Dodaj do ulubionych

Zaufanie/Oddanie

06.02.11, 16:19
Do jakiego stopnia możliwe jest zaufanie w związku?

Na czym polega wg Was oddanie siebie w związku, bycie darem dla drugiego?
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: Zaufanie/Oddanie 06.02.11, 18:38
      Dlaczego darem?

      Z tego co widzę to dziewczyny dają facetowi tyle na ile zasłużyli i na odwrót tak samo :) Zaufanie też się buduje sprawdzając się w życiu i na ile można na sobie polegać.

      Niektórzy są z góry na coś nastawieni i nie potrafią obserwować drugiego człowieka obiektywnie. Zazdrość, brak zaufania, niepewność, a to wszystko z nastawienia a nie z doświadczenia. Takie coś nie ma sensu.
    • sabinac-0 Re: Zaufanie/Oddanie 06.02.11, 19:55
      mona.blue napisała:

      > Do jakiego stopnia możliwe jest zaufanie w związku?
      >
      Do rozsadnego.

      > Na czym polega wg Was oddanie siebie w związku, bycie darem dla drugiego?

      Na powstrzymaniu morderczych instynktow po uslyszeniu tekstu "jestes jak twoja matka" :P
      • coelka Re: Zaufanie/Oddanie 06.02.11, 20:03
        na tyle by nie zatracic siebie, by pamietac o swoich potrzebach pragnieniach, marzeniach, trzeba brac i dawać jak jak ktoś chce za duzo dawać to tez nie bedzie szczęsliwy, ooczywiscie wspierac trzeba szczególnie w chwilach słabości, ale nie wolno stac sie niewolnikiem
      • to.niemozliwe Re: Zaufanie/Oddanie 06.02.11, 21:01
        A to nie byl komplement? ;-)
        • sabinac-0 Re: Zaufanie/Oddanie 06.02.11, 21:47
          to.niemozliwe napisał:

          > A to nie byl komplement? ;-)

          NIE!!!!!!!!!!!!
          Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...
      • mona.blue Re: Zaufanie/Oddanie 06.02.11, 21:07
        sabinac-0 napisała:

        > > Na czym polega wg Was oddanie siebie w związku, bycie darem dla drugiego?
        >
        > Na powstrzymaniu morderczych instynktow po uslyszeniu tekstu "jestes jak twoja
        > matka" :P

        :))) oj, strzeliłabym focha
        • to.niemozliwe Re: Zaufanie/Oddanie 08.02.11, 18:20
          Ty nie strzelaj focha, tylko kombinuj, zeby Twoje corki nie strzelaly jak cos takiego uslysza...:-D
    • yag-nik Re: Zaufanie/Oddanie 06.02.11, 20:59
      mona.blue napisała:

      > Do jakiego stopnia możliwe jest zaufanie w związku?

      Nowa osoba = czysta kartka (co nie znaczy bezgraniczne oczywiście)
      Jeśli owa osoba postanowi ją poplamić moim brakiem zaufania... niestety w moim przypadku wymazanie będzie niemożliwe.

      > Na czym polega wg Was oddanie siebie w związku, bycie darem dla drugiego?

      Darem? Nie da się komuś oddać w 100% jeśli chce się przeżyć :-)
    • cynta Re: Zaufanie/Oddanie 08.02.11, 17:52
      Zaufanie to twoj wybor, na tyle na ile ty chcesz to zrobic i potrzebujesz. Ja sie dalam wozic 24 lat na otwartosci i zaufaniu i znow ufam bezgranic... taka jestem po prostu.

      Darem? To ciezko niesc.. a moze wspol? polowka, Tym Drugim Czlowiekiem, co by razem do wlasnych celow?, i ciagle dawanie i branie ...
    • shane-nelie Re: Zaufanie/Oddanie 09.02.11, 15:13
      Oddana bylam, mowilam kochalam, kocham i zawsze bede kochac, wierzylam.
      On jednak w tym czasie, co jeszcze w sobie wiare pokladalam zrobil 4 dzieci innej w ciagu 3 lat. Jedyne co mnie dzis cieszy, to jet to, ze ogolilam go z kasy ile sie dalo i jak sie tylko dalo.
      Komu pisane jest szczescie? Mianowicie takiej, co sie odpowiednio wyku..., a pozniej osiadzie na bezpiecznym ladzie.
      • kalllka Re: Zaufanie/Oddanie 09.02.11, 15:38
        hym,
        to jakis kalibabka byl. musialyscie z ta "inna" mieszkac blisko siebie skoro tamtej czworke zrobil.ale Tobie nic.
        wybacz, opisalas tak dramatycznie swoje umiejetnosci golenia izze uwazam iz kasa to dla Ciebie w rewanzu za straty moralne - za malo. powinnas osiasc ( dozywotnio i w kajdankach) na bardzo bezpecznym londzie.
        • adriana_ada Re: Zaufanie/Oddanie 09.02.11, 16:51
          kalllka napisała:

          > hym,
          > to jakis kalibabka byl. musialyscie z ta "inna" mieszkac blisko siebie skoro ta
          > mtej czworke zrobil.ale Tobie nic.
          > wybacz, opisalas tak dramatycznie swoje umiejetnosci golenia izze uwazam iz ka
          > sa to dla Ciebie w rewanzu za straty moralne - za malo. powinnas osiasc ( dozy
          > wotnio i w kajdankach) na bardzo bezpecznym londzie.

          Nic nie wroci zycia temu czlowiekowi, ktoremu to zycie odebrala.
          Dziwne tylko, ze oficjalna wersja bylo, ze zginal w katastrofie lotniczej.

          Ale zgadzam sie z Toba w 100%
          • sabinac-0 Re: Zaufanie/Oddanie 09.02.11, 17:06
            Chyba ci sie cos, Adziu, pochrzanilo...
            • adriana_ada Re: Zaufanie/Oddanie 10.02.11, 15:57
              sabinac-0 napisała:

              > Chyba ci sie cos, Adziu, pochrzanilo...

              Wiadomo, a przy okazji snilo mi sie, ze ojciec faceta do dzis z niecierpliwoscia czeka az ja trafi ...
        • adriana_ada Re: Zaufanie/Oddanie 10.02.11, 19:27
          kalllka napisała:

          > hym,
          > to jakis kalibabka byl. musialyscie z ta "inna" mieszkac blisko siebie skoro ta
          > mtej czworke zrobil.ale Tobie nic.
          > wybacz, opisalas tak dramatycznie swoje umiejetnosci golenia izze uwazam iz ka
          > sa to dla Ciebie w rewanzu za straty moralne - za malo. powinnas osiasc ( dozy
          > wotnio i w kajdankach) na bardzo bezpecznym londzie.

          Mam dla Ciebie dwie wiadomosci, dobra i te zla.
          Dobra wiadomoscia jest to, ze znaleziono jej miejsce w szpitalu psychiatrycznym. Takie calkiem sympatyczne miejsce, przemily personel, z ktorym byc moze uda jej sie zaprzyjaznic, lokatorzy tez w porzadku:)

          A teraz ta zla wiadomosc. Orzeczono przymusowy pobyt w szpitalu, jednak bez wyznaczonego terminu:(

          Wspolokatorom serdecznie wspolczuje, personel sobie z pewnoscia poradzi.
    • xciekawax Re: Zaufanie/Oddanie 10.02.11, 16:49
      Jezeli nie jestes naiwna to czym wiecej poznajesz partnera, jego moraly, przypatrujesz sie jak traktuje rodzine, ludzi nad i pod soba, jak reaguje w bardzo stresowych sytuacjiach - tym bardziej nabierasz zaufania (jezeli twoje obserwacjie sa pozytywne).

      Bycie darem... troszke smieszne pojecie. Nie chcialabym aby moj partner sie "oddawal" w zwiazku, wolalabym aby po prostu byl jaki by byl - a ja bym to doceniala i cieszyla sie tym. I chcialabym aby partner tak myslal o mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka