be81
19.04.04, 19:29
Pewno już ten temat był poruszany tu(czytałam wątki ..jakiś czas temu) ale
zastanawia mnie jakie są wasze główne motywacje , jeśli rozpoczynacie
tzw "zakonczenie z napadami". I czemu jeśli nie posiadamy żadnych motywacji
tak ciężko z tego wybrnąć..Jak sięgam pamięcią mnie motywowały:
- perspektywa wiekszych wydarzen w gronie ze znajomymi, imprezy,sylwestry,
wyjazdy , nowa praca, studia, nowe otoczenie,
-jakiś ciekawy męski obiekt na oku;))
-sprawy zdrowia
-cheć kupowania fajnych ubrań
Teraz zaczełam bez jakiejś szczególnej motywacji.. tzn w sumie tej jednej
najwazniejszej dla siebie- po to aby się skończyła ta obsesja i zaczęło
normalne życie ,nie wiem czy szczesliwsze ale normalne...
a co was motywuje na dzien dzisiejszy aby wyjsc z tego?