margarita86
29.07.10, 12:10
Witam. Otóz jak wtemacie mam w rodzinie kuzynke, której juz nikt nie
potrafi pomóc.Dziewczyna ma 19 lat, zawsze sie dobrze uczyla,
swiadectwa z paskiem, pochodzi z wykształconej zamoznej
rodziny.Jednak w 1 klaise liceum rzucila szkole, po prostu do niej
nie chodzila i byla nie kwalifikowana.Wiem ze nie wpadla w zle
towarzystwo bo prawie od 2 lat siedzi w domu, nie pije, nie pali,
tylko nos stop siedzi w internecie.Do szkoly nie chce chodzic.
Rodzice rozkladaja rece, nie wiedza co robic, zapisywali juz ja do
paru szkół, nawet do takiej dla trudnej mlodziezy ale to nic nie
dalo bo kuzynka poszla tam moze ze 3 razy i na tym koniec.czas
ucieka sa wakacje a ona ani mysli o pracy ani o szkole.Musze dodac z
ze nigdy nie miala dobrego kontaktu z rodzicami, ale teraz jest
tragicznie, uwaza ze musza jeje dawac pieniadze na wszystkie
zachcianki (zawsze byla strasznie rozpieszcona, jak byla mala zawsze
miala to co chciala), ze musza ja wyslac na wakacjem kupowac
ciuchy.Jej rodzice byli u paru psychologow, nawet raz udalo sie z
nia isc, ale wiecje nie chciala chodzic.nic nie dziala, nie wiadomo
co roic, a czas ucieka i dziewczyna marnuje sobie zycie./Ona chyba
uwaza ze robi na zlosc rodzicom i to jest chyba jej glowny cel. W
dodatku szkola to nie jedyny problem, kuzynka ma jakies chore
poglady na rzeczywistosc, uwaza ze zwykli pracujacy ludzie sa
zacofani bo siedza w pracy, nienawidzi dzieci, mowi ze rozrywaja
kobiete przy porodzie, jest bardzozaangazowana w sprawy aborcji,
chce aby byla legalna w Polsce.To stalo sie wrecz jej obsesja.Ciagle
o tym mowi.To tylko namiastka z tego co dzieje sie u nich w domu.Ale
ona nie widzi ze sobie sama szkodzi.co robic w takiej sytuacji?