michaeljordan333
27.05.10, 12:22
Witam,
Okłamałem żonę. Byłem dawcą krwi i jakieś 3-4 lata temu wyszedł mi
zły wynik, myślałem że może dzień czy 2 dni wcześniej może trochę
więcej wypiłem i dlatego. Następnym razem również wyszedł wynik
powiększony i wtedy odpuściłem sobie temat. Jakieś pół roku temu
pomyślałem że może wrócić to tego oddawania krwi, ale najpierw
chciałem wcześniej zbadać sobie to, czy już sie te wyniki krwi
poprawiły. No i byłem w przychodni, dostalem skierowanie, wynik
wyszedł też wyższy i dostałem skierowanie na usg wątroby. Zrobilem
to i badanie wyszło OK, chyba potrzeba bardziej zdrowego trybu
życia. Ale problem polega na tym, że zrobilem to pokryjomu nie chcąc
martwić żony, która była wtedy w zagrożonej ciąży, i bardzo się tym
martwiła. Ogólnie jest osobą, która baardzo mocno się wszystkim
przejmuje, jest nerwowa i wrażliwa ale baardzo mocno Ją Kocham i nie
chciałem wtedy Jej nie potrzebnie denerwować. Teraz wyszło że i Ona
ma problemy ze zdrowiem, i z tydzień temu powiedziałem Jej (w sumie
mi się wymsknęło) że u mnie jest Ok, bo miałem badania i wtedy
strasznie na mnie się zdenerwowała że nic nie powiedziałem, że coś
ukrywam, że nie jestem w takim razie dobrym przyjacielem itd. Wtedy
w ogóle się przestraszyłem i skłamałem potwornie czego bardzo żałuję
mówiąc, że to już dawno zrobilem jak byliśmy jeszcze przed ślubem.
Płakała bardzo przejęta, że nie traktuje Jej poważnie i że ukrywam
fakty ważne związane ze zdrowiem, a ja wymyśliłem że jak powiem że
dawno to było to szybciej załagodzę sprawę. Tyle że teraz się
okazało że jak była w przychodni to widziała moją kartę i wszystko
wyszło. Fatalnie się czuję bo wiem że ma rację. Teraz mówi że już
nigdy mi nie zaufa, wybaczyła ale i tak jestem kłamcą i egoistą. Ale
ja z innymi sprawami nigdy Jej nie kłamałem..tylko raz chciałem
sprawdzić to swoje zdrowie żeby mieć spokój i wyszedłem na tym jak
Zabłocki...A Wy? Zawsze mówicie wszystko i tylko prawdę ? Powinienem
się czuć jak gówno ?
Załamany