Dodaj do ulubionych

facet-porażka (tributed to Z)

IP: 195.94.213.* 10.08.01, 13:06
skoro juz wyszlo, ze jestesmy po jakis tam, wiekszych czy mniejszych,
przejsciach, to moze wymienimy sie najwiekszymi gafami facetow jakich
doswiadczylysmy.

tak na poczatek to opowiem wam jak to jeden gosc, z ktorym od jakiegos czasu
sie wowczas spotykalam i podobno palajacy do mnie uczuciem w srodku nocy
zapytal, czy zrozumialabym jesli czsami nazwie mnie Ulką, bo tak ma na imie
dziewczyna, z ktora omc sie nie ozenil i ze czasami moze mu sie wymsknac.

nietrudno sie chyba domyslic mojej reakcji ;-)))

czekam na wasze opowiesci. z pewnascia beda o wiele barwniejsze!
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.man.polbox.pl 10.08.01, 13:18
      Taki jeden przyszedł na pierwszą randkę w brązowych skarpetach i sandałach. To
      była zarazem randka ostatnia.
      • Gość: soso Do Melby IP: 195.41.66.* 10.08.01, 13:35
        To chyba byla Twoja porazka a nie jego. Jezeli to jedyny powod to ja jestem z
        nim. Naprawde!

        Za bardzo w Polsce przywiazujemy wage do ubioru. Przejedz sie na wakacje do
        Danii a zwatpisz! Dyrektorzy w sandalach i skarpetkach z myszka miki to
        codziennosc. Tylko komiwojazerowie w krawatach, taki podly zawod.

        Sam mam teraz na sobie oprocz pary cowboy-jeans zielone skarpetki i brazowe
        sandaly. Jak mi ktos powie, ze dlatego jestem dla niego okropny to tylko
        krzyzyk na droge. Gdzie wasza odrobina szalenstwa, dziewczyny?!

        pzdrw
        • Gość: Melba Re: Do Melby IP: *.man.polbox.pl 10.08.01, 13:52
          Nie, potem go spotkałam jeszcze parę razy i nie ma czego żałować. A sandały są
          potwornie wieśniackie i niemęskie, a ja jezcze mam fobię stóp! Serio! :)))
          • Gość: Maj68 Re: Do Melby2 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.08.01, 19:37
            Gość portalu: Melba napisał(a):

            > Nie, potem go spotkałam jeszcze parę razy i nie ma czego żałować. A sandały są
            > potwornie wieśniackie i niemęskie, a ja jezcze mam fobię stóp! Serio! :)))

            Sndały to buty pamiętające czasy greckich rycerzy. Nie ma bardziej męskiego
            obuwia, a na wsi zdecydowanie się ich nie nosi. Tam ludzie -podobnie jak ty- wolą
            kalosze i adidasy...
        • Gość: maria Re: Do Melby IP: *.nr.ip.pt 10.08.01, 17:58
          Gość portalu: soso napisał(a):

          > .
          >
          > kazdy moj facet wyjechal do jakiegos kraju. Ludzie, to juz druzyna pilkarska1
          jak sie skonczy exodus fajnych facetow z polski, bede juz babcia, ale bezwnukowa,
          z powodu wylozonego powyzej.
      • Gość: Misia Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 204.155.16.* 10.08.01, 16:17
        Rany co by bylo gdyby przyszedl w bialych? A tak szczerze, tez sie przejmowalam
        takimi sprawami i dyskredytowalam facetow z powodu jakis detali w ich
        wygladzie. Teraz mam 37 lat i juz sie tym nie przejmuje. Ale nigdy nie pozwole
        memu mezowi (ktory na pierwszej randce mial na sobie kurtke z oderwana
        kieszenia, no i co zdarza sie) zalozyc biale skarpetki i mokasyny. To jest dla
        mnie kombinacja nie do przyjecia. Ale musze przynzac, ze juz rzadko ingeruje w
        to, jak on sie ubiera. Niektorzy faceci w tej kwestii sluchaja potulnie swoich
        zon, inni sa dosc przewrazliwieni na punkcie swojego gustu. Pozdrawiam i sorry
        za mala zmiane tematu. Misia
    • Gość: jaz Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 195.117.159.* 10.08.01, 13:37
      Nie szata zdobi człowieka....
      • mar4363 do melby 10.08.01, 14:44


        kochana melbo,

        jesli sandaly u mezczyzn tak cie raza..to lepiej nie wyjezdzaj latem z polski, zupelnie zwatpisz......ostatnio
        spotykam w usa coraz wiecej ludzi chodzacych na boso, przeroznie, zwykle pelny luzik..ostatnio facet w
        garniturku, z laptopcikiem,,i na boso..ponoc zdrowiej.sam sprobowalem, i wiecie co..fajnie!!
        • Gość: Melba Re: do melby IP: *.man.polbox.pl 10.08.01, 15:24
          Ble! Dobrze, że lato deszczowe, kaloszki są słodsze. A ja jutro jadę nad morze
          i co ja mam zrobić z tą fobią? Brrr!
          • Gość: milady Re: do melby IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 21:53
            fobia, śpieszę z wyjaśnieniem, ma miejsce wtedy, gdy sie czegoś mocno obawiasz,
            uporczywie czegos unikasz i dreszczem obrzydzenia cię to napawa. jeśli masz
            fobię stóp, co,u diaska, uczyniłas ze swoimi?
            Albo na przykład. czy zdarz ci sie w ogole kupować obuwie? przecież należy je
            przymieżyć - i to na stopy...
    • Gość: ula Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.3miasto.net 10.08.01, 14:03
      A ja swojego faceta ( po 30-tce) uczyłam używać .......męskiego zapachu , no wiecie gdzie należy
      zastosować.
      Ale większą porażką w tym związku byłam ja, bo po ponad roku spędzonym razem i duuużym
      poswięceniu siebie z mojej strony ( musiałam go nauczyć wszystkiego: trzymania za rękę, dawania
      buzi itd) dałam całą siebie, nie dostałam nic, jesem sama i jeszcze mi żal po tamtym związku.
      • Gość: Z Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 10.08.01, 15:04
        Czytam, czytam, sandałów nie (z)noszę, niestety niektórych aluzji też nie
        rozumiem.
        • Gość: maria Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.nr.ip.pt 10.08.01, 18:02
          a czy rozumiesz, ze wszyscy fajni mezczyzni, jakich kiedykolwiek znalam, dokads
          wyjechali? ludzie, to juz druzyna pilkarska! chyba napisze skarge do onz lub
          unii europ. albo przynajmniej o przydzial jakiegos fajnego goscia od 21 do 65,
          bo nie wiem juz co robic, zeby wszyscy fajniejisi nie wyjezdzali, a w Kraju nie
          zostawali sami nieudacznicy.
      • Gość: pirzmak Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 62.233.139.* 10.08.01, 15:07
        A ja musialam placic mojemu facetowi 800 zl, bo wynajal mi swoje mieszkanie, bo
        pojechal do USA. I jak pojechalam do niego na dwa miesiace to wspanialomyslnie
        powiedzial, ze nie musze placic za te dwa miesiace, bo przeciez sama kupilam
        bilet za 800 dolarow. A jak jechalismy przez pustynie to nie kupil zimnej wody,
        bo byla za droga oraz nie moglam myc twrazy woda ze specjalnego ujecia, bo
        kosztowala 40 centow za dwa litry.
        • Gość: Melba Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.man.polbox.pl 10.08.01, 15:25
          I jeszcze z nim jesteś?
          • Gość: pirzmak Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 62.233.139.* 10.08.01, 17:33
            Gość portalu: Melba napisał(a):

            > I jeszcze z nim jesteś?

            Juz od roku z nim nie jestem, ale troche mnie to kosztowalo, zebym przejrzala na
            oczy. Sknerstwo jest domena wielu mezczyzn, a w dodatku mial zone i dziecko. Ale
            bylam durna!!!!
        • Gość: maria Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.nr.ip.pt 10.08.01, 17:56
          kazdy moj facet wyjechal do jakiegos kraju. ja tez jestem teraz za granica, ale
          wracam. czy napisac list do unii europejskiej albo onz z prosba o zwrot ok.
          jednej druzyny pilkarskiej? kiedy najfajniejsi faceci zostana w polsce, bede
          juz babcia, ale bezwnukowa.
    • Gość: ula Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.3miasto.net 10.08.01, 15:15
      Jeszcze jedna mi się przypomniała, ale to z innym. Przychodzę do niego, lekko kichnęłam na co on
      się pyta z przerażeniem w głosie: chora jestes? Mysle ( martwi się o mnie ) i mówię : tak troszeczkę
      ( żeby sie trochę potroszczył ) a on na to : bo wiesz ja mam słaby system immunologiczny, więc
      może się spotkamy jak będziesz zdrowa. Chyba nie muszę dodawac, że więcej sie nie spotkalismy.
      • Gość: Janek Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.ipartners.pl 10.08.01, 15:50
        Czytam Wasze posty i ryczę ze śmiechu, albo chce się płakać. Boże kogo Wy
        spotykałyście?
        Z tym systemem immunologicznym to myślałem, że odjadę.

        Pozdrowienia
        • Gość: Z Re: porażka IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 10.08.01, 16:04
          Jest chyba niemożliwe aby tyle nieszczęscia mogło spotkać tak niewiele osób.
          Ale, ale, najwięcej uroku mają w sobie randki w ciemno. Pewnego słonecznego
          dnia, w umówionym miejscu podchodzi dziewczę :
          białe buty (czółenka czy coś takiego), kolorowe podkolanówki (takie po
          dziadku), poszarpane dżinsy nad kolana, jaskrawo żółta podkoszulka, skórzana
          kurteczka (taka pod pachy) w kolorze czerwieni, zielony szal na jednym
          ramieniu, na drugim lis, a na okrasę: czarne włosy i jedno pasemko (tak się to
          nazywa?) czerwone, drugie blond
          i

          uff! przeszła obok
        • Gość: mariposa Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 195.94.213.* 10.08.01, 16:05
          kiedys stojac w strugach deszczu na przystanku autobusowym rzucalam powloczyste
          spojrzenia w strone pewnego mlodziana. w pewnym momencie serce mi mocniej
          zabilo, kiedy ON zwrocil sie w moja strone i, jakby od niechcenia, zagadnal: ma
          pani zegarek. lekko speszona odparlam, ze jest za dwadziescia piata.
          na to on bezceremonialnie: a mozemy sie ZAPOZNAC?

          czyzby szukal laski z zegarkiem?
          • Gość: Gutek Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.boston.navipath.net 10.08.01, 22:12
            A moze warto byloby porozmawiac o kobietach-porazkach? , wiem cos na ten temat i wciaz sie
            wstydze, ze kiedykolwiek dalem sie nabrac takiej jednej co "chciala tylko mego dobra"!
            Mysle, ze nigdy nie odzyskam wiary w swoj zdrowy rozsadek - jedyna pociecha, ze ktorys
            z Panow goszczacych na tej stronie "zdobyl" podobne doswiadczenia i zechce sie ze mana
            podzielic w celu terapeutycznym - wlasciwie prosze o to, bo trudno zyc w przekonaniu,
            ze dalem sie tak nabrac i wykorzystac.i
            • Gość: Soonia Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.regionet.pl 10.08.01, 22:31
              Pojechalismy do znajomych na przyjęcie urodzinowe, dostaliśmy pokoik do
              przenocowania, spędziliśmy w nim namiętną noc. Rano na dworcu kolejowym okazało
              się że on nie wraca ze mną, bo musi jechać coś załatwić do Krakowa. OK skoro
              musi...To buziaka i pa. Pozniej mi powiedział że pojechał na randkę w ciemno, z
              dziewczyną z którą sie umówił przez internet. Śmieszne prawda? Uznałam że to
              nic takiego skoro mi o wszystkim opowiedział.
              • malwa! Re: facet-porażka (tributed to Z) 11.08.01, 11:04
                Na wakacjach znajomy zaproponował, że kupi mnie i koleżance coś do czytania.
                Prosiłyśmy GW. Spojrzał na nas jak na bezrozumne i mówi, że wyborczą to on i tak
                sobie kupuje, więc może ew. dać nam do poczytania, a my mamy wybrać coś dla
                siebie. OK, ale będzie czytanko, to my wobec tego może weźmiemy Politykę. On w
                ogóle nie zrozumiał, o co nam chodzi, mamy się nie wygłupiać i wreszcie
                zdecydować, co chcemy, jest przecież Świat Kobiet, Gorące Ploteczki, Co Nowego,
                Twoje Paznokcie i tak dalej. Nie muszę chyba dodawać, że spłakałyśmy się ze
                śmiechu.
                • Gość: jaro Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 11.08.01, 11:24
                  A mnie moja kobietka namawia żebym chodził w sandałach i to bez skarpetek.
                  Podobno mam zgrabne nogi. A ja lubie "trepy" i ciężkie półbuty. Na szczzęście
                  nie stawia sprawy na ostrzu noża. Tak jak się nawet wczuję w jej punkt
                  widzenia, to strasznie ma ze mną, przez moje podejście do stroju (zielone
                  kolory, wędkarskie kamizelki, szerokie pasy, duże kurtki,"mundurowe" kroje
                  płaszczy). Ale od czasu do czasu coś dla niej sobie kupię.
                  A wracają c do tematu, ja jakoś większych porażek nie miałem, co najwyżej
                  nauczyłem się paru nowych rzeczy, ostatecznie dobory kolorów i zapachów
                  dezodorantów to nie jest dla mnie sprawa życia i śmierci, mogę się dostosować.
                  Tak się składało, że ze wszystkimi "swoimi" dziewczynami byłem wcześniej trochę
                  zaprzyjaźniony, tak więc z grubsza wiedzieliśmy czego się po sobie spodziewać.
                  Sam byłem kiedyś porażką: uciekłem fajnej dziewczynie na parę lat do klasztoru,
                  takie młodzieńcze głupoty. Ale mi się tam znudziło. Biedna mała.
            • Gość: kulka Re: do Gutka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 11:26
              ale powiedz cos więcej, bo trudno sie połapac na czym to wykorzystanie polegało?
            • Gość: Kulka Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 11:57
              cos dorzucę. Raz facet umawiał się ze mną przez godzine i jak wszystko już było
              ustalone tzn.czas, miejsce itd. to świadczył z biegu: ale ja nie chcę się z
              tobą spotkać. I co wy na to?
              • Gość: Kulka Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 12:09
                Dodam jeszcze że nie ma nic b.meskiego jak sandały na gołych nogach i nic
                b.obciachowego jak sandały na nogach w skarpetkach :)
                • Gość: malgo Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 01:51
                  Gość portalu: Kulka napisał(a):

                  > Dodam jeszcze że nie ma nic b.meskiego jak sandały na gołych nogach i nic
                  > b.obciachowego jak sandały na nogach w skarpetkach :)

                  :-))))Kulka!Trafilas w sedno!Gole meskie nogi i sandaly........to je to!:-))
                  pozdrawiam
                  • Gość: Tygrysek Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 217.99.113.* 12.08.01, 23:05
                    Moje Panie! A np facet zapraszajacy kobiete na kawę, hm :) zamawia sobie wodę
                    sodową, ja koktajl, potem on sie chwali ile zarabia, potem chce zapłacic wizą,
                    a potem mówi, ze wiza nie działa i pyta czy mam może 3 zł żeby mu pożyczyć.
                    Oczywiście pierwszy i ostatni raz. :))))))))))))
                    • Gość: jaro Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 13.08.01, 07:16
                      A srebrną czy złotą?
                • Gość: onnanohi Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 213.17.193.* 27.08.01, 11:15
                  Gość portalu: Kulka napisał(a):

                  > Dodam jeszcze że nie ma nic b.meskiego jak sandały na gołych nogach i nic
                  > b.obciachowego jak sandały na nogach w skarpetkach :)

                  Fuuuujjjj. Sandały są potwornie niemęskie !!!
              • Gość: Kocianna Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: 157.25.92.* 14.08.01, 16:18
                Sie porobilo... Moja porazka to byl facet przerazliwie skapy i przerazliwie pesymistyczny. "Bo ty mnie na pewno
                zostawisz..." No i zostawilam. Ale wole nie czytac o porazkach, bo zaraz wychodze za mąz i jeszcze by sie
                okazalo ze to tez porazka... Ciekawi mnie, czy faceci tez tak strasznie poszukuja wolnych dziewczyn, bo
                myslalam, ze to dotyczy (nie) tylko studentek sfeminizowanych wydziałów typu filologie. Ale KAZDA jaką znam
                wolna dziewczyna wzdycha "gdzie Ci mężczyźni", a te zajęte (zazwyczaj przez porazki) mówią, że lepszy taki
                niz zaden.
                • Gość: muniek do kociany IP: *.*.*.* 17.08.01, 13:08
                  gdzie są?????
                  na wydziale mechanicznym...
            • Gość: Z Re: Gutek nie łam się IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 13.08.01, 11:45
              To standardowa zagrywka. Dla TWOJEGO DOBRA potrafią wyjść nawet za kogoś
              innego, aby TOBIE nie podcinać skrzydeł. Dla TWOJEGO dobra, też będą w stanie
              wydać ostatnie pieniądze, bo to CIEBIE zmobilizuje, aby znaleźć jeszcze jedną
              dodatkową pracę, bo wtedy będziesz się rozwijał.
              • Gość: v Re: Gutek nie łam się IP: *.toya.net.pl 15.08.01, 18:04
                Masz rację w 100% !!!!!!!!
      • Gość: ewa Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 14:20
        ja tez to to miałam .....
        byłam chora .. myślałam ze on sie troche mna zaopiekuje ..
        a on zadzwonił ... i powiedział ze musi chodzić zdrowy ..
        bedzie bardzo czesto dzwonić ..ale przyjdzie jak juz temperatura przejdzie i
        poczuje sie lepiej ..

        i wiesz co ???
        jak przyszedł do mnie .. do rzuciłam sie na niego i całowałam ..bardzo bardzo
        długo i namiętnie :)))))

        ... ze złości i z chęci zarażenie tego " lalusia"

        I ZADZIAŁAŁO ....

        miał grypkę .. hehe

    • Gość: ula Re: rzeczywiscie Gutek nie łam się IP: *.3miasto.net 13.08.01, 12:27
      Boże, ile to razy ja słyszałam na zakończenie związku, że jestem "za dobra " dla Niego -
      i rzeczywiscie to była racja - miałam szczęscie do panów , którzy uwielbiali kobiety w
      liczbie mnogiej , a raz usłyszałam: kochanie Ty bys chciała być tą jedyną, jedną
      gwiazdką, a ja tak nie umiem, popatrz tylko ile gwiazd jest na niebie ( to chyba też się
      nadaje do "facet-porażka").
      • Gość: Z Re: Ula też się nie łam IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 13.08.01, 12:33
        Tylu jest facetów monogamistów (znam nawet jednego wolnego).
        • Gość: ula Re: wolny monogamista IP: *.3miasto.net 13.08.01, 14:21
          Wolny monogamista poszukiwany - juz mam dosć facetów - porażek - więc może się ukażesz??
          • Gość: Janek Re: wolny monogamista IP: *.ipartners.pl 13.08.01, 14:33
            Wyłania się i oto jeeeeeeeest, wolny i monogamista.

            No co jest chłopaki, tylko ja?

            Reszta chłopaków zaraz się zjawi.

            Pozdrowienia
            • Gość: krzyho Re: wolny monogamista IP: *.*.*.* 13.08.01, 14:44
              ok, jestem i ja, trzymam z tobą Janek,
              kolejny wolny i kolejny monogamista,
              pozdrawiam
              • malwa! Re: wolny monogamista 13.08.01, 14:52
                Ooo, zaczyna się tu robić interesująco
              • Gość: ula Re: wolny monogamista IP: *.3miasto.net 13.08.01, 14:58
                O rany , Janek - Ty znalazłes monogamistę - ale to ja go szukałam !!!:-))))))
                Ja proszę, żeby zgłosił sie monogamista, który chce trzymać ze mną. Obiecuję buziaki (proszę
                mnie nie posądzać o korupcję).:-))))))))) Ale wolnego monogamisty to szukam na serio, niech się
                ukaże i adres da w darze.
                • Gość: Z Re: monogamista nie zajęty IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 13.08.01, 15:46
                  Czasmi jak trzeba można być i szybkim, a nie jak co nektórzy wooooooolllnym.

                  Ula podejrzewam Cię o niecne zamiary.
                  Ty strasznie mocno szukasz pary.
                  Nie wiem czy podanie Ci adresu byłoby wskazane.
                  Mógłbym u innych mieć przerąbane.

                  • Gość: ula Re:co inni odrąbią - ja przykleję IP: *.3miasto.net 13.08.01, 15:58
                    Och, Ty strachliwy,
                    mocno płochliwy
                    monogamisto nie-zajęty.
                    Czego się boisz?
                    bys do niewoli nie był wzięty?
                    czy przez kolegów nie "nadszarpnięty"?
                    A adres to wstęp do dobrej zabawy
                    no, chyba, że jestes raczej niemrawy.
                    • Gość: Janek Ostatni... IP: *.ipartners.pl 13.08.01, 16:17
                      ...będą pierwszymi - więc nie ciesz się Z.
                      Poza tym, która dziewczyna bierze pierwszego z rzędu nie spojrzawszy na resztę?
                      Poza tym ja i Krzyhu nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.

                      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny

                      P.S. No Krzyhu, nie zasypiaj gruszek w popiele. Gdzieś Ty się podział?
                      No zostaw te jeszcze kwaśne jabłka! Popatrz no tu.
                    • Gość: koncerto Re:co inni odrąbią - ja przykleję IP: 195.41.66.* 13.08.01, 16:42

                      Cos Ty za Ula? Tu tyle Ul sie kreci, ze nie mozna sie polapac. Jedna z USA,
                      druga z 3miasta, trzecia robi za malwe, ale ktora? Dziewczyny, posegregujcie
                      sie jakos i skonczcie z tymi sandalami. Jak czlowiek ma pracowac latem jak bose
                      nogi za bardzo nie uchodza a w pelnych bucikach cieplo, ze ho-ho?

                      PS

                      Do Malwy - ja znam tez dziewczyne, co ma fobie na gole stopy. Jej najblizsza
                      przyjaciolka wita ja zawsze zdejmujac but i rozczapiezajac palce nog na co ona
                      dostaje gesiej skorki - tak sie czubia bo sie lubia. Do dzis myslalem, ze to
                      fobia niezwykle wydumana a tu prosze, mamy Malwe z tym samym i tez dziewczyna.
                      Co to sie porobilo na tym swiecie.



                      PS 2

                      Najsmieszniejszy odlot ze strony dziewczyny - powiedziala mi na pierwszej
                      randce, ze nie powinienem na wiele liczyc z jej strony bo nie interesuja ja
                      przelotne znajomosci a malzenstwo. Oczywiscie przerazilem sie i wiecej sie nie
                      spotkalismy. Bylo to jednak dawno wiec juz doszedlem do siebie. Ale to byla
                      porazka, no nie.
                      Dla wyjasnienia - siedzielismy w zoo na lawce i gapilismy sie na kopulujace
                      pawiany kiedy ona wyjechala ze swoim tekstem ni z gruszki ni z pietruszki. Moze
                      tak sie rozmarzyla?


                      Tekst o podatnosci na infekcje jest tez dobry. Moze to wplywy Michaela Jacksona
                      i jego maseczek na buzi?



                      pzdrw dla wszystkich odjazdowych
                      • Gość: Malwa Re:co inni odrąbią - ja przykleję IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 16:53
                        > PS
                        >
                        > Do Malwy - ja znam tez dziewczyne, co ma fobie na gole stopy. Jej najblizsza
                        > przyjaciolka wita ja zawsze zdejmujac but i rozczapiezajac palce nog na co ona
                        > dostaje gesiej skorki - tak sie czubia bo sie lubia. Do dzis myslalem, ze to
                        > fobia niezwykle wydumana a tu prosze, mamy Malwe z tym samym i tez dziewczyna.
                        > Co to sie porobilo na tym swiecie.

                        Chyba chodzi Ci o Melbę. Mnie tam gołe stopy nie przerażają, ja się boję tylko
                        guzików.

                        PS Co to sie porobilo na tym swiecie - to zajrzyj może na forum seksuologia,
                        temat stopy.
                        • Gość: koncerto Re:co inni odrąbią - ja przykleję IP: *.*.*.* 13.08.01, 17:08
                          Kurcze, ale sie machnalem. No pewnie, ze Melba a nie Malwa - sorry. No i
                          dobrze, ze stopy cie nie przerazaja bo ja akurat je mam. Moze beda jeszcze z
                          nas ludzie. Swoja droga, jak bardzo musi Melba rozkochac w sobie faceta by dla
                          niej odrabal sobie stopy.

                          Oh, co za zycie.

                          Na strony sexowne nie zagladam bo za duzo tam popaprancow i czystosc intencji
                          jest nieprawdopodobnie watpliwa.
                          (Np. Mam problem, czy dziewczynom podoba sie, ze lubie robic to takze z malymi
                          chlopcami.)

                          • Gość: Malwa Re:co inni odrąbią - ja przykleję IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 17:34
                            Gość portalu: koncerto napisał(a):

                            > Kurcze, ale sie machnalem. No pewnie, ze Melba a nie Malwa - sorry.

