naimad24
25.01.11, 18:12
Kurcze dziwna sprawa... Nie tak dawno przyszedł Nowy Rok, a wraz z nim postanowienia. Z moich noworocznych postanowien wychodziły zazwyczaj nici.... jednak plany na przyszłość każdy ma..
8-10 lat temu gdy chodziłem do liceum, działałem jak dobrze chodząca maszynka. Wstawałem o 5 rano do pracy, na 14 szedłem do szkoły wieczorowej, każdą wolna chwile przeznaczałem na nauke, bieganie czy ksiązki. Byłem zabiegany i nie starczało mi na nic czasu, ale sprawiało mi to dużą satysfakcję. Lubiałem r ealizowac plany, które wymagały ode mnie dużego nakładu czasu i wysiłku.
Teraz jestem w sytuacji, że nic mi nie wychodzi, brak mi siły na jakiekolwiek działanie. Na przykład mam zamiar zapisac sie na siłownie, ale (wiem, ze to głupie) boje się, że ludzie będa sie na mnie gapić i smiac sie ze coś robie nie tak ; chce rzucić palenie (ktore mnie wykańcza), ale z góry zakładam że mi sie nie uda.
Jesli nie jestem w pracy (która de facto nie sprawia mi satysfakcji), to wolne chwile spędzam na spaniu i oglądaniu odmóżdżających programów w TV. Nie potrafie skoncentrować uwagi na czytaniu książek ; jakkolwiek nie byłaby ciekawa, po max 20 stronach odkładam na półke i wracam do niej po kilku dniach. Kilka lat wstecz "pożerałem" gazety i ciekawa literaturę.. nie to co teraz ...
Stałem się leniwy,a czas uciea mi przez palce... Co mi jest?
Zapewne mam ambicje oraz plany, ale brakuje mi odwagi do działania, paraliżuje mnie uczucie stresu, nie dlatego, że mógłbym zmienic swoje zycie na lepsze, lecz dlatego, że brakuje impulsu aby coś kopnąc do przodu.
I stąd mooja prośba do Was drodzy forumowicze.
Jak wrócić do siebie sprzed kilku lat, ja zmienić swoje nastawienie, jak się zmotywowac do działania.
Jesli to co napisałem nie jest stekiem bzdur bardzo prosze o rade. Z góry wielkie dzieki :)