murecc
09.12.10, 14:33
to ja jestem tym szcęścliwym człowiekiem.
nie, żeby w jakimś maniakalnym stanie i podwyższonym nastroju. tak normalnie.
nie musze pracować, bo mam rentę. mieszkanie i inne opłaca mi mops.dostłem na zimę fajną ciepłą kurtkę.
rano sobie wstaję, biore prysznic gwiżdżąc "wonderful life". potem do sklepu po chlebek z pestkami, chuda wędlinka, keczup, jednym słowem zdrowe jedzonko.
sprawdzam pocztę w necie. odpisuję na maile przyjaciół. obiadek sobie gotuję, najlepiej eintopf. tak miło zupka bulka na gazie :)
potem spacerek po mieście. dzień, dobry, dzień dobry, miłego dnia.
wracam, obejrzę tv, zadzwonię do mamusi, co u niej.
na podwieczorek jakiś owoc kupiony na straganie. kolacja. znów net.
sypiam dobrze, spokojnie, bo mam czyste sumienie. nie mam samochodu ani wartościowych rzeczy, to mogę nawet mieszkanie otwarte zostawić.
a wy kochani? chodzicie na terapie, szarpiecie się, miliony mysli w główkach się wam kołaczą. płaczecie jak staruchy w piosence okudżawy, że szarik uletjeł, że muż uszoł itd. a niech leci!