Dodaj do ulubionych

syndrom Piotrusia Pana

07.02.10, 13:01

Witam Was sedecznie...z mezem bylam 5 lat przed ślubem, w tym 3 lata
mieszkalismy razem... pół roku po ślubie (slub byl w lipcu 2009 r.) mój mąż
odszedł ode mnie tak z dnia na dzień... życie mi sie zawalilo... zaczelam
czytac psychologiczne artykułu i rozpoznałam u swego męża syndrom Piotrusia
Pana... teraz myślę, że odszedł bo naciskałam na dziecko (wieczór przed jego
odejściem pokłóciliśy sie o dziecko, on chce je miec dopiero za 5 lat, a ja
mam już 30 lat).
On teraz mieszka u ojca i nie chce sie ze mna kontaktowac co do zasady, ja i
teść zmusiliśmy go do wspolnej terapii malezenskiej... czy to się da
wyleczyć,czy warto zyć z nadzieją że maz w koncu wydorośleje i wróci... mówi i
robi mi teraz takie rzeczy, że nie tylko nie mam już uczuć ale i stracilam
szacunek do siebie... mimo wszystko chce być wierna przysiędze jaką złożyłam
memu mężowi wobec Boga..
Obserwuj wątek
    • de-witch Re: syndrom Piotrusia Pana 07.02.10, 13:08
      No a jak ustaliliscie przed slubem w sprawie dziecka. Czy wtedy
      chcial, czy tez nie?
      • afrooodyta Re: syndrom Piotrusia Pana 07.02.10, 15:40
        W sprawie dziecka ustalaliśmy, że urodzę przed 30, a to oznaczało że po ślubie
        zaraz zabieramy się do pracy.. ale przeceiż nie zwarłam z nim umowy pisemniej i
        nie mogę od niego domagać się jej wykonania
        • afrooodyta Re: syndrom Piotrusia Pana 07.02.10, 15:46
          #

          Ja nie wiem czy mam tyle siły w sobie, żeby to zmienić.. jak mnie zostawiał to
          powiedział, że odchodzi bo od 10 dni poznał koleżankę w pracy w której się
          zakochał i ona jest tego przyczyną bezpośrednią...potem po 2 tyg. przyszedł po
          swoje rzeczy.. jak mnie zobaczył to przytulił mnie i zapytał co mamy zrobić,
          żebyśmy znowu mogli być razem... przytuliłam się do niego i powiedziałam, że
          terapia.. on na to że mnie szalenie kocha i że nie ma żadnej innej (tak tylko
          powiedzial bo cos musiał).. potem powiedizal ze musimy duzo zmienić, że dziecko
          będzie za rok.. zaczeliśmy się całować przytulać..muzyka, świece... namiętny
          seks.. a potem głaz.. zimna osoba, stwierdził, że on nie wie czy mnie kocha i że
          mimio, że jestem. b. atrakcyjną osobą to on nie pożąda mnie tak jakby tego
          chciał i wyszedł.. następnego dnia napisałam mu smsa,że potraktował swoją żonę
          jak prostytutkę i czy nie zasługuję chciaż na odrobinę szacunku...a on odpisał
          czy moglibyśmy uznać,że jego wczoraj nie było u mnie, bo on totalnie pogubił się
          w życiu.. od tego czasu zaczełam się o niego bać...już nie chodzi o nasze
          małżeńtwo bo pewnie jest bez szans.. chce mu pomóc.. bo mimo wszystko kocham go.

    • greengrey Re: syndrom Piotrusia Pana 07.02.10, 17:41

      afrodyto, posłuchaj uważnie

      jedno co możesz zrobić, to pomóc .. sobie

      Ty swojemu mężowi pomóc nie możesz, on musi to zrobić sam- jeśli
      bedzie chciał, on nawet o Twoją pomoc w tej sprawie nie prosi...

      więc zostaw jego samemu sobie i zajmij się swoją terapią- jak sobie
      radzić z tą sytuacją

      mimo, że znasz męża długo- wygląda że zupełnie go nie poznałaś jako
      człowieka- byłaś ślepa i głucha na rzeczy kóre musiały wczesniej
      objawiac się u niego

      jakkolwiek wasze sprawy potoczą się- zanim będziesz rozliczać się ze
      swojej przysięgi małżeńskiej, nie zapominaj, że Twój mąż też składał
      przysięgę Tobie wobec Boga- a wygląda teraz, że niewiele z tego
      zostało

      możliwe, że w świetle jego postępowania będzie można uznać wasze
      małżeństwo za nieważne, o ile nie uda się wam porozumieć...
    • de-witch przed slubem byl 07.02.10, 19:26
      po slubie odszedl. W sumie to co opisalas to jego wewnetrzne
      zamgania sie z bardzo silnymi ambiwalentnymi uczcuiami, wzgledem was
      razem.
      Dwie osoby tworza relacje. Ty tez masz na nia wplyw, a takze na jego
      zachowanie, wiec od dokladnego poznania siebie musisz zaczac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka