Dodaj do ulubionych

Nie ma to jak

IP: *.unl.edu 16.04.04, 15:43
wypielegnowac wrzod na wlasnej dupie i byc dumnym z tego. tez wrzod to
Komandos, nasz swieta krowa, ktora sama sie nastawia z cyckami do waszych
otwartych pyszczysk. zamiast usunac wrzod, wynajduje sie argumenty przeciwko
temu, co chcialby to zrobic testujac przy okazji jego wiarygodnosc.
bardzo zgrzebna taktyka i strategia. podobnie ma sie rzecz w naszym
sadownictwie gdzie niejednokrotnie ofiara mam mniej praw niz skazany.
znudzilo mi sie zonglowanie pomiedzy kiblami ustawianymi przez tego idiote.
wiem, ze sam nie naleze do najdelikatniejszych na tym forum, ale nigdy
nie posunalem sie do takich permanentnych zdziczen jak ten chory czlowiek.
pamietam, jak pojawil sie na tym forum, wszyscy byli oburzeni takim
zachowaniem. potem, nastapila spiaczka, ten cham przyzwyczail nas do siebie
i to co powinno byc wyrywane jako chwast, zaczelismy pielegnowac jak
malenka konwalijke. Dlaczego ? Nie dlatego, ze mamy jakies cechy Dalai Lamy
czy Matki Teresy, ale dlatego, ze z czasem ofiary zaczynaja bronic swych
ciemiezycieli (znana sprawa w psychologii). I to stalo sie tutaj.
Ginger podsunal mysl kiedys jak traktowac takiego komandosa a dzisiaj poleca
mi glebokie oddechy. Kazdy z nas zalamuje rece nad tym zjawiskiem, ale zamiast
wymyslec cos praktycznego, atakuje sie kogos, kto akurat w tym okresie pobytu
na forum ma zwyczajnie dosc chamstwa. Jest to ciekawe studium psychologiczne.
No to co ? Oddy chamy ?
Imagine.

Obserwuj wątek
    • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 15:59
      > Jest to ciekawe studium psychologiczne.

      Ano ciekawe.
      A najciekawsze jest to jak różne postawy wywołuje zjawisko komandosa - od
      totalnej negacji jego postępowania i napadów słownych na niego za to, do
      zachwytów nad jego postami, uwag o jego prześwietnej inteligencji.
      I wciąż ktoś mości mu drogę na tym forum. Sam, jeszcze nie tak dawno, to
      czyniłeś.

      A Lepper rośnie w siłę...
      • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 16:06
        nie mowie, ze nie. sam mu wyznalem, ze go polubilem, etc. tez mi sie wydawalo,
        ze cieplym slowem, rozmowa mozna do czegos dojsc. rozczarowalem sie jednak.
        ten czlowiek nie ma za grosz szacunku dla nikogo. czy to moja wina, ze poraz
        kolejny zmienilem zdanie na czyjs temat ? my jestesmy problemem czy on ?
        to moze najwazniejsze pytanie jakie powinnismy sobie zadac.
        Imagine.
        • fan_gazety Sprawa jest banalna - po co tyle gadać, skoro... 16.04.04, 16:17
          im mniej reakcji tym lepiej. Sami przyczyniamy się do trwania tego dziwnego
          zamieszania wokół K57. Przeciez to nie warte jest tych tysięcy postów (no,
          proszę - i mój jest kolejnym:-) na ten temat. Jego posty - te z grupy
          wulgarnych_bez_treści - bez reakcji na nie są po prostu niczym. Czy warto o
          niczym prawić i prawić, w nieskonczoność?
          • Gość: az To nie jest banalna sprawa IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 16:28
            > im mniej reakcji tym lepiej. Sami przyczyniamy się do trwania tego dziwnego
            > zamieszania wokół K57. Przeciez to nie warte jest tych tysięcy postów (no,
            > proszę - i mój jest kolejnym:-) na ten temat. Jego posty - te z grupy
            > wulgarnych_bez_treści - bez reakcji na nie są po prostu niczym. Czy warto o
            > niczym prawić i prawić, w nieskonczoność?

            Wąsko widzisz zagadnienie.
            Mi przynajmniej nie idzie o komandosa i jego opinie. W swoim czasie odniosłem
            się do jego postawy i jego postów.
            Obserwuję reakcje tutejszych bywalców, a te często budzą moje zdziwienie, które
            czasem zapodaję na forum.

            A Lepper rośnie w siłę...
            • fan_gazety Pozostane przy swoim 16.04.04, 16:43
              Az, z godnie z tym co napisałem wyżej, nie chce rozwijac wątku na temat K57.
              Fajnie sie z Toba gadało, ale na temat K57 to ja po prostu nie chcę. Dałem
              tylko propozycję dla Imagina i innych - nie reagować.
              • Gość: az Re: Pozostane przy swoim IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 17:03
                > Az, z godnie z tym co napisałem wyżej, nie chce rozwijac wątku na temat K57.

                OK. Nieśmiało przypomnę tylko, że ja również nie o nim chciałbym rozmawiać.

                > Fajnie sie z Toba gadało, ale na temat K57 to ja po prostu nie chcę. Dałem
                > tylko propozycję dla Imagina i innych - nie reagować.

                Dziękuję za pamięć i miłe słowa, fanie. Z wzajemnością :-)
                No i za propozycję. Też tak uważam.
                • komandos57 Re: Pozostane przy swoim 16.04.04, 20:18
                  Gość portalu: az napisał(a):
                  > Dziękuję za pamięć i miłe słowa, fanie. Z wzajemnością :-)
                  > No i za propozycję. Też tak uważam.
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Piekne slowa,czule,namietne,delikatne,wrazliwe,sliczne.Podoba mi sie.Naprawde.
        • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 16:19
          > sam mu wyznalem, ze go polubilem

          Nie pojmuję, dlaczego, za co, można go było polubić.
          Pal licho - polubić. Niech se tak będzie. Nie może to jednak oznaczać braku
          elementarnych wymogów w stosunku do ulubieńca.

          > czy to moja wina, ze poraz kolejny zmienilem zdanie na czyjs temat ?

          Tak, to Twoja wina (zasługa?).
          Co innego zmiana opinii w świetle nowych faktów, doświadczeń. Tu zaś mamy
          sytuację typu constans.

          > my jestesmy problemem czy on ?

          Różni ludzie udzielą tu różnych odpowiedzi.
          Wracam do Ciebie (sorry) - trochę przyczyniłeś się do istnienia problemu.
          • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 16:30
            zgadzam sie z Toba. ale nawet scinajac ludzi, jeden po drugim, nie mialbym prawa
            przy nastepnym cieciu zatrzymac sie, wyznac winy i wiecej nie scinac ?
            to wlasnie robie. zatrzymuje sie. chce odmiany. zle robilem. powinienem
            ignorowac ? wyobraz sobie lokatora spluwajacego na schody po ktorych codziennie
            stapasz do swego mieszkania. co zrobilbys ? omijal plwociny, czyscil za niego,
            wchodzil w nie, zmienil mieszkanie, zadzwonil po zomo czy moze pobil go ?
            a moze probowalbys kilku metod ? nie potepiaj mnie za proby, ok ? gdyby admini
            mieli wiecej respektu dla nas, cos daloby sie wymyslec, nie uwazasz ?
            Imagine.
            • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 16:35
              > nie potepiaj mnie za proby, ok ?

              Zasadniczo nie potępiam Cię. Sam próbowałem. Widzę próby innych.
              Dziwi mnie jedynie, że rok czasu zajęło Ci rozpoznanie sprawy.
              • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 16:40
                sprawe rozpoznalem juz dawno i nie wiem czy pamietasz moje pierwsze wystapienia
                przeciwko komkowi. ale tak jak wszystko ma swe wyzyny i doliny, moj stosunek do
                niego tez podlegal fluktuacji. jednak ciagle przeszkadza mi chodzenie po
                plwocinach i nie rozumiem, dlaczego mam sie na to godzic. teraz mozemy
                swobodnie wymieniac swe poglady. wyobrazasz sobie wejscie tego smoka z
                kalafiorami pomiedzy nasze wypowiedzi ? czy ja sie z kims umawialem na slalom
                gdzie o zakretach decyduje ten idiota ?
                Imagine.
                • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 16:59
                  > wyobrazasz sobie wejscie tego smoka z
                  > kalafiorami pomiedzy nasze wypowiedzi ? czy ja sie z kims umawialem na slalom
                  > gdzie o zakretach decyduje ten idiota ?

                  Oczywiście, że sobie wyobrażam, bo niejednokrotnie tego doświadczyłem.
                  A komandos nie ma mocy decydować o moich szusach.
                  • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 17:15
                    sorry, ze tak przedluzam ten watek i temat. ale co z owymi plwocinami na twej
                    klatce schodowej. ciagle uwazasz, ze plwacz nie ustawia twej drogi do
                    mieszkania ?
                    • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 19:59
                      > sorry, ze tak przedluzam ten watek i temat. ale co z owymi plwocinami na twej
                      > klatce schodowej. ciagle uwazasz, ze plwacz nie ustawia twej drogi do
                      > mieszkania ?

                      Z domem jest trochę inaczej. Tam jest moja własność, moje wydane pieniądze.
                      Tutaj forum jest darmowe, jestem tutaj gościem. Nie podoba mi się to co tu
                      wyczynia komandos. Dałem temu niejednokrotnie wyraz. Liczyłem na podobne zdanie
                      innych, a tu, masz babo placek, reakcje odwrotne od oczekiwanych.
                      Mam do wyboru - odejście lub wymuszona akceptacja obecnego stanu rzeczy.
                      Wybrałem to drugie. Z ciekawością obserwuję tutejszą sytuację.
                      Choć może nie wszystkie tutejsze posty sięgają poziomu Sienkiewicza, to czasem
                      szczypię się z niedowierzaniem, kiedy te posty przeciwstawiane są teściom
                      komandosa - o pojebach, kalafiorach, dyndających cipskach (z orczykami), itd.
                      Zastanawia mnie inna od mojej definicja inteligencji. Eh...

                      A Lepper rośnie w siłę...
                      • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 20:16
                        tu sie z Toba nie zgodze. nie mozemy patrzec na swiat przez pryzmat BO TO MOJE
                        wiec wtedy bede walczyl, a gdy TO NIE MOJE zamienie sie w guru hinduskiego
                        o 120 policzkach. przestrzen internetowa, choc o wiele bardziej subtelna, z
                        pozoru nieczyja, jest naszym wspolnym dobrem i mozesz nie spostrzec jak bedzie
                        okupowana przez innych do tego stopnia, ze nie bedziesz mial prawa wyrazenia
                        swego pogladu. tak dziala i wykorzystuje to faszyzm, owa proznie, tzw, niczyja,
                        nie moja, nie twoja. cisza jest wspolnym dobrem, nieoplute publiczne chodniki
                        tez nim sa.
                        Pozdr, Imagine.
                        • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 20:38
                          > tu sie z Toba nie zgodze. nie mozemy patrzec na swiat przez pryzmat BO TO MOJE
                          > wiec wtedy bede walczyl, a gdy TO NIE MOJE

                          Możemy, możemy. Może nawet powinniśmy?
                          Kto Ci naplótł bzdur, że interesuje mnie los przestrzeni internetowej i innych
                          dóbr ogólnych? Interesuje, bo tu się poruszam, gdzie indziej też się znajduję
                          lub znajdę. Jestem zainteresowany wzrostem dobra na świecie. Starałem się
                          (staram się nadal) czynić to i tutaj. Nikt jednak nie może przywiązać mnie tu
                          (do forum Psychologia) łańcuchem do czasu "naprawy".
                          Ale co ja Ci będę tłumaczył. Przed chwilą ponownie pojawiła się na forum
                          kwintesencja mądrości. Wsłuchaj się w nią z uwagą pokrako, zjebie parchaty,
                          durniu i kretynku, jako inni to czynią.

                          A Lepper rośnie w siłę...
                          • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 20:53
                            jestes pelen sprzecznosci. tu, ze interesuje cie wzrost dobra na swiecie, tam,
                            ze nie interesuje cie los przestrzeni internetowej ... nie wiem, nie chcesz
                            byc przykuty lancuchem, choc nikt cie nie przykuwa, potem kazesz mi sluchac
                            komandosa jak to inni czynia ... nie jasne to wszystko dla mnie.
                            Co jest jasnym wyjasniam teraz: problem naszych i nie tylko naszych czasow
                            polega na tym, ze chowamy glowe w piasek, ograniczajac pole naszej aktywnosci
                            do tego co bezposrednio dotykalne (najlepiej jak z napisem MOJE). jak zaczyna
                            sie trzasc nasza rzeczywistosc, wtedy lapiemy sie za glowe, rany boskie, ze tez
                            tego nie widzielismy ... moim i twoim problemem jest poczucie seperacji i
                            wyizolowania sie z sieci powiazan, w ktorych tak czy inaczej istniejemy.
                            nie bedzie lepiej na tym swiecie, dopoki bol z powodu smierci glodowej malego
                            dziecka w Ugandzie nie bedzie bolem wszystkich. jesli znajdzie sie choc jeden
                            odwracajacy swoj wzrok od tej tragedii, wiekszosc pojdzie za nim.
                            A Lepper rosnie w sile dlatego, ze mu oddajesz swa przestrzen, szeroko pojeta,
                            pustke, ktora on wypelnia za twoim pozwoleniem. To samo robi komandos z
                            przestrzenia internetowa. Bo mu na to pozwalamy.
                            Imagine.
                            • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 21:19
                              > jestes pelen sprzecznosci. tu, ze interesuje cie wzrost dobra na swiecie,
                              tam,
                              > ze nie interesuje cie los przestrzeni internetowej ... nie wiem, nie chcesz
                              > byc przykuty lancuchem, choc nikt cie nie przykuwa, potem kazesz mi sluchac
                              > komandosa jak to inni czynia ... nie jasne to wszystko dla mnie.

                              Żyję na tym świecie i choćby z czysto egoistycznych pobudek zależy mi na tym by
                              był piękny i dobry. Świata całego nie naprawię. Zmieniam świat wokół siebie.
                              Podaję innym swoje wzorce. Chwalę to co jest z nimi zgodnego, piętnuję to co
                              zdecydowanie odstaje od moich wzorców.
                              Chciałbym, by dyskusje na forum były inne niż są teraz. Jednak życia swego na
                              to nie poświęcę. Co proponujesz? Co powinienem uczynić?

                              > moim i twoim problemem jest poczucie seperacji i
                              > wyizolowania sie z sieci powiazan, w ktorych tak czy inaczej istniejemy

                              Nie znasz mnie, nie znasz mojego tutejszego pisarstwa, skoro tak uważasz.

                              > nie bedzie lepiej na tym swiecie, dopoki bol z powodu smierci glodowej malego
                              > dziecka w Ugandzie nie bedzie bolem wszystkich. jesli znajdzie sie choc jeden
                              > odwracajacy swoj wzrok od tej tragedii, wiekszosc pojdzie za nim.

                              Idź precz z tym dodatkowym bólem. Mam dość własnych. Daj mi się nimi zająć.

                              > A Lepper rosnie w sile dlatego, ze mu oddajesz swa przestrzen, szeroko pojeta,
                              > pustke, ktora on wypelnia za twoim pozwoleniem. To samo robi komandos z
                              > przestrzenia internetowa.

                              Niczego nie odstępuję Lepperowi. Nie ma dostępu do mojej przestrzeni.

                              > To samo robi komandos z
                              > przestrzenia internetowa. Bo mu na to pozwalamy.

                              Nie lubię takiego (sorry) pustego pieprzenia.
                              Co to za MY? Ja też?! Ty też?
                              Pozwalamy? Nie tylko. Myślę, że nawet więcej.

                              A Lepper rośnie w siłę...
                              • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 21:34
                                "Idź precz z tym dodatkowym bólem. Mam dość własnych. Daj mi się nimi zająć."
                                ____

                                "Co to za MY? Ja też?! Ty też?"

                                hm ........ widze, ze masz problem z widzeniem zdarzen w szerszej perspektywie.
                                JA jest ciagle w centrum twej uwagi. Skad wiesz, ze twoj bol nie jest w jakis
                                sposob generowany bolami ludzi wogole ?
                                Imagine.
                                • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 21:47
                                  > hm ........ widze, ze masz problem z widzeniem zdarzen w szerszej
                                  perspektywie.
                                  > JA jest ciagle w centrum twej uwagi. Skad wiesz, ze twoj bol nie jest w jakis
                                  > sposob generowany bolami ludzi wogole ?

                                  Widzę, że nie znasz mojej perspektywy.
                                  Tak - JA jest w centrum mojej uwagi.
                                  Dostrzegam i rozumiem po części moje powiązania z innymi, z całością
                                  wszechświata.
                                  Co do generowania bólu - nie wiem. Wiem, że jestem człowiekiem. Odrębną istotą.
                                  Mój wkład w dobro ludzkości to moje dobro (moje dobre zdrowie, samopoczucie,
                                  wiedza, życzliwość, zasobność materialna, ...).
                                  Uważam, że każdy w pierwszym rzędzie powinien zająć się sobą i swoim
                                  najbliższym otoczeniem (rodziną), a dopiero potem zbawiać świat.
                                  • procesor Re: Nie ma to jak 16.04.04, 21:56
                                    Gość portalu: az napisał(a):
                                    > Uważam, że każdy w pierwszym rzędzie powinien zająć się sobą i swoim
                                    > najbliższym otoczeniem (rodziną), a dopiero potem zbawiać świat.

                                    Gdyby każdy tak zrobił świat by był rajem. :))
                                    Ale jak wiadomo rzeczy najprostsze są najtrudniejsze zwykle. Jedno małe
                                    przykazanie, nie, jedno wielkie przykazanie, nawet w wersji dla nie
                                    wierzących "kochaj bliźniego swego jak siebie samego" (byle nie tylsko swych
                                    krewnych) juz załatwia sprawę.

                                    Usmiechnęłąm sie tylko z tego co napisałam. Ale, ale, zdaje sie że ja
                                    optymistką jestem?? ;)
                                    • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 22:02
                                      Jedno małe
                                      > przykazanie, nie, jedno wielkie przykazanie, nawet w wersji dla nie
                                      > wierzących "kochaj bliźniego swego jak siebie samego" (byle nie tylsko swych
                                      > krewnych) juz załatwia sprawę.

                                      Pewnie, że miłość.
                                      Ale nie ślepa i degenerująca.
                                      Nazwałbym ją..., może "konstruktywną"?
                                  • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 22:00
                                    sounds good, sorry jesli urazilem. nawiasem mowiac, powiazania miedzy nami,
                                    czlonkami tej cywilizacji zaczynaja sie tam, gdzie konczy sie nasze widzenie
                                    tego co oczywiste. podobnie jak z gora lodowa. to co widzimy to tylko czubek
                                    (wiem, wiem komandos co powiesz, do tworek takiego).
                                    widzisz, mnie zawsze korcilo by pojsc poza to co widzialne, slyszalne i
                                    wydumane. mam jakies takie wrazenie, ze slizgamy sie po powierzchni jeziora
                                    zwanego zyciem. i to nawet nie to, ze chcialbym siedziec nagle w jednej ze
                                    swych komorek i widziec od podszewki procesy tam zachodzace ... chodzi mi o cos
                                    jeszcze glebszego, o zrozumienie sil, energii, ktore kreuja te procesy,
                                    utrzymuja je w jakiejs inteligentnej i celowej harmonii. Deepak Chopra napisal
                                    kiedys, ze kazda z naszych komorek to maly portal podlaczony do centralnego
                                    komputera, ktory zawiaduje tym wszechswiatem. I wierze w to, ze wszyscy jestesmy
                                    jednoscia, ze tylko w tej, trojwymiarowej rzeczywistosci koniecznym jest
                                    rozroznienie na mnie, ciebie, drzewo, polityke etc. dla celow praktycznych,
                                    rozpoznawczych, by nie wpasc jeden na drugiego...
                                    Imagine.
                                    • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 22:13
                                      > widzisz, mnie zawsze korcilo by pojsc poza to co widzialne, slyszalne i
                                      > wydumane. mam jakies takie wrazenie, ze slizgamy sie po powierzchni jeziora
                                      > zwanego zyciem

                                      Nie Ciebie jednego to korci.
                                      Póki co stoję na gruncie teorii darwinowskiej. Istniejemy także jako gatunek.
                                      Nie wolno nam o tym zapomnieć w dumaniach o duchowości wszechświata (bo nie
                                      będzie komu dumać).

                                      > wierze w to, ze wszyscy jestesm
                                      > y
                                      > jednoscia, ze tylko w tej, trojwymiarowej rzeczywistosci koniecznym jest
                                      > rozroznienie na mnie, ciebie, drzewo, polityke etc. dla celow praktycznych,
                                      > rozpoznawczych, by nie wpasc jeden na drugiego...

                                      Najpierw chleb i woda.
                                      Dalej to wiara. Wierzę, że życie tu i teraz to nie jedyna przygoda w
                                      moim "życiu".
                                      • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 22:23
                                        "Póki co stoję na gruncie teorii darwinowskiej"
                                        ________

                                        tez stalem i to mocno. nie chce tu wchodzic w szczegoly, ale ostatnie wypowiedzi
                                        antropologow sugeruja, ze gdyby nie KOP jaki dostal nasz gatunek od wyzej
                                        rozwinietych istot, to jeszcze okolo 2-3 milionow lat chodzilismy pod drzewami
                                        zbierajac banany zanim doszlibysmy do obecnego poziomu rozwoju.
                                        nie mam nic przeciwko darwinowskiej ewolucji naszych cial, choc zupelnie nie
                                        widzialbym celu w tym z punktu widzenia inteligentnego kreatora, ale coraz
                                        jasniej widze, ze my to nie nasze ciala, ze absurdem byloby wymagac od slepej
                                        materii utrzymania tej skomplikowanej machiny jaka jest czlowiek.
                                        Imagine.
                                        • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 22:46
                                          > tez stalem i to mocno. nie chce tu wchodzic w szczegoly, ale ostatnie
                                          wypowiedz
                                          > i
                                          > antropologow sugeruja, ze gdyby nie KOP jaki dostal nasz gatunek od wyzej
                                          > rozwinietych istot, to jeszcze okolo 2-3 milionow lat chodzilismy pod drzewami
                                          > zbierajac banany zanim doszlibysmy do obecnego poziomu rozwoju.

                                          Nie mam nic przeciwko KOP-om. Być może tak było. Wierzę w latające rakiety w
                                          czasach naszej prehistorii.
                                          Tym niemniej mamy ciała, a te mają swoje prawa.
                                          • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 22:49
                                            piszesz: "mamy ciala". mozesz mi odpowiedziec na pytanie: KTO JE MA ?
                                            nie przejezyczyles sie przeciez, kto jest wiec tym wlascicielem ?
                                            Imagine.
                                            • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 22:57
                                              > piszesz: "mamy ciala". mozesz mi odpowiedziec na pytanie: KTO JE MA ?
                                              > nie przejezyczyles sie przeciez, kto jest wiec tym wlascicielem ?

                                              Oj, to zbyt trudne pytanie.
                                              Nie wiem.
                                              Ale wierzę, że nie jesteśmy jedynie fizycznym stworem, który pojawia się znikąd
                                              i ginie bezpowrotnie.
                                              Czy jestem samoistnym bytem, czy też częścią jakieś całości- who knows?
                                              • procesor chyba nowy watek wam wyszedł? n/txt 16.04.04, 23:03

                                                • komandos57 Re: chyba nowy watek wam wyszedł? n/txt 16.04.04, 23:05
                                                  procesor napisała:
                                                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                                  Coooooooooooo?
                                              • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 23:05
                                                ufff, no, wyciagnalem to co chcialem. ciesze sie ze tak uwazasz. bo wedlug mnie
                                                wlasnie jestesmy spirytualnym bytem ale do tego stopnia zahipnotyzowanym w
                                                swych fizycznych cialach, ze dla wiekszosci to jest jedyna mozliwa
                                                rzeczywistoscia. spojrz dookola. przeciez to wszystko jest duchem/energia o
                                                roznym stopniu skondensowania. nic nie umiera, nic nie ginie bezpowrotnie ...
                                                ale juz zostawie cie w spokoju bo ja to moglbym tak bez konca ... chyba na tyle
                                                juz sie odkrylem tu na Forum.
                                                dobrego weekendu ci zycze.
                                                Imagine.
                                                • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 23:14
                                                  > wszystko jest duchem/energia o
                                                  > roznym stopniu skondensowania. nic nie umiera, nic nie ginie bezpowrotnie

                                                  Juści.
                                                  Ino zadziwia ten różny stan skondensowania u różnych ludzi.
    • procesor Re: Nie ma to jak 16.04.04, 21:52
      Imagine, nie ma co płakac. Jak szczerze wyznajesz miałeś swój niemały udział w
      całej tej aferze. Raz byłeś za raz przeciw.

      Jedyne wyjście to niezauważanie. Nieodpisywanie. Mimo całej (jednak :) )
      sympatii dla Komka nie zaakceptowałam jego zachowania na forum. To mój protest.
      Nie będe bluzgać. Mogę ostrzegać nowych, mogę zgłąszać wątki do kasowania. I to
      robię.

      Ale tez forum w sporym stopniu mi zbrzydło, mniej tu zaglądam i mniej sie
      odzywam. Czasem mnie najdzie jakis temat do dyskusji, ale na myśl o jej
      prawdopodobnym przebiegu odechciewa mi sie zakładania watku. Ma na to wpływ to
      co robi Komek i to jak jest odbierany.

      Szkoda mi nowych i nieświadomych kto zacz KOmandos. Sporo osób pewnie stąd
      znika z jego powodu. :(
      • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 21:56
        > Imagine, nie ma co płakac. Jak szczerze wyznajesz miałeś swój niemały udział
        w
        > całej tej aferze. Raz byłeś za raz przeciw.
        >
        > Jedyne wyjście to niezauważanie. Nieodpisywanie. Mimo całej (jednak :) )
        > sympatii dla Komka nie zaakceptowałam jego zachowania na forum. To mój
        protest.

        Procesorko,
        Czy dostrzegasz swój "niemały udział w całej tej aferze"?
        • procesor Re: Nie ma to jak 16.04.04, 21:59
          Gość portalu: az napisał(a):
          > Procesorko,
          > Czy dostrzegasz swój "niemały udział w całej tej aferze"?

          Masz na myśli to ż eteraz sie odezwałąm, czy to co było kiedyś?
          • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 22:04
            Mam na myśli - kiedyś.
            • procesor Re: Nie ma to jak 16.04.04, 22:25
              Gość portalu: az napisał(a):
              > Mam na myśli - kiedyś.

              ????
              A konkretnie co masz na mysli? O ile pamietam nie zachwycałam sie Komandosem,
              na poczatku raczej próbowałam metod perswazji (chyba że pamięć mnie zawodzi, a
              wyszukiwarki mi sie nei chce uruchamiacx w tym celu).

              Nie ukrywam że nadal mam mieszane uczucia w stosunku do niego. Ale zdecydowanie
              mówie NIE wyzywaniu i opluwaniu forumowiczów. Dziwi mnie powolna reakcja
              adminów/moderatorów. Ciekawe czy jest jakaś metoda na Komka nie polegająca na
              zabanowaniu całego Toronto?? :)
              • qw5 Re: Nie ma to jak 16.04.04, 22:30
                Nie tylko Toronto, trzeba byłoby jeszcze zabanowac Tworki, a może nawet
                Amsterdam... a to juz prawie pół świata.

                • komandos57 Re: Nie ma to jak 16.04.04, 22:58
                  qw5 napisała:

                  > Nie tylko Toronto, trzeba byłoby jeszcze zabanowac Tworki, a może nawet
                  > Amsterdam... a to juz prawie pół świata.
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Caly swiat dostanie bana.Caly swiat.Wtedy tylko ja bede se pisywal dla siebie
                  natym forum,tak jak to czynia nawiedzeni budda i karma.Niech zyje
                  Lepper!!!!!!!!!a Ty qw5,tez zyj.Troche mi przykro.Ale chwilowo zmienilem
                  zainteresowania.Niewiasty z karma mnie interesuja.P
              • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 22:41
                > Ciekawe czy jest jakaś metoda na Komka nie polegająca na
                > zabanowaniu całego Toronto?? :)

                Jest, ale na tym forum niedostępna.
                Z woli niektórych forumowiczów.
                • procesor Re: Nie ma to jak 16.04.04, 23:01
                  Gość portalu: az napisał(a):
                  > > Ciekawe czy jest jakaś metoda na Komka nie polegająca na
                  > > zabanowaniu całego Toronto?? :)
                  >
                  > Jest, ale na tym forum niedostępna.
                  > Z woli niektórych forumowiczów.

                  No to jak, dowiem sie zanim pójdę spac co miałes na mysli mówiąc o moim udziale
                  w tej aferze??
                  • Gość: az Re: Nie ma to jak IP: *.magtel.net.pl 16.04.04, 23:21
                    > No to jak, dowiem sie zanim pójdę spac co miałes na mysli mówiąc o moim
                    udziale
                    >
                    > w tej aferze??

                    Nie miałem na myśli nic szczególnego. Pamiętam, że kiedyś byłaś w "komitywie" z
                    komandosem.
                    Zasadniczo chciałem jedynie wzbudzić Twoją refleksję w temacie złożoności
                    wszechświata, wpływu naszych wszystkich myśli, słów, czynów i zaniedbań na jego
                    (wszechświata) obraz, w tym źródła siły Leppera.
    • Gość: Imagine Re: Nie ma to jak IP: *.unl.edu 16.04.04, 23:16
      buahahahahahahaha, tym sie zegnam na razie.
      Imagine.
    • Gość: Oleńka Re: Nie ma to jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 23:25
      Nie ma to jak ustawić się w roli ofiary :)
    • cossa Re: Nie ma to jak 17.04.04, 00:17
      obrazic sie czy sie nie obrazic...?
      hmmmm...

      pozdr.cossa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka