28.10.10, 13:18
Jak duzy musi byc wasz problem,ze powoduje unikanie,strach,sekrety?
Czy znacie ludzi,ktorzy zawsze cos obiecuja i zawsze nie dotrzymuja slowa?Skad takie zachowania?
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: unikanie? 28.10.10, 13:27
      Jeżeli sprawa jest b.ważna to często długo sie zastanawiam, nie potrafie podjąć decyzji.
      Nie wiem z czego to do końca wynika, myslę, że głównie ze strachu przed porazką.
      • mausi12 Re: unikanie? 29.10.10, 01:35
        Dzieki.Fajnie napialas.
      • mausi12 Re: unikanie? 29.10.10, 11:59
        Jakiej porazki najbardziej sie obawiasz?
        Wiem,ze kazdy jest inny,ale -co Ciebie zmusiloby do unikow,sekretow?Jak wielki mialabys problem,ze hamowalby Twoje decyzje?.....Twoja choroba,brak pracy i pieniedzy?
        Czy czlowiek moze miec tak duzy problem,ze nie jest w stanie powiedziec prawdy?
        ......a moze jest tak,ze jak podejmie zla decyzje to nie straci-jedna osobe,tylko-dwie- za jednym razem?

        Co oznacza dla Was:"trudna sytuacja"-jak to rozumiecie?
        • mona.blue Re: unikanie? 29.10.10, 12:39
          mausi12 napisała:

          > Jakiej porazki najbardziej sie obawiasz?

          Boję się, że się nie uda, że cokolwiek zrobie będę nieszczęsliwa.

          > Wiem,ze kazdy jest inny,ale -co Ciebie zmusiloby do unikow,sekretow?

          nie bardzo rozumiem, co masz na mysli?

          Jak wielki mialabys problem,ze hamowalby Twoje decyzje?.....Twoja choroba,brak pracy i pie
          > niedzy?

          tak

          > Czy czlowiek moze miec tak duzy problem,ze nie jest w stanie powiedziec prawdy?

          tak

          > ......a moze jest tak,ze jak podejmie zla decyzje to nie straci-jedna osobe,tyl
          > ko-dwie- za jednym razem?

          tak

          > Co oznacza dla Was:"trudna sytuacja"-jak to rozumiecie?

          sytuacja, w której trzeba czekać
          • adriana_ada Re: unikanie? 29.10.10, 12:46
            mona.blue napisała:

            > > Co oznacza dla Was:"trudna sytuacja"-jak to rozumiecie?
            >
            > sytuacja, w której trzeba czekać

            Dla mnie to samo. Widze Mona, a moze mi sie tylko wydaje, ze tez targaja Toba podobne dylematy, co mna. Moze tez czekasz i nie widzisz konca, tracac przy tym cierpliwosc i zdrowie.
            • mona.blue Re: unikanie? 29.10.10, 13:00
              adriana_ada napisała:

              > mona.blue napisała:
              >
              > > > Co oznacza dla Was:"trudna sytuacja"-jak to rozumiecie?
              > >
              > > sytuacja, w której trzeba czekać
              >
              > Dla mnie to samo. Widze Mona, a moze mi sie tylko wydaje, ze tez targaja Toba p
              > odobne dylematy, co mna. Moze tez czekasz i nie widzisz konca, tracac przy tym
              > cierpliwosc i zdrowie.

              tak własnie jest
              • adriana_ada Re: unikanie? 29.10.10, 14:49
                mona.blue napisała:


                > > Dla mnie to samo. Widze Mona, a moze mi sie tylko wydaje, ze tez targaja
                > Toba p
                > > odobne dylematy, co mna. Moze tez czekasz i nie widzisz konca, tracac prz
                > y tym
                > > cierpliwosc i zdrowie.
                >
                > tak własnie jest

                Ja juz nie moge;(
                Jeszcze do tego wszystkiego mam goraczke, drogi oddechowe zawanone tak, ze boli mnie jak oddycham, a kaszel wyrywa mi pluca:(
                Ty jeszcze jestes o tyle w lepszej sytuacji, ze jeszcze odnajdujesz nadzieje w Bogu, ja juz w nic nie wierze.
                • mona.blue Re: unikanie? 29.10.10, 15:29
                  adriana_ada napisała:

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  >
                  > Ja juz nie moge;(
                  > Jeszcze do tego wszystkiego mam goraczke, drogi oddechowe zawanone tak, ze boli
                  > mnie jak oddycham, a kaszel wyrywa mi pluca:(
                  > Ty jeszcze jestes o tyle w lepszej sytuacji, ze jeszcze odnajdujesz nadzieje w
                  > Bogu, ja juz w nic nie wierze.

                  życzę zdrowia

                  zaufaj Bogu
                  • adriana_ada Re: unikanie? 29.10.10, 15:44
                    mona.blue napisała:

                    > adriana_ada napisała:
                    >
                    > > mona.blue napisała:
                    > >
                    > >
                    > > Ja juz nie moge;(
                    > > Jeszcze do tego wszystkiego mam goraczke, drogi oddechowe zawanone tak, z
                    > e boli
                    > > mnie jak oddycham, a kaszel wyrywa mi pluca:(
                    > > Ty jeszcze jestes o tyle w lepszej sytuacji, ze jeszcze odnajdujesz nadzi
                    > eje w
                    > > Bogu, ja juz w nic nie wierze.
                    >
                    > życzę zdrowia
                    >
                    > zaufaj Bogu

                    Co powoduje, ze ufasz Bogu, czy masz jakies doswiadczenia, ze warto wierzyc?
                    Ja kiedys tez bylam wierzaca, dzis juz nie.
                    • mona.blue Re: unikanie? 29.10.10, 22:29
                      adriana_ada napisała:

                      > Co powoduje, ze ufasz Bogu, czy masz jakies doswiadczenia, ze warto wierzyc?
                      > Ja kiedys tez bylam wierzaca, dzis juz nie.

                      Ufam, ale nie do końca, też mam swoje chwile zwątpienia.

                      Co spowodowało, że dziś już nie jesteś wierząca?

                      O konkretnych doświadczeniach trudno mi tu pisać publicznie, to są bardzo osobiste sprawy.
                      Po prostu w wielu sytuacjach Bóg był przy mnie, pomagał mi, bez Niego nie dałabym sobie rady. Wchodził w moje relacje z innymi, leczył je, pozwalał przebaczać, kochać i jednać się.
                    • mona.blue Re: unikanie? 30.10.10, 22:15
                      adriana_ada napisała:
                      >
                      > Co powoduje, ze ufasz Bogu, czy masz jakies doswiadczenia, ze warto wierzyc?
                      > Ja kiedys tez bylam wierzaca, dzis juz nie.

                      Bóg był ze mną w mojej chorobie, pozwala mi pomimo niej godnie żyć.

                      Bóg jest w mojej relacji z ukochaną osobą, mimo wielu przeszkód pozwolił nam być razem, kochać się wzajemnie przez wiele lat, przebaczać sobie, wspierać się, trwać przy sobie (chociaż z oddali).

                      Bóg jest ze mną w chorobie mojej córki, chcociaż ostatnio jest tak cięzko, że czasem trudno mi zaufać Mu.

                      Na rekolekcjach ignacjańskich spotkałam bardzo mądrego księdza, który pomógł mi pomóc podjąć decyzję o rozwodzie i staraniach o stwierdzenie nieważności małżeństwa. W tym też widzę rękę Boga.

                      I w końcu rozstałam się z byłym mężem wbrew wszystkim, mając prawie wszystkich bliskich przeciwko sobie i w końcu jestem wolna (prawie).
                      • adriana_ada Re: unikanie? 30.10.10, 23:44
                        To jest bardzo przykre, jak rodzina Cie nie rozumie i jest przeciw Tobie, to jest tylko i wylacznie Twoj wybor z kim chcesz zyc, zadna rodzina nie moze Ci tego narzucic.
                        • mona.blue Re: unikanie? 31.10.10, 11:52
                          adriana_ada napisała:

                          > To jest bardzo przykre, jak rodzina Cie nie rozumie i jest przeciw Tobie, to je
                          > st tylko i wylacznie Twoj wybor z kim chcesz zyc, zadna rodzina nie moze Ci teg
                          > o narzucic.

                          masz rację

                          i do tego doszła jeszcze dezaprobata wspólnoty
                          • adriana_ada Re: unikanie? 31.10.10, 19:26
                            mona.blue napisała:

                            > adriana_ada napisała:
                            >
                            > > To jest bardzo przykre, jak rodzina Cie nie rozumie i jest przeciw Tobie,
                            > to je
                            > > st tylko i wylacznie Twoj wybor z kim chcesz zyc, zadna rodzina nie moze
                            > Ci teg
                            > > o narzucic.
                            >
                            > masz rację
                            >
                            > i do tego doszła jeszcze dezaprobata wspólnoty

                            A ja chcialabym wyjechac do Moskwy ale zgubilam dokumenty i mam kota. Wyjedz ze mna Monia do Moskwy, jak nie znasz ruskiego to Ci pomoge
                            • adriana_ada Re: unikanie? 31.10.10, 19:59
                              Tam znalezc apartament
                              www.tomandrodna.com/Moscow_1908.jpg
                              Nie boisz sie nikogo i niczego, nawet samego diabla
                              • adriana_ada Re: unikanie? 31.10.10, 20:12
                                www.tomandrodna.com/Idaho.htm
                                • mona.blue Re: unikanie? 31.10.10, 21:15
                                  adriana_ada napisała:

                                  > www.tomandrodna.com/Idaho.htm

                                  Chętniej bym pojechała do Stanów :)
                                  • adriana_ada Re: unikanie? 31.10.10, 21:24
                                    mona.blue napisała:

                                    > adriana_ada napisała:
                                    >
                                    > > www.tomandrodna.com/Idaho.htm
                                    >
                                    > Chętniej bym pojechała do Stanów :)

                                    Nie podoba Ci sie?
                                    • mona.blue Re: unikanie? 31.10.10, 21:41
                                      adriana_ada napisała:

                                      > Nie podoba Ci sie?

                                      Nie, dlaczego?

                                      Z Tobą chętnie pojadę, może być fajnie :)
                                      • adriana_ada Re: unikanie? 31.10.10, 21:47
                                        mona.blue napisała:

                                        > adriana_ada napisała:
                                        >
                                        > > Nie podoba Ci sie?
                                        >
                                        > Nie, dlaczego?
                                        >
                                        > Z Tobą chętnie pojadę, może być fajnie :)

                                        Ja tez myslac kogo do Moskwy zaciagnac pomyslalam o Tobie. Moze tam jest Bog, w ktorego przestalam wierzyc, a kiedys wierzylam, ze tam jest
                                        • mona.blue Re: unikanie? 31.10.10, 22:08
                                          adriana_ada napisała:


                                          > Ja tez myslac kogo do Moskwy zaciagnac pomyslalam o Tobie. Moze tam jest Bog, w
                                          > ktorego przestalam wierzyc, a kiedys wierzylam, ze tam jest

                                          Bóg jest wszędzie, ale możemy poszukać Go i w Moskwie :)

                                          A dlaczego przestałaś wierzyć?
                                          • adriana_ada Re: unikanie? 01.11.10, 08:44
                                            mona.blue napisała:

                                            > adriana_ada napisała:
                                            >
                                            >
                                            > > Ja tez myslac kogo do Moskwy zaciagnac pomyslalam o Tobie. Moze tam jest
                                            > Bog, w ktorego przestalam wierzyc, a kiedys wierzylam, ze tam jest
                                            >
                                            > Bóg jest wszędzie, ale możemy poszukać Go i w Moskwie :)
                                            >
                                            > A dlaczego przestałaś wierzyć?

                                            Poniewaz czekam i konca nie widze (nie bede wdawac sie w szczegoly, bo to dosc prywatne), wierzylam, ale juz nie. Trzy miesiace przedluzyly sie do trzech lat, a wtedy ciezko wierzyc.

                                            Wczoraj poniosly mnie marzenia, lecz dzis zeszlam na ziemie. Lepiej pozbyc sie marzen, bo zderzenie z rzeczywistoscia jest bolesne.
                                            • mona.blue Re: unikanie? 01.11.10, 11:27
                                              adriana_ada napisała:


                                              > > Bog, w ktorego przestalam wierzyc, a kiedys wierzylam, ze tam jest
                                              > >
                                              > > Bóg jest wszędzie, ale możemy poszukać Go i w Moskwie :)
                                              > >
                                              > > A dlaczego przestałaś wierzyć?
                                              >
                                              > Poniewaz czekam i konca nie widze (nie bede wdawac sie w szczegoly, bo to dosc
                                              > prywatne), wierzylam, ale juz nie. Trzy miesiace przedluzyly sie do trzech lat,
                                              > a wtedy ciezko wierzyc.
                                              >
                                              > Wczoraj poniosly mnie marzenia, lecz dzis zeszlam na ziemie. Lepiej pozbyc sie
                                              > marzen, bo zderzenie z rzeczywistoscia jest bolesne.

                                              Mnie też wczoraj poniosły marzenia, szkoda, że dzisiaj próbujesz się ich pozbyć.
                            • mona.blue Re: unikanie? 31.10.10, 21:11
                              adriana_ada napisała:

                              > A ja chcialabym wyjechac do Moskwy ale zgubilam dokumenty i mam kota. Wyjedz ze
                              > mna Monia do Moskwy, jak nie znasz ruskiego to Ci pomoge

                              Chętnie pojadę, nigdy tam nie byłam :)

                              Rosyjski jeszcze trochę pamiętam ;)
                              • mona.blue Re: unikanie? 31.10.10, 21:13
                                tylko te apartamenty nie robią najlepszego wrażenia :P
                                • adriana_ada Re: unikanie? 31.10.10, 21:26
                                  mona.blue napisała:

                                  > tylko te apartamenty nie robią najlepszego wrażenia :P

                                  Masz wygodne lozko, TV, jak masz laptopa o internet, lazienke z kiblem:)
                                  • mona.blue Re: unikanie? 31.10.10, 21:42
                                    adriana_ada napisała:

                                    > mona.blue napisała:
                                    >
                                    > > tylko te apartamenty nie robią najlepszego wrażenia :P
                                    >
                                    > Masz wygodne lozko, TV, jak masz laptopa o internet, lazienke z kiblem:)

                                    OK. A co Cię ciągnie do Moskwy?
                                    • adriana_ada Re: unikanie? 31.10.10, 21:47
                                      mona.blue napisała:

                                      > adriana_ada napisała:
                                      >
                                      > > mona.blue napisała:
                                      > >
                                      > > > tylko te apartamenty nie robią najlepszego wrażenia :P
                                      > >
                                      > > Masz wygodne lozko, TV, jak masz laptopa o internet, lazienke z kiblem:)
                                      >
                                      > OK. A co Cię ciągnie do Moskwy?

                                      Tam studiowalam
                              • adriana_ada Re: unikanie? 31.10.10, 21:23
                                mona.blue napisała:

                                > adriana_ada napisała:
                                >
                                > > A ja chcialabym wyjechac do Moskwy ale zgubilam dokumenty i mam kota. Wyj
                                > edz ze
                                > > mna Monia do Moskwy, jak nie znasz ruskiego to Ci pomoge
                                >
                                > Chętnie pojadę, nigdy tam nie byłam :)
                                >
                                > Rosyjski jeszcze trochę pamiętam ;)

                                Jak tam jest pieknie, rosyjski ja tez jeszcze pamietam:)

                                Ta dzielnica Moskwy, to jest raj na ziemi, tam apartament i zyc, jak tam jest pieknie
        • mona.blue Re: unikanie? 29.10.10, 22:21
          mausi12 napisała:

          > Jakiej porazki najbardziej sie obawiasz?
          > Wiem,ze kazdy jest inny,ale -co Ciebie zmusiloby do unikow,sekretow?Jak wielki
          > mialabys problem,ze hamowalby Twoje decyzje?.....
          >
          > Co oznacza dla Was:"trudna sytuacja"-jak to rozumiecie?

          Boję się tez, że inni mnie zniszczą, nie dadzą zyc spokojnie

          Boję się, że na dłuższą metę życie we dwoje to droga przez mekę
          • mausi12 Re: unikanie? 30.10.10, 16:13
            Ok.,ale czy bylabys w stanie trzymac kogos w niepewnosci-wiedzac,ze ktos czeka na Twoja konkretna odpowiedz......slowami:nie rozumiem co chce,co czuje,to jest trudne.
            Moze dla kogos -cale zycie-to porazka?
            Ja nie powiedzialabym prawdy,gdybym np.siedziala w wiezieniu,bo zrobilam nieumyslny wypadek i teraz nie wiem jak to powiedziec konkretnej osobie.Gdybym siedziala w szpitalu na oddziale zamknietym,bo"cos"sie stalo........Trudno powiedziec,ale najbardziej balabym sie,ze ktos nie zrozumie,ze ktos wysmieje i.....zostawi,a wtedy nie mam szansy na nic.
            Z zycia wiem,ze niezdecydowanie prowadzi czesto do utraty-najpierw jednej osoby,ale tak sie glupio skladalo,ze bardzo szybko odchodzila druga osoba i ktos zostal sam......nie majac szansy na powrot i to jest smutne.To jest chyba ta "porazka",o ktorej jedna osoba tutaj pisze.
            Pisze,bo mialam chlopaka,ktory dokonal wyboru,ale przekonal sie,ze wybor-ktorego dokonal byl bardzo zly i teraz jest sam.Teraz znam kogos innnego i ma ten sam dylemat,a ja stoje tym razem-z boku-i patrze co bedzie dalej.
            • mona.blue Re: unikanie? 30.10.10, 21:49
              mausi12 napisała:

              > Ok.,ale czy bylabys w stanie trzymac kogos w niepewnosci-wiedzac,ze ktos czeka
              > na Twoja konkretna odpowiedz......slowami:nie rozumiem co chce,co czuje,to jest
              > trudne.
              >
              Gdybym była pewna swojej decyzji i w dodatku nie bała się jej konsekwencji to nie trzymałabym kogoś w niepewności, ale to nie takie proste.
              Sama jestem w podobnej sytuacji, tylko, że brak mojego zdecydowania nie wynika tylko z moich leków, ale też z obiektywnej przeszkody, która mam nadzieję, że przestanie byc przeszkodą do końca roku.
              Poza tym tak mi przyszło dzisiaj do głowy, że życie tak czy tak jest ciężkie, więc już chyba łatwiej we dwoje :)
              • mausi12 Re: unikanie? 31.10.10, 14:43
                Tak,cos jest w tym co piszesz.U tej osoby to nie tylko leki,ale wlasnie ta obiektywna przeszkoda.......nawet ma nadzieje,ze do konca tego roku sie wszystko wyjasni!.....tak jak u Ciebie.Wiesz,latwiej byloby powiedziec co jest "grane"-bo latwiej jest zrozumiec problem innej osoby,ale...ta osoba milczy jak kamien!
                Ja probowalam juz na wszystkie sposoby dowiedziec sie prawdy....nie da rady:(
                Bylo tylko:"to jest za bardzo skomplikowane".To jest niesamowite,ze zycie zmusza do dokonania wyboru,a czlowiek sie meczy i nie wie,ktory wybor jest dobry.
                Nie wiem,ale moj ostatni sms byl taki:"Rob co chcesz.Masz moj adres i wiesz gdzie jest moje miasto.Jak bedziesz miec ochote to przyjedziesz.Zycze szczescia".
                Konsekwencje........ta osoba napewno poniesie i tak mysle,ze straci dwie osoby-z ta roznica,ze ta pierwsza osoba nigdy nie zostanie obok,bo juz jej nie bedzie,ale automatycznie zostawi kogos samego.Straszne!
    • adriana_ada Re: unikanie? 29.10.10, 12:22
      mausi12 napisała:

      > Jak duzy musi byc wasz problem,ze powoduje unikanie,strach,sekrety?

      Mausi, to zalezy od czlowieka. Jeden, gdy dopadna go problemy szuka bratniej duszy, zeby sie wygadac, znalezc wsparcie, zrozumienie. Ktos inny z kolei zamknie sie w sobie, zbuduje fortece, za ktora nie wejdzie nikt, bedzie unikac kontaktow, izolowac sie, popadac w samotnosc, czasem w mizantropie.

      > Czy znacie ludzi,ktorzy zawsze cos obiecuja i zawsze nie dotrzymuja slowa?Skad
      > takie zachowania?

      Demagogia jest powszechna, jest narzedziem manipulacji praktycznie wszedzie, spojrz na polityke. Skad takie zachowania? Dla wlasnego interesu, dla wzbudzenia zaufania, pobudek moze byc wiele. Tez jest to kwestia charakteru.
    • lifeisaparadox Re: unikanie? 31.10.10, 11:08
      mausi12 napisała:

      > Jak duzy musi byc wasz problem,ze powoduje unikanie,strach,sekrety?
      > Czy znacie ludzi,ktorzy zawsze cos obiecuja i zawsze nie dotrzymuja slowa?Skad
      > takie zachowania?

      To dużo rzeczy może w to wchodzić. Niekonsekwencja jest taką cechą charakteru która wynika z nastawienia do siebie i do świata, demotywacji, albo zbyt dużych oczekiwań od siebie. Niektórzy mogą to widzieć jako pewien zwyczaj "załatwił bym to za Ciebie gdybym mógł", albo "chciałbym Ci jakoś ulżyć, pomóc, zrekompensować coś". Jest to niestety myślenie życzeniowie, wyrażanie intencji niczym modlitwa o czyjeś szczęście. Tylko że tutaj jako pewien zwyczaj obiecywania i to całkiem niepotrzebnego do danej sytuacji. Znam ludzi którzy obiecują coś, bo czują potrzebę zadośćuczynienia, ale jednocześnie robią rzecz niepotrzebną. Być może później zdają sobie sprawę że naobiecywali a nikomu nie zależy na tej obietnicy i dlatego jej nie spełniają.
      Są też pewnie i inne sytuacje, gdy liczysz na to że ktoś obieca i dotrzyma słowa, ale tego nie robi z niewyjaśnionych przyczyn. "Zapomina". "Przeliczył się". "Coś mu wypadło".
      Tutaj znowu jest niekonsekwencja, nieodpowiedzialność - być może zaczerpnięta od niekonsekwentnych rodziców którzy z jednej strony wyrażali troskę, a z drugiej zupełnie bagatelizowali obowiązki wychowawcze. Tak to można rozpatrywać w nieskończoność.

      Gdybym miał obstawiać, to powiedział bym że to całokształt charakteru i doświadczeń na to się składa i w ten sposób z psychologiem to się powinno rozwikływać jeśli mówimy o zmianach.

      No a z sekretami i unikaniem, to też podobnie.
    • clarissa3 Re: unikanie? 01.11.10, 19:32
      Poza zwyklym niedogadaniem sie, nietrafionymi oczekiwaniami, obietnicami rzuconymi na odczep w pospiechu to o zwylke klamstwo tu chodzi chyba?
      Wlasnie trafilam na zapowiedz nowej ksiazki autorki ktora lubie bo trafne ma spostrzezenia - psycholog z duzym doswiadczeniem - w ktorej wyjasnia dlaczego ludzie klamia. Ksiazka po angielsku, uprzedzam: www.dorothyrowe.com.au/index.php?u=Why_we_Lie.__May_2009.htm
      Brzmi ciekawie.
      • mausi12 Re: unikanie? 05.11.10, 22:11
        no dobrze,ale jesli ta decyzja jest bardzo wazna,a ktos nie moze sie zdecydowac-to znaczy,ze mu zalezy na drugiej osobie?jesli nie potrafi dac konkretnej odpowiedzi,to dlaczego jest to takie trudne?......"to jest za bardzo skomplikowane","nie moge teraz na to odpowiedziec".....co to jest za tak wielki problem,ze powoduje takie odpowiedzi?
        • iraam unikanie- poczucie bezpieczeństwa? 05.11.10, 22:24
          Ja unikam,gdy czuję się w jakis sposób zagrożona. Z jednej strony to bardzo wygodny sposób, żeby zapaść w 'sen zimowy' i przespac problemy, ale z drugiej... kiedy człowiek sie budzi zaczyna zastanawiac sie, czy nie lepiej bylo rozwiazac to od razu.
          Moze unikanie to sposób na stres? w pewnej ksiazce przeczytalam bardzo ciekawa teorie mowiaca o tym, ze sa 4 typy ludzi i kazdy z nich reaguje inaczej na sytuacje stresowe- jednym z tych typow jest "żółw", który zapewnia sobie poczucie bezpieczenstwa w chowaniu sie i unikanie wszelkich sygnalow ze swiata zewnetrznego, odpycha od siebie nawet cien zagrozenia.
        • mona.blue Re: unikanie? 05.11.10, 23:14
          mausi12 napisała:

          > no dobrze,ale jesli ta decyzja jest bardzo wazna,a ktos nie moze sie zdecydowac
          > -to znaczy,ze mu zalezy na drugiej osobie?jesli nie potrafi dac konkretnej odpo
          > wiedzi,to dlaczego jest to takie trudne?......"to jest za bardzo skomplikowane"
          > ,"nie moge teraz na to odpowiedziec".....co to jest za tak wielki problem,ze po
          > woduje takie odpowiedzi?

          może musi naprawdę realnie poznać druga osobę, aby nie mieć wątpliwości

          a może metoda małych kroków byłaby bardziej odpowiednia, szeregu mniejszych decyzji, które doprowadziłyby w rezultacie do podjęcia tej powaznej decyzji
          • mausi12 Re: unikanie? 06.11.10, 00:30
            ....a co jest dla was wazniejsze?.....to co mowi serce,rozum czy intuicja?
            Dla mnie serce i rozum-mowia,ze ktos klamie i nie chce powiedziec prawdy,ale intuicja mi mowi,ze ktos ma bardzo duze problemy:(
            ponoc rozum i serce-to emocje....a intuicja?Czy zawiodlyscie sie kiedys na waszej intuicji?
            • mona.blue Re: unikanie? 16.08.15, 20:41
              Mausi, zagladasz tu jeszcze? Co u Ciebie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka