remek-2
19.11.10, 19:22
Proszę o radę lub pomoc. Mój mąż jest DDA i z tego wynikają wszystkie problemy.Dwa razy odchodził ode mnie do innej kobiety. Gdy pierwszy raz wrócił do nas (mamy córkę 5 lat) to twierdził, ze nie wytrzymał presji otoczenia. Ja Go wciąż kocham, więc myślałam ,że się ułoży. Nie wytrzymał bez niej i znów zaczął się ukradkiem spotykać.Tym razem ja nie wytrzymałam i postanowiliśmy się rozstać. Niby się wyprowadził, ale często był u nas, jak twierdził dla naszego dziecka. Dużo wtedy rozmawialiśmy, chyba więcej niż kiedykolwiek wcześniej. W Jego nowym związku nie układało się najlepiej.Zaczął mówić,że żałuje, że nas zostawił i wiele innych słów, które świadczyły o tym, że tak jest naprawdę.Może ja chciałam w to tak bardzo wierzyć, że uwierzyłam. Jego stan psychiczny mnie zaniepokoił, bo miał wyrzuty sumienia, nie sypiał po nocach i nie umiał sobie z tym poradzić. Namówiłam go aby skorzystał z pomocy psychologa, choć wcześniej już to proponowałam bez skutku, to się zgodził. Zaczął regularnie chodzić do psychologa. Od niego się dowiedział, że jest DDA. Nadal był z tamtą kobietą.Coraz częściej mówił, że rozumie co zrobił źle i chciałby to naprawić. W końcu chciał wrócić i nie tylko dla naszego dziecka, ale też dla mnie. Myślałam nad tym długo i chciałam dać nam jeszcze jedną szansę. Od dwóch miesięcy jest z nami i znów zaczyna się to co już było.Mąż zamyka się,nie chce rozmawiać. Dodać muszę, że tamta kobieta spodziewa się ich dziecka. Teraz zaczyna mieć wyrzuty sumienia wobec tamtej kobiety, myśli wciąż o niej, bo powiedział mi o tym. Staram się to rozumieć, ale obawiam się, że nie potrafię rozmawiać dobrze. Mam wrażenie,że rośnie między nami przepaść, z której nie potrafię nas wyciągnąć. Mąż teraz powtarza, że to psycholog go tak ukierunkował,żeby wrócił do nas. Boję się że kolejny raz nie zniosę tego co już było, milczenia, obojętności i kolejnego odejścia. Co mam zrobić, jak mam z nim rozmawiać, aby nie krzywdzić, ale też nie dać się podporządkować chorej sytuacji. Nadal go kocham, bo to wartościowy człowiek, chciałabym by nam się udało przetrwać co najgorsze, ale nie wie czy potrafię.