                            --------Po głębokim namyśle wybaczam Ci tę straszliwą pomyłkę (ale nie wiem, co
                            na to Melba).

                            No i
                            > dobrze, ze stopy cie nie przerazaja bo ja akurat je mam. Moze beda jeszcze z
                            > nas ludzie. Swoja droga, jak bardzo musi Melba rozkochac w sobie faceta by dla
                            > niej odrabal sobie stopy.
                            >
                            > Oh, co za zycie.
                            >
                            ------Spokojnie, może wystarczy chodzić cały czas w kaloszach, albo np. w
                            oficerkach?

                            > Na strony sexowne nie zagladam bo za duzo tam popaprancow i czystosc intencji
                            > jest nieprawdopodobnie watpliwa.
                            > (Np. Mam problem, czy dziewczynom podoba sie, ze lubie robic to takze z malymi
                            > chlopcami.)

                            --------Ja też raczej nie, ale forum "zapytaj eksperta" wydaje mi się sensowne.
                    • Gość: Z Re:co Ula przyklei? IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 13.08.01, 16:42
                      Ja strachliwy?,ja mocno płochliwy?
                      Twój zwrot był mocno niefrasobliwy.
                      Ja od niedawna tutaj pisuję,
                      Ja troszku nieśmiałym jeszczę się czuję.

                      Stop!
                      Nie przetrwam tej próby gdy na inne języki przejdziemy,
                      Ale czy trzeba być od razu doskonałym?
                      Chętnie poddaję się nauce.

                      A więc Adres....
                      Hm, może jutro?
                      • Gość: ula Re:co Ula przyklei - to się nie odklei IP: *.3miasto.net 14.08.01, 09:46
                        Adres to jest zabawy brama
                        za bramą czeka już dama
                        paluszkiem kiwa, Ciebie przyzywa
                        czy wiesz jak się ta dama nazywa?

                        No, dobrze już stop.
                        pragnę cię uspokoić - sprawdzianu z języka nie będzie.
                        co do nauki - służę tym co umiem
                        co do niesmiałosci - tu sama ze sobą wojuję, bo odwagi to i mnie brakuje
                        adres - nie jest tak ważny, to miała być tylko zabawa, a na poważnie ( uff jak trudno)
                        jasne , że szukam kogos, ale wcale nie na siłę i nie łapię wszystkiego co wejdzie mi w
                        ręce ( facetów-porażek to ja juz mam dosc), ale poznać się mogę ze wszystkimi - czemu
                        to szkodzi ????

                        ale ad rem:
                        jeszcze jeden facet porażka :
                        jedziemy na bal, ja w długiej sukni, but na obcasie, torebeczka. Mój pan wychodzi ze mną
                        z domu, otwiera samochód , wsiada i ........się ogląda gdzie ja jestem ??
              • Gość: aga Re: wolny monogamista IP: 193.227.223.* 14.08.01, 16:15
                tak, monogamista do czasu....he
                • Gość: Z Re: monogamista (do Agi) IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 14.08.01, 16:22
                  ponieważ szukam kogoś kto spełni moje oczekiwania
                  monogamistą pozostanę (taką mam nadzieję)
                  nie znając mnie nie możesz tak mnie oceniać
    • Gość: Maj68 JESTEŚCIE GŁUPIE CIPY... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.08.01, 19:59
      Płakać mi się chce jak was czytam dziewczynki...
      "Ten powiedział coś nie tak, tamten miał krzywo zegarek założony, inny
      przyszedł na randkę w sandałach, a jeszcze innego trzeba było uczyć jak mnie
      trzymac za rączkę..."
      Czy wy naprawdę jesteście tak ograniczone, że nie potraficie myśleć o niczym
      innym oprócz bzdur, bzdurek, bredni, bzdetów, a w najlepszym wypadku o wrażeniu
      jakie robicie z nowym chłopcem?
      Jesteście puste, próżne, beznadziejne głupie cipy...

      Precz z konwenansem -niech żyje wolna wyobraźna!
      • Gość: Malwa Mamusia nie kochała chłopczyka? IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 20:37
        Nasz stary, dobry znajomy Pan Grzesio? Czy jeszcze dręczy "Wakacyjny Problem
        obyczajowy"?
        • Gość: krzyho Re: Mamusia nie kochała chłopczyka? IP: 213.17.137.* 13.08.01, 21:28
          ale sie tu ostro zrobilo, no no,
          Jestem jestem Janek caly czas z toba,
          tylko musialem isc do domku o trzeciej,
          a co zaczynaliscie sie o mnie martwic???
        • Gość: Maj68 Re: Mamusia nie kochała chłopczyka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.01, 11:37
          Gość portalu: Malwa napisał(a):

          > Nasz stary, dobry znajomy Pan Grzesio? Czy jeszcze dręczy "Wakacyjny Problem
          > obyczajowy"?

          Jaki znowu Grzesio??? Dlaczego w ogóle myślisz że jestem facetem? A Grzesio to
          kto, jakiś facet którego puściłaś kantem bo miał guzik krzywo zapięty?

      • Gość: kattia Re: JESTEŚCIE GŁUPIE CIPY... IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 21:59
        ale pojechałeś!
        a chciałbyś żeby co, żeby laski rozmawiały o metafizyce, transcendencji i
        nowościach wydawniczych?
        • Gość: koncerto Re: JESTEŚCIE GŁUPIE CIPY... IP: 195.41.66.* 14.08.01, 07:26
          A to sie porobilo. Jeden facet wszedl do piekarni z Leninem pod pacha i
          powiedzial: ,Wy tu po chleb przychodzicie a ja Lenina czytuje. Oh, wy, ciemna
          masa.''

          To tacy mowia o glupich cipach co to mysla, ze krol z klozetu nie korzysta a
          jak sie jest Szymborska to juz nie mozna pogadac o pierdolach bo nos ma sie w
          chmurach 24 godziny na dobe. Pogratulujmy mu wspanialego samopoczucia. Ulzyl
          sobie na lamach i teraz spi chrapiac. Nie, on nie chrapie, on ma styl!



          pzdrw
          • Gość: Z Re: Ale porażka!!!!! IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 14.08.01, 10:27
            To nie była żadna igraszka
            To był prawdziwy facet porażka!
            Lecz takich idiotów mamy za dużo
            To oni pozytywny wizerunek facetów swą głupotą .. burzą.

            PS. Ula (zet1@poczta.gazeta.pl)
            • Gość: Janek Re: Ale porażka!!!!! IP: *.ipartners.pl 14.08.01, 11:11
              I po co zaraz "cipy". Zwracać się inaczej do innych nie potrafisz?

