manka_swojska
10.08.10, 09:48
Wiem, ze zabrzmi to jak z ksiegi zjawisk paranormalnych, lub jak z
zapiskow ze szpitala psychiatrycznego. Jednak uczucie, jakiego
doznalam wczoraj wieczorem bylo zupelnie na jawie, calkiem
prawdziwe, i o dziwo nie uslyszalam "snilo ci sie".
Rozmawialismy sobie spokojnie wieczorkiem i w jednym momencie
poczulam, jak wampir energetyczny, a w zasadzie wampirzyca probuje
przejac kontrole nad moim cialem. Trwalo do ulamek sekundy i jednym
momencie doznalam odczucia, jakbym byla metalowa tarcza, od ktorej
wampirzyca odbila sie i poleciala gdzies w nieznane. Tak doslownie,
jakby wyleciala z mojego ciala niczym z karabinu maszynowego z
predkoscia swiatla. W jednym momencie poczulam sie uwolniona.
Teraz czuje sie slaba, zmeczona, spiaca, musze zregenerowac moje
sily dla dalszego funkcjonowania.
Ciekawa jestem Waszych spostrzezen na temat energetycznego
wampiryzmu.