pyton1978
14.06.10, 15:32
Witam serdecznie,
mam taki problem z moją żoną. Od pewnego czasu żona składa mi różne obietnice i nigdy nie dotrzymuje słowa. Ja cierpliwie czekam, ale się nie doczekuje. W tamtym tygodniu przebrała się miarka. Żona poinformowała mnie że ma szkolenie w pracy 10 dniowe i musi wyjechać. Mi się to wydało dziwne, ale zapewniała że tak jest. Nadmienię iż pracuje w Biedronce w Ząbkowicach DG. Mam taką usługę namierzania jej telefonu, namierzyłem telefon w Cieszynie na ul. Katowickiej, nie mogąc się do niej dodzwonić pojechałem do niej, ale jej nie zastałem i dodam że o żadnym szkoleni nikt nic nie wie. Zadzwoniłem do pracy do kierowniczki, ona poinformowała mnie że nie ma mowy o żadnym szkoleniu i ma urlop.
Udało mi się do niej dodzwonić po 2 dniach. Przyznała się, że jest w Grecji. Powiedziała że jest z koleżanką, że mnie nie zdradza tylko jest zmęczona i musiała odpocząć. Nie powiedziała mi bo bym jej nie puścił, no i miała rację.
Mamy razem 3 dzieci, nie wiem co robić, co o tej sytuacji sądzicie. Mam jej wybaczyć, bo mam już trochę dosyć jej kłamstw, uważam że mnie zdradza i nie jest fer wobec rodziny i mnie przedewszystkim.