ikcort
15.02.11, 08:55
Od jakiegoś czasu niemal każdej nocy mam sen o tym, że kogoś biję. Mimo że odczuwam litość i już nie mam serca faceta lać po twarzy, robię to dalej. A on się nie chce poddać. Dzisiejszy sen był jeszcze lepszy: noc, bliżej nieokreślona willa w lesie, a ja sobie w najlepsze morduję jakiegoś człowieka nożem, w dodatku skubany coś nie chce umrzeć mimo moich usilnych zabiegów.
I ciągle takie sny.
Dodam może, że gdy akurat nie śpię, jestem człowiekiem arcyłagodnym i o miękkim sercu, muchy bym, jak to się mówi, nie skrzywdził. Skąd nagle takie sny?