              Pełna kultura, no nie? Ale widać nie wszędzie dociera.

              Pozdrowienia
          • Gość: Maj68 koncerto... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.01, 13:27
            Gość portalu: koncerto napisał(a):

            > A to sie porobilo. Jeden facet wszedl do piekarni z Leninem pod pacha i
            > powiedzial: ,Wy tu po chleb przychodzicie a ja Lenina czytuje. Oh, wy, ciemna
            > masa.''''
            >
            > To tacy mowia o glupich cipach co to mysla, ze krol z klozetu nie korzysta a
            > jak sie jest Szymborska to juz nie mozna pogadac o pierdolach bo nos ma sie w
            > chmurach 24 godziny na dobe. Pogratulujmy mu wspanialego samopoczucia. Ulzyl
            > sobie na lamach i teraz spi chrapiac. Nie, on nie chrapie, on ma styl!
            >
            > Co ty Jasiu pieprzysz? Jaki król, jaka Szymborska? Przecież chodzi o to że
            laleczki które rozpoczęły ten wątek NIGDY Z KLOZETU NIE ZLAZA! Z tego co mówią
            nie wynika że są fajnymi kobietami, które -jak każdy z nas- lubią pogadać sobie o
            zwykłych drobnych sprawkach (a z takich przecież składa się życie). Z tego co
            mówią wynika raczej że one nie potrafią nigdy zanurzyć nosa w chmurach.
            Rozumiesz -to takie głupie cipki, małpki wytresowane przez społeczeństwo
            (rodzinę, koleżanki, szkołę etc.) do tego żeby pilnować czy czasem nie odstajesz
            od normy. To siksy które wciskają Cię w PRZECIĘTNOŚĆ. Wiesz, zamiast Cię kochać i
            olać całą resztę, taka panna będzie się koncentrować na kolorze twoich skarpetek.
            A może to ja już przesadzam, moze skarpetki są najważniejsze?;-)))))))
            >
            > pzdrw

            • mariposa WITAM!!!!!!!!!!!!! 27.08.01, 08:42
              cos mnie chyba ominelo...


              > > Co ty Jasiu pieprzysz? Jaki król, jaka Szymborska? Przecież chodzi o to że

              > laleczki które rozpoczęły ten wątek NIGDY Z KLOZETU NIE ZLAZA! Z tego co mówią
              > nie wynika że są fajnymi kobietami, które -jak każdy z nas- lubią pogadać sobie
              > o
              > zwykłych drobnych sprawkach (a z takich przecież składa się życie). Z tego co
              > mówią wynika raczej że one nie potrafią nigdy zanurzyć nosa w chmurach.
              > Rozumiesz -to takie głupie cipki, małpki wytresowane przez społeczeństwo
              > (rodzinę, koleżanki, szkołę etc.) do tego żeby pilnować czy czasem nie odstajes
              > z
              > od normy. To siksy które wciskają Cię w PRZECIĘTNOŚĆ. Wiesz, zamiast Cię kochać
              > i
              > olać całą resztę, taka panna będzie się koncentrować na kolorze twoich skarpete
              > k.
              > A może to ja już przesadzam, moze skarpetki są najważniejsze?;-)))))))
              > >

              niesmialo pragne zauwazyc, ze to chyba ja rozpoczelam ten watek. co prawda nie
              spodziewalam sie tak wnikliwej analizy mojej osobowosci, ale zawsze mnie
              interesowalo, w jaki sposob jestem odbierana przez otoczenie.

              pozdrawiam kolorowo z samego epicentrum szrej przecietnosci poniedzialku.

              a moze tak Maju powrocimy po wakacjach do watku o heideggerze? ;-)

              (NIE)FAJNA KOBIETA BEZ SKARPETEK

        • Gość: Maj68 Re: JESTEŚCIE GŁUPIE CIPY... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.01, 13:43
          Gość portalu: kattia napisał(a):

          > ale pojechałeś!
          > a chciałbyś żeby co, żeby laski rozmawiały o metafizyce, transcendencji i
          > nowościach wydawniczych?

          Pewnie mi nie uwierzysz ale znam laski, które nie interesują się WYŁĄCZNIE
          własnym dupskiem...
          No i takie z którymi od czasu do czasu można pogadać o nowościach wydawniczych
          też znam. Dodam że wszystkie o których myślę są jednocześnie bardzo atrakcyjnymi
          kobietami, otoczonymi zwykle wianuszkim facetów (+własnymi facetami). Sam też
          uwielbiam ich towarzystwo...
          Ale wy dziewczyny, jak nie chcecie to nie czytajcie, jeszcze sie wam zmarszczki z
          wysiłku porobią...

          całuję
    • czarnamamba Re: facet-porażka (tributed to Z) 14.08.01, 11:25
      JESTEM BARDZO CIEKAWY TWOJEJ REAKCJI, SWOJA DROGA TROCHE GO ROZUMIEM,
      MUSISZ WIEDZIEC ZE FACECI W NIECO INNY SPOSÓB POSTRZEGAJA RZECZYWISTOSC, TO ZE
      CIE UPRZEDZIL O TYM JEST BEZNADZIEJNE, ALE CHLOPAK CHCIAL DOBRZE. WIELU FACETOW
      MA KŁOPOTY Z PAMIECIA I Z KONCENTRACJA ZWLASZCZA W SYTUACJACH SILNEGO NAPIECIA
      EMOCJONALEGO, WTEDY WLASNIE DOCHODZA DO GLOSU NASZE NIEUSWIADAMIANE MYSLI...
      MNIE CZESTO TO SIE ZDARZA, CHOC NIE SWIADCZY TO O NICZYM WIECEJ JAK TYLKO O TYM
      ZE POMYLILO MI SIE SLOWO (W TYM PRZYPADKU IMIE)...
      • Gość: ula Re:czarnamamba ?????? IP: *.3miasto.net 14.08.01, 11:30
        Czy ktos wie o co tu chodzi?????????????
        • Gość: krzyho Re:czarnamamba ?????? IP: *.*.*.* 14.08.01, 11:58
          witaj Ula
          niestety nie moge Ci pomoc,
          tez nie wiem o co chodzi, po prostu czarna mamba
          • Gość: Malwa Re:czarnamamba ?????? IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 14.08.01, 12:05
            Najprawdopodobniej o pierwszy post
    • Gość: MaryLou Katastrofa... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 16:58
      Był taki jeden, ktory umowil sie na piwo (w knajpie obok moojego domu), po czym
      po pół godziny stwierdził, ze marzy, aby obejrzec mecz (były mistrzostwa
      świata, półfinały chyba) i czy moglibyśmy pójść do mnie. Pomyślałam, głupia, że
      to taki oryginalny sposób na wproszenie sie na przysłowiowego drinka, a że
      miałam na niego straszną ochotę, więc poszliśmy. A on... włączył telewizor i
      obejrzał calusieńki mecz bez słowa i w bezruchu (przynajmniej w moją stronę). W
      życiu się tak idiotycznie nie czułam!!!
      • Gość: Magd-ula Re: Katastrofa... IP: 213.17.137.* 14.08.01, 21:06
        Oj,to faktycznie ............katastrofa.Pozdrowienia.
        • Gość: Janek Do MaryLou IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 23:59
          Nie żałuj kretyna. Jakby bardzo chciał obejrzeć mecz, to mógłby go sobie
          nagrać, a wcześniej zająć się Tobą.
          To idiota, kompletny idiota.

          Pozdrowienia
          • Gość: Maj68 Re: Do MaryLou IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.01, 13:33
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Nie żałuj kretyna. Jakby bardzo chciał obejrzeć mecz, to mógłby go sobie
            > nagrać, a wcześniej zająć się Tobą.
            > To idiota, kompletny idiota.
            >
            > Pozdrowienia

            A może on nie maiał ochoty jej przeruchać, może mecz był dla niego ważniejszy?
            Czy to wystarczający powód żeby nazywać człowieka idiotą?
            • Gość: Janek Do Maj68 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 14:04
              "A może on nie maiał ochoty jej przeruchać, może mecz był dla niego ważniejszy?
              Czy to wystarczający powód żeby nazywać człowieka idiotą?"

              No tak: przeruchać, przelecieć, zerżnąć. Innych czasowników to nie znasz?
              Proponuję słowo "kochać się".
              Coś Ci powiem: to wystarczający powód, żeby nazwać człowieka idiotą. Mecz a
              kobieta, która jeszcze się nie wzbrania. Ja wolę kobietę.
              A w mistrzostwach swiata to chyba niejeden mecz leci no nie?
              A i powtarzają te najlepsze i w państwowej TV i na Eurosport i DSF. Więc w czym
              problem?

              Pozdrowienia dla wszystkich
              • Gość: pd Re: Do Maj68 IP: *.uia.ac.be 15.08.01, 17:26

                A piwa przypadkiem nie pil kiedy ogladal ten mecz?Piwo i pilka-to takie samcze!:))))))))
              • Gość: Maj68 Re: Do Maj68 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.01, 00:41
                Gość portalu: Janek napisał(a):



                > No tak: przeruchać, przelecieć, zerżnąć. Innych czasowników to nie znasz?
                > Proponuję słowo "kochać się".

                Z tego co zrozumiałem, to było przygodne spotkanie (pierwsza randka, koleżeńskie
                piwko, czy coś takiego), nie wymagaj więc ode mnie posługiwania się czasownikiem
                zwrotnym "kochać się" -bo to zakrawałoby na dziewczęcy idealizm.
                "Kochać" to nie jest słowo którym można wycierać prześcieradło bo zwykłym
                ruchaniu...

                > Coś Ci powiem: to wystarczający powód, żeby nazwać człowieka idiotą. Mecz a
                > kobieta, która jeszcze się nie wzbrania. Ja wolę kobietę.

                Czy wszyscy którzy myślą inaczej niż ty są idiotami?


                A w mistrzostwach swiata to chyba niejeden mecz leci no nie?
                > A i powtarzają te najlepsze i w państwowej TV i na Eurosport i DSF. Więc w czym
                >
                > problem?

                Ja w prawdzie nie interesuję się footbolem ale dobrze wiedzieć gdzie można to
                obejrzeć. A żużel też tam puszczają -bo to akurat chętnie bym oglądał?

                Pozdrowienia dla wszystkich

              • Gość: acetin Re: Do Maj68 IP: *.p.lodz.pl 31.08.01, 15:52
                Przeruchac czy kochac sie

                a moze wybrac rozwiazanie srodka czyli pociupciać
                bedzie literacko i dosc ostro




                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > "A może on nie maiał ochoty jej przeruchać, może mecz był dla niego ważniejszy?
                >
                > Czy to wystarczający powód żeby nazywać człowieka idiotą?"
                >
                > No tak: przeruchać, przelecieć, zerżnąć. Innych czasowników to nie znasz?
                > Proponuję słowo "kochać się".
                > Coś Ci powiem: to wystarczający powód, żeby nazwać człowieka idiotą. Mecz a
                > kobieta, która jeszcze się nie wzbrania. Ja wolę kobietę.
                > A w mistrzostwach swiata to chyba niejeden mecz leci no nie?
                > A i powtarzają te najlepsze i w państwowej TV i na Eurosport i DSF. Więc w czym
                >
                > problem?
                >
                > Pozdrowienia dla wszystkich


            • Gość: MaryLou Re: Do MaryLou IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 20:46
              To do cholery nie wiedzial, kiedy ten mecz jest, jak ustalalismy czas
              spotkania?!
              • Gość: Maj68 Re: Do MaryLou IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.01, 00:51
                Gość portalu: MaryLou napisał(a):

                > To do cholery nie wiedzial, kiedy ten mecz jest, jak ustalalismy czas
                > spotkania?!

                Kochanie...
                Trudno mi o tym mówić ale -wiedział...
                Prawdopodobnie zepsuł mu się telewizor albo jego ojciec uprał się
                ogladać "słoneczny patrol" i nie dało się go przekonać że mecz jest ważniejszy
                niż tyłek Pameli.
                Ty byłaś tylko pretekstem, "trampoliną" do telewizyjnego odbiornika, a nie -jak
                marzyłaś- do łóżka.
                Przykro mi...
    • jadg Re: facet-porażka (tributed to Z) 16.08.01, 01:03
      Gość portalu: mariposa napisał(a):

      > skoro juz wyszlo, ze jestesmy po jakis tam, wiekszych czy mniejszych,
      > przejsciach, to moze wymienimy sie najwiekszymi gafami facetow jakich
      > doswiadczylysmy.
      >
      > tak na poczatek to opowiem wam jak to jeden gosc, z ktorym od jakiegos czasu
      > sie wowczas spotykalam i podobno palajacy do mnie uczuciem w srodku nocy
      > zapytal, czy zrozumialabym jesli czsami nazwie mnie Ulką, bo tak ma na imie
      > dziewczyna, z ktora omc sie nie ozenil i ze czasami moze mu sie wymsknac.
      >
      > nietrudno sie chyba domyslic mojej reakcji ;-)))
      >
      > czekam na wasze opowiesci. z pewnascia beda o wiele barwniejsze!

      O JAAAA a co ty na to.jednego dnia moja kachanka powiedziala" chce miec z toba
      dziecko bez zadnych zobowiazan"!!!!?????? rece mi opadly nie mowiac o "reszcie"
      hahaha.
      • Gość: Z Re: do Maj68 IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 16.08.01, 09:40
        Wiesz chłopie - żal mi ciebie. Z tego co piszesz wynika, że nie potrafisz
        rozmawiać z kobietami, co zdanie to obraza - chyba nie ma takiej która by to
        wytrzymała, piłka, piwo, kumple też dla ciebie nie istnieją, tutaj jeszcze się
        nie pojawiłeś, a już nasmrodziłeś, jesteś taki sam, sam ,sam , baaaaaaaaaardzo
        sam. Żegnam i spuszczam po tobie wodę...
        • Gość: Maj68 Re: do Maj68 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.01, 17:43
          Gość portalu: Z napisał(a):

          > Wiesz chłopie - żal mi ciebie. Z tego co piszesz wynika, że nie potrafisz
          > rozmawiać z kobietami, co zdanie to obraza - chyba nie ma takiej która by to
          > wytrzymała, piłka, piwo, kumple też dla ciebie nie istnieją, tutaj jeszcze się
          > nie pojawiłeś, a już nasmrodziłeś, jesteś taki sam, sam ,sam , baaaaaaaaaardzo
          > sam. Żegnam i spuszczam po tobie wodę...


          Masz rację -jestem taki sam, sam, sam... Zapomniałaś tylko powiedzieć że pewnie
          czekam na kogoś takiego jak ty -ale nie chcę się do tego przyznać.
          • Gość: Maj68 Re do Maj68 (post scriptum) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.01, 11:38
            Ale jakby nie patrzeć -odkryłaś przyczynę mojego onanizmu. Wyciągnij mnie z tej
            odchłani. Podaj mi rękę. Nie spuszczaj wody...
    • Gość: gama Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.crs.com.pl 25.08.01, 21:20
      No niech i ja coś dorzucę. Właśnie zakończyłam wakacje z facetem, który się
      wziął i pojechał do domu. Jako smaczek dodam, że wakacje właśnie dobiegły końca
      i mieliśmy razem pojechać do niego do domu. Znam jego rodzinę, znajomych...
      Stwierdził, że na mnie nie zasługuje, że się z nim męczę i że on chce, tylko
      nie wie czy potrafi. To były nasze pierwsze wakacje po rocznej znajomości. W
      sumie facet jest szczery i powiedział prawdę: faktycznie miałam fatalne wakacje
      (jego humory i chodzenie na palcach, jeden dzień noszenie na rękach jeden dzień-
      uwaga, ON ma doła). Dodam tylko, że planując oboje te wakacje ja wszystko sama
      zorganizowałam, a on łaskawie pojechał... W dodatku dziś miał kaprys i wyjechał
      do domu.
      Powinnam iść do jakiegoś łebologa. Bo to ja jestem chyba chora.
    • Gość: Torm Re: facet-porażka (tributed to Z) IP: *.acn.waw.pl 27.08.01, 09:43
      WItam.
      Po lekturze tego watku utwierdzam sie w przekonaniu, ze niestety, wychowanie,
      kultura osobista, dobre maniery to to, czego znow powinno sie uczyc w
      szkolach ...
      Bardzo Paniom Wspolczuje takich doswiadczen. Zapewniam jednak, ze kulturalnych
      i atrakcyjnych mezczyzn (wolnych) jest jesze sporo i z kazdym rokiem wiecej...
      Pozdrawiam.
      • mariposa laleczki wrocily z wycieczki, cipki wychodza na plotki, malpki... 27.08.01, 10:01
        malpki klaszcza w lapki...

        cos mnie chyba ominelo...
        (sorrki ze sie powtarzam, ale gdzies mnie wkrecilo, jak złaziłam z klozetu)

        > > Co ty Jasiu pieprzysz? Jaki król, jaka Szymborska? Przecież chodzi o to że

        > laleczki które rozpoczęły ten wątek NIGDY Z KLOZETU NIE ZLAZA! Z tego co
        mówią
        > nie wynika że są fajnymi kobietami, które -jak każdy z nas- lubią pogadać
        sobie
        > o
        > zwykłych drobnych sprawkach (a z takich przecież składa się życie). Z tego co
        > mówią wynika raczej że one nie potrafią nigdy zanurzyć nosa w chmurach.
        > Rozumiesz -to takie głupie cipki, małpki wytresowane przez społeczeństwo
        > (rodzinę, koleżanki, szkołę etc.) do tego żeby pilnować czy czasem nie
        odstajes
        > z
        > od normy. To siksy które wciskają Cię w PRZECIĘTNOŚĆ. Wiesz, zamiast Cię
        kochać
        > i
        > olać całą resztę, taka panna będzie się koncentrować na kolorze twoich
        skarpete
        > k.
        > A może to ja już przesadzam, moze skarpetki są najważniejsze?;-)))))))
        > >

        niesmialo pragne zauwazyc, ze to chyba ja rozpoczelam ten watek. co prawda nie
        spodziewalam sie tak wnikliwej analizy mojej osobowosci, ale zawsze mnie
        interesowalo, w jaki sposob jestem odbierana przez otoczenie.

        pozdrawiam kolorowo z samego epicentrum szarej przecietnosci poniedzialku.

        a moze tak Maju powrocimy po wakacjach do watku o heideggerze? ;-)

        (NIE)FAJNA KOBIETA BEZ SKARPETEK
        • Gość: Z Re: O Mariposa!! IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 31.08.01, 14:55
          Cieszę się że wróciłaś z ... (cokolwiek to oznacza), ponieważ ja mógłbym mniej
          więcej podobne historie snuć na temat kobiet, najśmieszniejsza jest pod tytułem
          delikatność: "co z ciebie za facet?!! Znamy się już miesiąc a Ty mnie jeszcze
          ani razu nie uderzyłeś!!!", więc wciąż jestem ciekaw dlaczego taki był tytuł
          tego wątku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka