? ile czasu musiałoby trwać leczenie? czy liczyć, że się jakoś przyzwyczaję i samo przejdzie?
z góry dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • mel.la Re: strach przed jazdą samochodem 07.01.10, 14:40
      Ja mialam tez lęk przed jazda samochodem, autobusem. W drodze z
      Holandii do Polski i spowrotem caly czas obserwowalam droge i
      sztywnialam ze strachu przy kazdym hamowaniu.Balam sie spuscic z oka
      kierowce, choc i tak nie mialabym na nic wplywu.Nie przezylam
      wczesniej wypadku. Terapia mi pomogla.Mialam kilka spotkan z
      terapeuta, nie pamietam moze z 8-10 w tym inne problemy - wtedy
      mialam kilkuletnie dziecko i balam sie, ze je porwa spod bloku ( duzo
      dzieci w tym czasie ginelo, w Belgii grasowal pedofil zwyrodnialec).
      Po latach moze troche strach wrocil. Moj 22 letni syn rok temu zrobil
      prawko i wybralam sie z nim po samochod. Jechalam doslownie
      sparalizowana, najbardziej obawialam sie, ze osieroce mlodszego syna,
      ktory zostal w domu. Syn malo jezdzi, nie ma jeszcze wprawy ale
      jezdzac z nim po zakupy nadal mam lęki, choc musze przyznac, ze kiedy
      pojedzie gdzies sam nie mysle o tym, ze moglo mu sie cos stac, nawet
      kiedy slysze wycie karetki - jest tyle ludzi wokol, male
      prawdopodobienstwo, prawie zadne, ze akurat jemu musialo cos sie
      stac. Jazdy do Polski jakos znosze, nie "jade" juz z kierowca, na
      gwaltowne hamowanie dalej reaguje strachem a najbardziej boje sie, ze
      kierowca zasnie.Mysle, ze warto sprobowac, dobry terapeuta powinien
      Ci pomoc. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka