Dodaj do ulubionych

Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie.

18.04.10, 12:03
Jestem osobą, która w swoim życiu ma parę (o te parę za dużo) czynników
stresogennych.
Dzisiaj mam spotkanie w ramach nauka za naukę (ja godzinę czasu uczę
przedmiotu dziewczynę, ona drugą godzinę mnie drugiego przedmiotu).
Umówiłem się na to spotkanie jakiś czas temu, zamieściłem ogłoszenie.
Na marginesie myślałem sobie, że fajnie byłoby jakby znalazła się
nauczycielka, która jest niebrzydką dziewczyną, sympatyczną, atrakcyjną.
Bo wtedy i lekcje są przyjemniejsze dla faceta czyli dla mnie, i ... może coś
z tego będzie.
Wiem, że to może Wam się wydać dziwne itd., ale skoro ja już od ponad roku nie
miałem dziewczyny, to człowiek szuka wszędzie okazji.;)
Oczywiście, że głównym powodem spotkania takiego jest nauka. Ale nawet
szukałem tej dziewczyny na necie by ocenić jak wygląda. Uznałem, że wygląda w
porządku.:)

Jednak parę dni temu, dałem sobie spokój na pół roku z parciem na szukanie
dziewczyny - gdyż chcę odpocząć od tej presji, od szukania, od uważania, od
starania się o względy, od podrywania. No i zamierzam w tym postanowieniu trwać.

Jednak mimo to, dzisiejszym spotkaniem stresuję się. Zapytacie dlaczego?
To spróbuję odpowiedzieć: bo nie znam tej dziewczyny, bo mam pewne oczekiwania
(mimo wszystko!) wobec tych lekcji-oczekiwania na stopie towarzyskiej, że
lekcja będzie przyjemna, że ja DOBRZE WYPADNĘ(to mnie chyba najbardziej stresuje).

Napisałem tego posta by się wygadać i by napisać o tym komuś - może ktoś mi
jest w stanie dodać otuchy czy skrytykować, rzucić nowe światło na sprawę.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kobza16 Re: Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie. 18.04.10, 12:21
      Wyluzuj człowieku, skończ z tą presją posiadania dziewczyny. Tylko
      desperaci wszędzie węszą okazję. Fajnie mieć kogoś, ale bez parcia
      na jakikilwiek związek, bo wylądujesz z ręką w nocniku!

      • maya_w Re: Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie. 18.04.10, 13:36
        Mysle podobnie jak poprzednik napisal. Moze za mocno naciskasz?
        • sad_anna Re: Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie. 18.04.10, 21:36
          Każde spotkanie z drugim człowiekiem, którego nie znasz jest
          stresujące. Więc Twoja reakcja jest jak najbardziej normalna. Wiesz,
          że będziesz oceniał i będziesz oceniany, chcesz jak najlepiej
          wypaść. Stąd ten stres. Ale to minie, jedna, dwie lekcje i się
          wyluzujesz :-)
    • solaris_38 Re: Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie. 18.04.10, 23:07
      my wszyscy mamy lekką nerwicę i z trudem znosimy napięci

      jakby życie miało miało być przyjemniejsze jeśli byśmy już od razu wiedzieli
      jak wypadniemy

      no bo jak byś wiedział ze dziewczynie się nie spodobasz ale lekcje dobre by
      były to albo byś zrezygnowała albo to zaakceptował
      bo żadna tragedia

      a jakbyś wiedział że się spodobasz
      to od razu byłbyś lepszy czaruś
      i byłbyś skuteczniejszy i bardziej an luzie


      ale

      ja kiedy takie sytuacje mi się zdarzają
      mówię sobie

      kobieto
      zdobądź się na tolerancję dla niepewności i stresu

      bo to zasadniczy czynnik życia

      i może to jak sobie z tym radzimy bardziej jest życiem
      niż mechaniczne i perfekcyjne wypełnianie przyjemnych scenariuszy


      ;) ;) ;0

      pokochaj niepewność

      zatęsknij za niepewnością

      :) :) :)

      tam sa skarby

      ja zcasem fdzwonie do wrózki bo nie mogę zneiśc niewności

      ale potem myślę
      że sama sobie chcę odebrać część przygody i zarazem lekcji
      tylko dlatego
      że nie potrafię znieść niepewności

      :)

      trzymnaj się i
      do boju !


      :)

    • to.niemozliwe Re: Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie. 19.04.10, 08:50
      Otuchy :)?
      Rozsądnie robisz, skoro jesteś chyba? nieśmiały w kontaktach z
      kobietami i nie przepadasz za sztuczną atmosferą randki i podrywu,
      to pretekst nauki jest dobry :D. Przypuszczam, że gdyby na
      ogłoszenie o wzajmnej nauce odpowiedział facet, to wolałbyś jednak
      uczyć sie sam ;).
      Stresujesz się, bo im bardziej prawdopodobne jest przybliżenie się
      do celu, tym większy lęk budzi obawa porażki, ale to raczej normalne.
      Jedybn szkopuł, to, że nieoczekiwanie zakres nauki może ulec
      zmianie ;P
    • kunegunda123 Re: Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie. 19.04.10, 10:05
      napisz jak poszlo;)
      • jan_owy Re: Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie. 19.04.10, 11:01
        Nie ma co pisać.
        Zajęcia zostały odwołane... przez nią.
        Spotykamy się za tydzień.
        • kunegunda123 Re: Jedna z rzeczy mnie stresujących.Spotkanie. 19.04.10, 12:21
          uuuhhh, katusze przedluzone... powodzenia za tydzien!
    • jan_owy Re: Odzywam się.:) 25.04.10, 12:47
      Wedle życzenia jednej z forumowiczek odzywam się, gdy już lekcja się odbyła.:)

      Zatem... jak zwykle przed tym spotkaniem stresowałem się mocno. Ból brzucha,
      latanie do kibelka i stres organizmu. No ale w końcu przyszła na lekcję.
      Pierwsze wrażenie: nawet ładna, urocza, skromna dziewczyna. A później, gdy
      zaczęliśmy rozmawiać, to spokojna, stonowana.;)
      I jak to często bywa, nie taki diabeł straszny...
      Lekcje były nawet przyjemne. Starałem się wyluzować, żartować, być sobą. Od razu
      jak weszła i zaczęliśmy lekcje, to stres właściwie opadł prawie do zera ( po
      prostu najgorszy moment oczekiwania minął). Ja starałem się być sobą i, jako
      starszy stażem, dawać dobry przykład :).
      No więc dałem radę jakoś.:)
      A co do merytorycznej strony, to jednak nie prezentuje ona bardzo wysokiego
      poziomu. Ale spoko, jest dopiero studentką, ja już trochę po studiach.
      No i umówiliśmy się na lekcję za tydzień.

      Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i wpisy.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka