Dodaj do ulubionych

Chwila szczerosci...

IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.04.04, 23:35
Pytanie do kobiet: czy wychodzicie za maz po to zeby miec faceta, czy po to
zeby miec dzieci?

Pytanie do facetow: czy zenicie sie po to zeby miec kobiete, czy po to zeby
ona miala wasze dzieci?

Prosze o szczere odpowiedzi, zmiencie nicki jezeli chcecie...
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: Chwila szczerosci... IP: 217.98.107.* 20.04.04, 23:38
      żeby mieć? łee
      • Gość: ryb Re: Chwila szczerosci... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.04.04, 23:47
        patrz odpowiedz do aza :)
    • komandos57 Re: Chwila szczerosci... 20.04.04, 23:39
      Gość portalu: ryb napisał(a):

      > Pytanie do kobiet: czy wychodzicie za maz po to zeby miec faceta, czy po to
      > zeby miec dzieci?
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Sadze ze wiele wychodzi w obawie by nie zostac stara dziewica orleanska.
      A facet.......ja,nie mam zamiaru zmieniac stanu cywilnego.
    • Gość: Chorazy_Orszanski Re: Chwila szczerosci... IP: *.unl.edu 20.04.04, 23:41
      zeby zapopulowac kresy wschodnie. tylko ten jeden cel mi przyswiecal.
      Moge tak pisac, bo i tak nikt nie wie, kto sie kryje pod tym nickiem. No, moze
      Olenka.
      Pan Andrzej Kmicic.
    • Gość: az Re: Chwila szczerosci... IP: *.magtel.net.pl 20.04.04, 23:42
      > Pytanie do facetow: czy zenicie sie po to zeby miec kobiete, czy po to zeby
      > ona miala wasze dzieci?

      Abstrahując od słowa "mieć" [patrz post Richelieu], dlaczego podajesz te dwie
      możliwości jako rozłączne?
      • Gość: ryb Re: Chwila szczerosci... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.04.04, 23:47
        Specjalnie wybralem slowo "miec" a nie "byc z". Bo "byc z" moze trwac cale
        zycie a to sa tylko sporadyczne wyjatki.

        Poniewaz kazda z tych mozliwosci dla kazdej plci co innego oznacza.
        • Gość: Richelieu* Re: Chwila szczerosci... IP: 217.98.107.* 21.04.04, 00:00
          czy to o długość chodzi czy o jakość? łof, mocno penisoopisowe to to

          mieć męża też można całe życie, w dowodzie nazwisko męża, w łazience
          szczoteczka do zębów męża i kapcie pod łóżkiem męża chociaż już nie pod tym
          łóżkiem na którym się śpi

          co innego oznacza, racja. Być z zawsze tak samo znacz, mieć w zależności od
          płci oznacza sponsora, mikser kuchenny, wibrator lub spinkę do krawatu
          • Gość: ryb Re: Chwila szczerosci... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 00:29
            To jest wszystko jedna wielka obluda...byc z kims, miec kogos...po co? milosc? -
            bzdura, raczej presja spoleczna, religia itd. Jedno wielkie klamstwo i
            meczarnia. Typ wiezienia...
    • Gość: Oleńka Ryb, dziecko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 01:21
      Ty chyba masz jakis lekki kryzys egzystencjalny ostatnimi czasy ;))
      • r.richelieu Re: Ryb, dziecko ;) 21.04.04, 01:56
        córa się go po raz pierwszy w życiu spytała "skąd się wzięłam"?
        • Gość: Oleńka Hiba jaka z nieprawego łoża ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 01:59
          Bo ta legalna juz za stara - niedługo na Ryba pytanie "porozmawiamy o chlopcach
          i dziewczynkach?" odpowie "a co chcesz wiedziec tatusiu?" ;)

          dobranoc :))
          • Gość: ryb Co to za teksty??? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 09:28
            Od mojej zony i corki to wara...sa nietykalne, rozumiemy sie RR i Olenko? No, a
            teraz moge Wam powiedziec ze moja corka juz od dawna wie, ze wszystko co zle
            dziejace sie na tym swiecie to tylko i wylacznie wina kobiet. Jas Serdeczny
            nigdy w zyciu nie urodzilby potwora...No co, moze nie?
            • Gość: Oleńka Ryb, czy Ty lewa nogą może wstałeś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 11:56
              Ja się tylko hiham z faktu, że RR Twoją jeszcze-trochę-i-dorosłą pannę ma za
              dziecię :)

              głupi ;))
              • Gość: Richelieu* Re: Ryb, czy Ty lewa nogą może wstałeś? IP: 217.98.107.* 21.04.04, 12:44
                bo skąd się wzięłam niekoniecznie musi znaczyć jak to robią pszczółki. Ot co.
                Mogła dojrzeć do tego by chcieć wiedzieć co było przed

                łof, i tak to się tłumaczę hihi
              • jmx Re: Ryb, czy Ty lewa nogą może wstałeś? 21.04.04, 13:05
                Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                > Ja się tylko hiham z faktu, że RR Twoją jeszcze-trochę-i-dorosłą pannę ma za
                > dziecię :)
                >
                > głupi ;))

                Hm, czemu wiadomości z prywatnej korespondencji poruszać publicznie na forum?
                • Gość: Oleńka ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 13:18
                  Jaką wiadomośc z prywatnej korespondencji???
                  • jmx Re: ????? 21.04.04, 13:29

                    Dotyczącą stanu rodzinnego. Ryb nigdzie nie pisał ile lat ma jego córka więc po
                    twoich postach wyciągam wnioski, że wiesz to z prywatnej korespondencji. Jeśli
                    napisal to tutaj a ja nie zauważyłam to przepraszam.
                    • Gość: Oleńka przeprosiny przyjęte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 13:37
                      Ryb nie raz i nie dwa wpomniał nastoletnie dziecię.

                      Wyciągam z tego wniosek, ze nie czytasz wszystkich postów. A skoro nie czytasz,
                      to się nie spiesz z zarzucaniem ludziom rzeczy nieładnych. Wyabacz mi ton, ale
                      troche mnie wkurza konieczność tłumaczenia, że nie jestem wielbłądem.
                      • jmx kamień z serca ;-) 21.04.04, 14:00

                        Jeśli ktos to sam robi to OK, jeśli ktoś inny to należy się wyczucie - na co i
                        w jakim momencie sobie mozna pozwolić. Myślę, że tego ostatniego tu zabrakło.
                        • Gość: Oleńka Re: kamień z serca ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 14:04
                          Pozwolisz, że się z Tobą nie zgodzę :)
                          • jmx Re: kamień z serca ;-) 21.04.04, 14:11

                            Ależ oczywiście ;-)
                            Jednak decydujący głos w tej sprawie ma Ryb ;-).
                            • Gość: Oleńka Re: kamień z serca ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 14:13
                              to ciekawa teoria ;)
                              również pozwolę sobie się z nią niezgodzić :))))
                              • jmx Re: kamień z serca ;-) 21.04.04, 14:29

                                nikt ze mną się nie chce zgodzić, co za dzień! ;-)))))
                                • Gość: Oleńka Re: kamień z serca ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 14:56
                                  czy kiedy ludzie się z Toba zgadzają nie masz wrażenia, że się mylisz? :DDD


                                  spadam na dłużej :)
              • Gość: ryb Znowu jmx... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 18:39
                Moim sercem mowi, serdecznie pozdrawiam jmx:))) Baaardzo i to baaardzo nie
                lubie jak ktos porusza temat moich najblizszych, nawet zartem. Zawsze bede
                reagowal na takie posty...O mnie, to prosze bardzo, wszystko mozna napisac. Nie
                mam nic przeciwko temu...:)
                • Gość: Richelieu* Re: Znowu jmx... IP: 217.98.107.* 21.04.04, 19:48
                  i znowu nabroiłam, ale to z ignorancji Rybciu
                  • Gość: ryb Re: Znowu jmx... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 20:44
                    Nie ma sprawy, zapomniane :)
                • Gość: Oleńka Re: Znowu jmx... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 19:58
                  Ryb, lubię Cię - jak doskonale wiesz. Dlatego dalej nie będę tego komentować,
                  choć mnie korci i to bardzo.

                  Nie skomentuje również tekstu "wara" pod adresem dziewczyn.
                  Uwazam temat za zamknięty.
                  • Gość: ryb Re: Znowu jmx... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 20:42
                    Dobrze ze nie chcesz komentowac. Chociaz nie, pozwol sobie prosze. Nie moze byc
                    zawsze dobrze, tak bedzie zdrowiej, nawet dla zasady. Teraz pojde cos zjesc i
                    miedzyczasie odpowiednio sie nakrece...korkociag tez znajde.
                    • Gość: Oleńka Ja wiem, co Tobie jest ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 20:51
                      Ty masz tzw.zespół dyplomaty ;D
                      Założę się, że się nie masz zwyczaju kłócić, ale jak już dochodzi do eksplozji,
                      to mury drżą ;)) Zgadłam?

                      :)
                      • Gość: ryb Re: Ja wiem, co Tobie jest ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 21:42
                        No nie, nie wierze, zgadlas :)))
                        • Gość: Oleńka Re: Ja wiem, co Tobie jest ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 22:51
                          No to muv (tu albo mailem) o co Ci chodziło - jeśli chcesz naturalnie :))

                          Bo dla mnie schemat był taki:

                          Ryb (występuje z problemem natury egzystencjalnej)
                          ja: Co ci, dziecię?
                          RR: Pewnie go dziecko pyta o pszczółki.
                          ja: Ale to hiba jakies inne, bo to co było tu zapodane, za duże na pszczółki.
                          Ty: Spadajcie.

                          Więc ja się Ciebie pytam what is up? :D
                          • Gość: ryb Re: Ja wiem, co Tobie jest ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 23:24
                            Jutro ci powiem, rzuc cos na moj stary email bo wszystkie adresy mi wcielo.
                            Dzisiaj ide juz spac, wycieciony jestem troche (to tylko sraczka)...:)
                          • jmx wytłumaczenie publiczne 22.04.04, 03:13

                            Naprawdę nie widzisz nic zdrożnego w rozważaniu cudzych (w sensie: niewłasnych)
                            prywatnych spraw na forum?

                            Facet zadał pytanie i oczekiwał w odpowiedzi przemyśleń forumowiczów na zadany
                            temat a nie dywagacji nad własnym stanem rodzinnym lub psychoanalizy.
                            Zażartowałaś, my to rozumiemy ale pewnych rzeczy się po prostu nie robi, to
                            kwestia wyczucia, delikatności/wrażliwości i smaku.

                            Hm, trochę poważnie wyszło, to nie jest jakieś pouczanie, po prostu opinia na
                            ten temat.
                • jmx Re: Znowu jmx... 22.04.04, 03:17

                  Rybciu, gdybyś Ty wiedział jaki miałam okropny dzień dzisiaj... a tu takie
                  słowa... dziękuję :-)))*
            • Gość: Oleńka p.s. :))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 12:55
              "legalna za stara" = przecież CÓRKA legalna za duża na takie pytania, o jakie
              ją RR podejrzewa!


              hihi ;)
    • fan_gazety Wiesz, to trochę lat temu już było... ale 21.04.04, 06:50
      chyba nie żeniłem się "po coś". W stanie często prowadzącym do małżeństwa,
      zwanym zakochaniem, prowadzenie analizy skutków jest podobno nie możliwe :-).
      Zgadzam się z tym. Żywioł, ot co.
    • zlewozmywak1 Re: Chwila szczerosci... 21.04.04, 09:56
      Ja to normalnie poszedłem na całosc z laska która przez kilka latkreciła mnie
      najbardziej ze wszystkich . Zajęło mi to troche czasu, bo ona znowu fokuzowała
      sie na innym gościu. Poczekałem, przymierzyłem i gooooooooool. Dziecko sie
      zaległo z szaleństwa i kto by sie tym przejął. Więc w której kategorii
      wystepuję ?
      • Gość: ryb Re: Chwila szczerosci... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 10:05
        Więc w której kategorii
        > wystepuję ?

        Mysle ze w kategorii "Niech Bog ma Cie w swojej opiece", bo ten gosc wkrotce
        idealem bedzie...
        • zlewozmywak1 Re: Chwila szczerosci... 21.04.04, 10:25
          Jakby był ideałem to nie było by mnie, skoro już mamy te chwile szczerości.
          • Gość: ryb Re: Chwila szczerosci... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 10:45
            wlasnie o szczerosc mi chodzi. Dzieki.

            PS. spadam do pracy, wroce pozniej...chyba
    • j_ar Re: Chwila szczerosci... 21.04.04, 10:02
      > Pytanie do facetow: czy zenicie sie po to zeby miec kobiete, czy po to zeby
      > ona miala wasze dzieci?

      ani jedno ani drugie, oba ww. powody mamy nie zeniac sie


      > Prosze o szczere odpowiedzi, zmiencie nicki jezeli chcecie...

      aa..wlasnie...
      podpisal
      kazio
    • Gość: inka_s Re: Chwila szczerosci... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.04.04, 11:17
      Gość portalu: ryb napisał(a):

      > Pytanie do kobiet: czy wychodzicie za maz po to zeby miec faceta, czy po to
      > zeby miec dzieci?

      Skoro tak stawiasz sprawę - to ani z tego powodu, ani z tego.
    • jmx Re: Chwila szczerosci... 21.04.04, 13:00

      Hm, ciekawe pytania...
      Myślę, że ludzie, którzy się pobierają chcą po prostu spędzić ze sobą resztę
      życia, inne sprawy są na dalszym planie. W "obecnych czasach" mieć faceta i
      dzieci można i bez ślubu więc to chyba nie jest główny powód zaślubiania.

      To tyle mojej szczerości ;-)
      • kvinna podobnie... 21.04.04, 13:18
        To byłoby zbyt proste - wychodzić za mąż dla "mania" dzieci.
        Chyba chodzi mi o spotkanie mądrego, ciekawego i takie tam. Towarzysz życia,
        że tak górnolotnie...
      • ivek Cześć Dżem, cześć Kvinna :) 21.04.04, 13:35
        jmx napisała:

        > Myślę, że ludzie, którzy się pobierają chcą po prostu spędzić ze sobą resztę
        > życia, inne sprawy są na dalszym planie. W "obecnych czasach" mieć faceta i
        > dzieci można i bez ślubu więc to chyba nie jest główny powód zaślubiania.

        Dobrze powiedziane. W Łuku Triumfalnym pieknie kiedys napisal E.M. Remarque
        'kochac to znaczy chciec sie z kims zestarzec...'
        pozdrawiam,
        Ivek
        • kvinna Heja! 21.04.04, 13:43
          ~To ja też cytat: pokochałem ją, bo nie bała się ze mną moknąć na deszczu i
          lubiła babeczki kokosowe.
          • ivek Re: Heja! 21.04.04, 13:45
            kvinna napisała:

            > ~To ja też cytat: pokochałem ją, bo nie bała się ze mną moknąć na deszczu i
            > lubiła babeczki kokosowe.

            eee ja w kwestii formalnej, a czy nie bardziej interesujace sa takie kobialki,
            co tez lubia babeczki?

            • kvinna zbaczasz z tematu ;) 21.04.04, 13:50
              Pono tak.
              Liczy się w końcu Człowiek, nie? ;)
              • ivek Re: zbaczasz z tematu ;) 21.04.04, 13:59
                kvinna napisała:
                > Liczy się w końcu Człowiek, nie? ;)

                ja, jako humanista* nie moge myslec inaczej

                *chyba nie musze mowic, w jakim kontekscie i w jakim filmie tego sformulowania
                uzyto prawda?
                • kvinna musisz 21.04.04, 14:02
                  Jestem kinomanką, ale niekoniecznie na wyrywki ;)
                  • ivek Re: musisz 21.04.04, 15:26
                    Jerzy Stuhr w Seksmisji prasuje reka przescieradlo i takim tekstem zaczyna
                    sciemniac jedna Lole w kolorze blond...

                    • kvinna Lamia jej było? :) 21.04.04, 15:29
                      A później pyta: Mam Cię głaskać, czy nie głaskać?

                      :)

                      Dobrą masz pamięć :)
                      • ivek tak! wiedzialem, ze na L !!! 21.04.04, 15:42
                        no, no nie poznaje koleżanki

                        >Dobrą masz pamięć.
                        Ty tez. To jest bardzo praktyczny cytat zreszta, a zwlaszcza w tego typu sytuacjach.
                        ciacho / bez odbioru (dzisiaj przynajmniej)
                        Aj.
                        • kvinna też uważam, że praktyczny :) 21.04.04, 15:52
                          Ale sprawdź małpkę. Zadałam Ci pytanko filmowe.

                          Papa.
        • jmx Czeeeee.... :) 21.04.04, 14:35

          ść :-)
          Remarque fajne rzeczy pisał...
          (jeśli to poszło dwa razy to sorry ;-))
    • ivek Chwila nieszczerosci... 21.04.04, 13:31
      Gość portalu: ryb napisał
      >czy zenicie sie po to zeby miec kobiete, czy po to zeby
      > ona miala wasze dzieci?

      khhrrrrrrr blad

      ozenielem sie, bo moja najlepsza z zon, znala repertuar faith no more, a nawet
      fragmetarycznie tekts edge of the world FNM wlasnie, czym mnie zdobyla, zdaje
      sie dozgonnie. Chociaz teraz slucha norah jones albo inne easy listening, to
      jednak pamieta sie te pierwsze wrazenia najbardziej... ;)

      A tak w ogole to skad to zaczepno-odporne* pytanie?

      kevi
      *Odporne bo dales Ryb jasno do zrozumienia, ze o Twojej wybrance i coorce nie
      chcesz rozmawiac.
      • kvinna na forum Kobieta z kolei 21.04.04, 13:35
        piszą, dlaczego właśnie się NIE WIĄZAĆ.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12083826&v=2&s=0

        Pozdrowienia dla y., mądre.
        • jmx Re: na forum Kobieta z kolei 21.04.04, 13:57
          kvinna napisała:


          Mądre ale ttroszkę infantylne, powiedziałabym - młodzieńcze. Szczególnie to o
          spontaniczności. Miłość to nie tylko emocje, uczucie; dojrzała miłość do
          partnera (niech mi Marusia wybaczy ;-)) wymaga, żeby robić nie tylko co się
          chce dla siebie ale także trzeba patrzeć co jest dobre dla drugiej strony i to
          zrobić nawet jeśli niekoniecznie się chce. Uprzedając pytanie - wszystko tkwi w
          odpowiednich proporcjach jednego i drugiego ;-)
          • kvinna wiesz coo... 21.04.04, 14:07
            Nie czytałam w całości, druknęłam i do domku zabiorę.
            Podobała mi się wypowiedź ydoriusa o spontanie.
            Od siebie dodam, że obiło mi się o uszy "o facecie, który czasem do domu przez
            okno wchodził, aby nie było nudno".
            Za.

            Tak przy okazji: kupujecie chlebek ciągle w tym samym sklepie? ja - nieee, bo
            nudzi mi się ;)

            • jmx Re: wiesz coo... 21.04.04, 14:20

              Przeczytaj sobie ostatnie zdanie z mojego poprzedniego postu ;-).
              Chodzi o proporcje, a jeśli jedna strona zaczyna się czuć źle ze
              spontanicznością drugiej to coś jest nie tak? Spontaniczność, że razem robimy
              coś szalonego i zwariowanego jest fajna i potrzebna, spontaniczność, że w
              każdej chwili niemal bez słowa mogę zostać sama nie służy niczemu dobremu.
              Jasna sprawa - papier poczucia bezpieczeństwa nie da, ale mam wrażenie, że
              autorce tamtego wątku nie chodziło stricte o papier a o deklarację mężczyzny,
              że chce z nią być; a to można osiągnąć i bez USC. Z drugiej strony - jeśli coś
              dla mnie jest obojętne a jest ważne dla kogoś kogo kocham to czemu mam się na
              to nie zgodzić?
              • kvinna sorry, jam 21.04.04, 14:29
                Piszę z pracy, więc chwilami czuję się jak Napoleon ;) i stąd gubienie sensu.
                I skrótowość.
                Masz rację. Proporcje.

                Czytałaś może "Związki i rozwiązki miłosne"? Miła rozmowa psychologa
                Wiśniewskiego Andrzeja bodajże, z Grocholą Katarzyną. Tam sporo o tym.
                Plus o różnorodnych rolach w związku.
            • jmx ps 21.04.04, 14:28

              Gdy się z kimś (za)mieszka i traktuje wspólne życie poważnie to zmienia się
              optyka patrzenia (niegramatyczne ;-)) na pewne sprawy. A traktowanie miłości
              jako wiecznej zabawy i "spontanu" może narobić więcej szkody niż pożytku w
              późniejszym życiu.

              Ale "Ygrekowski" młody jeszcze to można mu wybaczyć, tak za dziesięć-piętnaście
              lat pewno co innego będzie mówił ;-)).
              • kvinna ciekawie piszesz, ale niekoniecznie się z Tobą 21.04.04, 14:36
                zgadzam.
                Wspólne zamieszkanie...prowokacyjnie: czy to nie gubi "spontaniczności"?

                Moje rozumienie "spontanu" = twórcze podejście do życia, siebie, partnera +
                odpowiedzialność.
                • jmx a proszę bardzo ;-) 21.04.04, 14:44
                  kvinna napisała:

                  > zgadzam.
                  > Wspólne zamieszkanie...prowokacyjnie: czy to nie gubi "spontaniczności"?
                  >
                  > Moje rozumienie "spontanu" = twórcze podejście do życia, siebie, partnera +
                  > odpowiedzialność.

                  No. A teraz się zastanów czy to drugie musi wykluczać pierwsze?
      • Gość: Oleńka Re: Chwila nieszczerosci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 13:44
        > ozenielem sie, bo moja najlepsza z zon, znala repertuar faith no more,

        to je pikne ;D
        • ivek Witaj GF nie bardzo off topic specially for Ya :) 21.04.04, 13:56
          Żona mówi do męża:
          Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy? Na to mąż odpowiada:
          Może minutą ciszy?!

          Siedzi facet przy grobie i krzyczy:
          Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć!
          Podchodzi drugi i pyta
          Panie Kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?
          Pierwszego męża mojej żony.

          Małżonek wraca cichaczem, późno do domu.
          Która godzina? -pyta zaspana żona.
          Dziesiąta - odpowiada mąż.
          Tak? Słyszę że właśnie bije pierwsza...?
          No przecież zera nie może wybić, kochanie...

          Malarkę Marię Corelli zapytano kiedyś, dlaczego nie wyszła za mąż.
          Nie widziałam potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje. Rano pies szczeka, w
          południe papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca późno do domu.

          Rozmowa dwóch kumpli:
          Powiedz Karol, kto cię poznał z twoją żoną?
          To był przypadek, nawet nie ma kogo winić.

          Kobieta pyta męża:
          Dlaczego nasz sąsiad tak klnie?
          Albo mu pies uciekł, albo żona wróciła...

          Mąż dzwoni do żony i pyta:
          Czy to ty kochanie ?
          Tak, a kto mówi?

          Co to jest bigamia?
          Jak się ma o jedną żonę za dużo.
          A monogamia?
          To samo.

          • Gość: Oleńka :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 14:01
            Do zaniku poligamii przyczyniac sie też może trudna do zaakceptowania liczba
            teściowych ;)

            > Mąż dzwoni do żony i pyta:
            > Czy to ty kochanie ?
            > Tak, a kto mówi?


            Pozwolisz, że w ten kanał wpuszczę mojego niemęża przy najbliższej
            okazji ;))))))))))
            • ivek Re: :))))) 21.04.04, 15:20
              Gość portalu: Oleńka napisał(a):
              > Pozwolisz, że w ten kanał wpuszczę mojego niemęża przy najbliższej(..)

              sure, ale to juz pikne nie bedzie, co najwyzej smieszne.


              • Gość: Oleńka Re: :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 20:01
                Spoko, to etyk humorystyczny ;)
                Uważa za wspaniałe to, co jest wesołe ;))
      • Gość: ryb Re: Chwila nieszczerosci... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.04.04, 18:45
        To byly pytania tylko i wylacznie do forumowiczow, bez wlaczania w to
        najblizszych. Oczekiwalem ogolnych odpowiedzi a nie detali...
    • cossa Re: Chwila szczerosci... 21.04.04, 22:08
      wydaje mi sie, ze wiem
      ale chyba nie do konca
      wiec niech pozostanie
      "nie wiem" :)

      pozdr.cossa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka