Dodaj do ulubionych

ratunku-czerwienie sie

IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 03.03.04, 13:25
Szukam kogos kto moglby mi pomoc gdyz mam problem,z ktorym nie potrafie sobie
poradzic.Dla mnie jest to bardzo krepujace i utrudniajace zycie,dla innych
moze sie wydac glupie i smieszne.Mianowicie bez przerwy sie rumienie-na mojej
twarzy pojawiaja sie czerwone plamy,co mnie bardzo stresuje.Moj problem trwa
mniej wiecej od roku i nie mam pojecia skad sie wzial.Zawsze bylam bardzo
towarzyska i lubiana,teraz natomoast zaczelam stronic od ludzi w obawie ze
zauwaza moj "defekt",a ja nie potrafie tego kontrolowac.Kilka razy
slyszalam "ale czerwona","ale puscila buraka".To mnie bardziej dobija,a moj
problem sie nasila.Ja juz nie wiem co mam robic.Chce zyc jak dawniej.Z nikim
o tym nie rozmawialam, chyba z braku odwagi.Zastanawialam sie nad pojsciem do
psychologa,bo wiem ze przyczyna tkwi w mojej psychice,tylko nie wiem od czego
zaczac.Nie wiem tez czy to odniesie jakis skutek.Czy ktos na tym forum mial
kiedys podobne problemy?Jak sobie z tym poradzic?Prosze pomozcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: klik Re: ratunku-czerwienie sie IP: *.crowley.pl 03.03.04, 15:46
      Ja mialam tak w wieku 14 lat, po roku samo przeszlo, widocznie jakies hormony...
      Ale wiem, co czujesz i trudno jest mi dac madra rade...
      Moze idz do psychologa?
    • aretha04 Re: ratunku-czerwienie sie 03.03.04, 20:09
      olka, jaki "defekt" ??? nie martw się, to naprawdę przejdzie z wiekiem, nie
      żartuję, zupełnie serio. Docinki "ale czerwona" napewno nie są złośliwe. Wielu
      chłopakom to się podoba :)))

      Głowa do góry i najlepiej o tym nie myśleć, a na uwagi - posyłać szczery
      uśmiech :)))
    • Gość: nana Re: ratunku-czerwienie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 23:01
      Wiem co to znaczy sama mam ten problem.Tyle ze mi przy tym calym czerwienieniu
      sie pekaja naczynka krwionosne.Bylam z tym u dermatologa powiedzial ze mam
      nerwice naczyniową.Dwa razy w roku chodze na koagulacje(szczepianie popekanych
      naczyn krwionosnych).Jest to spory problem szczególnie wtedy gdy dostaje plam
      na twarzy i dekolcie,jestem wtedy tak goraca ze wydaje mi sie ze zaraz dostane
      samozapłonu.Moi znajomi juz przyzwyczaili sie do tego widoku chociaz jeszcze
      zdarza sie ze ktos zapyta co mi jest:):)Jesli mam ci cos radzic w tej sprawie
      to przede wszystkim przestam o tym myslec bo sama wiem ze im wiecej o tym
      myslisz a szczególnie jesli bedzie przesladowala cie mysl ze zaraz zrobisz sie
      czerwona to na pewno sie zrobisz.Taka jest nasza psychika nic nie dzieje sie
      bez przyczyny-te rumience to nic innego jak emocje.Z psychologiem daj sobie na
      razie spokoj .Postaraj sie panowac nad emocjami ,wycisz sie .Polecam
      jogę.Pozdrawiam
    • Gość: ### Re: ratunku-czerwienie sie IP: 212.191.80.* 03.03.04, 23:53
      wiesz co? ja usłyszałam kiedys ze ..KIEDYS DZIWCZYNY CZERWIENILY SIE GDY SIE
      WSTYDZIŁY A TERAZ WSTYDZĄ SIE ZE SIE CZERWIENIĄ...moze coś w tym jest..nie
      sadzisz?? najlepiej chyba bedzie jak zaakceptujesz siebie..bo..coz innego
      pozostaje? taka juz jesteś i taki Twój urok! pozdrawiam cieplutko!
    • seksuolog Nerwowstyd 04.03.04, 07:12

      Pierwsze pytanie w jakim jestes wieku. Jesli jestes
      nastolatka i na dodatek bez przeszlosci jak to sie
      kiedys mowilo to sie nie przejmuj, powinno minac.

      Drugie pytanie to czy nie zdarzylo sie cos co moglo
      to wywolac. Zazwyczaj rumieniec zwiazany jest z uczuciem
      wstydu ale u wielu kobiet pojawia sie tez w stanie silnego
      pobudzenia seksualnego, obie sprawy moga sie polaczyc.

      Zalozmy na przyklad ze przezylas bardzo mocny wstrzas
      psychiczny, powiedzmy mama zaskoczyla cie jak uprawiasz seks
      z chlopakiem i to w pozycji o jakiej mamie sie nawet nie snilo.
      Zrobila sie z tego bardzo nieprzyjemna afera a mama patrzy na
      ciebie bardzo podejrzliwie.

      Tego typu wstrzas i silne uczucie wstydu wystarczaja by
      pojawily sie twoje objawy. Terapia jest wskazana chociaz najpierw
      zasatnow sie sama nad mozliwymi przyczynami.

      • Gość: Nina Re: czerwienie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 16:09
        Ja też sie czerwienię i to od dwudziestu lat!!! Ostatnio rzadziej, ale jednak.
        PPróbowałam walczyć, nic z tego. Im bardziej chciałam byc "blada", tym więcej
        czerwieni na buźce. W moim przypadku wynika to chyba z braku pewności siebie i
        niskiej samooceny. Więc całe życie staram się robić wszystko, żeby patrzeć na
        siebie bardziej życzliwie. Sa pewne osiągnięcia. Sposób natomiast znam jeden.
        Kiedy czuję, że "atak" się zbliża, uprzedzam z góry towarzystwo, w którym
        jestem. "pewnie sie teraz czerwienię, ale tak dzieje się, kiedy coś mnie bardzo
        interesuje, kiedy angażuję sie emocjonalnie...Powody niestotne, ważne,żeby
        uprzedzić z góry. Przy takiej strategii czujesz się dużo lepiej, a i rumieniec
        szybko znika. Trzymaj się.
        A faceci to lubią. Przynajmniej ci, ktorych znam.
      • Gość: Kasia Re: Nerwowstyd IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 04.03.04, 18:40
        A co jeśli dziewczyna zaczyna się czerwienić kiedy dorasta, szczególnie w
        obecności męszczyzn ale, że bardzo się tego wstydzi to na siłe stara się nie
        czerwienić?
        Jakie mogą być tego konsekwencje?
        ?
        ?
        ?
    • Gość: olka Re: ratunku-czerwienie sie IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 04.03.04, 21:31
      Dziekuje za wszystkie listy,bardzo duzo dla mnie znacza.Nawet nie wiecie w jaka
      radosc wprawily mnie slowa "ze to minie".Musze jeszcze nad soba popracowac i
      przestac wciaz o tym myslec(choc to bardzo trudne),bo wiem ze to jest przyczyna
      tego.Dodam takze ,ze mam 20 lat i nie doswiadczylam zadnego silnego
      przezycia ,ktore by to wszystko zapoczatkowalo.Mysle jednak ,ze przyczyna
      moglby byc fakt iz jedna z moich kolezanek,gdy sie rumienilam,zwracala na to
      uwage.Nie robila tego dyskretnie,nawet przy obcych osobach robila uwagi w tym
      kierunku.Tym samym po prostu sie zakompleksilam.
      Pozdrawiam.
      • seksuolog Dobry zart ratunku wart 05.03.04, 08:10
        Gość portalu: olka napisał(a):

        > tego.Dodam takze ,ze mam 20 lat i nie doswiadczylam zadnego silnego
        > przezycia ,ktore by to wszystko zapoczatkowalo.Mysle jednak ,ze przyczyna
        > moglby byc fakt iz jedna z moich kolezanek,gdy sie rumienilam,zwracala na to
        > uwage.Nie robila tego dyskretnie,nawet przy obcych osobach robila uwagi w tym
        > kierunku.Tym samym po prostu sie zakompleksilam.

        To bylo niezle wytlumaczenie. Swiadczy ono tez o malej odpornosci psychicznej
        wynikajacej przwdopodobnie ze slabej osobowosci. Jezeli tak silnie reaguje sie
        na to co powie ktos glupio-agresywny to jak zareaguje sie jezeli pojawia sie
        rzeczywiste powazne problemy? Nalezy wiec wzmacniac sie psychicznie, czyli
        reagowac aktywnie. W przypadku glupio-agresywnych wyskokow bardzo dobra jest
        reakcja zartobliwo-ironiczna. Na przyklad kumpela mowi "fatalnie sie
        czerwienisz, wygladasz jak pomidor" a ty na to "to naturalne a ty moglabys sie
        troche przypudrowac bo wygladasz tak trupioblado, hehe" z szerokim usmiechem i
        mrugnieciem okiem. Albo kumpela mowi " ale masz krzywe nogi" a ty "w spodniach
        nie widac a twoj nosek to daloby sie schowac w krajach arabskich hehe". Kumpela
        peknie jak balonik a ty sie bedziesz rechotala.
        • Gość: Kasia Re: Dobry zart ratunku wart IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 09:42
          Jest pan czasem szczery aż do bólu, ups...zmykam to nie mój wątek.
      • j_ar Re: ratunku-czerwienie sie 05.03.04, 09:49
        a mnie to strasznie ujmuje jak kobietka sie zaczeriwni, jest wtedy taaaakaaaa
        sliczniuuutka :))))).... slowo, a i wiem, ze wielu moich znajomych tez w ten
        sposob patrzy na rumience:)... a kolezanka pewnie jest zazdrosna o cos i stara
        sie dlatego ciebie peszyc, tez jej powiedz cos milego, np, czy myla zeby
        dzisiaj, glowa do gory, ... rumience sa cacy:)
      • Gość: Szymon Re: ratunku-czerwienie sie IP: 80.63.36.* 05.03.04, 15:05
        Olka, bardzo dobrze Cie rozumiem. Mnie tez takie zlosliwe komentarze dobijaja i
        strasznie wytracaja z rownowagi. Nie wiem, skad u mnie biora sie takie ataki
        goraca i czerwienienia sie- mam 26 lat i tak dzieje sie juz od ladnych paru
        lat. Nauczylem sie z biegiem czasu w ogole tym nie przejmowac- oprocz wlasnie
        tych sytuacji, gdy ktos publicznie zwroci na to uwage, bo jest to upokarzajace,
        no i wtedy czuje, ze robie sie jeszcze bardziej czerwony. Ale Olka, pociesz
        sie, ze naprawde mozna z tym zyc i ogromna wiekszosc ludzi w ogole na to nie
        zwraca uwagi, jesli oczywiscie Ty tez nie bedziesz przy nich dramatyzowac.
        Czasami juz tak jest, ze pewnych rzeczy nie jestesmy w stanie wziac pod
        kontrole sila woli. Mozna analizowac, co jest tego przyczyna, ale najlepiej
        nauczyc sie to w nas zaakceptowac, to wtedy z pewnoscia te symptomy rowniez
        oslabna. Pozdrawiam i zycze pogody ducha. Nie pozwol, zeby takie drobne
        przeciez rzeczy, ograbialy Cie z poczucia wlasnej wartosci i prowadzily do
        towarzyskiej izolacji. Mi sie z powodzeniem udalo to przezwyciezyc, choc nadal
        borykam sie z ta nieprzyjemna przypadloscia dzien w dzien. Nie przeszkadzalo mi
        to tez nigdy miec powodzenia u dziewczyn, a ta jedna jedyna z nich bedzie we
        wrzesniu moja zona. Trzymaj sie Olka, Szymon
        • Gość: roza Re: ratunku-czerwienie sie IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.04, 19:45
          Jak ja cie dobrze rozumiem. Tez mam taki problem. I jeszcze nie znalazlam
          rozwiazania. Podobno z wiekiem mija, a ja juz mam 29 lat i nie zanosi sie na to
          ze minie. A najbardziej w tym wszystkim denerwuja mnie ludzie bo zawsze na to
          zwroca uwage i mi powiedza ale sie zaczerwienilas. I przypatruja z
          zainteresowaniem a mnie to cholernie peszy. I wtedy mam ochote uciec i sie
          schowac. Ten problem naprawde utrudnia mi zycie. Wstydze sie odezwac,
          najchetniej siedzialabym gdzies z boku zeby tylko nie zwracac na siebie uwagi.
          Tak bym chciala zeby mozna sie bylo z tego wyleczyc ale wyglada na to ze sie nie da.
          • seksuolog Ratunek w aktywnosci 06.03.04, 07:26
            Gość portalu: roza napisał(a):

            > Jak ja cie dobrze rozumiem. Tez mam taki problem. I jeszcze nie znalazlam
            > rozwiazania. Podobno z wiekiem mija, a ja juz mam 29 lat i nie zanosi sie na
            >to
            > ze minie. A najbardziej w tym wszystkim denerwuja mnie ludzie bo zawsze na to
            > zwroca uwage i mi powiedza ale sie zaczerwienilas. I przypatruja z
            > zainteresowaniem a mnie to cholernie peszy. I wtedy mam ochote uciec i sie
            > schowac. Ten problem naprawde utrudnia mi zycie. Wstydze sie odezwac,
            > najchetniej siedzialabym gdzies z boku zeby tylko nie zwracac na siebie uwagi.
            > Tak bym chciala zeby mozna sie bylo z tego wyleczyc ale wyglada na to ze sie
            > nie da.

            Jest to objaw nerwicy i trudny do wyleczenia. Dlatego ze nastapilo sprzezenie
            wyzszych czynnosci psychicznych z podstawowym odruchem, podobnie jak to jest
            z tikami nerwowymi, zacinaniem mowy itd.

            Ale na pewno jeden z kluczy do poprawy jest tutaj:

            >A najbardziej w tym wszystkim denerwuja mnie ludzie bo zawsze na to
            > zwroca uwage i mi powiedza ale sie zaczerwienilas. I przypatruja z
            > zainteresowaniem a mnie to cholernie peszy.

            Swiadczy to o slabej osobowosci i bardzo niskiej odpornosci psychicznej co
            oczywiscie znakomicie sprzyja wystepowaniu takich objawow. Mamy wiec bledne
            kolo. Aby je przerwac nalezy cwiczyc postawe zwiekszonej pewnosci siebie.
            Na przyklad kumpela mowi "ale sie zaczerwienilas" mozna zawsze na nia spojrzec
            i powiedziec "wygladasz ostatnio bardzo blado, moze zrobilabys badanie krwi"
            a jak sie patrza z zainteresowaniem tez spojrzec z zinteresowaniem i zawsze
            mozna cos powiedziec w rodzaju "o taka bluzeczke w widzialam na obnizkach
            Lidlu hehe".

            W ogole dobrze jest wyselekcjonowac osoby bardziej agresywne i i nauczyc sie
            puszczac komentarze co do ich wygladu "o, zmienilas fryzure? szczerze mowiac
            postarza cie" albo "chyba ostatnio nieco przytylas" i tak dalej. Zawsze mozna
            kazdemu cos znalezc jak sie zacznie "przypatrywac z zaintereswoaniem". I
            wszystko z szerokim usmiechem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka