02.04.10, 23:33

Witam. Pisałem tu posta nie dawno. Piszę nowego bo tamten jest stary i pewnie mało kto by się już nim zainteresował. Chodzi mniej więcej o to że od dziecka jestem pedantem, w ostatnim poście pisałem że mam nerwicę natręctw wg mnie ;D. Teraz raczej wydaje mi się że to pedantyzm, muszę mieć pożądeczek, nie tylko w pokoju ale wszędzie ze wszystkim co mnie otacza. Np. muszę mieć pożądek z osobowością z tym jak mnie ludzie postrzegają że musze być najlepszy, itp. Wszystko co tylko jest musi być w pożądeczku inaczej mnie szlak trafia i wchodzę w różne obsesje na przeróżnych punktach. POMOCY juz nie wiem co z tym robić strasznie mi to utrudnia życia nawet sobie nie wyobrażacie.
Może znacie jakieś wskazówki jak stopniowo to zwalczać?
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: Pedantyzm 03.04.10, 00:21
      Perfekcjonizm tego typu jest efektem indoktrynacji przez rodziców.
      Starasz się zadowolić ich. A raczej ich obraz w twojej głowie. Idź
      na jakąś terapię. I pisze się porządek.
      • wentyl77 Re: Pedantyzm 03.04.10, 14:54
        Po twoim postępowaniu (i nawet z tego, jak formułujesz myśli) widać, że zostałeś
        wychowany przez kobiety. I niestety myślisz, czujesz i reagujesz jak kobieta
        mimo tego, że pewnie uważasz się za faceta.

        Gdybyś wnikliwie przeczytał i przyswoił treść odpowiedzi z poprzedniego wątku,
        nie byłoby następnego. Dlaczego to zrobiłeś? Dlaczego nie potrafisz przyjąć
        surowej, lecz zbawiennej prawdy o sobie i swoim problemie? Odpowiedź na twoje
        rozterki może być tylko jedna i nie spodziewaj się, że zmienię zdanie.

        Tak właśnie postępują kobiety - oczekują odpowiedzi, która ich zadowoli i będzie
        wygodna z punktu widzenia ich nieuświadomionej neurozy. Wszystko, co nie zgadza
        się z tym nastawieniem, jest odrzucane i spływa jak woda po kaczce.

        Stąd wiele wątków kończy się słowami w rodz.: "Dzięki, już mi pomogliście,
        kończę bo czuję się o wiele lepiej", albo:

        "Wasze odpowiedzi wiele mi uświadomiły. Dzięki za wszystkie, ale nie piszcie już
        więcej."

        Takie wpisy nie są dowodem na "cudowne wyleczenie", świadczą tylko o tym, że
        ktoś bardzo przestraszył się prawdy i nie jest na to gotowy. Nie popełniaj tego
        błędu; myśl i schodź do piwnicy podświadomości nawet wtedy, gdy spodziewasz się
        tam widm i upiorów.
        Pozdrawiam.
    • marlboroo Re: Pedantyzm 03.04.10, 17:24
      Przyznaję Ci rację. Ale co mam robic? Ja chce się zmienić.
    • marlboroo Re: Pedantyzm 03.04.10, 17:40
      mam dopiero 16 lat musi być jakis sposób żeby to zmienić zebym wyrósł z
      tego dzieciaczka bojaźliwego
      • wentyl77 Re: Pedantyzm 03.04.10, 20:12
        Podejrzewam, że niepewność i lęk są wynikiem głębokiej nierównowagi między
        męskim i żeńskim aspektem twej psychiki. Pomiędzy tymi cechami (męskim honorem,
        stanowczością i rozwagą oraz kobiecą zmiennością, emocjonalnością i intuicją)
        musi istnieć równowaga, a nie ciągły konflikt.

        Nie znam twej rodziny, ale mogę się domyślać, że dominuje tam opieka i kontrola,
        a nie troska i zrozumienie. Nie zapanujesz nad swoim niepokojem, dopóki nie
        poznasz prawdy, choćby była ponura i trudna do zaakceptowania.

        Polecam dwie książki Karen Horney pt. "Neurotyczna osobowość naszych czasów"
        oraz "Nerwica a rozwój człowieka", które mi osobiście bardzo pomogły zrozumieć
        siebie. Zrozumienie własnych emocji (to nieprawda, że działają chaotycznie)
        pozwoli ci zrobic pierwszy krok w drodze do samodzielnego myślenia. A
        samodzielne myślenie to coś, co wyróżnia mężczyznę. Póki co, decyzjami i
        myśleniem zajmują się twoje kompleksy. Może tego nie czujesz, ale tak jest.

        Czytaj książki, słuchaj mądrych ludzi, na każdym kroku analizuj swoje reakcje.
        To nie są łatwe lektury ale dają świetne diagnozy. A więc - do roboty!
        • marlboroo Re: Pedantyzm 03.04.10, 22:10
          Hmm może aż tak źle nie jest jak mówisz. Ale jeśli to co się dzieje w
          mojej rodzinie wpływa na mnie, a ja nie jestem tego świadomy bo to
          wywnioskowałem z Twojej wypowiedzi to jaki ja mam na to wpływ? Po 1.
          Nie znasz mojej rodziny i to jest oczywiste przecież, moja matka i
          ojciec nie wymagają ode mnie jakieś precyzyjności (dla przykładu mam
          brata młodszego o rok i on wcale nie jest taki precyzyjny,
          bojaźliwy). Mamy nie slucham i mi wcale nie rozkazuje można
          powiedzieć że nie ma na demną kontroli jest za bardzo uległa. Moje
          pedanctwo wynika raczej z mojej psychiki nie, rodzice na to nie
          wpływają na pewno i tu mi możesz zaufać. Aha i w mojej rodzienie
          panuje raczej troska i zrozumienie. Jest luźna atmosfera. Te lęki i
          pedanctwo wynikają raczej z mojej głowy i to chyba ja sam muszę
          pokonać i chyba wiem jak poprostu będe sobie wmawiał że nie moge być
          ciotą nie moge się bać i takie różne krok po kroku i wyjde z tego a
          co do pedanctwa to będzie ciężej, bo tkwi to we mnie już od
          urodzenia;/.
          • marlboroo Re: Pedantyzm 03.04.10, 22:11
            btw. przepraszam za błędy w pisowni
            • egzostatyczka Re: Pedantyzm 04.04.10, 04:11
              może już taki jesteś poprostu.i ciągle będziesz sobie zadawać
              pytanie-a dlaczego taki jestem,no bo jesteś taki i już.jedni są
              jacyś tam,inni są jacyś a Ty jesteś taki poprostu.
        • egzostatyczka Re: Pedantyzm 04.04.10, 04:19
          no ja bym akurat nie polecała książek Karen Horney w tym kontekście-
          jesteś chłopie mało męski,te książki Ci pomogą:)Karen Horney odcięła
          się od Amerykańskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego po strasznych
          wojnach z tamtymi psychoanalitykami a tematem była psychika
          kobiet.jej neo-psychoanaliza psychiki kobiety bardzo odbiega od
          klasycznej psychoanalizy Freuda.wiesz,to jest trochę takie komiczne
          że taki temat o męskości i książi Karen Horney:)
          • wentyl77 Re: Pedantyzm 04.04.10, 14:54
            To ciekawe co piszesz,ale co mają wojenkimiędzy jednąa drugą odnogą
            psychoanalizy z tym konkretnieprzykładem? Podałem tytuły dwóch
            genialnych książek, które moim zdaniem mogą być świetnymi
            poradnikami i wskazówkami na drodze dorozwikłania problemu. Książki
            Horney (zwł.pierwsza) nie dotyczą psychiki kobiet ani psychiki
            mężczyzn;opisują ogólne cechy neurotycznej osobowości naszych czasów.

            Poza tym to, że K.H.była skłócona z tradycyjną szkołą tylkowyszło
            jej na dobre wobec sprzeczności, uogólnień i zbytniej intuicyjności
            jaką była skażona szkoła 'klasyczna'.
            • egzostatyczka Re: Pedantyzm 04.04.10, 22:16
              w mojej odpowiedzi nawiązałam do Twojego postu o feminizmie.poprostu
              wiem co sadzisz o feminizmie.no i to było trochę takie komiczne że
              myślisz jak Freud a proponujesz książki Horney,rozumiesz?myślisz jak
              Freud ale chyba nie jesteś świadom jak bardzo utożsamiasz się z tym
              co on mówił(cały czas chodzi mi o ten post o feminizmie)a Horney
              była jego przeciwniczką.poprostu nieświadomie popierasz swoją
              przeciwniczkę.
              natomiast co do pedantyzmu-skoro jesteśmy przy kierunku psychoanalizy
              (czyli kierunku psychodynamicznym)to pedantyzm kształtuje się w
              fazie analnej,więc 3 do 5 rok życia.podobnie jak skłnność do
              rozrzutności,kolekcjonerstwo,zatrzymywanie informacji-tylko te
              pamiętam:)
    • maureen2 Re: Pedantyzm 04.04.10, 07:22
      łeee,ale wciski "terapeutyczne"
      piszecie jakąś pracę zaliczeniową na semestr ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka